IV SA/Wr 337/14

WyrokWSA we Wrocławiu2014-12-19

Skład orzekający: Ryszard Pęk, Wanda Wiatkowska – Ilków, Alojzy Wyszkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej jest zobowiązany do zameldowania osoby na pobyt stały w lokalu, jeśli osoba ta faktycznie w nim przebywa z zamiarem stałego pobytu, mimo braku zgody właściciela lokalu i braku tytułu prawnego do lokalu?
Ratio decidendi
Zameldowanie ma charakter ewidencyjny i służy jedynie potwierdzeniu faktu pobytu osoby w danym lokalu, nie rodząc żadnych uprawnień do lokalu ani nie będąc zależnym od prawa do lokalu czy zgody właściciela. Obowiązek meldunkowy polega na zameldowaniu się w miejscu pobytu stałego lub czasowego, a celem ewidencji ludności jest odzwierciedlenie faktycznego zamieszkiwania i przebywania osób pod danym adresem. W związku z tym, jeśli osoba faktycznie przebywa w lokalu z zamiarem stałego pobytu, organ jest zobowiązany do jej zameldowania, nawet jeśli właściciel lokalu nie wyraża na to zgody.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. B. na decyzję Wojewody D., która utrzymała w mocy decyzję Wójta Gminy o zameldowaniu A. B. na pobyt stały w lokalu należącym do jej byłego męża, skarżącego. Skarżący kwestionował fakt stałego zamieszkiwania byłej żony w lokalu, podnosząc, że przebywa ona tam jedynie sporadycznie i nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości. Organ administracji, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym przesłuchaniu świadków i oględzinach lokalu, ustalił, że A. B. faktycznie zamieszkuje w lokalu z zamiarem stałego pobytu, posiada tam swoje rzeczy osobiste i meble, co uzasadniało wydanie decyzji o zameldowaniu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Ryszard Pęk, Sędziowie Sędzia WSA Wanda Wiatkowska – Ilków (spr.), Sędzia WSA Alojzy Wyszkowski, Protokolant starszy referent Katarzyna Leśniowska, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 19 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Wojewody D. z dnia [...] stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie zameldowania na pobyt stały oddala skargę. Decyzją z dnia [...] stycznia 2014 r., nr [...], Wojewoda D. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 47 ust. 2 w związku z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (t.j. Dz. U. nr 139 z 2006 r., poz. 993 ze zm.), dalej: ustawa, po rozpatrzeniu odwołania A. M.-S. - pełnomocnika A. B., dalej zwanego też skarżącym, od decyzji Wójta Gminy W. M. nr [...] z dnia 12 listopada 2013 r. orzekającej o zameldowaniu A. B. na pobyt stały w lokalu przy ul. [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wydanej decyzji Wojewoda D. wskazał na następujący stan faktyczny i prawny sprawy. Postępowanie administracyjne w sprawie zameldowania A. B. na pobyt stały w lokalu przy ul. [...] wszczęte zostało w dniu 12 czerwca 2013 r. na wniosek ww. osoby. Wnioskodawczyni wyjaśniła, że budowała wskazaną nieruchomość ze swoim ówczesnym mężem A. B. w czasie trwania ich małżeństwa, ale właścicielem domu jest obecnie były mąż. Poinformowała ponadto organ gminy, że zamieszkuje w tym lokalu od około 20 lat, ma w nim wszystkie swoje rzeczy, meble i całe wyposażenie, ale A.B. nie wyraża zgody na jej zameldowanie w przedmiotowym mieszkaniu. Do wniosku załączyła formularz "Zgłoszenia pobytu stałego" bez potwierdzenia faktu pobytu przez osobę dysponującą tytułem prawnym do lokalu. Jednocześnie jako świadków w sprawie wskazała sołtysa wsi P. – J. S. oraz I. D.. Organ gminy na podstawie posiadanej ewidencji właścicieli i władających potwierdził, że tytuł prawny do spornego lokalu przysługuje A.B., po czym do obu stron postępowania zostało skierowane zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego. Następnie wezwano świadków: wskazaną przez wnioskodawczynię I.ę D. oraz osoby mieszkające w sąsiedztwie przedmiotowej nieruchomości – Z. Z. i M. C.. W dniu 2 lipca 2013 r. sołtys J. S. złożył pisemne oświadczenie, iż zna A. B. i potwierdził, że mieszka ona na parterze spornej nieruchomości. Następnego dnia przesłuchano do protokołu Z. Z., która oświadczyła, że czasami widuje wnioskodawczynię w lokalu pod ww. adresem. W dniu 5 lipca 2013 r. do urzędu gminy wpłynęło pismo od M. C., która wyjaśniła, że zna A. B. z widzenia, ale od dłuższego czasu jej nie widziała i nie wie, czy osoba ta nadal mieszka w przedmiotowym lokalu; powyższe wynika z faktu, iż zajęta jest ona pracą (wychodzi z domu przed godz. 7, a wraca około 17) i nie utrzymuje żadnych kontaktów z sąsiadami, ani nie interesuje jej ich życie prywatne. W dniu 9 lipca 2013 r. organ gminy otrzymał pismo od skarżącego, w którym nie wyraził on zgody na oględziny lokalu ani na zameldowanie w swojej nieruchomości A.B.. Wyjaśnił jednocześnie, iż w domu tym zameldowany jest tylko on z żoną i nieletnią córką, a wnioskodawczyni jest dla niego osobą obcą i nigdy nie była zameldowana w tym lokalu. Poinformował ponadto, że była żona otrzymała od niego pismo wzywające do opuszczenia bezumownie zajmowanego mieszkania wraz z całym swoim majątkiem, ale nie wywiązała się z tego zobowiązania, dlatego ponownie wysłał jej pismo w tej sprawie i wezwanie do zapłaty za korzystanie z lokalu. Kopie tych wezwań (adresowane na ul. [...]) załączył do swojego pisma, a w uzasadnieniu wezwania z dnia 10 kwietnia 2013 r. znajdowało się stwierdzenie, że "Pani A. B. od 6 lat zajmuje bez żadnego tytułu prawnego nieruchomość położoną w [...]". Skarżący zarzucił także byłej żonie zakłócanie miru domowego poprzez uniemożliwienie wejścia do domu jego obecnej żonie i córce oraz wyrzucanie jego gości z domu i ubliżanie członkom jego rodziny, co może potwierdzić Policja, która interweniowała w powyższym zakresie. Dodał też, że został pobity w domu, czego świadkiem była córka, która ma teraz uraz psychiczny. Na dowód powyższego załączył opinię psychologa szkolnego, w której napisano, iż dziecko było "świadkiem kłótni swojego ojca z przyrodnim bratem. Brat przyjechał do swojej matki, która nadal mieszka w domu swojego byłego męża". Ponadto wyjaśnił, że zlecił adwokatowi prowadzenie sprawy przeciwko A. B. o wydanie spornej nieruchomości. W dniu 23 lipca 2013 r. do protokołu w charakterze świadka został przesłuchana I. D., która potwierdziła, że A. B. zamieszkuje w spornej nieruchomości od około 20 lat, ma tam swoje rzeczy osobiste oraz meble. Realizując wynikający z art. 10 § 1 k.p.a. obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania, w dniu 24 lipca 2013 r. organ skierował do stron pismo informujące o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do tych dowodów przed wydaniem decyzji przez organ. Skarżący po zapoznaniu się z aktami sprawy podniósł, iż nie ma w nich protokołów z interwencji Policji, o których pisał wcześniej. Ponadto wniósł o przesłuchanie jako świadków Z.T. oraz J. B., a także przedłożył kopie kolejnych pism kierowanych do byłej żony w sprawie wydania spornego lokalu oraz zapłaty za bezumowne korzystanie z niego. Zgodnie z żądaniem strony, organ gminy wystąpił do Komendy Powiatowej Policji w T. o udostępnienie notatek z interwencji, jakie miały miejsce w przedmiotowym lokalu oraz wskazanie przyczyny tych interwencji. W odpowiedzi uzyskano informację, iż interwencje powyższe przeprowadzane były w większości na tle podziału majątku, jednakże odpisy dokumentacji tych zdarzeń ze względu na ochronę danych osobowych mogą zostać wydane tylko na polecenie sądu lub prokuratury. W dniu 5 sierpnia 2013 r. organ gminy otrzymał pismo pełnomocnika skarżącego, w którym wniesiono o przesłuchanie świadków: Z..T. A. K. i .J. B., a także odmowę zameldowania A. B. w spornym lokalu z uwagi na niezamieszkiwanie przez nią w tym lokalu, a jedynie sporadyczne przyjeżdżanie raz na kilka tygodni i przebywanie wówczas przez kilka bądź kilkanaście minut. Ponadto podniesiono, iż A. B. nie posiada żadnych praw właścicielskich do lokalu, gdyż sporna nieruchomość od początku stanowiła majątek osobisty skarzącego. Wobec powyższego organ gminy wezwał jako świadków osoby wskazane we wniosku, a ponadto sąsiadkę A. G. W dniu 26 sierpnia 2013 r. przesłuchany został A. K., który oświadczył do protokołu, że jest kolegą A. B. i odwiedza go przynajmniej 2 razy w miesiącu, odkąd wprowadził się on w czerwcu 2012 r. do przedmiotowej nieruchomości. Świadek nie zna jednak A. B., a w czasie odwiedzin nigdy nie widział innych osób w domu oprócz kolegi oraz jego żony i córki. Zeznał ponadto, że ostatnio był u kolegi w maju 2013 r. przez tydzień, ale tylko w ciągu dnia, gdyż nie nocował w tym lokalu i nie widział wówczas innych osób. Nie może zatem potwierdzić faktu zamieszkania wnioskodawczyni w spornym lokalu, gdyż jej nie zna i nigdy jej nie widział. Tego samego dnia przesłuchana została także Z. T. - teściowa skarżącego, która oświadczyła, że w przedmiotowym lokalu jest obecna co drugi weekend, a czasami 2 lub 3 razy w tygodniu i według jej wiedzy A. B. nie mieszka w tym lokalu. Sporadycznie tylko ją tam widuje; a w mieszkaniu są wprawdzie rzeczy tej osoby, jej meble i sprzęt AGD, jednak często przez dłuższy czas garnki są tak samo rozstawione w kuchni, a w doniczkach są zeschnięte kwiaty. Ponadto w czasie obecności w tym lokalu rzadko czuć było zapach gotowanego obiadu. Widywała też, jak A. B. przebywała około 15 minut w domu i wychodziła bez powrotu, ale wchodziła głównym wejściem do domu, gdyż ma swój klucz. Pozostali mieszkańcy domu, tj. córka z zięciem i wnuczką wchodzą przez piwnicę w celu uniknięcia awantur i nie korzystają z parteru, lecz zajmują mieszkanie na piętrze. Ponadto wielokrotnie I. B. nie mogła dostać się do domu pod nieobecność męża i A. B. utrudnia zamieszkiwanie skarżącemu i jego rodzinie, nawet były sytuacje, kiedy ww. osoba wyrzucała z domu świadka. Poza tym od marca 2013 r. osoba ta nie płaci żadnych rachunków za mieszkanie i nie odpowiada na pisma w tej sprawie, nie chce też rozmawiać ze skarżącym i zamyka się w pokoju na klucz. Następnie do organu gminy wpłynął odpis pozwu z dnia 6 sierpnia 2013 r. skierowanego przez pełnomocnika skarżącego do Sądu Rejonowego [...] o eksmisję A. B., a w dniu 17 września 2013 r. właściciel spornego lokalu poinformował organ gminy, iż sprawa dotycząca powyższej eksmisji została zarejestrowana w sądzie pod sygn. akt [...]. W dniu 25 września 2013 r. do protokołu przesłuchano świadka J. B., który oświadczył, że zna A. B. ale nie jest w stanie potwierdzić, czy zamieszkuje ona w spornym lokalu. Wyjaśnił, że ostatni raz widział ją w tym lokalu na wiosnę 2013 r., a czasami widuje ją na terenie P. na ulicy, gdy się mijają, np. tak było około 2 tygodnie przed przesłuchaniem. Ogólnie widuje tę osobę sporadycznie, ale nie pod spornym adresem i świadek nie wie, czy strona posiada w tym lokalu swoje rzeczy osobiste. J. B. dodał ponadto, że czasami bywa w przedmiotowej nieruchomości w odwiedzinach u skarżącego, ale nie widuje tam jego byłej żony. Wyjaśnił też, iż od skarżącego wie, że A. B. posiada własny komplet kluczy do spornego lokalu. Tego samego dnia do organu gminy wpłynęło pisemne oświadczenie A. G., iż A. B. od wielu lat zamieszkuje przy ul. [...] Z uwagi na uzyskanie niejasnych wyjaśnień świadków oraz sprzecznych oświadczeń stron, organ I instancji dla przyspieszenia postępowania zarządził przeprowadzenie w dniu 21 października 2013 r. rozprawy administracyjnej z udziałem obu stron postępowania oraz 5 świadków. Wszystkie wezwane osoby stawiły się w wyznaczonym terminie w urzędzie gminy i najpierw w obecności stron zostali przesłuchani świadkowie, przy czym każdy świadek przesłuchiwany był osobno. Sołtys wsi P. – J. S. podtrzymał złożone wcześniej oświadczenie i dodał, że w ostatnim czasie dwa razy był w spornym lokalu i zastał w nim wnioskodawczynię, a ponieważ mieszka z drugiej strony wsi, to nie spotyka ww. osoby na terenie wsi, ale widuje ją podczas np. roznoszenia pism z urzędu. Świadek J. B. również podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania i dodał, że od dnia poprzedniego przesłuchania nie widział A. B., jednak mimo, iż mieszka on około 100 m od spornej nieruchomości, to pracuje we W. od godz. 7 do 19. Sporadycznie odwiedza też skarżącego i ostatnio był u niego około 1,5 miesiąca wcześniej. Kolejny świadek – Z. T., po odczytaniu jej wcześniejszych zeznań, nie chciała już nic dodawać. Po zadaniu jej dodatkowych pytań wyjaśniła, że może potwierdzić, iż A. B. raz gotowała w spornym lokalu posiłek i w lokalu tym są jej meble, ale ww. osoba tylko sporadycznie przebywa w tej nieruchomości. Zeznająca wyjaśniła ponadto, że nie bywa codziennie w tym lokalu, ale od około trzech tygodni ww. osoba przebywa w mieszkaniu, gdyż podczas wizyt w mieszkaniu świadek ją widuje. Dodała także, iż jedna z interwencji Policji miała miejsce w dniu 15 marca 2013 r., gdy syn skarżącego go pobił i to było powodem złożenia do sądu pozwu o eksmisję. Następny świadek – A. G. oświadczyła, że wnioskodawczyni mieszka w przedmiotowym lokalu od wielu lat, wychowywała tam także wspólne dzieci stron. Wyjaśniła ponadto, że mieszka około 100 m od spornego lokalu i widuje ww. osobę w tym mieszkaniu bardzo często i o różnych porach dnia, gdy strona idzie do pracy albo wraca z pracy; w ostatnim miesiącu także widziała A. B. kilka razy, ostatnio 20 października, tj. dzień przed rozprawą, jak szła do pracy. Natomiast świadek I.D. zeznała, że pracuje w kwiaciarni w P. i codziennie widuje stronę, gdy idzie do autobusu. Wszystkie zeznania świadków zostały zatwierdzone podpisami obecnych przy przesłuchaniu stron, złożonymi na protokole rozprawy, po czym zeznawały same strony. A. B. wyjaśniła, że nie zameldowała się wcześniej w miejscu pobytu, gdyż kiedyś brak odbioru budynku był przeszkodą w dokonaniu zameldowania, natomiast skarżący oświadczył, że był wcześniej zameldowany u rodziców i nie był świadom tego, że się nie przemeldował, ale był jedynym właścicielem przedmiotowej nieruchomości. Wnioskodawczyni oświadczyła ponadto, że chce się w końcu zameldować w lokalu, w którym mieszka już od września 1993 r.; jej pobyt w tym lokalu ma charakter stały i w nim ma swoje centrum życiowe, tam nocuje, jeśli nie jest na urlopie lub w pracy (pracuje w hotelu "Jasek", o różnych porach dnia i ma nienormowany czas pracy), ale stołuje się głównie w miejscu pracy, lecz gdy jest w domu, to również przygotowuje posiłki. W mieszkaniu tym ma swoje ubrania, meble, rzeczy osobiste, ma też klucze do tego lokalu i swobodny dostęp do niego. Strona wyjaśniła również, iż były mąż wzywał Policję, a interwencje te dotyczyły głównie doprowadzenia do opuszczenia przez nią spornego lokalu. Następnie zeznawał skarżący, który oświadczył, iż według jego wiedzy była żona przychodzi do domu tylko przespać się, ale przez ostatnie 3 tygodnie bywa w mieszkaniu dosyć często, jednak on jej nie widuje, a jedynie słyszy ją. Wyjaśnił ponadto, że nie chce - mimo iż w pismach kierowanych do byłej żony sam potwierdził jej przebywanie w spornym lokalu - aby A. B. była zameldowana w tym mieszkaniu, ponieważ nie jest jego właścicielem i zamieszkuje tam tylko przejściowo. Potwierdził również, iż była żona ma w spornym lokalu swoje rzeczy osobiste, posiada klucze do mieszkania i ma do niego swobodny dostęp. Wyjaśnił też, iż od 1993 r. do 2004 r. razem zamieszkiwali z A. B. w przedmiotowej nieruchomości, potem on się wyprowadził i ponownie wprowadził rok temu i od tego czasu mieszka tam na stałe z obecną żoną i córką. Stwierdził ponadto, że nie utrudniał A. B. zamieszkiwania w spornym lokalu, lecz to ona utrudnia zamieszkiwanie jemu i jego rodzinie. Po odczytaniu protokołu rozprawy obie strony postępowania go podpisały i nie wniosły żadnych uwag w związku z przedstawionymi dowodami. Następnie po raz kolejny na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. organ gminy skierował do stron pismo informujące o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym i wypowiedzenia się co do tych dowodów przed wydaniem decyzji przez organ. Skarżący skierował wówczas do organu gminy pismo, w którym zakwestionował wartość dowodową rozprawy administracyjnej z uwagi na przesłuchiwanie wezwanych świadków w obecności wszystkich pozostałych świadków i wniósł o ponowne przesłuchanie osób uczestniczących w tej rozprawie osobno, bez obecności innych świadków. Ponadto zarzucił organowi gminy nieścisłości w sformułowaniach protokołu i zmianę kontekstu wypowiedzi osób, co powoduje obecnie brak zgodności zapisanego przebiegu rozprawy ze stanem faktycznym. Następnie w dniu 4 listopada 2013 r. do organu gminy wpłynął wniosek pełnomocnika skarżącego o przejrzenie akt sprawy i umożliwienie wykonania dokumentacji fotograficznej, a także o dołączenie do materiału dowodowego odpisów rachunków i potwierdzeń wpłat za media dokonywanych obecnie tylko przez właściciela spornego lokalu w celu potwierdzenia, że Aleksandra Buczek nie wywiązywała się z obowiązków płatniczych, czym doprowadziła do zadłużenia lokalu, co z kolei świadczy o braku prawdziwości twierdzeń ww. osoby w zakresie prawa zajmowania przez nią spornego lokalu. W dalszej części uzasadnienia wskazano, że mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy, na podstawie art. 47 ust. 2 ustawy Wójt Gminy W. M. wymienioną wyżej decyzją z dnia 12 listopada 2013 r. orzekł o zameldowaniu A. B. na pobyt stały w lokalu przy ul. [...]. Od powyższej decyzji pełnomocnik skarżącego złożył odwołanie zarzucając organowi instancji naruszenie art. 7 ust. 1 oraz art. 10 ust. 1 ustawy poprzez przyjęcie, że została spełniona przesłanka do zameldowania A. B. w spornym lokalu, gdy osoba ta nie posiada żadnych praw właścicielskich i od co najmniej 2008 r. mieszka na stałe we W. u swojego konkubenta, czego potwierdzeniem są nie tylko zeznania Z. T. i J. B., którzy oświadczyli, że osoba ta nie mieszka w P., ale także potwierdzenia odbioru korespondencji dokonywane nie przez stronę osobiście, lecz przez B.B.; z uwagi na powyższe odwołująca się wniosła o przesłuchanie tej osoby w charakterze świadka. Ponadto zarzuciła organowi gminy naruszenie art. 6, 7 i 8 k.p.a. poprzez przeprowadzenie rozprawy administracyjnej z równoczesnym udziałem wszystkich świadków, jak i stron, co spowodowało naruszenie zaufania do organu administracji, jak również ujawnienie stanowiska stron i zeznań świadków wobec pozostałych świadków, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Odwołująca się podniosła także zarzut naruszenia przez organ treści art. 10 § 1 k.p.a. bowiem - w jej ocenie - mimo złożenia przez jej mocodawcę przed wydaniem decyzji wniosków dowodowych i żądań, organ gminy ich nie uwzględnił oraz nie umożliwił stronie wypowiedzenie się co do takiego rozstrzygnięcia. Wobec powyższego wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania. Analizując całość akt sprawy organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji zebrał materiał dowodowy umożliwiający wydanie jednoznacznego rozstrzygnięcia w rozpatrywanej sprawie. W sprawie tej przedmiotem postępowania administracyjnego prowadzonego przez organ gminy jest zameldowanie A. B. na pobyt stały w lokalu przy ul. [...]. Podstawę prawną rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowi art. 47 ust. 2 ustawy. Zgodnie z art. 47 ust. 1 ustawy organ gminy obowiązany jest na podstawie zgłoszenia dokonać zameldowania lub wymeldowania osoby przez zarejestrowanie danych dotyczących tej osoby, jednakże w sytuacji, gdy zgłoszone dane budzą wątpliwości, o dokonaniu zameldowania lub wymeldowania rozstrzyga właściwy organ gminy (art. 47 ust. 2). Przez pojęcie "pobytu stałego" w myśl art. 6 ust. 1 ustawy należy rozumieć zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Przy czym miejsce stałego pobytu osoby to miejsce, w którym osoba realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, meble), utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami. Jednocześnie zgodnie z art. 10 ust. 2 ustawy zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu jedynie potwierdzenie faktu pobytu osoby w tym lokalu. Po otrzymaniu wniosku A. B. o dokonanie jej zameldowania w przedmiotowym lokalu organ gminy dokonał weryfikacji tego żądania poprzez przeprowadzenie dowodu w postaci oględzin mieszkania, w wyniku których stwierdzono, że w nieruchomości położonej w P. przy ul. [...] wnioskodawczyni zajmuje 2 pokoje, kuchnię i łazienkę, a w lokalu tym znajdują się jej rzeczy osobiste i meble. Ponadto organ gminy przesłuchał jako świadków w sprawie zarówno osoby wskazane przez strony, jak i osoby mieszkające w sąsiedztwie przedmiotowego lokalu. Świadkowie zamieszkali w P. potwierdzili, że A. B. zamieszkuje w lokalu, w którym chce się zameldować, przy czym sołtys wsi – J. S. określił dokładnie, że zajmuje ona parter budynku. I. D. wyjaśniła, że wnioskodawczyni zamieszkuje w spornej nieruchomości od około 20 lat i ma w niej swoje rzeczy, a ponadto jest codziennie widywana przez świadka, gdy idzie do autobusu, zaś A. G. oświadczyła, że ww. osoba widywana jest przez nią bardzo często i o różnych porach dnia, jak idzie do pracy lub z niej wraca i wchodzi do domu. Jedynie Z. Z. oświadczyła tylko, że czasami widuje A. B. pod adresem spornego lokalu. Mając powyższe na względzie nie sposób uznać, że wnioskodawczyni zamieszkuje na stałe nie w przedmiotowym mieszkaniu, lecz - jak twierdzi odwołująca się - we W. u swojego konkubenta. Trudno wyobrazić sobie, że ktoś mieszkający na stałe w jednej miejscowości jeździ do innej miejscowości po to, aby tamtejsi mieszkańcy widzieli go idącego do pracy lub z niej wracającego. Natomiast świadkowie wskazani przez skarżącego nie zeznali wcale, że - jak napisano w odwołaniu – A. B. nie mieszka w spornym lokalu. J. B., także mieszkający w P., oświadczył, iż czasami widuje ww. osobę na terenie wsi, ale on pracuje we W. od godz. 7 do 19 i tylko sporadycznie odwiedza skarżącego. Wprawdzie nie widuje wnioskodawczyni w czasie tych odwiedzin, podobnie jak i mieszkający we W. kolega skarżącego – A.K., ale należy zauważyć, że strony nie tylko zajmują inne poziomy w spornej nieruchomości (A. B. - parter, a strona przeciwna - piętro), lecz także - jak wyjaśniła Z. T. - wchodzą innym wejściem do budynku (odpowiednio – przez główne wejście oraz przez piwnice), zatem nie jest w tej sytuacji czymś niemożliwym, że goście nie widzą osoby zajmującej inne mieszkanie. Tym bardziej, że sam skarżący stwierdził podczas rozprawy administracyjnej, że A. B. ostatnio bywa w spornym lokalu dosyć często, ale on nie widuje jej, tylko słyszy. Odnosząc się ponadto do oświadczenia Z. T., że raz tylko czuła zapach gotowanego przez A. B. obiadu należy zauważyć, że świadek nie przebywa stale w przedmiotowym domu, zaś strona wyjaśniła, że stołuje się głównie w pracy, zatem nie musi codziennie gotować posiłków. Jednocześnie pojęcie pobytu stałego w lokalu nie oznacza, że osoba musi codziennie, w sposób ciągły, przebywać w danym miejscu. Zatem nawet okresowe przebywanie osoby w innym miejscu nie musi oznaczać faktu niezamieszkiwania tej osoby w danym lokalu w rozumieniu przepisów o ewidencji ludności. Zdaniem organu odwoławczego, ponadto z akt sprawy wynika bezspornie, że sam skarżący kierował wezwania do swojej byłej żony w sprawie bezumownego korzystania z lokalu na adres mieszkania w P., a w treści dołączonych kopii tych wezwań powtarza się stwierdzenie, że zajmuje ona od 6 lat sporny lokal bez tytułu prawnego do niego. Również w przedłożonej przez właściciela lokalu opinii psychologa szkolnego dotyczącej córki skarżącego wskazano, iż A. B. "nadal mieszka w domu swojego byłego męża". Jednocześnie fakt wystąpienia do sądu z pozwem o eksmisję wnioskodawczyni ze spornego lokalu także świadczy o tym, że osoba ta zamieszkuje w tym mieszkaniu, bowiem w przeciwnym wypadku nie byłoby potrzeby orzekania przez sąd w powyższym zakresie. Podkreślono, że zgodnie z zapisami ustawy na organach gmin prowadzących ewidencję ludności spoczywa obowiązek podejmowania wszelkich działań prawnych w celu zapewnienia zgodności zapisów tej ewidencji z faktycznym miejscem pobytu osób, na których ciąży obowiązek zameldowania lub wymeldowania się. W ustalonym stanie faktycznym, skoro w toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego stwierdzono na podstawie powyższych dowodów, że A. B. zamieszkuje w lokalu przy ul. [...], to organ zobligowany był wydać decyzję administracyjną orzekającą o zameldowaniu tej osoby w ww. lokalu. Jednocześnie - w konsekwencji wyroku Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt K. 20/01 z dnia 27 maja 2002 r. - organ meldunkowy nie rejestruje uprawnień do lokalu osób występujących o zameldowanie, a jedynie gromadzi informacje w zakresie danych o miejscu ich pobytu, a więc bada, czy osoba występująca z wnioskiem faktycznie zamieszkuje w danym lokalu. Zameldowanie służy zatem rejestracji istniejącego stanu faktycznego, niezależnie od legalności tego stanu, rozumianej jako znajdującej oparcie w tytule prawnym uprawniającym do przebywania w tym lokalu. Wobec powyższego nieposiadanie praw właścicielskich do lokalu przez wnioskodawczynię (podnoszone przez odwołującą się), a także niewyrażanie przez skarżącego zgody na zameldowanie A. B. w lokalu, w którym ona zamieszkuje, jest bez znaczenia dla wyniku sprawy. Niewątpliwie zameldowanie wbrew woli właściciela lokalu stanowi dla niego uciążliwość, jednakże ze względu na charakter, jaki meldunkowi nadał ustawodawca, okoliczność ta nie może mieć znaczenia w sprawie zameldowania. Zameldowanie w danym lokalu jako rejestracja stanu faktycznego nie sankcjonuje tego stanu, jak również nie tworzy jakichkolwiek uprawnień do uzyskania praw do tego lokalu, skoro dokonanie zameldowania również nie jest uzależnione od przysługiwania tytułu prawnego do lokalu. Jako mające odzwierciedlać aktualny stan faktyczny, zameldowanie w danym lokalu podlega ponadto stałej aktualizacji, ilekroć stan faktyczny ulegnie zmianie, np. wskutek dokonania eksmisji osoby zameldowanej z bezprawnie zajmowanego lokalu. Odnosząc się natomiast do zarzutów pełnomocnika skarżącego zawartych w odwołaniu Wojewoda D. uznał za nieuzasadniony zarzut naruszenia przez organ gminy przepisów art. 7 ust. 1 oraz art. 10 ust. 1 ustawy poprzez błędne przyjęcie, że została spełniona przesłanka do zameldowania A. B. w spornym lokalu, podczas gdy od co najmniej 2008 r. mieszka ona na stałe we W.. Ww. art. 7 ust. 1 ustawy dotyczy pobytu czasowego w danym miejscu, zatem w ogóle nie znajduje on zastosowania w niniejszej sprawie, bowiem postępowanie prowadzone było w przedmiocie zameldowania na pobyt stały, którego dotyczy art. 6 ust. 1 ustawy. Natomiast art. 10 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych określa obowiązek zameldowania się w miejscu swojego przebywania, a właśnie wydając zaskarżoną decyzję organ gminy umożliwił wnioskodawczyni dopełnienie ciążącego na niej obowiązku meldunkowego, zatem zarzut powyższy jest niezasadny. Odnosząc się do twierdzeń odwołania, że A. B. nie mieszka w spornym lokalu, ponieważ nie odbierała osobiście kierowanej do niej przez organ korespondencji, lecz odbioru tego dokonywała upoważniona przez nią B. B. i wniosku o przesłuchanie tej osoby jako kolejnego świadka w sprawie podkreślono jednak, że skarżący również nie odebrał osobiście prawie żadnej korespondencji kierowanej do niego w toku postępowania, lecz dokonywała tego najczęściej - jak wynika z akt sprawy - jego matka, choć nie jest zameldowana w przedmiotowej nieruchomości (strona przedłożyła do akt zaświadczenie dotyczące osób zameldowanych w tym lokalu), zatem żądanie przesłuchania kolejnej osoby - w ocenie organu odwoławczego – uznano za nieuzasadnione. Odnosząc się do zarzutu naruszenia zasad ogólnych postępowania administracyjnego określonych w art. 6, 7 i 8 k.p.a. poprzez przeprowadzenie rozprawy administracyjnej z równoczesnym udziałem wszystkich świadków, jak i stron, co spowodowało naruszenie zaufania do organu administracji, jak również ujawnienie stanowiska stron i zeznań świadków wobec pozostałych świadków wskazano, że zgodnie z art. 6 k.p.a. organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa, przy czym w toku postępowania organy te stojąc na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli (art. 7 k.p.a.) i jednocześnie organy administracji prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (art. 8 k.p.a.). Odnosząc się do powyższego stwierdzono, że zgodnie z art. 89 k.p.a. organ administracji publicznej przeprowadza w toku postępowania rozprawę, z urzędu lub na wniosek strony, w każdym przypadku, gdy zapewni to przyspieszenie lub uproszczenie postępowania lub gdy wymaga tego przepis prawa (§ 1), ale także wówczas, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin (§ 2). Kwestionowana rozprawa administracyjna została zatem zarządzona na podstawie obowiązujących przepisów prawa i przeprowadzono ją właśnie w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Ponadto w treści protokołu z tej rozprawy wyraźnie wskazano, że "świadkowie będą przesłuchiwani przy nieobecności innych świadków", a przedmiotowy protokół nie tylko został w całości podpisany przez obie strony bez żadnych uwag, ale także poszczególne części dotyczące zeznań kolejnych świadków zostały podpisane przez obie strony postępowania i nawet z układu graficznego protokołu z rozprawy wynika, że poszczególni świadkowie przesłuchiwani byli osobno, zatem zarzuty powyższe są niezrozumiałe, tym bardziej, że pełnomocnik skarżącego wnioskował o przejrzenie akt sprawy i miała możliwość zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosków i żądań złożonych przez stronę przed wydaniem decyzji oraz nieumożliwienie stronie wypowiedzenia się co do takiego rozstrzygnięcia stwierdzono, że skarżący w piśmie z dnia 26 października 2013 r. zakwestionował zapisy w protokole z rozprawy administracyjnej w zakresie zeznań poszczególnych osób i z tego powodu wniósł o ponowne przesłuchanie wszystkich świadków biorących udział w tej rozprawie, bez obecności pozostałych świadków, a pismo to wpłynęło do organu gminy po zawiadomieniu stron - właśnie na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. - o możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego. Odnośnie zasad przesłuchiwania świadków podczas rozprawy wyjaśniono już powyżej, iż z protokołu rozprawy wynika, że świadkowie zeznawali kolejno, bez obecności innych świadków, a ponadto uczestnictwo w rozprawie było już ich kolejnym udziałem w toku postępowania, bowiem wszystkie te osoby składały także wcześniej oświadczenia bądź zeznawały do protokołu. Jednocześnie skarżący podpisał przedmiotowy protokół z rozprawy bez żadnych uwag, a wszelkie nieścisłości w zapisach zeznań poszczególnych osób, gdyby takie zostały stwierdzone, winny być - w ocenie organu odwoławczego - zgłoszone od razu podczas rozprawy, zatem słusznie organ gminy nie wzywał świadków po raz trzeci do złożenia wyjaśnień. Nie było także konieczności ponownego wzywania skarżącego do wypowiedzenia się odnośnie złożonego przez niego żądania, gdyż organ gminy ustosunkował się do tego w uzasadnieniu swojej decyzji, a dodatkowy materiał dowodowy w postaci kopii rachunków i faktur przedłożył pełnomocnik skarżącego zatem strona znała te dowody. Odnośnie złożonego w odwołaniu wniosku o uchylenie zaskarżonej decyzji na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. i umorzenie postępowania w całości wyjaśniono że rodzaje decyzji, jakie może wydać organ odwoławczy zostały określone w art. 138 k.p.a. Zgodnie z § 1 tego artykułu organ odwoławczy wydaje decyzję, w której: 1) utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję, 2) uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję - umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części, 3) umarza postępowanie odwoławcze. Natomiast zgodnie z § 2 tego przepisu organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie, przy czym przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Organ odwoławczy nie ma swobody w wyborze sposobu zakończenia postępowania, a umorzenie postępowania jest możliwe jedynie wówczas, gdy postępowanie stanie się bezprzedmiotowe. W rozpatrywanej sprawie przedmiot w postaci kwestii zameldowania bądź odmowy zameldowania A. B. na pobyt stały w lokalu przy ul. [...] istnieje, zatem bezspornie nie jest możliwe umorzenie postępowania organu I instancji, co profesjonalny pełnomocnik, jakim jest adwokat, winien wiedzieć. Pismem z dnia 26 marca 2014 r. skarżący reprezentowany przez adw. A. M. – S. zaskarżył decyzję Wojewody D.z dnia [...] stycznia 2014 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. W skardze wskazano, że wydana decyzja narusza interes prawny skarżącego poprzez błędne uznanie, że wnioskująca A. B. przebywa stale z zamiarem pobytu stałego w nieruchomości lokalowej skarżącego mimo, że w spornej nieruchomości nie zamieszkuje i nie przebywa. Jednocześnie zarzucono zaskarżonej decyzji naruszenie: 1. prawa materialnego poprzez błędną wykładnię przez organ definicji zamiaru pobytu stałego, zawartej w art. 6 ust. 1 ustawy albowiem wbrew stanowisku organu A. B., nie spełnia podstawowej przesłanki, tj. zamiaru pobytu stałego w spornej nieruchomości, gdyż w niej nie zamieszkuje, czego potwierdzeniem są nie tylko zeznania strony skarżącej, ale również pominiętych w tym zakresie przez organ zeznań świadków A. K., J. B., Z. T. oraz pominiętego w całości wnioskowanego dowodu z zeznań B.B., 2. naruszenie przepisu prawa procesowego poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie z mocy art. 77 § 1 i 3 k.p.a. w zw. z art. 78 § 1 i 2 k.p.a. i art. 136 k.p.a. poprzez pominięcie przez organ wniosku o przeprowadzenie dowodu ze świadka B. B., mimo że jak wynika z odwołania i wniosku dowodowego skarżącego świadek ten potwierdzi okoliczności mające istotne znaczenie dla sprawy, a mianowicie, że wszelką korespondencję kierowaną do A. B., odbierał jedynie ten świadek a co za tym idzie celem wykazania, że A.B. rzeczywiście nie tylko że nie przebywa, ale nie ma zamiaru przebywania w P., zatem brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. 3. naruszenie przepisu prawa procesowego poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie z mocy art. 89 § 2 k.p.a. w zw. z art. 6 , 7 i 8 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie, czy doszło do naruszenia interesu stron i naruszenia zaufania wobec organu, z uwagi na pominięcie przez ten organ faktu, że skarżący bezpośrednio po rozprawie pisemnie zakwestionował sposób przeprowadzenia rozprawy przed Wójtem Gminy W. M. w obecności wszystkich jednocześnie świadków, a przez to chybione przyjęcie, że każdy świadek w toku rozprawy przed Wójtem Gminy W. M. był przesłuchiwany osobno, gdyż strony podpisały protokół bez uwag, mimo że skarżący przed rozprawą nie był pouczony o tym, że będzie ona prowadzona w obecności zarówno stron, jak i świadków, co spowodowało naruszenie zaufania zarówno do organu prowadzącego postępowanie jak i naruszenie interesu strony, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Mając na względzie wskazane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Wójta Gminy W. M. i przekazanie jej do ponownego rozpoznania. Zdaniem strony skarżącej, brak jest jednoznacznego potwierdzenia, że A. B. w ogóle ma zamiar przebywania i że przebywa w spornej nieruchomości. Zarzucono organowi brak wszechstronnego zbadania przeprowadzonych w sprawie dowodów ze świadków, bowiem jak wynika z informacji skarżącego oraz danych adresowych świadków, jednoznacznie można stwierdzić, że świadkowie wnioskowani przez A. B., co do których zeznań i oświadczeń wiarę dał organ wcale nie mieszkają ani blisko spornej nieruchomości, ani też często tam nie przebywają. Za to organ nie dał wiary ani zeznaniom J. B., ani A. K., czy też Z. T., choć osoby te wyraźnie wskazały, że A. B. nie widują w ogóle na posesji skarżącego, chyba że sporadycznie. Świadkowie ci nadto w porównaniu do tych uznanych przez organ nie tylko, że blisko zamieszkują w spornej nieruchomości, ale także odwiedzają tę nieruchomość. Znamiennym jest, zdaniem strony skarżącej, że organ przywiązuje wagę do przeprowadzonych oględzin, choć jak wynika z akt A. B. została o nich powiadomiona pisemnie i z tego też powodu nie trudno było zastać ją w tym dniu podczas oględzin. Po drugie, wedle twierdzeń skarżącego, umknęło organowi to, że rzeczywiście wcześniej to jest do 2008 r. A. B. od wielu lat zamieszkiwała w P., choć była zameldowana na sąsiedniej nieruchomości, a nie na spornej. Zatem nie dziwi skarżącego fakt, że zarówno sołtys, jak i pozostali świadkowie zeznający na korzyść A. B. wskazywali na jej fakt zamieszkiwania, pamiętając ją z poprzednich lat, czyli nie znając jej obecnej sytuacji bytowej i nie posiadając w tym zakresie odpowiedniej wiedzy. Po trzecie, jak wskazano, organowi umknęła ustalona w toku sprawy okoliczność, że A. B. przyjeżdża na sporną nieruchomość jedynie sporadycznie i że może być to związane jedynie z faktem dochodzenia przez nią swych praw przy podziale majątku. Po czwarte organowi umknął też fakt podnoszony przez skarżącego, że wszelka korespondencja A. B., z uwagi na okoliczność braku przebywania i zamieszkiwania przez nią w spornej nieruchomości, odbierana jest osobiście przez sąsiadkę B. B.. W tym zakresie zarzucono organowi, że nie rozpatrzył wniosku dowodowego skarżącego, choć jest do tego zobligowany stosownie do treści art. 77 § 1 i 3 k.p.a., a dowód ten ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Odnosząc się do dalszych naruszeń procesowych skarżący podniósł, że organ pominął fakt pisemnego zakwestionowania przez skarżącego sposobu przeprowadzenia rozprawy przez Wójta Gminy, choć ten nie pouczył strony o tym, że będzie prowadził całą rozprawę w obecności nie tylko stron, ale i świadków. Mimo podpisanego bez uwag protokołu, gdyż brak było tu pouczenia co do tego, że rozprawa odbywa się tylko w obecności stron, organ gminy mimo obowiązku przeprowadzenia przedmiotowego postępowania w sposób budzący zaufanie stron, przeprowadził w obecności zarówno stron, jak i wszystkich świadków, czym doprowadził do ujawnienia każdemu ze świadków zeznań innych świadków bez zgody w tym zakresie stron. Reasumując skarżący podniósł, że mimo faktu iż A. B. posiada klucze do przedmiotowej nieruchomości, choć była wzywana do ich wydania, posiada tam też swoje niektóre rzeczy (co do których została wezwana by je odebrać), jednak nie mieszka tam, a we W. u konkubenta. Nadto gdyby rzeczywiście miała zamiar przebywania w spornej nieruchomości, to ponosiłaby również koszty związane z opłatami za lokal i media, a takowych w ogóle nie ponosi. Zdaniem skarżącego A. B. dlatego jest widywana w P., gdyż przyjeżdża tu odbierać od B. B. kierowaną do niej korespondencję i po to by móc dochodzić ewentualnych swych roszczeń o współwłasność. Jednak cała jej egzystencja skupiona jest we W.. W odpowiedzi na skargę Wojewoda D. wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał w całości stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. W dniu 4 listopada 2014 r. odbyła się rozprawa sądowoadministracyjna w niniejszej sprawie. Podczas rozprawy pełnomocnik skarżącego złożył do akt odpis pisma sekretarza Gminy P. z dnia 2 lipca 2014 r. i wniósł o przeprowadzenie dowodu z tego dokumentu na okoliczność, że uczestnik postępowania A. B. była zameldowana na pobyt stały w nieruchomości położonej w P., przy ul. [...]. Pełnomocnik podniósł jednocześnie, że toczące się postępowanie o zameldowanie jest reakcją na pozew o eksmisję uczestnika postępowania, złożony przez skarżącego oraz na użytek toczącego się postępowania o podział majątku. Wobec powyższego Sąd postanowił zwrócić się do uczestniczki postępowania o wypowiedzenie się co do okoliczności, że w okresie od dnia 12 lipca 1989 r. do dnia 16 lipca 2013 r. była zameldowana na pobyt stały w P., przy ul. [...], w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia. Celem umożliwienia uczestnikowi postępowania wypowiedzenia się co do przedłożonego dokumentu Sąd postanowił odroczyć rozprawę na dzień 19 grudnia 2014 r. Na rozprawie w dniu 19 grudnia 2014 r. pełnomocnik skarżącego złożył wniosek w przedmiocie wymeldowania A. B., skierowany do Wójta Gminy W. M.. W uzasadnieniu wniosku wnioskodawca podniósł m. in., że A. B. od ponad trzech miesięcy, tj. od września 2014 r. w ogóle nie zamieszkuje w przedmiotowej nieruchomości. Na pytanie Sądu w odniesieniu do treści przedłożonej na rozprawie kserokopii wniosku o wymeldowanie A. B. i zawartej w uzasadnieniu informacji, że od ponad 3 miesięcy, tj., od września 2014 r. w ogóle nie zamieszkuje w nieruchomości, pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że poprzednio A. B. przyjeżdżała do nieruchomości po swoje rzeczy raz na kilka tygodni natomiast od września 2014 r. już w ogóle nie pokazuje się w nieruchomości. W odniesieniu do dokumentu złożonego na poprzedniej rozprawie, dotyczącego wymeldowania z przedmiotowej nieruchomości, pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że A. B. została wymeldowana na wniosek swoich teściów i złożyła wniosek o zameldowanie pod nr [...] prawdopodobnie aby mieć meldunek, a także dlatego, że toczy się postepowanie o podział majątku. Pełnomocnik podkreślił, że z informacji otrzymanej od skarżącego wynika, że A. B. od 2010 r. zamieszkuje gdzieś we W.. Teściowie wymeldowali ją z tego powodu, że weszła w życie ustawa o odpadach i musieliby ponosić za nią koszty wywozu odpadów. Pełnomocnik potwierdził, że A. B. nie mieszkała przy ul. [...]. Dodatkowo wyjaśnił, że został złożony pozew o eksmisję uczestniczki postępowania, przy czym postępowanie zostało zawieszone do momentu zakończenia postępowania w sprawie o podział majątku. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Wojewódzkie sądy administracyjne w oparciu m. in. o art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), uprawnione są do dokonywania kontroli działalności organów administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oceny legalności zaskarżonych aktów Sąd dokonuje poprzez ustalenie, czy podjęto je zgodnie z przepisami postępowania administracyjnego oraz czy prawidłowo zastosowano i zinterpretowano normy prawa materialnego. Należy nadto zauważyć, iż w myśl art. 134 ustawy p.p.s.a., Sąd rozstrzygając w granicach danej sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia stanowią przepisy powołanej ustawy o ewidencji, a formalnoprawną - przepisy k.p.a. Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji w tak zakreślonej kognicji oraz analizując dokumenty zawarte w aktach administracyjnych, Sąd nie dopatrzył się tego rodzaju uchybień, które musiałyby skutkować wyeliminowaniem z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji. W sprawie niniejszej brak jest bowiem podstaw do stwierdzenia naruszenia prawa w zakresie wyżej omówionym. Zarzuty skargi zasadniczo koncentrują się na kwestii naruszenia przez organy orzekające w sprawie niniejszej ww. przepisów prawa procesowego oraz prawa materialnego. Zdaniem Sądu organy obu instancji zinterpretowały i zastosowały przepisy ustawy w sposób prawidłowy. Podkreślenia wymaga, że stan przebywania na stałe w danym lokalu ma charakter wieloaspektowy. Taki charakter oceny przebywania na stałe w lokalu musi prowadzić do wniosku, iż sam fakt przejściowej nieobecności czy też występowanie nawet regularnych okresów fizycznej nieobecności w miejscu stałego zameldowania nie upoważniają jeszcze do automatycznego stwierdzenia, iż zameldowany opuścił je w rozumieniu, jakie nadaje temu terminowi art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji. Należy podkreślić, że zameldowanie ma jedynie charakter ewidencyjny, nie rodzi żadnych uprawnień do lokalu, w którym się jest zameldowanym. Zamieszkiwanie na pobyt stały to zamieszkiwanie w lokalu będącym tzw. centrum życiowym. Zdaniem Sądu centrum życiowym A. B. jest lokal przy ul[...]w P.. Zgodnie z art. 4 ustawy obowiązek meldunkowy polega między innymi na zameldowaniu się w miejscu pobytu stałego lub czasowego. Z kolei w myśl art. 10 ust. 1 ustawy osoba, która przebywa w określonej miejscowości pod tym samym adresem dłużej niż trzy doby, jest obowiązana zameldować się na pobyt stały lub czasowy najpóźniej przed upływem czwartej doby, licząc od dnia przybycia. Jak więc wynika z powyższych przepisów, zameldowanie się nie jest uprawnieniem lecz obowiązkiem. Z kolei z przepisu art. 9 ust. 2b wskazującego, iż zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu wynika, w sposób jednoznaczny, iż zameldowanie nie jest zależne od prawa do lokalu ani też od zgody właściciela lokalu na zameldowanie. Celem ewidencji ludności jest jedynie odzwierciedlenie przez właściwe organy w stosownym rejestrze danych faktycznych o rzeczywistym zamieszkiwaniu i przebywaniu osób pod danym adresem. Rejestracja meldunkowa nie jest źródłem jakichkolwiek praw majątkowych w tym do własności lokalu, w którym zostało dokonane zameldowanie. Dlatego też podstawę do zameldowania powinno stanowić ustalenie, czy osoba zgłaszająca przebywa pod danym adresem. Natomiast brak wyrażenia zgody przez właściciela nieruchomości na zameldowanie ma takie znaczenie, że organ w takiej sytuacji z reguły nie dokonuje zameldowania poprzez podjęcie czynności materialno - technicznej, ale poprzez wydanie na podstawie art. 47 ust. 2 ustawy o ewidencji stosownej decyzji. Wskazać należy jednocześnie, iż w postępowaniu dotyczącym realizacji obowiązku meldunkowego chodzi przede wszystkim o zapewnienie zgodności zapisów ewidencji ludności z rzeczywistym miejscem pobytu osób, na których ciąży obowiązek zameldowania lub wymeldowania się. Obowiązek meldunkowy służy prawidłowemu wykonywaniu przez organy władzy publicznej ich funkcji. Posiadanie informacji o miejscu zamieszkania i pobytu umożliwia bowiem realizację szeregu działań należących do zadań państwa i samorządów terytorialnych. Zameldowanie lub wymeldowanie jest czynnością materialno-techniczną polegającą na rejestracji stanu faktycznego. Ewidencja ludności gromadzi zatem dane o miejscu faktycznego zamieszkiwania i pobytu osób, a nie rozstrzyga spraw życiowych, bytowych i majątkowych. Przechodząc do oceny legalności zaskarżonej decyzji, należy stwierdzić, że odpowiada ona prawu. Przy zameldowaniu na pobyt stały niezbędne jest bowiem jedynie spełnienie przesłanki wskazującej, że osoba ubiegająca się o zameldowanie w danym lokalu faktycznie w nim przebywa z zamiarem stałego tam pobytu. Przesłanka ta została w toku prowadzonego postępowania administracyjnego dostatecznie wyjaśniona. Jak wynika z akt administracyjnych w kontrolowanej sprawie przeprowadzono wnikliwe postępowanie administracyjne, które wykazało, że A. B. stale przebywa w lokalu przy ul. [...]. Przeprowadzone dowody przesłuchania stron oraz świadków, jak też przeprowadzona rozprawa administracyjna w dniu 21 października 2013 r. z udziałem stron i świadków potwierdziły, że w przedmiotowym lokalu koncentruje się życie A. B.. W lokalu przy ul. [...] A. B. posiada swoje rzeczy osobiste. Zgodzić się należy zatem z organem administracji, iż w rozpatrywanej sprawie zaszła przesłanka niezbędna do wydania decyzji o zameldowaniu na pobyt stały, określony w art. 10 ust. 1 ustawy. Fakt zamieszkiwania wnioskodawczyni w sporej nieruchomości potwierdzają przesłuchani w sprawie świadkowie: J. S., Z. Z., M. C. i A. G., zamieszkujący nieruchomość sąsiadującą z tą, na której położna jest sporna nieruchomość, zeznania świadka I. D. pracującej w kwiaciarni w P.. Szczególnie cennym materiałem dowodowym są zeznania samego skarżącego – byłego męża A. B.. A. B. podczas rozprawy administracyjnej oświadczył, że przez ostatnie trzy tygodnie A. B. bywa w mieszkaniu dość często, jednak on jej nie widuje a jedynie słyszy. Potwierdził jednocześnie, że była żona ma w mieszkaniu swoje rzeczy osobiste, posiada klucze do mieszkania i ma do niego swobodny dostęp. Również świadkowie wskazani przez skarżącego nie zeznali, że A. B. nie mieszka w spornym lokalu. Osoby te odwiedzają skarżącego sporadycznie, ponadto świadek A. K. a także świadek Z. T. nie mieszkają w P.. Nadto A. B. i jej były mąż zajmują inne poziomy spornej nieruchomości: A. B. – parter, a skarżący – piętro i wchodzą innym wejściem do budynku. Nie jest zatem w takiej sytuacji niemożliwym, że goście nie widzą osoby zajmującej inne mieszkanie. Co więcej A. B. pracuje w hotelu "[...]" w W., o różnych porach dnia i ma nienormowany czas pracy. Ocenę zebranego materiału dowodowego w postaci zeznań świadków należy uznać za trafną, w szczególności w odniesieniu do pism procesowych składanych przez skarżącego w toku prowadzonego postępowania administracyjnego, które dodatkowo tylko potwierdzają zamieszkiwanie A. B. w spornym lokalu. Sam fakt wystąpienia do sądu z pozwem o eksmisję wnioskodawczyni z przedmiotowego lokalu świadczy o tym, że osoba ta zamieszkuje w tym mieszkaniu bowiem w przeciwnym razie nie byłoby potrzeby orzekania przez sąd w tym zakresie. Z pozwu o eksmisję wynika, że A. B. zamieszkiwała w przedmiotowej nieruchomości 20 lat i mimo wielokrotnych żądań ze strony skarżącego była żona nie chciała opuścić wskazanej nieruchomości i zabrać swoich rzeczy. W piśmie z dnia 8 lipca 2013 r. skierowanym do Wójta Gminy, dotyczącym braku wyrażenia zgody na oględziny przedmiotowego lokalu skarżący informuje, że A. B. zajmuje przedmiotowy lokal wbrew woli właściciela i bez żadnego tytułu prawnego. W aktach administracyjnych znajdują się nadto pisma skarżącego, skierowane do A. B. na adres mieszkania w P., ul. [...], w sprawie bezumownego korzystania z lokalu, wzywające do opuszczenia zajmowanego lokalu i zapłaty za poszczególne okresy korzystania z mieszkania. W tym miejscu należy zauważyć, że twierdzenia skarżącego ze wnioskodawczyni nie mieszka przy ul. [...] i to od 2010 r. pojawiły się na późniejszym etapie postepowania. Gdyby istotnie tak było, w ocenie sadu ten fakt zostałby ujawniony przez skarżącego nie tylko w jego wcześniejszych zeznaniach ale również w pozwach i pismach procesowych składanych w sadzie powszechnym a złożonych jako dowód w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu również we wniosku o wymeldowanie skarżącej złożonym na rozprawie w dniu 19 grudnia 2014 r. skarżący potwierdza zamieszkiwanie zainteresowanej w spornym lokalu. Twierdzi bowiem ze od września 2014 r. zainteresowana w nim nie mieszka. Dokument potwierdzający, że A. B. zamieszkuje w spornym lokalu stanowi również opinia psychologa szkolnego z dnia 10 kwietnia 2013 r., dotycząca K. B. – córki skarżącego. Z opinii tej wynika, że dziecko mieszka w domu z rodzicami i w tym samym budynku mieszka też była żona ojca dziecka. Według sadu okoliczności sporządzenia tego pisma wskazują ze wiedza szkoły odnośnie zamieszkiwania wnioskodawczyni w sporym lokalu pochodziła od córki skarżącego lub jego rodziny. Prawidłowe są również wnioski wyciągnięte przez organ z dowodu oględzin lokalu. Treść protokołu, sporządzonego w dniu 16 lipca 2013 r. potwierdza, że A. B. zamieszkuje w lokalu przy ul. [...]. W przedmiotowym lokalu znajdują się dwa pokoje, łazienka, kuchnia. Stwierdzono, że w lokalu znajdują się rzeczy osobiste A. B., tj. ubrania, meble. Z tych względów, oceniając zaskarżoną decyzję w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, po rozważeniu podniesionych przez skarżącego zarzutów, Sąd uznał, że nie dają one podstaw do postawienia organom orzekającym w niniejszej sprawie zarzutu naruszenia prawa i podważenia legalności zapadłych w sprawie decyzji, bowiem w rozpoznawanej sprawie, organ odwoławczy wydając kwestionowaną decyzję podjął wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i merytorycznego załatwienia sprawy, dokonując przy tym prawidłowej wykładni przepisów prawa mających zastosowanie w rozpatrywanej sprawie, w sposób wyczerpujący zebrał i dokonał prawidłowej oceny całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a ustalone okoliczności faktyczne sprawy znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach administracyjnych sprawy. Wyjaśnić również należy, że zasada prawdy obiektywnej wyrażona w art. 7 k.p.a. i zawarty w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego nie oznacza nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla skarżącego. Zatem stanowisko skarżącego co do braku zgody na zameldowanie w lokalu wnioskodawcy nie mają znaczenia prawnego w rozpatrywanej sprawie. Wbrew zarzutom podniesionym w skardze ocenianym decyzjom nie można skutecznie postawić zarzutu niewyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy. W postępowaniu o zameldowanie, którego istotą jest, jak słusznie zauważył organ odwoławczy, wyjaśnienie czy prowadzona ewidencja odzwierciedla stan istniejący, nie ma znaczenia, czy właściciel lokalu wyraża zgodę na zamieszkiwanie w lokalu meldowanej osoby. Za nietrafny wobec poczynionych wyżej rozważań Sąd uznał zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 6 ust. 1 ustawy, poprzez błędne przyjęcie, że została spełniona podstawowa przesłanka zameldowania A. B., ponieważ w spornym lokalu osoba ta nie zamieszkuje. Z powołanego przepisu wynika bowiem, że pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości po oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Skoro w toku przeprowadzonego postępowania administracyjnego stwierdzono, na podstawie zebranych wszechstronnie dowodów, że A. B. zamieszkuje w lokalu przy ul. [...] to organ zobligowany był wydać decyzję administracyjną orzekającą o zameldowaniu. Za nieuzasadniony Sąd uznał zarzut naruszenia przepisu prawa procesowego poprzez niewypełnienie obowiązków spoczywających na organie na mocy art. 77 § 1 i 3 k.p.a. w związku z art. 78 § 1 i 2 k.p.a. i art. 136 k.p.a. poprzez pominięcie wniosku o przeprowadzenie dowodu ze świadka B.B.. Dowód ten miałby w uznaniu skarżącego potwierdzić okoliczność, że A. B. nie tylko nie przebywa w lokalu przy ul. [...] ale i nie ma zamiaru tam przebywania albowiem wszelką korespondencję kierowaną do A. B. odbierała jedynie B. B.. Wskazać trzeba, że przedmiotowy wniosek został złożony dopiero na etapie odwołania i choć etap jego złożenia nie może przemawiać za jego nieuwzględnieniem to jednak należy zauważyć, że A. B. nie była w stanie odbierać kierowanej do niej korespondencji osobiście bowiem jak wynika z akt sprawy, pracuje w innej miejscowości o różnych porach dnia i ma nienormowany czas pracy. Należy też zgodzić się ze stanowiskiem organu odwoławczego, że żądanie przesłuchania kolejnej osoby, wobec tak obszernie zgromadzonego materiału dowodowego jest nieuzasadnione. Ponadto z akt administracyjnych jak również sadowych wynika, że wnioskodawczyni również osobiście odbiera korespondencję.. Wreszcie za nieuzasadniony należy uznać sformułowany w skardze zarzut naruszenia prawa procesowego poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie na mocy art. 89 § 2 k.p.a. w związku z art. 6, 7 i 8 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie, czy doszło do naruszenia interesów stron i naruszenia zaufania wobec organu z uwagi na pominięcie przez organ faktu, że skarżący bezpośrednio po rozprawie pisemnie zakwestionował sposób przeprowadzenia rozprawy przed Wójtem. Sąd w pełni podziela stanowisko organu odwoławczego wyrażone w zaskarżonej decyzji, że kwestionowana rozprawa administracyjna została zarządzona na podstawie obowiązujących przepisów prawa i przeprowadzono ją w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Ponadto w treści protokołu z tej rozprawy wyraźnie wskazano, że "świadkowie będą przesłuchiwani przy nieobecności innych świadków", a przedmiotowy protokół nie tylko został w całości podpisany przez obie strony bez żadnych uwag, ale także poszczególne części dotyczące zeznań kolejnych świadków zostały podpisane przez obie strony postępowania i nawet z układu graficznego protokołu z rozprawy wynika, że poszczególni świadkowie przesłuchiwani byli osobno, zatem zarzuty powyższe są niezrozumiałe, tym bardziej, że pełnomocnik skarżącego wnioskował o przejrzenie akt sprawy i miała możliwość zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym. Dodatkowo też należy zauważyć, ze świadkowie ponownie przesłuchani na rozprawie potwierdzili wcześniejsze zeznania. Jak również, że dowód w postaci pisma gminy potwierdzający zameldowanie wnioskodawczyni w mieszkaniu przy ul. [...] nie ma istotnego znaczenia dla rozpoznawanej sprawy, z uwagi na potwierdzenie przez pełnomocnika skarżącego ze zainteresowana nigdy w tym lokalu nie mieszkała. Na marginesie Sąd też zauważa, że wymeldowanie skarżącej z lokalu przy ul Kasztanowej 9 nastąpiło po złożeniu przez nią wniosku o zameldowanie. Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło