IV SA/Wr 343/17

WyrokWSA we Wrocławiu2017-12-13

Skład orzekający: Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Wojciech Śnieżyński, Wanda Wiatkowska-Ilków

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo ocenił materiał dowodowy, w szczególności dwie sprzeczne opinie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, i czy naruszył zasady postępowania administracyjnego, w tym zasadę prawdy obiektywnej i swobodnej oceny dowodów?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania, w tym zasadę swobodnej oceny dowodów, poprzez arbitralne odrzucenie jednej z dwóch sprzecznych opinii lekarskich dotyczących choroby zawodowej i oparcie rozstrzygnięcia na wybiórczej ocenie materiału dowodowego. W sytuacji istnienia sprzecznych opinii, organ powinien rozważyć konieczność przeprowadzenia dodatkowych konsultacji lub podjęcia innych czynności w celu uzupełnienia materiału dowodowego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej u pracownika. Organ I instancji stwierdził chorobę zawodową (zatrucie tlenkiem węgla) na podstawie orzeczenia lekarskiego. Organ II instancji, po otrzymaniu sprzecznych opinii lekarskich (jedna potwierdzająca chorobę, druga negująca), uchylił decyzję organu I instancji i sam orzekł o chorobie zawodowej, opierając się na opinii Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych. Spółka złożyła skargę do WSA, zarzucając organowi II instancji naruszenie przepisów postępowania, w tym błędną ocenę dowodów i naruszenie zasady prawdy obiektywnej.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Sędziowie asesor WSA Wojciech Śnieżyński (spr.), sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków, Protokolant Przemysław Charzewski, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 13 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi [...] sp. z o.o. w L. na decyzję D. Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...],nr [...] w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję. Decyzją z dnia 18.08.2004 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. stwierdził u Z. W. chorobę zawodową: zatrucia ostre albo przewlekłe lub ich następstwa wywołane przez substancje chemiczne: tlenek węgla, wymienioną w poz. 1 pkt 30 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.11.2002 r. w sprawie chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłoszenia podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Organ orzekający wydał decyzję na podstawie orzeczenia lekarskiego z dnia 10.06.2004 r., nr [...] o rozpoznaniu choroby zawodowej, wystawionego przez Katedrę i Klinikę Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W. W uzasadnieniu decyzji wskazał, że strona była zatrudniona przez Spółdzielnię Usługową "[...]" w L. w charakterze pracownika ochrony. Powołując się na charakter i rodzaj zaburzeń opisanych w orzeczeniu lekarskim oraz uwzględniając dynamikę procesu chorobowego organ uznał, że można ustalić z przeważającym prawdopodobieństwem związek pomiędzy uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego, a narażeniem na tlenek węgla w środowisku pracy. Od powyższej decyzji Spółdzielnia Usługowa "[...]" w L. złożyła odwołanie. Odwołująca się strona nie zgodziła się z przyjętym przez organ I instancji narażeniem zawodowym Z. W. na tlenek węgla w środowisku pracy, uznając, że było "znikome" oraz wskazując na "niewielki" czas przebywania strony w pomieszczeniu z zainstalowanym piecem centralnego ogrzewania. W ten sposób zainicjowanym postępowaniu odwoławczym, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy w Ł. o konsultację dokumentacji lekarskiej zainteresowanej i wydanie ostatecznego orzeczenia lekarskiego. Po przeprowadzeniu badań Instytutu Medycyny Pracy w Ł. wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej zainteresowanej - następstw przewlekłego zatrucia CO. D. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., mając na uwadze dwa rozbieżne stanowiska orzecznicze, pismem z dnia 15.09.2006 r. skierował zainteresowaną do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. celem wydania ostatecznej opinii. Taka opinia nie została jednak sporządzona, m.in. ze względu na brak umowy pomiędzy Instytutem a Urzędem Marszałkowskim województwa d. na udzielanie świadczeń zdrowotnych z zakresu medycyny pracy. W takiej sytuacji organ II instancji zwrócił się pismem z dnia 08.04.2014 r. do Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Uniwersytetu Medycznego we W. o wydanie opinii uzupełniającej. W odpowiedzi udzielonej w dniu 06.03.2017 r. Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. [...] we W. uznał, że postępowanie medyczne w sprawie choroby zawodowej zainteresowanej zostało ostatecznie zakończone ze względu na wydanie w trybie odwoławczym przez jednostkę II stopnia ostatecznego, wiążącego orzeczenia lekarskiego. Z tych powodów odmówiono wydania wnioskowanej opinii. Decyzją z dnia 28.04.2017 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., organ II instancji uchylił zaskarżoną decyzję w całości i orzekał w ten sposób, że stwierdził u Z. W. chorobę zawodową: zatrucia ostre albo przewlekłe lub ich następstwa wywołane przez substancje chemiczne (poz. 1 wykazu chorób zawodowych wymienionych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.06.2009 r. w sprawie chorób zawodowych). Po zrelacjonowaniu przebiegu postępowania i wskazaniu na wydanie w sprawie dwóch sprzecznych orzeczeń lekarskich, organ odwoławczy stwierdził, że narażenie zawodowe Z. W. oraz charakter wykonywanej pracy, zgodnie z kartą oceny narażenia zawodowego, stwarzały ryzyko wystąpienia rozpoznanej choroby zawodowej - zatrucia ostre albo przewlekłe lub ich następstwa wywołane przez substancje chemiczne (poz. 1). Nadto organ uznał za zasadne podkreślić, że narażenie zawodowe, m.in. na działanie czynników toksycznych - tlenku węgla w latach pracy 1998- 2002 r. jednoznacznie potwierdza archiwalna dokumentacja kontrolna w Spółdzielni Usługowej "[...]" w zakresie warunków pracy, gdzie w protokole kontroli z dnia 28.08.2002 r. stwierdzono uchybienie w zakresie zapewnienia odpowiedniej wentylacji w pokoju kierowców, w którym przebywała także Z. W. Powołując się na orzecznictwo sądowo-administracyjne organ odwoławczy przyjął, że skoro ocena narażenia zawodowego - sporządzona w sposób określony przepisami - jest jednym z istotnych elementów, na podstawie których wydawane jest orzeczenie lekarskie, to nie można przyjąć za prawidłowe stanowiska lekarza orzecznika, który kwestionuje ustalenia poczynione w karcie oceny narażenia zawodowego. Ocena narażenia zawodowego służy określeniu przez podmiot uprawniony, m.in. warunków pracy, mogących spowodować chorobę zawodową. Karta oceny narażenia zawodowego stanowi więc jeden z podstawowych dowodów, wiążących zarówno lekarza orzecznika przy wydawaniu orzeczenia, jak i właściwy organ inspekcji sanitarnej przy wydawaniu decyzji w przedmiocie choroby zawodowej (§ 6 ust. 1, § 8 ust. 1 rozporządzenia). Odnosząc się do charakteru opinii medycznych zawartych w orzeczeniach lekarskich, organ zaznaczył, że takie orzeczenie jest szczególnym rodzajem dowodu, który w świetle przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego ma charakter opinii biegłego. Orzeczenie powinno zatem być wszechstronnie uzasadnione i winno wyjaśniać wszelkie wątpliwości w sposób przekonujący i dostępny dla stron, organu prowadzącego postępowanie oraz sądu administracyjnego. W tym kontekście oceniając materiał dowodowy organ uznał, że opinia wydana przez Katedrę i Klinikę Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W. spełnia wymagania stawiane dla tego rodzaju dowodów (art. 80 k.p.a.). Rozpoznana choroba pod postacią - zatrucia ostre albo przewlekłe lub ich następstwa wywołane przez substancje chemiczne, uznana przez uprawnioną jednostkę służby medycyny pracy za chorobę zawodową figuruje pod poz. 1 obowiązującego wykazu chorób zawodowych. Według organu stanowisko zawarte w tej opinii jest miarodajne i rzetelne, a uzasadnienie przekonujące i wiarygodne. Natomiast, w świetle powyższych rozważań, w przekonaniu organu odwoławczego należało odmówić mocy dowodowej treści orzeczenia lekarskiego nr [...] wydanego przez Instytut Medycyny Pracy w Ł. Organ uznał, że opinia ta w sposób enigmatyczny odnosi się do stanu faktycznego, nie uzasadnia postawionych rozpoznań, kwestionuje narażenie zawodowe. Dlatego nie może być przyjęta za wiążącą w sprawie. Organ wskazał, że to orzeczenie zostało wydane w oparciu o badanie neurologiczne, bez wykonania specjalistycznych badań obrazowanych MR mózgu. Jednocześnie ww. jednostka orzecznicza nie kwestionuje odnośnie stwierdzonych zmian demielinizacyjnych w istocie białej mózgu, które zdaniem lekarzy Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W., mogą być następstwem ekspozycji na czynniki toksyczne. W ocenie organu odwoławczego, postawione rozpoznanie przez jednostkę orzeczniczą I stopnia na podstawie m.in. badania - rezonansu magnetycznego, nie zostało zakwestionowane przez jednostkę orzeczniczą II stopnia, a zatem samo rozpoznanie schorzenia nie zostało podważone. Ponadto w ocenie organu II instancji nie jest do zaakceptowania stanowisko jednostki orzeczniczej II stopnia, kwestionujące związek przyczynowy stwierdzonego schorzenia z warunkami środowiska pracy. Jest to podyktowane przyjęciem domniemania prawnego zawodowego pochodzenia choroby wymienionej w wykazie chorób zawodowych. Organ wyjaśnił, że pozycja pracownika poszkodowanego wskutek takiej choroby podczas procesu stwierdzania choroby zawodowej jest uprzywilejowana w zakresie dowodowym. Wskazując na ugruntowane stanowisko orzecznicze, organ odwoławczy podkreślił brak przedstawienia miarodajnego i obiektywnego kontrargumentu ze strony Instytutu Medycyny Pracy w Ł., który mógłby obalić prawne domniemanie związku przyczynowo-skutkowego choroby zawodowej. Wynika to z braku przedstawienia w tej materii jakiejkolwiek innej przyczyny rozpoznanego schorzenia. Organ przyznał jednak, że jednostka orzecznicza II stopnia odniosła się do "zaburzenia czucia powierzchniowego" występującego u zainteresowanej, wskazując, że "należy łączyć [tą dolegliwość] z wielopoziomową dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa". W jego ocenie, takie wskazanie w żaden sposób nie podważa rozpoznanych (kilkukrotnym badaniem obrazowym mózgu - MR) zmian ogniskowych w mózgu, wskazujących na zmiany demielinizacyjne spowodowane czynnikami toksycznymi. Tym samym w ocenie organu, brak jest innej, racjonalnej przyczyny takiego obrazu klinicznego, jak tej wskazanej przez jednostkę orzeczniczą l stopnia - tj. związanej ze środowiskiem pracy. Zatem skoro nie można było bezspornie wykluczyć związku przyczynowo-skutkowego między jednostką chorobową, a uznanym narażeniem zawodowym (obecność tlenku węgla w środowisku pracy), organ przyjął, jak to uczyniła jednostka orzecznicza I stopnia, że objawy choroby należy wiązać z wykonywaną pracą. Odnosząc się do zarzutów, zawartych w odwołaniu dotyczących narażenia zawodowego Z. W. na tlenek węgla w środowisku pracy, które zdaniem strony odwołującej się było "znikome" oraz "niewielki" czas przebywania zainteresowanej w pomieszczeniu z zainstalowanym piecem centralnego ogrzewania, organ odwoławczy szeroko prezentując orzecznictwo sądowoadministracyjne, zauważył, że o stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zachowanie dwóch wymogów: zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy, co w przedmiotowym postępowaniu potwierdzono. Wystarczającym jest stwierdzenie wysokiego prawdopodobieństwa w zaistnieniu takiego związku. W przekonaniu organu, w tej sprawie związek ten był, gdyż rozpoznano uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego w następstwie zatrucia tlenkiem węgla, a w zakładzie pracy strony odwołującej się Z. W. była narażona na czynniki o uznanym działaniu toksycznym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu spółka [...] sp. z o.o. z/s w L. (następca prawny Spółdzielni [...]) wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji. Skarżąca strona zarzuciła organowi II instancji naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a polegające na zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez ten organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez przyjęcie za miarodajną opinię Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W. z dnia 10.06.2004 r. nr [...] i tym samym nieuwzględnienie opinii Instytutu Medycyny Pracy w Ł. nr [...]. Zarzucono również rażące naruszenie przepisu art. 7 k.p.a., poprzez naruszenie zasady prawdy obiektywnej, co przejawiło się w braku uzupełnienia materiału dowodowego o przeprowadzenie kolejnego dowodu z opinii biegłego. Ponadto sformułowano zarzut naruszenia art. 12 k.p.a. poprzez naruszenie zasady szybkości postępowania, co przejawiło się w prowadzeniu postępowania przez ponad 12 lat, a także rażącego naruszenia art. 35 i art. 36 k.p.a., poprzez niezałatwienie sprawy bez zbędnej zwłoki oraz brak zawiadomienia strony w trakcie prowadzonego postępowania o przyczynach zwłoki. Według skarżącej strony, oparcie zaskarżonej decyzji na opinii Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W. z dnia 10.06.2004 r. jest sprzeczne z całością zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W ocenie skarżącej spółki, organ nie ma uprawnień do wypowiadania się w kwestiach medycznych, a poprzez rozstrzygnięcie, która z dwóch opinii wydanych w sprawie jest miarodajna, takie prawo organ II instancji sobie przypisał. Autor skargi zauważył przy tym, że sam organ II instancji przyznał, iż nie jest w stanie rozstrzygnąć miarodajności dwóch sprzecznych opinii, czemu dał wyraz w piśmie z 20.01.2017 r., które było wezwaniem Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we W. (po zmianie nazwy podmiot, który wydał opinię w postępowaniu przed organem I instancji) do wydania opinii uzupełniającej. Ponadto, z uzasadnienia decyzji organu II instancji wynika, że Uniwersytecki Szpital Kliniczny we W. odmówił wydania opinii uzupełniającej, której wydania zażądał organ II instancji. Na takim też stwierdzeniu poprzestał organ II instancji, co skarżący uznał za naruszenie prawdy obiektywnej. Poza tym skarżący zacytował fragment odpowiedzi Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we W. z dnia 23 lutego 2017r., tu cyt.: "Wydanie orzeczenia przez Instytut Medycyny Pracy kończy postępowanie medyczne w procesie orzeczenia choroby zawodowej lub braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Orzeczenie jednostki II stopnia jest wiążące i ostateczne". Zdaniem skarżącego, użycie takiego sformułowania przez podmiot wydający opinię w postępowaniu przed organem I instancji jednoznacznie wskazuje, że organ ten zgadza się z tezą opinii wydanej w postępowaniu przed organem II instancji, co z kolei prowadzi do konkluzji, iż organ II instancji bezpodstawnie odmówił mocy dowodowej treści opinii nr [...] wydanej przez Instytut Medycyny Pracy w Ł., a taki walor przyznał opinii Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy postulował o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zaskarżona decyzja nie może się ostać, bowiem przy jej wydaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W pierwszym rzędzie należy poczynić uwagę natury ogólnej, co do wartości dowodowej orzeczenia lekarskiej wydawanego w sprawie choroby zawodowej. Organ odwoławczy trafnie zajął stanowisko, że jest związany treścią orzeczenia lekarskiego, niemniej jednak to związanie nie ma charakteru bezwzględnego. Inspektor sanitarny jest bowiem bezwzględnie związany orzeczeniem lekarskim w zakresie rozpoznania choroby zawodowej, polegającej na diagnozie, że dane schorzenie znajduje się (bądź nie) w wykazie chorób zawodowych (vide: uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r., ONSA 2003/1, poz. 4). Natomiast ocena narażenia zawodowego przeprowadzona przez lekarza orzecznika nie wiąże organu i może być dokonana samodzielnie przez organ wydający decyzję do czego upoważnia go § 6 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009r. w sprawie chorób zawodowych (jedn. t. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367) – dalej: rozporządzenie. Zgodnie z treścią § 8 ust. 1 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Powtórzenie zatem oceny zawartej w orzeczeniu lekarskim nie stanowi o wypełnieniu obowiązku przewidzianego również w art. 80 k.p.a. Przepis ten przewiduje, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Orzeczenie lekarskie jest tylko jednym z dowodów, który powinien zostać oceniony w tym postępowaniu zgodnie z regułami postępowania przewidzianymi w szczególności w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Przyjdzie dalej zauważyć, że przepis § 8 ust. 2 rozporządzenia nie wprowadza hierarchii dowodów poprzez przyznanie prymatu jednej czynności nad inną, w tym zwłaszcza konsultacji jednostki orzeczniczej II stopnia (tak WSA we Wrocławiu w wyrokach z dnia 29.03.2013 r., sygn. akt IV SA/Wr 826/12, z dnia 7.03.2012 r., sygn. akt IV SA/Wr 713/11, odmiennie NSA w wyroku z dnia 26.10.2016 r., sygn. akt II OSK 69/15, gdzie stwierdza się, że orzekające jednostki orzecznicze działają w trybie quasi instancyjnym, a przy tym Instytut Medycyny Pracy w Ł. jest jednostką II stopnia (...). Należy więc twierdzić, że przyjęty system orzekania o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania nie wyklucza, a nawet zakłada, że w danej sprawie mogą zostać wydane różne orzeczenia, a orzeczeniem lekarskim przesądzającym będzie to wydane przez jednostkę orzeczniczą II stopnia.). Przyjęta w tym zakresie regulacja prawna różni się od poprzedniej regulacji zawartej w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30.07.2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach. Zgodnie z § 7 ust. 3 tego aktu, orzeczenie wydane w wyniku ponownego badania było traktowane za ostateczne. Zacytowana regulacja nie została powtórzona w rozporządzeniu z 2009 r., stad również traci na aktualności orzecznictwo sądowoadministracyjne wyrażone w tej kwestii w poprzednim stanie prawnym. W sprawach dotyczących chorób zawodowych zadaniem lekarskich jednostek orzeczniczych jest wydanie orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych. Wydanie orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej ma miejsce wówczas, gdy lekarskie jednostki orzecznicze stwierdzą, że występujące schorzenie nie jest objęte wykazem chorób zawartych w załączniku do rozporządzenia z 2009 r. lub w sytuacji umieszczenia na liście chorób zawodowych, ale braku związku przyczynowego z warunkami pracy (narażenia zawodowego). W tym kontekście badając sposób oceny wiarygodności zgromadzonych w sprawie dowodów – dwóch wykluczających się orzeczeń lekarskich – w ocenie Składu orzekającego, organ odwoławczy naruszył przepisy regulujące w ogólnym postępowaniu administracyjnym zasady postępowania wyjaśniającego, w tym zwłaszcza zasadę swobodnej oceny dowodów. Nie jest w sprawie sporne, że jeżeli wydana opinia lekarska jest należycie uzasadniona, organ prowadzący postępowanie jest nią związany w tym znaczeniu, że nie może rozpoznać choroby zawodowej, gdy choroby zawodowej nie stwierdza lekarz właściwej jednostki orzeczniczej. Orzeczenie lekarskie jest bowiem jedynym wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu choroby zawodowej, jeżeli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. W ocenie Sądu, mając jednak dwie wykluczające się opinie lekarskie, dokonane na ich podstawie przez organ odwoławczy ustalenia nie tylko nie były pełne, ale cechowały się wybiórczością w powoływaniu dogodnych dla prezentowanej tezy fragmentów opinii przy równoczesnym pomijaniu niewygodnych stwierdzeń w nich zawartych. Dotyczy to również sposobu prezentowania stanowiska wyrażonego przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. [...] we W. w piśmie z dnia 23.02.2017 r. W ocenie Sądu, sposobowi oceny obu opinii lekarskich można przypisać cechy arbitralności oraz daleko posuniętej subiektywności. Porównując bowiem obie opinie (zarówno pod względem formalnym – objętościowym, ale przede wszystkim ze względu na zawartości merytoryczną i sposób formułowania orzeczenia), w ocenie Sądu, nie można stwierdzić na jakiej podstawie organ uznał, że orzeczenie Instytutu Medycyn Pracy w Ł. w "sposób enigmatyczny odnosi się do stanu faktycznego, nie uzasadnia postawionych rozpoznań, kwestionuje narażenie zawodowe". Przecież w kwestionowanym orzeczeniu wyraźnie wskazuje się, powołując się na badania przeprowadzone w czasie pobytu pacjentki w klinice, że "nie stwierdzono objawów ogniskowych uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego". Co więcej, trudno znaleźć podstawy w przepisach prawa dla zarzucania Instytutowi tego, że "nie przedstawił miarodajnego, obiektywnego kontrargumentu, który miałby obalić prawne domniemanie związku przyczynowo-skutkowego choroby zawodowej". Po pierwsze, taki obowiązek nie obciąża w żadne sposób tego podmiotu. Ewentualne obalenie domniemania prawne zawodowego pochodzenia choroby zawodowej obciążą pracodawcę, a nie biegłego powołanego przez organ odwoławczy. Po drugie, w spornym orzeczeniu jednoznacznie wskazuje się, że "podawane w wywiadzie przez pacjentkę zaburzenia czucia powierzchniowego należy łączyć z wielopoziomową dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa". W dalszej części orzeczenia wskazując na brak dostatecznych dowodów, że zachorowanie pacjentki w 2000 r. było ostrym zatruciem CO, oraz że warunki pracy pacjentki były źródłem przewlekłego istotnego narażenia na CO, z czym mogłyby wiązać się powtarzające się podostre zatrucia tym związkiem. Lekarz wydający opinię, w sposób jednoznaczny natomiast wskazał, że uszkodzenie OUN może być następstwem ostrego i ciężkiego, to znaczy przebiegającego z utratą przytomności i kwasicą metaboliczną, zatrucia CO, co w przypadku pacjentki nie miało miejsca. Do powyższych stwierdzeń nie odniósł się organ odwoławczy. Wbrew także stanowisku tego organu, lekarz wydające opinię, nie tylko wykluczył toksyczną etiologię zmian ogniskowych w strukturach mózgowych, ale podał możliwą przyczynę tychże zmian - w postaci wielopoziomowej dyskopatii w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Nie można również nie zauważyć, analizując akta sprawy, że sporządzając drugą opinię w sprawie, Instytut Medycyny Pracy w Ł. dysponował wynikami badań przeprowadzonych we W., w tym wynikiem badań obrazowych MR mózgu. Jest zatem niezrozumiałym czynienie zarzutu pod adresem wiarygodności tej opinii, że została ona sporządzona jedynie na podstawie "badań neurologicznych, bez wykonania specjalistycznych badań obrazowych MR mózgu". W ocenie Sądu, z przedstawionych powodów, poprzez arbitralne odrzucenie opinii Instytutu Medycyny Pracy w Ł., stojącej w sprzeczności z opinią sporządzoną przez Katedrę i Klinikę Chorób Wewnętrznych Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W., organ odwoławczy dokonał dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i w tym zakresie naruszył art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. W ponownie prowadzonym postępowaniu, wobec faktu, że oba orzeczenia lekarskie zasadniczo w tym samym stopni odnoszą się do zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie, zawierają zbliżony poziom merytorycznego uzasadnienia, z odniesieniem się nie tylko do wyników badań tej jednostki, ale również do innych zebranych dowodów, organ odwoławczy powinien jednak rozważyć konieczność dokonania dodatkowej konsultacji lub podjęcia innych czynności niezbędnych do uzupełnienia tego materiału, do czego daje podstawę przepis § 8 ust. 2 in fine rozporządzenia z 2009 r., i co również należy zauważyć, zostało zasugerowane - in fine - w piśmie z dnia 23.02.2017 przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny we W. Nie negując w żaden sposób rażącego naruszenia przez organ II instancji art. 12, art. 35 i art. 36 k.p.a., przyjdzie jednak zauważyć, że w przypadku długotrwałości postępowania administracyjnego, wykraczającego poza ramy objęte przepisem art. 35 § 1 k.p.a., zgodnie z którym organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki, załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić (...) w postępowaniu odwoławczym – w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania (art. 35 § 3 k.p.a.), stronie przysługują skuteczne środki prawne do dyscyplinowania organu (skarga na bezczynność organu - art. 149 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), celem wydania rozstrzygnięcia. Skarżąca spółka miała zatem instrumenty prawne służące zwalczeniu bezczynności organu w niniejszej sprawie i powinna z nich skorzystać w dobrze pojętym swoim interesie, nie czekając tak długiego okresu czasu na decyzję. Napiętnując zatem sposób procedowania organu odwoławczego należy jednak stwierdzić, że nawet wieloletnie opóźnienie w wydaniu rozstrzygnięcia, aczkolwiek rażąco naganne i w dużej mierze komplikujące ustalenie stanu faktycznego w niniejszej sprawie, poza wskazanymi wcześniej powodami uchylenia decyzji, nie miało wpływu na wynik sprawy. Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło