IV SA/Wr 570/09

WyrokWSA we Wrocławiu2010-03-24

Skład orzekający: Tadeusz Kuczyński, Małgorzata Masternak-Kubiak, Lidia Serwiniowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara dyscyplinarna wymierzona funkcjonariuszowi służby więziennej jest uzasadniona, jeśli nie wykazano nieskuteczności wcześniejszych środków dyscyplinujących lub wagi przewinienia, a także nie uwzględniono w pełni stanu zdrowia funkcjonariusza i problemów organizacyjnych utrudniających wykonywanie obowiązków?
Ratio decidendi
Kara dyscyplinarna wymierzona funkcjonariuszowi służby więziennej jest uzasadniona tylko w sytuacji, gdy wykazano nieskuteczność wcześniej stosowanych środków dyscyplinujących lub gdy waga przewinienia tego wymaga. Ponadto, przy wymiarze kary należy uwzględnić rodzaj i wagę przewinienia, okoliczności jego popełnienia, pobudki, stopień winy, zachowanie funkcjonariusza, a także skutki przewinienia. Niewykazanie tych przesłanek oraz nieuwzględnienie stanu zdrowia funkcjonariusza i problemów organizacyjnych może stanowić podstawę do uchylenia orzeczenia dyscyplinarnego.
Stan faktyczny
Funkcjonariuszka E. K.-D. została obwiniona o naruszenie dyscypliny służbowej poprzez niedopełnienie obowiązków, w tym nieterminowe przesłanie ankiety bezpieczeństwa osobowego oraz niewykonanie polecenia służbowego dotyczącego kontroli dokumentów niejawnych. Dyrektor Zakładu Karnego wymierzył jej karę surowej nagany. Po rozpoznaniu zażalenia, Sąd Dyscyplinarny utrzymał orzeczenie w mocy. Funkcjonariuszka złożyła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym nieuwzględnienie jej stanu zdrowia (choroba onkologiczna, klimakterium) oraz problemów organizacyjnych, a także naruszenie zakazu reformationis in peius.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Sądu Dyscyplinarnego przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej we W. z dnia 27 sierpnia 2009 r.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Kuczyński, Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Masternak-Kubiak, Sędzia WSA Lidia Serwiniowska (spr.), Protokolant Dorota Hurman, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 10 marca 2010 r. sprawy ze skargi E. K.-D. na decyzję Sądu Dyscyplinarnego przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej we W. z dnia 27 sierpnia 2009 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. nie orzeka w przedmiocie wykonania zaskarżonej decyzji. Dyrektor Zakładu Karnego w K. na podstawie art. 31 pkt 4 ustawy z dnia 26 kwietnia 1996r. o służbie więziennej (Dz.U. z 2002r. Nr 207, poz. 1761 ze zm.) oraz § 21 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 listopada 1996r. w sprawie regulaminu dyscyplinarnego funkcjonariuszy Służby Więziennej (Dz.U. Nr 135 poz. 634 ze zm.), po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wszczętego przeciwko kpt. E. K.-D. starszemu inspektorowi Działu Organizacyjno-Prawnego i Kadr Zakładu Karnego w K. obwinionej o to, że naruszyła dyscyplinę służbową poprzez niedopełnienie obowiązków tj. przeprowadzenie ze znaczną zwłoką postępowania sprawdzającego umożliwiającego dostęp do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "ściśle tajne" oraz nie wykonała polecenie służbowego Dyrektor Zakładu Karnego w K. tj. nie przeprowadziła w zakreślonym terminie kontroli dokumentów zawierających informacje niejawne oznaczone klauzulą "zastrzeżone", będąc wyznaczona zarządzeniem Dyrektora Zakładu Karnego w K. nr [...] z dnia [...] w sprawie powołania Komisji do przeprowadzenia kontroli dokumentów zawierających informacje niejawne oznaczonych klauzulą "zastrzeżone" przechowywanych w Zakładzie Karnym w K., jako przewodnicząca Komisji do przeprowadzenia tej kontroli, orzeczeniem o wymierzeniu kary dyscyplinarnej z dnia 3 sierpnia 2009r. uznał kpt. E. K.-D. za winną zarzucanych jej czynów i na podstawie art. 31 ust.1 pkt 4 i art. 125 ust. 1 ustawy z dnia 26 kwietnia 1996 r. o Służbie Więziennej (Dz. U. z 2002 r. Nr 207, poz. 1761 z późn. zm.) wymierzył karę dyscyplinarną surowej nagany. W uzasadnieniu orzeczenia, wskazano, że: w trakcie prowadzonego postępowania ustalono, iż obwiniona dopuściła się naruszenia dyscypliny służbowej poprzez wykonanie czynności służbowej w sposób niedbały sprzecznie, z obowiązującymi przepisami oraz nie wykonała polecenia służbowego tj. zaniedbań o których mowa w art. 125 ust. 3 pkt 1 i 4 ustawy o Służbie Więziennej. Niedbałe wykonanie czynności służbowej polegało na niewłaściwym (ze znaczną zwłoką i niezgodnie z obowiązującymi przepisami) przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego. Zaniedbanie skutkowało uniemożliwieniem dostępu do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "ściśle tajne" Kierownikowi Działu Ochrony. Uniemożliwiło to a co najmniej znacznie utrudniło realizowanie przez tegoż funkcjonariusza obowiązków służbowych. Niewykonanie polecenia służbowego Dyrektora Zakładu Karnego w K. polegało na odstąpieniu od wykonania w zakreślonym terminie od przeprowadzenia kontroli dokumentów oznaczonych klauzulą "zastrzeżone". Postawa kpt. E. K.-D. spowodowała istotne zagrożenie naruszeniem obowiązujących przepisów w zakresie ochrony informacji niejawnych. Równocześnie jej podejście do wykonywania zadań w sposób demoralizujący wpłynęło na resztę załogi świadcząc o lekceważącym podejściu do przełożonych i stawianych przed nią obowiązków. Złożonych przez obwinioną w trakcie postępowania wyjaśnień nie można uznać za wystarczające i przyjąć, że za stwierdzone naruszenia dyscypliny służbowej nie ponosi ona winy. Podnoszone argumenty dotyczące złego stanu zdrowia czy długotrwałej choroby nie zasługują na uwzględnienie. Kpt. E. K.-D. miała szereg możliwości przekazania informacji o problemach jakie napotyka, co umożliwiłoby podjęcie odpowiednich działań. Zaniechania w tym zakresie wywołały negatywne skutki. Twierdzenie o nieznajomości obowiązujących przepisów (przytaczane jako wyjaśnienie) przemawia na niekorzyść obwinionej, a nie jak stara się to przedstawić, na jej korzyść. Od dłuższego czasu jednostka dysponuje systemami informatycznymi informacji prawnej oraz dostępem do internetu. Zdobycie informacji dotyczących aktualnego stanu prawnego nie wiąże się z najmniejszymi trudnościami. Co więcej, obwiniona nie zgłaszała przełożonym, że nie dysponuje dostępem do baz aktów prawnych. Nie znajduje uzasadnienia próba przerzucenia odpowiedzialności za nieterminowe przeprowadzenie postępowania sprawdzającego na osobę, której to postępowanie bezpośrednio dotyczyło. Kierownik Działu Ochrony nie stwarzał żadnych przeszkód i złożył wszystkie wymagane dokumenty niezbędne do przeprowadzenia postępowania, zgodnie z żądaniem obwinionej. Na niekorzyść obwinionej przemawia prezentowana w trakcie postępowania postawa. Pomimo bezsprzecznego stwierdzenia faktów, konsekwentnie nie przyznawała się do winy uznając, że prowadzenie postępowania jest niecelowe i stanowi dla niej niczym nieuzasadnioną dolegliwość. Na powyższe orzeczenie obwiniona złożyła zażalenie w którym podniosła co następuje: "Podstawą do wymierzenia kary dyscyplinarnej było "naruszenie dyscypliny służbowej poprzez wykonanie czynności służbowej w sposób niedbały, sprzecznie z obowiązującymi przepisami oraz nie wykonanie polecenia służbowego" - przy czym Pan Dyrektor nie uwzględnił właściwie trudniej sytuacji życiowej, w jakiej się wówczas znajdowałam - uznał ją za niewystarczającą. Od kilku lat chorowałam, stawiano różne diagnozy i stosowano różne terapie, ale mój stan pogarszał się. Pojawiły się m.in. wzmożona pobudliwość nerwowa (nadpobudliwość), zwiększona potliwość, nietolerancja gorąca, kołatania serca i tachykardia, duszność, uczucie osłabienia, ogólna niechęć do wysiłków fizycznych i intelektualnych, drżenie rąk, bezsenność, powiększenie tarczycy (wole tarczycy). Dopiero gdy dostrzeżono ten ostatni objaw skierowano mnie na specjalistyczne badania - diagnoza brzmiała nadczynność tarczycy i wole guzkowate zamostkowe. Choroba powyższa przyśpieszyła stan fizjologiczny, ale również mający niemiłe konsekwencje w sferze psychicznej i fizycznej - klimakterium. Nasilenie nastąpiło około 3 lata temu, a więc w okresie gdy zarzuca mi się popełnienie zaniedbań. Połączone objawy dawały być może wrażenie lekceważenia przeze mnie pracy lub przełożonych, lecz naprawdę nie były spowodowane świadomym działaniem. To chorobą wpływała na zmianę mojej osobowości i zachowań. Natomiast muszę stwierdzić, że ze strony kadry kierowniczej jednostki spotkałam się z absolutnym lekceważeniem moich problemów, czego echem jest obecne postępowanie. Obecnie jestem po dwóch operacjach - z powodu raka usunięto mi tarczycę, biorę też leki łagodzące objawy klimakterium - większość objawów ustąpiła i mogę powiedzieć, że znów jestem sobą. Na wstępie pragnę wyjaśnić, że jako kierownik Kancelarii tajnej w Zakładzie Karnym w K. nie prowadzę postępowań sprawdzających. Do takiego działania uprawniony jest wyłącznie Pełnomocnik do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych w tym wypadku Pełnomocnik Centralnego Zarządu Służby Więziennej w Warszawie. Do moich obowiązków jako kierownika kancelarii należy sprawdzenie wypełnionej przez stronę ankiety i terminowe jej wysłanie. Kierownik działu ochrony w grudniu 2006 roku otrzymał ode mnie druk ankiety bezpieczeństwa - miał ją do marca 2007 roku wypełnić czego nie uczynił mimo moich wielokrotnych, niestety, tylko ustnych monitów. Teraz w wyjaśnieniu pisze, że nie pamiętał, o upływie terminu poświadczenia - no cóż - mam tylko słowo przeciw słowu. Pan Dyrektor pisze o zagrożeniu obowiązujących przepisów jakie spowodowało opóźnienie w otrzymaniu stosownego poświadczenia bezpieczeństwa przez kierownika ochrony. To kto naruszył przepisy w wypadku gdy Pan Dyrektor sprawował swoje obowiązki również bez wymaganego poświadczenia? Czy była to sprawa mniejszej wagi? Powodowała mniejsze zagrożenie. Kto poniósł konsekwencje za "istotne zagrożenie"? Zastępca kierownika posiadał w tym czasie stosowne poświadczenie i w razie konieczności to on mógł podejmować działania wynikające z ewentualnych poleceń zawartych w piśmie o klauzuli Tajne bądź Ściśle Tajne. Nadmieniam też, że w ciągu ostatnich 9 lat do kancelarii wpłynęło jedno pismo w jednej z podanych wyżej klauzul. Obecnie Pan Dyrektor pisze, ze miałam możliwość korzystania z dostępu do systemu teleinformatycznego. Owszem, łącze w komputerze w pomieszczeniu, które zajmowałam, zostało aktywowane ale dopiero po moich wielokrotnych monitach - gdy wynikła sprawa błędu w wysłanej ankiecie (nie wiem czy jest to możliwe, ale chyba można sprawdzić datę przełączenia u administratora sieci). Wcześniej słyszałam od kierownika działu organizacyjno prawnego i kadr. że przecież mogę korzystać z dostępu u innych. Pracowałam wtedy w biurze podawczym. gdzie stała obecność jest raczej niezbędna i wychodzenie w celu skorzystania "po koleżeńsku" z innych komputerów była bardzo utrudniona, tym bardziej, że np. ważniejsze były zakupy na Allegro czynione przez moje koleżanki niż to bym mogła sprawdzić zmiany przepisów prawnych. Takie sprawdzanie nie trwa 10 min. i powinno być robione systematycznie, a nie od przypadku do przypadku. Sprawę zaginięcia dokumentu opisałam dość szczegółowo w wyjaśnieniu. Tu pragnę dodać, iż kierownik działu kwatermistrzowskiego. który był moim szefem przed zwolnieniem lekarskim nie mógł wiedzieć, że po powrocie do służby będę pracować w innym dziale. Jak może więc twierdzić, że spakował moje rzeczy, bo kto inny miał zająć to stanowisko, i przeszkadzałyby mu one w pracy. Skoro zmieściły się (niemiłosiernie stłamszone) w pudle po papierze do ksero to jak mogły komuś przeszkadzać w pracy? Zajmowałam sama standardowy pokój biurowy i ta ilość papieru chyba nie była aż taką w nim zawadą? Jeśli chodzi o sprawę nie wykonania polecenia wykonania przeglądu dokumentów oznaczonych klauzulą zastrzeżone w terminie informuję, że jako kierownik kancelarii tajnej sprawuję nadzór nad pracą osób zajmujących się wytwarzaniem i rejestrowaniem dokumentów oznaczonych tą klauzulą - wyznaczanie mnie do komisji dokonujących ich przeglądu to tak jakbym sama pisała klasówkę, a potem sama ją poprawiała i oceniała. Wielokrotnie zwracałam na to uwagę kierownictwu. W tym samym czasie dokonywana jest kontrola roczna kancelarii tajnej, której jestem kierownikiem. Musiałam przygotować do niej dokumenty ( zamknięcie teczek sprawdzenie terminów ważności klauzul itp.). Ponieważ obowiązki w kancelarii nie były moją jedyną funkcją zajęło mi to kilka dni, tym bardziej, że musiałam zapewnić sobie w tym czasie zastępstwo na zajmowanym stanowisku. Termin kontroli wyznaczył Zastępca Pana Dyrektora - na 4 lutego 2008r. Brak w materiałach postępowania Zarządzenia Nr 2 (o ile pamiętam) Dyrektor Zakładu Karnego w K. z 2008 roku w sprawie wyznaczenia komisji do kontroli rocznej kancelarii tajnej, które określało jej termin na ten sam czas kiedy miano dokonać sprawdzenia dokumentów oznaczonych klauzulą zastrzeżone oraz jakiegokolwiek wyjaśnienia Zastępcy Dyrektora dotyczącego wyznaczenia przez niego 4 lutego jako dnia kontroli (trwała faktycznie 4-5 luty). Ponownie zaznaczam - istnieję w jednej osobie. Pozostałe wyjaśnienia w tej sprawie w dokumentacji postępowania. Ponadto dziwi i zastanawia mnie fakt. że postępowanie wszczęto w dwóch różnych, nie mających nic ze sobą wspólnego sprawach. Łączy je tylko moja osoba, a dzieli prawie rok (kwiecień 2007 - luty 2008). Czyżby aż tyle czasu potrzebował Pan Dyrektor na ocenę wielkości "przewinienia", które miało miejsce w 2007 roku? W aktach postępowania znajdują się materiały, które niewiele mają wspólnego z zaistniałą sytuacją, mają chyba tylko zdyskredytować moją osobę, przedstawić mnie z najczarniejszej strony. Pan Dyrektor skarży się na brak szacunku i demoralizację -jak może zdobyć szacunek osoba, która żąda ode mnie rzeczy niemożliwych (przeprowadzenie postępowania sprawdzającego), uważa, że można kopać człowieka chorego, a przez to bezradnego, uznaje tylko taką rację, która odpowiada jej subiektywnym wrażeniom? Dlatego nie zgadam się z karą wymierzoną w w/w orzeczeniu." Sąd Dyscyplinarny przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej we W., po rozpoznaniu w dniu [...] na rozprawie sprawy z zażalenia kpt. E. K.-D. o wymierzeniu kary dyscyplinarnej surowej nagany z dnia 3 sierpnia 2009r., orzeczeniem z dnia [.] sygn. akt [...] utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano: orzeczeniem z dnia 3 sierpnia 2009r. wydanym na podstawie art. 130 ust. 1 ustawy o Służbie Więziennej oraz § 21 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 listopada 1996 roku w sprawie regulaminu dyscyplinarnego funkcjonariuszy Służby Więziennej - po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wszczętego przez Dyrektora Zakładu Karnego w K. w dniu 7 kwietnia 2008r. przeciwko kpt. E. K. – D. - obwinionej o: - nieterminowe przesłanie ankiety bezpieczeństwa osobowego por. K. K., - przysłanie ankiety bezpieczeństwa osobowego nie uwzględniającej zmian w stanie prawnym dot. informacji niejawnych, - oraz niezrealizowanie polecenia wynikającego z zarządzenia nr [...] Dyrektora Zakładu Karnego w K. z dnia [...], w sprawie powołania Komisji do przeprowadzenia kontroli dokumentów zawierających informacje niejawne, oznaczone klauzulą "zastrzeżone" przechowywane w Zakładzie Karnym w K. Dyrektor uznał kpt. E. K.-D. - st. inspektora działu organizacyjno-prawnego i kadr, winną tego, że niedbale wykonywała czynności służbowe polegające na niewłaściwym (ze znaczną zwłoką i niezgodnie z obowiązującymi przepisami) przesłaniu ankiety bezpieczeństwa osobowego por. K. K. Skutkowało one uniemożliwieniem dostępu do informacji niejawnych, oznaczonych klauzulą "ściśle tajne" kierownikowi działu ochrony oraz niewykonaniem polecenia służbowego Dyrektora ZK w K., polegającym na odstąpieniu od wykonania w zakreślonym terminie kontroli dokumentów określonych klauzulą "zastrzeżone", zgodnie z Zarządzeniem nr [...] Dyrektora Zakładu Karnego w K. z dnia [...]. Sąd Dyscyplinarny po przeprowadzeniu rozprawy, wysłuchaniu wyjaśnień stron, przesłuchaniu świadków oraz po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach postępowania dyscyplinarnego uznał, że zarzuty podniesione w skardze nie zasługują na uwzględnienie. Postępowanie przed sądem nie wykazało, aby prowadzący postępowanie, mjr J. L. był stronniczy. W ocenie Sądu prowadzący postępowanie jedynie opisał, na czym polegało naruszenie dyscypliny służbowej określonej, w art. 125, ust. 3, pkt 4 Ustawy o Służbie Więziennej, gdyż Sąd również uznał, że kpt. E. K.-D. nie dopilnowała terminu wysłania ankiety bezpieczeństwa oraz wysłała je błędnie wypełnione, przez co wykazała się nieznajomością obowiązujących przepisów, co mogło w znacznym stopniu ograniczyć wykonywanie obowiązków przez por. K. K. Terminowe wysłanie ankiety bezpieczeństwa i sprawdzenie czy jest prawidłowo wypełniona należy do obowiązków Kierownika kancelarii tajnej. Natomiast w związku z niewykonaniem polecenia służbowego Sąd uznał, że kpt. E. K.-D. będąc przewodniczącą Komisji, o której mowa w Zarządzeniu nr [...] Dyrektora ZK w K. nie przeprowadziła kontroli w wymaganym terminie i nie przedstawiła protokołu do zatwierdzenia Dyrektorowi jednostki. W skardze na powyższe orzeczenie skarżąca zarzuciła: 1. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, a to: - art. 132 ust. 3 ustawy o służbie więziennej w zw. z § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 14 listopada 1996 r. w sprawie regulaminu dyscyplinarnego funkcjonariuszy Służby Więziennej poprzez dokonanie dowolnej, a/nie swobodnej oceny dowodów przez Sąd Dyscyplinarny poprzez: a) nieustosunkowanie się do wyjaśnień skarżącej złożonych w toku postępowania przed Dyrektorem ZK w K. i nieuwzględnieniu ich treści przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia, b) uznanie, że skarżąca naruszyła dyscyplinę służbową poprzez niedopełnienie obowiązków, tj. przeprowadzenie ze znaczną zwłoką postępowania sprawdzającego umożliwiającego dostęp do informacji niejawnych oznaczonych klauzulą "ściśle tajne" podczas gdy zwłoka ta wynikała z tego, iż w czasie, w którym ankieta ta powinna zostać przesłana skarżąca przebywała na zwolnieniu lekarskim i w tym czasie Dyrektor Zakładu Karnego w K. nie wyznaczył osoby, która wykonywałaby obowiązki skarżącej, c) uznanie, że skarżąca naruszyła dyscyplinę służbową poprzez niezrealizowanie w terminie zarządzenia Dyrektora ZK w K. nr [...], podczas gdy wykonanie tego polecenia przez skarżącą w terminie nie było możliwe, gdyż jednocześnie (tego samego dnia, w którym miała wykonać zarządzenie nr [...]) skarżąca była kontrolowana na podstawie zarządzenia Dyrektora ZK w K. nr [...]. d) nieuwzględnienie okoliczności świadczących o tym, że skarżąca nie ponosi winy za przypisane jej naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż: 1 d) w czasie, w którym miała się ich dopuścić leczyła się onkologiczne i odczuwała znacząco skutki klimakterium, co miało wpływ na wykonywanie przez skarżącą obowiązków służbowych. 2d) w czasie, w którym skarżąca miała wykonać obowiązki wynikające z zarządzenia nr 1 Dyrektora ZK w K. była ona kontrolowana na podstawie zarządzenia nr 2 tego Dyrektora art. 127 ust. 1 ustawy z 26 kwietnia 1996r. o służbie więziennej poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego po upływie 90 dni od dowiedzenia się o popełnieniu zarzucanych skarżącej przewinień polegających na nieterminowym przesłaniu ankiety bezpieczeństwa osobowego por. K. K. i przesłanie ankiety bezpieczeństwa osobowego nieuwzględniającej zmian w stanie prawnym, nieustosunkowanie się do zarzutów podniesionych w zażaleniu skarżącej na orzeczenie Dyrektora ZK w K., art. 139 kpa poprzez jego niezastosowanie przejawiające się w naruszeniu zakazu rozstrzygnięcia sprawy na niekorzyść odwołującej się strony, o czym świadczy fakt, iż orzeczeniem o wymierzeniu kary dyscyplinarnej wydanym przez Dyrektora Zakładu Karnego w K. uznano skarżącą winną dwóch wykroczeń dyscyplinarnych, podczas gdy w wyniku odwołania uznano, że dopuściła się trzech takich wykroczeń. W tym stanie rzeczy skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania w sprawie bądź przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skargi skarżąca wywiodła, że zaskarżone orzeczenie zapadło przy szeregu naruszeń przepisów postępowania i prawa materialnego. I. Orzeczenie to naruszyło zakaz reformationis in peius, o którym mowa w przepisie art. 139 kpa. Orzeczeniem Dyrektora Zakładu Karnego w K. (dalej: Dyrektora ZK) uznano skarżącą winną dwóch wykroczeń dyscyplinarnych, podczas gdy w wyniku odwołania uznano, że dopuściła się trzech takich wykroczeń. W tym zakresie rozstrzygająca jest sentencja orzeczenia Dyrektora ZK, którą należy odnieść do treści uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia. II. Jednocześnie w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności wyjaśnienia skarżącej (których jednak Sąd Dyscyplinarny nie wziął pod uwagę) nie sposób uznać, ażeby skarżąca faktycznie dopuściła niedbałego wykonania czynności służbowych-nieterminowego przesłania ankiety bezpieczeństwa osobowego por. Krzysztofa Krasowskiego. Ankietę taką por. K.K. otrzymał od skarżącej pod koniec 2006r. - wówczas jeszcze w brzmieniu zgodnym z ustawą. Następnie, jeszcze przed udaniem się na zwolnienie lekarskie, wielokrotnie ustnie - zgodnie z przyjętą praktyką - zwracała się o przedłożenie jej wypełnionej ankiety. Tak się jednak nie stało. Następnie skarżąca przebywała na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. Gdyby uznać słuszność stawianych skarżącej zarzutów, to winna ona była w trakcie tego zwolnienia wrócić do pracy i przesłać ankietę osobową por. K.K. Co również istotne, Dyrektor ZK w K. w tym czasie sam nie postąpił w sposób, który przewidziany jest zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości z 27 lipca 2007r. ws. szczególnego sposobu organizacji kancelarii tajnych, stosowania środków ochrony fizycznej oraz obiegu informacji niejawnych, Dz. Urzędowy Ministra Sprawiedliwości z 2007r., Nr 6, poz. 30. Skarżąca przed udaniem się na zwolnienie lekarskie samodzielnie pełniła funkcję kierownika kancelarii tajnej. Jednocześnie, od pewnego już czasu poważnie zapadła na zdrowiu. W takiej sytuacji Dyrektor ZK powinien był zgodnie z § 4 ust. 2 tego zarządzenia powołać zastępcę kierownika kancelarii. Należy też zwrócić uwagę na § 7 ust. 1 tego zarządzenie, który stanowi, że w przypadku czasowej nieobecności kierownika kancelarii jego obowiązki przejmuje upoważniony pracownik kancelarii jeżeli nie został powołany zastępca kierownika kancelarii, a w razie braku stałego pracownika kancelarię przejmuje protokolarnie, posiadający stosowne poświadczenie bezpieczeństwa i przeszkolony w zakresie ochrony informacji niejawnych oraz wykonywania czynności kancelaryjnych, inny pracownik wyznaczony przez kierownika jednostki organizacyjnej na wniosek pełnomocnika ochrony. Tymczasem w trakcie nieobecności skarżącej w służbie jej obowiązków nie przejął żaden inny funkcjonariusz. Gdyby tak się stało możliwe byłoby terminowe nadesłanie ankiety bezpieczeństwa por. K. K.. Nie doszłoby też do przesłania ankiety o nieobowiązującym już brzmieniu. Jednocześnie należy wskazać, że to, iż sam Dyrektor ZK nie powołał zastępcy kierownika kancelarii ani nie wyznaczył upoważnionego pracownika do pełnienia funkcji skarżącej świadczyć może o tym. że do popełnienia ewentualnych naruszeń dyscypliny służbowej przyczyniła się też postawa samego Dyrektora ZK, co winno być również brane pod uwagę przy dokonaniu oceny postępowania skarżącej, w szczególności stopnia jej winy. Jednocześnie nieuwzględnienie w żaden sposób wyjaśnień obwinionej było możliwe wówczas gdyby Sąd Dyscyplinarny wykazał, z jakich powodów nie daje im wiary. Do wyjaśnień tych jednak Sąd ten w żaden sposób się nie odniósł, przez co również przekroczył granice swobodnej oceny dowodów. Odnosząc się do kwestii przesłania ankiety bezpieczeństwa osobowego nieuwzględniającej zmian w stanie prawnym wskazać należy, że zmiana stanu prawnego była stosunkowo nieznaczna, a skarżąca nie miała dostępu do systemu informacji prawnej LEX. Jednocześnie wskazać należy, że zarówno w orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego w Kłodzku mowa jest o tym, że spóźnione przesłanie ankiety dotyczącej por. K.K. mogło w znacznym stopniu ograniczyć wykonywanie jego obowiązków. W żadnym z zapadłych w sprawie orzeczeń nie wskazano jednak, czy ograniczyła, a co bez wątpienia ma wpływ na wynik prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Tymczasem zgodnie z § 3 ust. 2 cytowanego rozporządzenia wymiar kary dyscyplinarnej powinien ponadto uwzględniać: skutki przewinienia, czy popełnione było pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego oraz czy w stosunku do funkcjonariusza jest już orzeczona kara dyscyplinarna. Chodzi tu więc o rzeczywiste skutki, a nie potencjalne następstwa. Jednocześnie należy zauważyć, że zarówno orzeczenie Dyrektora Zakładu Karnego, jak i Sądu Dyscyplinarnego zapadło pomimo tego, że od zarzucanych skarżącej naruszeń dyscypliny służbowej polegających na nieterminowym przesłaniu ankiety bezpieczeństwa osobowego por. K. K. i przesłaniu ankiety bezpieczeństwa osobowego nieuwzględniającej zmian w stanie prawnym do momentu wszczęcia postępowania dyscyplinarnego upłynęło ponad 90 dni, co wykracza rażąco przeciwko przepisowi art. 127 ust. 1 ustawy o służbie Więziennej. Trzeba tu przy tym dodać, że na tą okoliczność wskazywała pośrednio skarżąca w zażaleniu na orzeczenie Dyrektora ZK w K. - pomijając już fakt, że zarówno Dyrektor Zakładu Karnego w K., jak i Sąd Dyscyplinarny winny ją wziąć pod uwagę z urzędu. Jako że wszczęcie tego postępowania było niedopuszczalne wobec upływu wskazanego wcześniej okresu, skarżąca wnioskuje o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania w tym zakresie. Skarżąca zarzuca, że zaskarżonym orzeczeniem nie uwzględniono okoliczności wpływających na obniżenie stopnia jej winy lub wręcz wskazujących na brak jakiegokolwiek zawinienia - co naruszyło przepis § 3 ust. 1 cytowanego rozporządzenia, zgodnie z którym przy wymiarze kary dyscyplinarnej bierze się pod uwagę w szczególności: rodzaj i wagę przewinienia, okoliczności, w jakich zostało popełnione, pobudki czynu, stopień winy, zachowanie się obwinionego przed i po popełnieniu przewinienia, okres pozostawania w służbie i opinię służbową. Zarządzeniem Dyrektora ZK w K. nr [...] skarżąca została powołana do komisji mającej kontrolować dokumenty zawierające informacje niejawne oznaczone klauzulą "zastrzeżone" a przechowywanych w ZK w K. Kontrolę tę wyznaczono na 4-5 lutego 2008r., przy czym skarżącą wskazała powołującemu ją w skład tej komisji Dyrektorowi ZK, że stawia to ją w sytuacji, w której jest jednocześnie kontrolującą i kontrolowaną, gdyż to w gestii skarżącej było również przechowywanie takich dokumentów. W tym samym czasie, w którym miała działać ta komisja (powołana na podstawie zarządzenia nr 1) przeprowadzono kontrole u skarżącej - tym razem na mocy zarządzenia nr 2 Dyrektora ZK w K. z [...]. Powstaje więc pytanie, w jaki sposób skarżąca mogła jednocześnie wykonywać obowiązki członka komisji powołanej zarządzeniem nr 1 i kontrolowanej przez komisję powołaną zarządzeniem nr 2. Do zarzutu tego w żaden sposób nie odniósł się ani Dyrektor ZK w K., ani też Sąd Dyscyplinarny, stwierdzając jedynie, że skarżąca nie przeprowadziła kontroli w wymaganym terminie i nie przedstawiała jej protokołu do zatwierdzenia Dyrektorowi jednostki. Skarżąca zarzuca, że nie miała takiej możliwości i to na skutek okoliczności, za które nie odpowiada. Nie ma więc podstaw do tego, by karać ją dyscyplinarnie. Skarżąca nie ponosi zatem winy za zaistniały stan rzeczy. Okolicznością taką jest z pewnością to, że jak podnosiła skarżąca zarówno w postępowaniu przed Dyrektorem ZK w K., jak i w toku postępowania odwoławczego, w okresie, którego dotyczą stawiane jej zarzuty jej stan zdrowia uległ znaczącemu pogorszeniu. Podejmowała wówczas leczenie onkologiczne, odczuwała tez silnie dolegliwości związane z klimakterium. Dopiero niedawno jej stan zdrowia uległ poprawie. Skarżącą wskazała, że okoliczność ta miała wpływ na jakość świadczonej przez nią pracy. Miało to wpływ na stopień winy, a także stanowiło okoliczność, o której mowa w § 3 ust. 1 cytowanego rozporządzenia. W kontekście braku winy należy też rozpatrywać zarzucane skarżącej spóźnione przesłanie ankiety bezpieczeństwa osobowego dotyczącej por. K. K. (z przyczyn podanych wyżej). Skarżąca zarzuca, że nie uwzględniono tego, iż wcześniej wykonywała swe obowiązki nienagannie. Trzeba tu zaznaczyć, że większość osób zatrudnionych, bez względu na charakter zatrudnienia i miejsce pracy, popełnia w pracy pewne błędy, jednak nie każdy spotyka się z pociągnięciem do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wyrazem tego jest przepis § 2 ust. 1 cytowanego rozporządzenia, zgodnie z którym za przewinienia wymierza się funkcjonariuszom kary dyscyplinarne, jeżeli wcześniej stosowane inne środki dyscyplinujące okazały się nieskuteczne lub ze względu na wagę przewinienia stosowanie tych środków byłoby niewystarczające. Tym samym, kary dyscyplinarne są swoistym ultima ratio, podczas gdy wobec skarżącej zastosowano taką karę bez poprzedzenia jej środkami dyscyplinującymi - jako że waga zarzucanych skarżącej przewinień w jej opinii, nie jest taka, żeby nie zastosować wpierw takich właśnie środków. Co więcej, sposób sformułowania tego przepisu nakłada na Sąd Dyscyplinarny i Dyrektora Zakładu Karnego obowiązek uzasadnienia, dlaczego uznał, że istnieją podstawy do zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej. Takiego uzasadnienia zabrakło. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej we W. wniósł o jej oddalenie podnosząc, że: 1. sprawy proceduralne były przestrzegane tak przez organ dyscyplinarny I instancji jak i przez Sąd Dyscyplinarny działający przy OISW we W., 2. nie doszło do naruszenia art. 139 kpa, 3. bezsprzecznie doszło do naruszenia przez skarżącą zasad wykonywania obowiązków służbowych, za co została ukarana dyscyplinarnie, 4. podczas wymierzania kary dyscyplinarnej uwzględniono wszystkie okoliczności, które bierze się z urzędu a które decydują o wymiarze kary, 5. wymierzona kara dyscyplinarna miała i ma charakter dyscyplinujący (surowa nagana) i jest jedną z najłagodniejszych przewidzianych w katalogu kar wymienionym w art. 126 ust 1 ustawy o Służbie Więziennej. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga jest zasadna. Odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy został określona w ustawie o służbie więziennej a także w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 listopada 1996r. w sprawie regulaminu dyscyplinarnego funkcjonariuszy służby więziennej (Dz.U. Nr 135, poz. 634), wydanym na podstawie art. 133 tej ustawy. Ustawa precyzuje ogólne zasady w tym zakresie natomiast konkretyzacją ich zajmuje się wymieniony akt wykonawczy. W rozdziale II rozporządzenia, już na samym początku zostało wyrażone bardzo istotne unormowanie uzależniające wymierzenie kary dyscyplinarnej funkcjonariuszowi SW od nieskuteczności wcześniej stosowanych wobec niego środków dyscyplinujących. Alternatywnie przy tym przewidziano, że kara dyscyplinarna jest stosowana wówczas, gdy waga przewinienia tego wymaga, a zastosowanie tego rodzaju środków byłoby niewystarczające. W postępowaniu o wymierzenie kary dyscyplinarnej obowiązuje przy tym reguła dokładnego ustalenia rodzaju przewinienia i okoliczności w jakich zostało ono popełnione. Przepis § 3 cyt. rozporządzenia przewiduje jednocześnie bardzo szczegółowe wytyczne, co należy brać pod uwagę wymierzając karę dyscyplinarną. Przy tym katalog tych okoliczności nie jest zamknięty o czym świadczy wyrażenie w "szczególności" znajdujące się w ust. 1 § 3 rozporządzenia. Wymienia się tu rodzaj i wagę przewinienia, okoliczności, w jakich zostało popełnione, pobudki czynu, stopień winy, zachowanie się do obwinionego przed i po popełnieniu przewinienia, okres pozostawania w służbie i opinię służbową. Wymiar zaś kary powinien uwzględnić skutki przewinienia czy popełnione było pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego oraz czy w stosunku do funkcjonariusza jest już orzeczona kara dyscyplinarna (ust. 2 § 3). Nie ulega przy tym wątpliwości, że orzeczenie dyscyplinarne oparte na tych zasadach powinno w swoim uzasadnieniu nie tylko szczegółowo wymieniać te okoliczności, ale i ich ocenę, i umotywowanie z tego punktu widzenia, zastosowanych kar dyscyplinarnych. Przepis § 54 rozporządzenia mówi o uzasadnieniu faktycznym i prawnym i chociaż nie wyjaśnia, co obejmuje jedno i drugie to poprzez odesłanie w § 70 do przepisów kpa należy mieć na uwadze to, co o motywach orzeczeniach ustawodawca wyraził w art. 107 § 3 kpa. Analizując orzeczenie dyscyplinarne II instancji można w pełni przyjąć, iż mija się ono z zasadami, które wcześniej zostały przytoczone. Przede wszystkim nie zostało należycie ocenione to co skarżąca podniosła w zażaleniu od I orzeczenia dyscyplinarnego. Najogólniej rzecz biorąc wywody jej można sprowadzić do tego, że prawidłowe wywiązywanie się z obowiązków uniemożliwiała jej choroba (przechodziła wówczas klimakterium) i skarżąca wyraźnie powiązała swój stan chorobowy z możliwością wywiązywania się z obowiązków służbowych, co miało zostać zlekceważone przez Kadrę Kierowniczą. Skarżąca obok tego podniosła także szereg problemów organizacyjnych, które utrudniały jej wywiązywanie się z obowiązków, ale ani tych okoliczności należycie nie zbadano, ani też nie wykazano jaki mogły mieć wpływ na stopień wywiązywania się skarżącej z obowiązków na zajmowanym stanowisku służbowym. Jednakże, co powinno stanowić dyrektywę pierwszorzędną wymierzenia kary dyscyplinarnej, to wykazanie, że kara dyscyplinarna z katalogu art. 126 ustawy jest uzasadniona gdyż albo stopień przewinienia za tym przemawia by nie stosować środków dyscyplinujących albo wcześniej stosowane tego rodzaju środki okazały się nieskuteczne. Wyraźnie zatem doszło w sprawie do naruszenia tych przepisów prawa, o których wcześniej był mowa, a to mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Przemawiało to więc za uchyleniem orzeczenia dyscyplinarnego, co Sąd uczynił na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" oraz art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.). Jest ono bowiem co najmniej przedwczesne. Na podstawie art. 141 § 4 cyt. ustawy Sąd jednocześnie wskazuje, iż w dalszym postępowaniu pozasądowym organ dyscyplinarny powinien kierować się powyższymi wytycznymi. H.B. 21.04.2010r.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło