IV SA/Wr 66/17

WyrokWSA we Wrocławiu2017-06-21

Skład orzekający: Wanda Wiatkowska - Ilków, Ewa Kamieniecka, Mirosława Rozbicka - Ostrowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, gdy strona powoływała się na chorobę jako przyczynę uchybienia terminu, a przedstawione przez nią wyjaśnienia były sprzeczne?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny uznał, że organ prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie nastąpiło bez jej winy, ponieważ przedstawione przez pełnomocnika wyjaśnienia dotyczące dat sporządzenia odwołania i okresu choroby były sprzeczne. Sprzeczności te podważyły wiarygodność twierdzeń strony i uniemożliwiły uznanie, że istniała trudna do przezwyciężenia przeszkoda niezależna od strony.
Stan faktyczny
Strona złożyła odwołanie od decyzji o odmowie umorzenia nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych, wnosząc jednocześnie o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Strona skarżyła to postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podnosząc zarzuty naruszenia przepisów k.p.a. dotyczących przywrócenia terminu oraz zasad postępowania dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wanda Wiatkowska - Ilków (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Ewa Kamieniecka, Sędzia NSA Mirosława Rozbicka - Ostrowska, , po rozpoznaniu w Wydziale IV w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 21 czerwca 2017 r. sprawy ze skargi B. M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę w całości. Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. postanowieniem z dnia 2 grudnia 2016 r. na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.), po rozpatrzeniu prośby B. M., działającej przez pełnomocnika D. M., o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji z [...] września 2016 r., nr [...], wydanej przez działającą z upoważnienia Burmistrza Miasta K.G. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. G. o odmowie umorzenia B. M. nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych ustalonych ostatecznymi decyzjami z [...] wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu podano, że opisaną wyżej decyzję z dnia [...] września 2016 r. zaskarżyła B. M. odwołaniem opatrzonym datą 8 października 2016 r., przesłanym bezpośrednio do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. wniesionym listem poleconym nadanym w placówce Poczty Polskiej 14 października 2016 r. Odwołująca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odwołaniu zawarty został również wniosek o przywrócenie uchybionego terminu do wniesienia tego odwołania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w J. G., orzekając, jak na wstępie, stwierdziło, co następuje: Odnosząc się do prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wskazało, że - jak to wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 15 lipca 2009 r. (sygn. akt II OSK 1162/08 - wśród podstawowych wymogów każdej czynności procesowej mieści się konieczność jej dokonania w określonym terminie. Stosownie do treści art. ,129 § 2 k.p.a. maksymalny termin do wniesienia odwołania wynosi 14 dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia stronie, a gdy jest ono ogłoszone ustnie - od dnia jego ogłoszenia. Termin ten jest terminem zawitym co oznacza, iż jego przekroczenie, niezależnie od przyczyn, które to spowodowały, skutkuje zgodnie z treścią art. 134 k.p.a. koniecznością stwierdzenia niedopuszczalności odwołania. Czynność taka jest wówczas bezskuteczna. W razie uchybienia powyższego terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu prośbę o jego przywrócenie i jednocześnie dokonać czynności, dla której był on zakreślony (art. 58 § 2 k.p.a.). Instytucja przywrócenia przez organ terminu dla dokonania czynności procesowych została uregulowana w art. 58 k.p.a. W myśl powołanego przepisu organ administracji publicznej jest obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: a) uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony, b) zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, c) zainteresowany dopełnił czynności, dla których określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu. Przywrócenie terminu do dokonania określonej czynności procesowej nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. Kodeks Postępowania Administracyjnego Komentarz B. Adamiak i J. Borkowski 7. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck z 2005 r. str. 334). W konsekwencji to na stronie ciąży obowiązek uwiarygodnienia, poprzez przedstawienie stosownej argumentacji, że dochowała ona należytej staranności, jednakże dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanego i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia wniosku. W niniejszej sprawie decyzja z dnia [...] września 2016 r., nr [...], została doręczona odwołującej na adres jej pełnomocnika: [...], Przesyłkę pocztową z decyzją za zwrotnym potwierdzeniem odbioru pełnomocnik odebrał 28 września 2016 r. Od tego też dnia rozpoczął swój bieg czternastodniowy termin do wniesienia odwołania od przedmiotowej decyzji. Termin do wniesienia odwołania upłynął z 12 października 2016 r. Odwołanie zostało opatrzone datą 8 października 2016 r. Jednak nadane zostało na poczcie 14 października 2016 r. Przedstawione powyżej fakty wskazują, że odwołanie zostało wniesione z uchybieniem terminu, co przyznał także pełnomocnik odwołującej wnosząc o przywrócenie terminu do jego wniesienia (zastanawiające jednak jest to, że choć odwołanie zostało sporządzone 8 października 2016 r., czyli gdy nie upłynął jeszcze termin do jego wniesienia, pełnomocnik już wnosił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania). Jeśli przyjąć datę 8 października 2016 r. jako datę sporządzenia odwołania, to tym samym nie sposób jest przyjąć, że istniała obiektywna przeszkoda we wniesieniu odwołania, skoro termin na tę czynność upływał dopiero za cztery dni, przy czym trzy z nich były dniami roboczymi. Zresztą pełnomocnik odwołującej nie przywołał żadnej okoliczności, która miałaby stać mu na przeszkodzie w terminowym wniesieniu odwołania. Na przeszkodzie w terminowym wniesieniu odwołania nie mogło stać także twierdzenie pełnomocnika, iż organ pierwszej instancji nie udostępnił mu do przeglądnięcia i analizy dokumentów tej sprawy. Po pierwsze organ pierwszej instancji zaprzeczył w piśmie z 28 lipca 2016 r. twierdzeniu pełnomocnika, że aby ten formułował takie żądanie. A po drugie, gdyby nawet istniała przeszkoda w przeglądnięciu akt, to taki brak nie mógł stać na przeszkodzę we wniesieniu odwołania, skoro odwołanie zostało sporządzone już 8 października 2016 r. Powyższe wskazuje na to, że pełnomocnik odwołującej nie uwiarygodnił, że dochował należytej staranności, a wniesienie odwołania w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od niego i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia odwołania. W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. odwołujący nie uwiarygodnił, że istniała przeszkoda, która nie pozwoliła mu na wniesienie odwołania w terminie. Uchybienie terminowi nastąpiło zatem z winy odwołującego. W świetle powyższego nie można przywrócić terminu do wniesienia odwołania. Skargę na między innymi powyższe postanowienie złożył pełnomocnik wnioskodawczyni – ojciec. Wniósł o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji z dnia 6 września 2016 r. Uzasadniając wniosek podał, że "decyzję z dnia 6 września 2016 r. otrzymał dnia 28 września 2016 r. Odwołanie od powyższej decyzji rozpoczął pisać 8 października 2016 r., a zakończył 14 października 2016 r. ze względu na chorobę". Dodał, że "12 października 2016 r., od wczesnych godzin nocnych, pełnomocnik skarżącej dostał silnej gorączki, wymiotów i innych objawów chorobowych uniemożliwiających dokończenie odwołania i przesłanie go w terminie zawitym do SKO w J. G. (...). Stan chorobowy, głównie silna biegunka, uniemożliwiła pełnomocnikowi na dokończenie odwołania i podróżowanie z miejsca zamieszkania na placówkę Poczty Polskiej. Pełnomocnik skarżącej przebywał pod adresem zamieszkania i nie miał możliwości skorzystania z pomocy drugiej osoby w celu dokończenia odwołania i przekazania go w terminie do SKO w J. G.." Dalej podał, że opisane objawy minęły 14 października 2016 r. i wtedy zgłosił się do lekarza, "który dodatkowo zdiagnozował: grypa, wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych". Stwierdził, że organ jest zobowiązany do przywrócenia terminu gdy zostaną spełnione przesłanki z art. 58 k.p.a. a taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Do wniosku skarżący dołączył zaświadczenie lekarskie z dnia 14 października 2016 r., że skarżący "W dniu dzisiejszym zgłosił się na wizytę lekarską. Dgn. "Inf. wirusowa górnych dróg oddechowych. Leczenie objawowe." W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Uzasadniając swoje stanowisko podał, że w odwołaniu i skardze pełnomocnik przedstawił dwie różne daty zachorowań (9.10.2016 r. i 12.10.2016 r. i dwie różne daty sporządzenia odwołania (8.10.2016 r. i 14.10.2016 r.). Już te rozbieżności podają w wątpliwość wiarygodność pełnomocnika skarżącej w tym nie pozwalają na pełne ustalenie, czy istotnie choroba przeszkodziła w terminowym wniesieniu odwołania. Zauważył też, "że wczesne godziny nocne 12 października 2016 r. to raczej godziny od godziny 22, czyli jest to czas który nie utrudniał wniesienie odwołania. Dodał również, że złożone przez skarżącego zaświadczenie lekarskie stwierdza, że w dniu 14 października 2016 r. skorzystał z porady lekarskiej i miał infekcję wirusową górnych dróg oddechowych. Ustanowiony z urzędu profesjonalny pełnomocnik w piśmie z dnia 17 maja 2017 r. wniósł: 1) o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i podtrzymał wnioski i zarzuty wskazane w skardze, 2) zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania oraz przyznania kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu. Wskazał na treść art. 58 § 1 oraz § 2 k.p.a. i podkreślił, że przepis ten wymaga tylko uprawdopodobnienia, że uchybienie terminowi nastąpiło bez jego winy. Podał, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, sam fakt występowania w art. 58 § 1 k.p.a. instytucji uprawdopodobnienia nie zwalnia organu administracji publicznej z obowiązku podjęcia wszelkich działań, których celem, z uwagi na słuszny interes obywateli, będzie dokładne wyjaśnienie okoliczności sprawy. Według skarżącej organ wydając zaskarżone postanowienie naruszył art. 7 i 77 § 1 k.p.a., gdyż nie wyjaśnił w sposób dostateczny okoliczności, na które skarżący powoływał się we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Wskazał, że pełnomocnik skarżącej załączył do skargi zaświadczenie lekarskie, z którego wynikało, że jego stan zdrowia uległ pogorszeniu i uniemożliwiał mu normalne funkcjonowanie. Stwierdził, że organ winien wyjaśnić czy choroba skarżącego faktycznie przeszkadzała mu w złożeniu wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania i kiedy faktycznie ona powstała. Zarzucił również organowi naruszenie art. 58 § 1 k.p.a. poprzez bezzasadną odmowę przywrócenia terminu na skutek przyjęcia, że skarżący nie przywołał żadnej okoliczności, która miałaby stać na przeszkodzie w terminowym wniesieniu odwołania. Takie bowiem okoliczności wyraźnie zostały podane we wniosku skarżącego zawartego w jego piśmie stanowiącym również odwołanie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Przedmiotem skargi jest postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J. G. z dnia 2 grudnia 2016 r. odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia 6 września 2016 r. o odmowie umorzenia B. M. nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych ustalonych w wymienionych na wstępie decyzjach. W ocenie Sądu postanowienie to zostało wydane zgodnie z przepisami prawa. Podstawowym przepisem, który ma zastosowanie w niniejszej sprawie jest art. 58 k.p.a. Stanowi on: W razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Z przepisu powyższego wynika, że przywrócenie terminu może nastąpić po spełnieniu kilku przesłanek określonych w tym przepisie. Muszą one wystąpić jednocześnie. Pierwszą określoną w tym przepisie jest uprawdopodobnienie, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Rozważając zaistnienie tej przesłanki w niniejszej sprawie należy odnieść się do orzecznictwa i doktryny w tym przedmiocie. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 maja 1998 r. I SA/Ka 1718/96 stwierdził: "Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego, należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie nie jest możliwie, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. A contario zatem, przywrócenie to może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, które strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku". Zwolnienie lekarskie od pracy nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Nie wyklucza bowiem możliwości dokonania czynności procesowej przez stronę i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez domownika (wyrok NSA z dnia 4 lipca 1998 r., III SA 1243/97)". Z przywołanych orzeczeń wynika zatem, że miernik staranności do wykonania czynności procesowych został określony wysoko, nawet lekkie niedbalstwo jest oceniane jako zawinione. W niniejszej sprawie kwestią sporną jest, czy skarżący uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez własnej winy. Uprawdopodobnione, to uwiarygodnienie stosowną argumentacją, swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (B. Adamiak Postępowanie administracyjne s. 193). Zgodnie z wyrokiem NSA z dnia 6 stycznia 1997 r. III SA 394/96 przywrócenie terminu oparte jest na uprawdopodobnieniu. Przepis ten nie wymaga udowodnienia istnienia faktu. Stąd też nie mogą mieć tu zastosowania zasady wynikające z art. 75 k.p.a. dotyczące dowodu. Sąd podziela stanowisko organu, że zainteresowany nie uprawdopodobnił okoliczności uchybienia terminu bez własnej winy. Nie dają takich podstaw przede wszystkim wyjaśnienia skarżącego co do uchybienia terminu odmiennie – w odwołaniu i skardze. W odwołaniu skarżący zarzucał, że nie udostępniono mu akt celem sporządzenia odwołania ale w przedostatnim akapicie tego pisma stwierdził, że "przygotował w dniu 08.10.2016 r. odwołanie do SKO w J. G.. W nocy z 9/10.10.2016 r. zachorował. Zatrucie pokarmowe i silna biegunka uniemożliwiły pełnomocnikowi wysłanie odwołania w 14 dniowym terminie". Z przedstawionego zacytowanego fragmentu odwołania wynika, że w dniu 8.10.2016 r. pełnomocnik miał przygotowane odwołanie, które nie mógł wysłać z podanych przyczyn, a które wystąpiły z 9 na 10 października 2016 r. Natomiast zupełnie odmienne twierdzenia zawiera skarga. Mówi o rozpoczęciu pisania w dniu 8 października 2016 r. i zakończeniu w dniu 14 października 2016 r. Wskazuje również wczesne godziny nocne w dniu 12 października 2016 r. jako moment powstania złego samopoczucia, w odwołaniu zaś wskazuje datę z 9 na 10 października. W odwołaniu pełnomocnik skarżącej wskazuje, że brak możliwości wysłania odwołania w dniu 12 października, w skardze brak możliwości napisania i wysłania odwołania w terminie. W odwołaniu nie wskazuje, że był w w/w okresie w miejscowości [...] (skarżący wskazuje w aktach administracyjnych adres zamieszkania K.G. ul. [...]). Ponadto według twierdzeń skargi na wizycie lekarskiej w dniu 14 października 2016 r. lekarz zdiagnozował dodatkowo grypę, wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych. Taka diagnoza nie wynika z dołączonego do akt zaświadczenia lekarskiego z dnia 14 października 2016 r., nie mówi o dolegliwościach żołądkowych, ani grypie. Zupełnie mija się z prawdą pełnomocnik skarżącego w piśmie z dnia 17 maja 2017 r., który odwołując się do wskazanego wyżej zaświadczenia lekarskiego podaje, że wynika z niego, iż stan zdrowia uległ pogorszeniu i uniemożliwiał mu (skarżącemu) normalne funkcjonowanie. Takich informacji nie zawiera wymienione zaświadczeni. Mówi ono tylko o dacie zgłoszenia się pełnomocnika (ojca) skarżącej na wizytę lekarską i diagnozie – infekcji wirusowej górnych dróg oddechowych. Jak wynika z art. 58 § 1 k.p.a. to skarżący powinien uprawdopodobnić, że uchybił terminowi do wniesienia odwołania bez własnej winy. W ocenie Sądu mając na uwadze przedstawione przez zainteresowanego twierdzenia nie można uznać, że to uczynił pełnomocnik skarżącej (ojciec). W tych też okolicznościach nie do przyjęcia jest zarzut, iż SKO nie wyjaśniło dokładnie okoliczności sprawy, w związku z czym naruszyło art. 7 i 77 k.p.a. Podawanie sprzecznych faktów może być tylko ocenione jako wyjaśnienia niewiarygodne. W tych okolicznościach na podstawie art. 151 k.p.a. należało orzec jak wyżej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło