IV SA/Wr 686/11
WyrokWSA we Wrocławiu2012-02-07
Skład orzekający: Henryk Ożóg, Tadeusz Kuczyński, Wanda Wiatkowska-Ilków
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej była prawidłowa w sytuacji, gdy strona nie poinformowała organu o zmianie adresu i nie odebrała decyzji doręczonej zastępczo?Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania była prawidłowa, ponieważ strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Strona miała obowiązek wskazać aktualny adres do doręczeń, a brak takiego zawiadomienia skutkował doręczeniem zastępczym. Ponadto wniosek o przywrócenie terminu został złożony po upływie ustawowego terminu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia.Stan faktyczny
H. T. złożył wniosek o przyznanie dodatku mieszkaniowego i prosił o kontakt telefoniczny przed wydaniem decyzji, gdyż przebywał poza miejscem zamieszkania. Decyzja została wydana i wysłana na adres stałego zamieszkania, gdzie nie została odebrana, co skutkowało doręczeniem zastępczym. H. T. złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu po upływie ustawowego terminu, argumentując, że nie został telefonicznie powiadomiony o decyzji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Henryk Ożóg, Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Kuczyński, Sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków (spr.), Protokolant Agnieszka Figura, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 7 lutego 2012 r. sprawy ze skargi H. T. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] lipca 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. postanowieniem z dnia [...] lipca 2011 r. Nr [...] – po rozpatrzeniu prośby H. T. o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we W. z dnia [...] marca 2011 r. na podstawie art. 58 i art. 59 w związku z art. 44 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeksu postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000, Nr 98, poz. 1071 ze zm.) dalej k.p.a. – odmówił przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu decyzji organ podał, że decyzją z dnia [...] marca 2011 r. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej we W. przyznał H. T. dodatek mieszkaniowy na okres sześciu miesięcy, począwszy od 1 stycznia 2011 r., w wysokości 104,16 zł.
W dniu 22 czerwca 2011 r. zainteresowany wniósł od tej decyzji odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Podał, że na wniosku o przyznanie dodatku mieszkaniowego prosił, aby przed wydaniem decyzji skontaktowano się z nim telefonicznie gdyż przebywał poza miejscem zamieszkania. Mimo takiej prośby decyzję wysłano na adres stałego miejsca zamieszkania, tym samym pozbawiono go możliwości odwołania się. Po przyjeździe uzyskał kserokopię decyzji i dowiedział się o jej treści.
Organ wskazał, że w myśl art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji. W związku z tym istotnym elementem przy badaniu terminu do wniesienia odwołania jest ustalenie prawidłowości i skuteczności doręczenia decyzji. Organ podał, że zasady doręczania pism reguluje art. 42-44 k.p.a., przywołał ich treść, jak również treść art. 41 k.p.a., który reguluje kwestię zmiany adresu w toku postępowania – obowiązek stron, ich przedstawicieli i pełnomocników zawiadamiania o każdej zmianie adresu – ze skutkiem, w razie uchybienia powyższemu obowiązkowi, pozostawienia pisma wysłanego pod dotychczasowy adres ze skutkiem doręczenia. Wyjaśniono, że przepis ten odnosi się do sytuacji, która wiąże się z nieobecnością strony przez pewien czas, a nie krótkotrwałego wyjazdu. Uwzględniając bowiem czas potrzebny do przesłania i doręczenia pism uniemożliwiałoby, prawidłowe funkcjonowanie organu a stronę naraziłoby na ujemne skutki procesowe.
Wskazano, że w toku postępowania wielokrotnie wysyłano korespondencję na adres podany we wniosku – korespondencja nie była odbierana.
Podano, że w związku z powyższym organ I instancji, choć nie miał takiego obowiązku skontaktował się z wnioskodawcą informując, że decyzja w sprawie przyznania dodatku mieszkaniowego zostanie wydana do 17 marca 2011 r. Na tą okoliczność sporządzono notatkę z dnia 10 marca 2011 r. W rozmowie skarżący wyraził wolę przesłania decyzji pod adres podany we wniosku. Tam też skierowano decyzję.
W ocenie organu przesyłkę z uwagi niemożności doręczenia w trybie art. 43 k.p.a. doręczono zastępczo – w trybie art. 44 k.p.a.
Z informacji zawartej na przesyłce wynika, że doręczyciel nie zastał adresata w domu w związku z tym w oddawczej skrzynce pocztowej adresata umieścił zawiadomienie o pozostawieniu w dniu 23 marca 2011 r. przesyłki na okres 14 dni, do dyspozycji adresata w Urzędzie Pocztowym; powtórne awizo miało miejsce 31 marca 2011 r. Ponieważ wnioskodawca nie zgłosił się po odbiór pisma z dnia 7 kwietnia 2011 r. dokonano zwrotu niepodjętej przesyłki. Tym samym wyczerpano procedurę doręczenia zastępczego. Zgodnie z art. 44 k.p.a. datą doręczenia pisma jest dzień, w którym upłynął 14 dniowy termin do jego odbioru liczony od dnia następnego po złożeniu pisma w placówce pocztowej bądź urzędzie gminy. Zatem bieg terminu rozpoczynał się od dnia 24 marca 2011 r. – kończył w dniu 7 kwietnia 2011 r. Oznacza to, że przesyłkę należy uznać za doręczoną w tym właśnie dniu.
Zatem termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 21 kwietnia 2011 r.
Organ wskazał, że warunkiem skutecznego ubiegania się o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania jest łączne spełnienie przesłanek wynikających z art. 58 § 1 i 2 k.p.a.: uprawdopodobnienie przez odwołującego się, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy wniesienie prośby o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, jednocześnie wniesienie spóźnionego odwołania.
W ocenie organu skarżący nie uprawdopodobnił, że do uchybienia terminu do wniesienia odwołania doszło bez jego winy. Powinien bowiem wykazać, że mimo całej staranności nie udało mu się zachować terminu. Powołując piśmiennictwo oraz orzecznictwo organ wskazał, że wiąże się to z takimi sytuacjami, kiedy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
We wniosku o przywrócenie terminu skarżący wskazał, że nie mógł wnieść odwołania w terminie albowiem organ przed wydaniem decyzji nie skontaktował się z nim telefonicznie i decyzję przesłano na adres miejsca zamieszkania.
Organ podał, że we wniosku zainteresowany podał adres na który należy kierować korespondencję i pod taki adres została przesłana decyzja.
Podkreślono również, że w toku trwającego postępowania skarżący nie informował organu o innym adresie do doręczeń, dlatego też wysłano decyzję na adres miejsca stałego zamieszkania.
Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
W ocenie Kolegium fakt, że H. T. nie przebywał w miejscu stałego zamieszkania stanowił przeszkodę w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania, która była zależna od wnioskodawcy oraz której mógł zapobiec informując organ – podczas rozmowy telefonicznej – o adresie swojego aktualnego pobytu. Według organu okolicznością ekskulpującą wnioskodawcę nie może być również fakt, iż organ I instancji, przed wydaniem decyzji nie skontaktował się telefonicznie. Organ nie miał takiego obowiązku ale jak wynika z notatki urzędowej – organ kontaktował się telefonicznie informując go między innymi o dacie podjęcia rozstrzygnięcia w sprawie dodatku mieszkaniowego.
W tych okolicznościach według organu wniosek o przywrócenie terminu nie zasługuje na uwzględnienie.
Skargę na powyższe postanowienie złożył wnioskodawca.
Stwierdził, że nie spełnienie jego prośby złożonej na wniosku o kontakt telefoniczny przed wydaniem decyzji celem ustalenia adresu do korespondencji – spowodowało to, że "został pozbawiony możliwości zachowania terminu do odwołania".
Podał, że jego nieobecność w mieszkaniu była spowodowana brakiem środków na zakup opału.
Dodał, że nie zgadza się z postanowieniem, uważa, że jest ono krzywdzące i "urąga dobrym obyczajom współżycia stosunków międzyludzkich, o których mowa w mediach".
W związku z powyższym zwrócił się z prośbą o wzięcie pod uwagę, przedstawionych okoliczności, uznanie ich za wystarczające i wnikliwe rozpoznanie sprawy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie a uzasadniając swoje stanowisko przywołał argumenty zawarte w postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości kontrolując działalność administracji publicznej oraz rozstrzygając spory kompetencyjne i o właściwość między tymi organami, a organem administracji publicznej oraz rozstrzygając spory kompetencyjne i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 ustawy).
Badaniu podlega zatem prawidłowość zastosowanych przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafności wykładni tych przepisów. Sądy administracyjne sprawują kontrolę aktów i czynności z zakresu administracji publicznej pod względem zgodności obowiązującym w dacie ich wydania.
Sąd administracyjny nie rozważa więc, czy zaskarżona decyzja jest słuszna, odpowiada zasadom współżycia społecznego lecz czy nie narusza zasad prawa materialnego i procesowego.
Ocena zaskarżonej decyzji dokonana według wskazanych wyżej zasad daje podstawę do uznania, że skarga nie jest uzasadniona, a zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Miejsce odbioru pism określa art. 42 k.p.a., który stanowi, że pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy, (§ 1) lub o ile przepisy szczególne nie stanowią inaczej mogą być doręczone również w lokalu organu administracji publicznej (§ 2), w razie niemożności doręczenia pisma w sposób określony w § 1 i § 2 a także w razie koniecznej potrzeby, pisma doręcza się w każdym miejscu, gdzie się adresata zastanie (§ 3).
Powołana wyżej zasada doręczenia pism pod adres domowy wiąże się z nałożonym przez ustawodawcę obowiązkiem zawiadomienia przez strony organu administracji publicznej o każdej zmianie adresu w toku postępowania (art. 41 k.p.a.).
Znaczenie i wagę adresu podkreśla ustawodawca również w art. 63 k.p.a. stanowiąc, że podanie powinno zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres (...). Jak również w art. 64 k.p.a., który przewiduje skutki nie wskazania adresu – pozostawienie pisma bez rozpoznania.
Z powołanych przepisów wynika, że komunikacja pomiędzy stroną a organem administracji publicznej odbywa się korespondencyjnie. Ponadto, że na stronie ciąży obowiązek wskazania aktualnego adresu, również w toku postępowania, z konsekwencjami w razie uchybienia temu obowiązkowi.
Ustosunkowując się zatem do podstawowego i jedynego zarzutu zawartego w pismach, że nie powiadomiono telefonicznie skarżącego o wydaniu decyzji, choć prosił o to z uwagi na nieobecność pod adresem zamieszkania, i taką też prośbę z numerem telefonu zamieścił na wniosku, mając na uwadze przedstawione przepisy, należy uznać, że nie jest on uzasadniony. Pracownik organu nie miał obowiązku wykonywać w tej sprawie telefonu.
Przypomnieć w tym miejscu należy, że przedmiotem skargi jest postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, od decyzji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we W. z dnia 16 marca 2011 r. przyznającej dodatek mieszkaniowym na okres 6 miesięcy od stycznia
2011 r. w wysokości 104,16 zł.
Zgodzić się należy z organem, że przesyłkę – decyzję z dnia 16 marca 2011 r. skutecznie doręczono skarżącemu w dniu 7 kwietnia 2011 r. Z niedoręczonej przesyłki wynika, że korespondencja – decyzja została skierowana pod adres W. ul. [...], na nazwisko i adres skarżącego. Doręczający korespondencję odnotował, że nie zastał adresata w domu. W związku z tym w oddawczej skrzynce pocztowej adresata umieścił zawiadomienie o pozostawieniu w dniu 23 marca 2011 r. przesyłki na okres 14 dni do dyspozycji adresata w Urzędzie Pocztowym. Powtórne awizo pozostawiono w dniu 31 marca 2011 r., a w dniu 7 kwietnia 2011 r. nieodebraną przesyłkę zwrócono do nadawcy.
Powyższe fakty opisane na zwróconej przesyłce dają podstawę do stwierdzenia, że wobec nieobecności strony zastosowano procedurę wymienioną w art. 44 k.p.a. oraz, że 14 dniowy termin, o którym stanowi art. 44 k.p.a. rozpoczął swój bieg od dnia 24 marca 2011 r. – a zakończył się 7 kwietnia 2011 r.
Niesporne jest, że skarżący odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożył w dniu 24 maja 2011 r. Termin do wniesienia odwołania po myśli art. 129 k.p.a. wynosi 14 dni – zatem upływał w dniu 21 kwietnia 2011 r.
Ostatecznie więc należy bezspornie uznać, że skarżący wniósł odwołanie po ustawowym terminie.
Art. 58 k.p.a. stanowi, że w razie uchybienia terminowi należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1) a prośbę tą wniesiono w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Wymienione w powołanym przepisie przesłanki muszą wystąpić jednocześnie. Organ rozważał, czy wnioskodawca uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez własnej winy.
Według Sądu dokonana w tym względzie ocena jest prawidłowa. Skarżący zainicjował postępowanie administracyjne. Na wniosku z dnia 15 grudnia 2010 r. prosił o kontakt telefoniczny przed wydaniem decyzji – wpisał numer telefonu. Jak wynika z powyższego zapisu, zainteresowany w tym momencie wiedział, że nie będzie przebywał pod wskazanym adresem.
Rozpytany na rozprawie na okoliczność dlaczego nie wskazał adresu podał, że nie wiedział, w którym miejscu w danym dniu będzie przebywał. Wskazał też, że wielokrotnie dzwonił do organu, dowiadując się o sprawę, ostatni raz pod koniec kwietnia 2011 r. kiedy to dowiedział się o wysłaniu decyzji.
Dotychczasowe rozważania dają podstawę do następującego podsumowania.
Decyzja MOPS z dnia [...] marca 2011 r. wysłana na adres wskazany we wniosku została w sposób prawidłowy doręczona w trybie art. 44 k.p.a. Organ nie miał obowiązku telefonicznie zawiadomić skarżącego o wydaniu decyzji – nie przewiduje takiego obowiązku żaden przepis prawa, choć jak wynika z notatki urzędowej z 10 marca 2011 r. uczynił to.
Oceniając zaś, czy skarżący uchybił terminowi, bez własnej winy należy zauważyć, że w dacie składania wniosku, co wynika z zawartej na nim prośby o telefon, a także w wyjaśnieniach złożonych na rozprawie, skarżący miał wiedzę, że będzie przebywał poza miejscem stałego zamieszkania, którego zresztą w tym ani późniejszym czasie nie ujawnił. W związku z tym nie podjął żadnych kroków poza przerzuceniem na organ obowiązku powiadomienia telefonicznie o wydaniu decyzji, aby przesyłkę odebrać. Charakterystyczne dla oceny rozpatrywanego wniosku jest również wypowiedź skarżącego, że ostatni telefon do organu wykonał pod koniec kwietnia, kiedy to powiadomiono go o wydaniu decyzji (i wysłaniu). Gdyby nawet przyjąć za odpowiadające prawdzie twierdzenie, że pracownik organu nie wykonał telefonu 10 marca 2011 r. – to należy zauważyć, że pod koniec kwietnia 2011 r. skarżący posiadał wiedzę o stanie sprawy, jednakże dopiero w dniu 22 czerwca złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
Wskazana okoliczność upoważnia do uznania, że nie została zachowana następująca przesłanka wymieniona w art. 58 k.p.a.
Przedmiotowy wniosek nie został złożony w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu (dowiedzenia się o dacie wydania decyzji i jej wysłaniu).
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 maja 1998 r. w sprawie I SA/Ka 1718/96 uznał, że "jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa".
Nie wskazanie adresu na który należy przesłać decyzję, brak co najmniej częstego kontaktu telefonicznego, pomijając już wskazaną notatkę z 10 marca 2011 r. daje podstawę do uznania, że skarżący nie wykazał staranności aby nie uchybić terminowi a także przyjęcie, że posiadał wiedzę o wydaniu decyzji pod koniec maja 2011 r. a złożył odwołanie w dniu 22 czerwca 2011 r.
To stwierdzenie uzasadnia oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło