1 CR 325/58
PostanowienieIzba Cywilna1958-05-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy testament ustny, którego spisana treść jest niezgodna z ustnie wyrażoną wolą testatora, jest nieważny, jeśli istnieje możliwość odtworzenia rzeczywistej woli testatora poprzez zgodne zeznania świadków?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wadliwość pisma zawierającego treść testamentu ustnego, polegająca na niezgodności z wolą testatora, nie powoduje automatycznie nieważności testamentu, jeśli istnieje możliwość odtworzenia rzeczywistej woli testatora poprzez zgodne zeznania świadków. Pismo spisane przez świadków jest dokumentem wtórnym o charakterze dowodowym, a nie samym testamentem. Dopóki świadkowie mogą złożyć zgodne zeznania o treści woli testatora, istnieje podstawa do stwierdzenia jego treści, a testament nie jest nieważny z powodu wadliwości pisma.Stan faktyczny
Powodowie domagali się uznania za nieważny testamentu ustnego sporządzonego przez Stanisława W. w przeddzień śmierci, twierdząc, że został on sporządzony pod wpływem przymusu i w stanie wyłączającym świadomość, a jego spisana treść jest niezgodna z rzeczywistą wolą spadkodawcy, która obejmowała zapis na rzecz powodów. Sądy niższych instancji uznały testament za nieważny, opierając się na wadach woli testatora oraz niezgodności spisanej treści z jego rzeczywistą wolą.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Sochaczewie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz. Sędziowie: Z. Masłowski (sprawozdawca), L. Konic.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wacława Stanisława Ch. i Marii Romany Ch. przeciwko Antoniemu Jerzemu W. i Zofii S. o uznanie testamentu za nieważny, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla woj. warszawskiego z dnia 11 grudnia 1957 r.,zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Sochaczewie z dnia 11 lipca 1957 r. uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Sochaczewie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowie wyjaśnili w pozwie, że Stanisław W. sporządził w 1955 r. testament notarialny, mocą którego ustanowił swymi spadkobiercami: ojca swego Jana W. w 1/8 części i powodów - w pozostałych 7/8 częściach, że spadkodawca zmarł 19 marca 1956 r., że testament powyższy został otwarty i ogłoszony, że pozwany Antoni Jerzy W. przedstawił w Sądzie Powiatowym pismo stanowiące rzekomo własnoręczny testament Stanisława W. sporządzony 18 marca 1956 r., że jednak pismo to nie zostało sporządzone własnoręcznie przez spadkodawcę ani też nie odpowiada warunkom art. 82 pr. spadk. i że poza tym w dniu 18 marca 1956 r. Stanisław W. znajdował się już w agonii i pozbawiony był świadomości swych czynów, wszelkie więc jego oświadczenia, jako dotknięte wadami: brakiem świadomości i przymusem, nie mogły spowodować skutków prawnych. W konkluzji powodowie wnosili o uznanie testamentu Stanisława W. z dnia 18 marca 1956 r., ogłoszonego w sprawie NS 109/56, za nieważny.Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, ustalając na podstawie zgodnych wyjaśnień stron, że testament, ogłoszony w sprawie NS I 109/56, nie jest zgodny całkowicie z treścią oświadczenia woli testatora złożonego wobec świadków i spisanego w zagubionym następnie brudnopisie świadka L. Okoliczność zniekształcenia rzeczywistego testamentu testatora Stanisława W. ma, zdaniem Sądu, istotne znaczenie dla oceny ważności testamentu ogłoszonego, niezależnie nawet od oceny ważności testamentu rzeczywistego, za który uważać należy treść woli Stanisława W. podanej w całości obecnym świadkom przed spisaniem tej woli przez świadka L. Skoro wola testatora nie została dokładnie i wiernie spisana i co najmniej przez 2 świadków podpisana, jak tego wymaga art. 82 pr. spadk., spisano zaś i ogłoszono testament innej treści niż ten, jaki sporządził przez oświadczenie woli spadkodawca, to już choćby z tej tylko przyczyny należało na podstawie art. 89 pr. spadk. stwierdzić nieważność takiego testamentu.W rewizji rzecznik pozwanego zarzucił naruszenie art. 73, 75, 77, 82 i 89 § 1 pr. spadk., dowodząc m.i., że w brudnopisie testamentu żadnej wzmianki o placu przeznaczonym dla powoda nie było.Sąd Wojewódzki rewizję oddalił z zasad następujących.W sprawie niniejszej nie można przyjąć, że testator w sposób świadomy i swobodny powziął swoją ostatnią wolę, mimo że był psychicznie zdrowy. W chwili wyrażenia woli testator "był przed śmiercią", nie mógł nawet podpisać testamentu, a ręką jego kierował pozwany. O nieprawidłowości testamentu szczególnego świadczy również i to, że wola testatora została zniekształcona. Ze względu na to, że sporządzenie testamentu szczególnego odbyło się pod naciskiem jednej ze stron, że testator "podejmował" swoją wolę w stanie wyłączającym jego świadomość, że wreszcie wola testatora została zniekształcona - uznanie testamentu za nieważny nastąpiło w sposób prawidłowy i zgodny z przepisami prawa.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 17.III.1958 r. Minister Sprawiedliwości, wnosząc o uchylenie wyroków obu sądów i oddalenie powództwa. Rewizja oparta jest na zarzutach naruszenia art. 82 pr. spadk. oraz art. 383 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Trafnie zarzuca rewizja nadzwyczajna, że Sąd Wojewódzki wbrew art. 386 k.p.c. poczynił samodzielne ustalenia uznając, że testator w chwili sporządzenia testamentu znajdował się w stanie, który wyłączał swobodne i świadome złożenie oświadczenia woli. Do wysnucia takiego wniosku nie upoważniały ani ustalenia Sądu I instancji, ani też zebrany w sprawie materiał. Sąd Powiatowy ustala wprawdzie, że sporządzenie testamentu quaestionis miało miejsce w przeddzień śmierci testatora, który był śmiertelnie chory, bardzo silnie osłabiony i chwilami tracił przytomność. Jednakże z ustaleń tych nie wynika, aby w chwili wyrażenia swej woli testator znajdował się w stanie ograniczenia świadomości. Nie wynika to również z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków. Przeciwnie, świadkowie K. i R. stwierdzają, że testator, jakkolwiek ciężko chory, był w chwili wyrażenia swej woli zupełnie przytomny, dostał zaś krwotoku i stracił przytomność dopiero w czasie spisywania treści testamentu przez świadków. To samo zdaje się wynikać z wyjaśnień złożonych przez powoda na rozprawie w dniu 11.VII.1957 r.Należy tu mieć na uwadze, że stosownie do przepisu art. 82 pr. spadk. sporządzenie testamentu szczególnego ustnego polega na podaniu przez testatora swej woli ustnie do wiadomości świadków. Późniejsze spisanie woli testatora przez świadków nie wymaga udziału testatora i nie należy do czynności sporządzenia testamentu. Stąd dla oceny ważności testamentu nie jest istotne, czy testator był przytomny w czasie spisywania jego woli. To sarno odnosi się do podpisania treści testamentu ustnego przez testatora, skoro podpis testatora nie jest przez ustawę wymagany i tym samym ewentualne złożenie takiego podpisu nie wywiera żadnego skutku prawnego.Wyrok Sądu Powiatowego nie zawiera również ustaleń wskazujących na to, że testator sporządził testament ustny pod wpływem nacisku ze strony powoda, nacisku ograniczającego swobodne powzięcie woli, co zdaje się przyjmować Sąd Wojewódzki.Sąd Powiatowy stwierdza tylko, że testator uległ namowom powoda, znajdując się w stanie całkowitego wyczerpania i osłabienia, zwiększających w zrozumiały sposób jego podatność na wpływy.Trafnie jednak wywodzi rewizja nadzwyczajna, że uleganie namowom nie jest równoznaczne z ograniczeniem swobodnego powzięcia i oświadczenia woli. Namowa działa z reguły za pomocą przekonywania i perswazji i sama przez się nie wyłącza ani nie ogranicza swobody decyzji, lecz tylko wpływa na jej motywację. Zebrany materiał nie wskazuje, by w sprawie niniejszej miało być inaczej, by testator, sporządzając ustny testament, działał pod nieodpartym wpływem ze strony powoda.Jak wynika z dotychczasowych rozważań, ustalenia zawarte w wyroku Sądu Powiatowego nie dawały Sądowi Wojewódzkiemu jako rewizyjnemu podstawy do wysnucia na podstawie art. 386 k.p.c. wniosku, że sporządzenie testamentu quaestionis nastąpiło w warunkach wyłączających swobodne i świadome oświadczenie woli.Dla należytej oceny zarówno ogólnego stanu poczytalności testatora w chwili sporządzenia testamentu ustnego, jak i kwestii, czy namowy ze strony powoda do sporządzenia testamentu mogły ze względu na chorobę testatora wyłączyć swobodne powzięcie i oświadczenie woli, konieczne było zasięgnięcie opinii biegłego lekarza. Zobowiązywało to Sąd Wojewódzki do uchylenia wyroku I instancji na podstawie art. 384 k.p.c.Dokonując samodzielnych ustaleń i przyjmując na ich podstawie, że zachodzi nieważność testamentu quaestionis na skutek wad woli testatora (art. 77 pkt 1 pr. spadk.), oraz oddalając z tej przyczyny rewizję pozwanego od wyroku I instancji, Sąd Wojewódzki dopuścił się obrazy art. 383 i 386 k.p.c.Trafny jest również następny zarzut rewizji nadzwyczajnej dotyczący obrazy art. 82 pr. spadk.Z uzasadnienia wyroku I instancji, które Sąd rewizyjny aprobował, zdaje się wynikać, że w wypadku, gdy treść testamentu ustnego zostanie spisana i podpisana przez świadków, Sąd Powiatowy przyjmuje istnienie dwóch testamentów: jednego, który nazywa testamentem rzeczywistym - stanowi on treść woli testatora podaną przez niego ustnie do wiadomości świadków; drugiego - jest nim podpisane przez świadków pismo, które Sąd Powiatowy nazywa testamentem ogłoszonym. W dalszym uzasadnieniu Sąd Powiatowy idzie tak daleko, że obu tym testamentom przyznaje jednoczesny i odrębny byt prawny przyjmując, iż zniekształcenie testamentu rzeczywistego ma istotne znaczenie dla oceny ważności testamentu ogłoszonego, niezależnie nawet od oceny ważności testamentu rzeczywistego. Z powyższego rozumowania zdaje się wynikać, że według zapatrywania Sądu Powiatowego w razie niezgodności pomiędzy treścią testamentu spisanego a testamentu rzeczywistego pierwszy z nich podlega unieważnieniu, podczas gdy drugi pozostaje w mocy.Nie można zaprzeczyć, że niejasne sformułowanie art. 82 pr. spadk. może budzić uzasadnioną wątpliwość co do znaczenia prawnego, jakie ustawodawca nadaje dokumentowi zawierającemu treść ustnie podanej woli testatora. Mianowicie drugie zdanie in fine art. 82 pr. spadk., stanowiące, że niezachowanie obowiązku natychmiastowego spisania woli testatora lub podpisania pisma przez świadków nie pociąga za sobą nieważności testamentu spisanego i podpisanego później, może nasuwać przypuszczenie, że w świetle tego przepisu z chwilą spisania woli testatora i podpisania pisma przez świadków ustny testament przyobleka się w nową formę pisemną i pismo staje się właściwym testamentem.Takie jednak stanowisko byłoby błędne, prawidłowa zaś wykładnia art. 82 pr. spadk. prowadzi do następujących wniosków.Przepis art. 82 pr. spadk. reguluje dwa odrębne zagadnienia: sposób sporządzenia, czyli formę testamentu oraz sposób stwierdzenia treści sporządzonego testamentu, a więc kwestię dowodu.W odniesieniu do formy art. 82 pr. spadk. w zdaniu pierwszym stanowi, że sporządzenie testamentu ustnego następuje przez podanie przez testatora swej woli ustnie do wiadomości trzech równocześnie obecnych świadków.Do zachowania więc formy testamentu ustnego konieczne jest spełnienie trzech przesłanek:1)obecność trzech powołanych do testamentu świadków,2)podanie przez testatora wobec tych świadków swej woli i3)przyjęcie przez świadków treści tej woli do wiadomości.Przesłanki te wyczerpują ustawowe wymagania formy, z chwilą więc ich spełnienia testament jest sporządzony i ma byt prawny.Tak sporządzony testament nie ma jednak żadnej zewnętrznej trwałej postaci. Istnieje jedynie w świadomości świadków i zdany jest na ich pamięć.W celu jak najszybszego utrwalenia treści woli testatora w postaci dla każdego dostępnej ustawodawca w zdaniu następnym art. 82 pr. spadk. wkłada na świadków testamentu obowiązek spisania jej i podpisania, "skoro tylko stanie się to możliwe".Pismo to nie pochodzące od testatora i sporządzone z reguły poza jego wiedzą nie stanowi jego oświadczenia woli przyobleczonego w formę pisemną, nie jest wiec testamentem pochodzącym od testatora. Jest oświadczeniem wiedzy świadków o treści ustnego testamentu już przedtem istniejącego, a wiec dokumentem wtórnym o charakterze dowodowym.Jako dowód, i to dowód jedyny treści testamentu, posiadający trwałą formę, pismo to traktowane jest jako testament, podlega więc otwarciu i ogłoszeniu w trybie art. 53 post. spadk. i w tym znaczeniu nazwa ta użyta jest również w art. 82 pr. spadk. ("testament spisany i podpisany później"). Jest to tylko skrót myślowy oznaczający w rzeczywistości "dokument zawierający treść testamentu".Włożonego na świadków obowiązku spisania, "skoro tylko stanie się to możliwe", treści testamentu ustawodawca nie opatruje żadną sankcją. Sporządzenie pisma później, a nawet niesporządzenie go wcale nie powoduje nieważności ustnego testamentu, który w takim wypadku istnieje nadal w świadomości i pamięci świadków bez żadnej zewnętrznie dostrzegalnej formy. Z chwilą śmierci testatora spisanie treści testamentu jest już niedopuszczalne, co wynika z zestawienia art. 82 pr. spadk. z art. 50 post. spadk., stwierdzenie zaś treści testamentu może nastąpić tylko w drodze zeznań świadków testamentu, złożonych przed Sądem. Wówczas za "testament" - stosując skrót myślowy, o jakim wyżej była mowa - uznać należy protokół sądowy przesłuchania świadków, wobec których testator podał swoja wolę.Jak wynika z dotychczasowych rozważań, wyłącznym dowodem w celu stwierdzenia treści testamentu jest w świetle art. 82 pr. spadk., zgodne oświadczenie świadków testamentu złożone albo w formie pisemnej, albo ustnie do protokołu sądowego. Pierwsza z tych form może mieć zastosowanie do chwili śmierci spadkodawcy, druga, dopuszczalna, wyłącznie w razie niezachowania pierwszej - dopiero po jego śmierci.To ustawowe ograniczenie zarówno zakresu dowodów dopuszczalnych dla stwierdzenia treści testamentu, jak i ich formy sprawia, że jeśli treść testamentu ustnego nie zostanie spisana zgodnie z wymaganiami art. 82 pr. spadk., a zachodzi niemożność złożenia przez świadków zeznań przed sądem (np. z powodu ich śmierci), wola testatora nie może być stwierdzona, testament zaś mimo prawidłowego sporządzenia nie może odnieść skutku i należy go uważać za nie istniejący. Ta sama sytuacja zajdzie wtedy, gdy oświadczenia świadków testamentu są różnej treści.Jak z powyższego wynika, stwierdzenie treści testamentu w jednej z form wymienionych, tj. albo pisma podpisanego przez co najmniej dwóch świadków, albo zgodnych zeznań tych świadków złożonych przed sądem, staje się - obok dowodu - materialnoprawną przesłanką skuteczności testamentu. W razie braku przynajmniej jednej z tych form testament, chociaż ważnie sporządzony, nie ma znaczenia prawnego, prawnie nie istnieje.W świetle art. 82 pr. spadk. obie formy stwierdzenia treści testamentu, jako materialnoprawne przesłanki jego skuteczności, są równorzędne. Prawidłowe jednak sporządzenie pisma zawierającego treść testamentu powoduje, że wyłączona jest możność składania zeznań przez świadków. Stwierdzenie bowiem treści testamentu może być dokonane tylko raz jeden. Skoro oświadczenia świadków zostały złożone w formie pisemnej, treść testamentu została już skutecznie stwierdzona i ponowne stwierdzenie w innej formie jest niedopuszczalne i byłoby niecelowe.Inaczej jest jednak, gdy pismo zawierające treść woli testatora sporządzone zostało wadliwie. Pismo wadliwe, nie odpowiadające wymaganiom art. 82 pr. spadk., nie spełnia materialnoprawnej przesłanki skuteczności testamentu. Stan więc jest taki, jak by pismo w ogóle nie zostało sporządzone. Jeśli jednak testament ustny został ważnie sporządzony, a istnieje możliwość faktyczna stwierdzenia woli spadkodawcy w formie zeznań świadków testamentu złożonych przed sądem, to nie ma przeszkód prawnych, by brakująca przesłanka została w tej formie uzupełniona.Wadliwość pisma stwierdzającego treść woli testatora dotyczyć może jego formy wymaganej przez art. 82 pr. spadk. (na przykład brak daty sporządzenia testamentu lub sporządzenia pisma) albo też treści. Wadliwość treści zachodzić będzie nie tylko wówczas, gdy treść pisma będzie niejasna lub niezrozumiała, lecz także wtedy, gdy okaże się niezgodna z wolą podaną przez testatora.Zarzut niezgodności treści pisma z wolą testatora może być dowodzony wszelkimi środkami na zasadach ogólnych. Udowodnienie zarzutu sprawia, że pismo to przestaje być dokumentem stwierdzającym treść woli testatora. Testament ustny zostaje znów pozbawiony swej materialnoprawnej przesłanki, jaką jest spisanie jego treści przez świadków. Jeżeli brak tej przesłanki nie może być uzupełniony w drodze przesłuchania świadków, wobec których spadkodawca podał swoją wolę, testament nie może wywołać skutków prawnych i jest nieważny. W przeciwnym razie obowiązkiem sądu jest stwierdzić treść testamentu przez przesłuchanie świadków w trybie art. 50 post. spadk. w związku z art. 82 pr. spadk.Dopóki bowiem świadkowie, którym spadkodawca podał swoją wolę do wiadomości, mogą złożyć zgodne zeznania o treści tej woli, istnieje możność stwierdzenia treści testamentu stosownie do wymagań art. 82 pr. spadk. in fine, nie ma wiec podstaw do uznania jego nieważności.Pogląd odmienny prowadziłby do rozważań niezwykle formalistycznych i zniweczyłby korzyści, jakie daje wprowadzenie przez prawo spadkowe ustnej formy testamentu.Testamenty ustne spotyka się przeważnie w stosunkach wiejskich. Przy niskim poziomie wykształcenia na wsi sporządzenie pisma zawierającego treść woli testatora może napotykać nieraz trudności. Niejasne sformułowanie, pomyłki, przeoczenia, a nawet przeinaczenia treści woli testatora mogą być dość częste, przyjęcie więc, że każde takie uchybienie miałoby powodować nieważność testamentu (mimo że istniałaby możliwość odtworzenia rzeczywistej woli testatora w drodze złożenia zgodnych zeznań przez świadków testamentu), pozostawałoby w oczywistej sprzeczności z ogólną tendencją prawa socjalistycznego zmierzającą do odformalizowania przepisów prawnych, a w szczególności z liberalną tendencją prawa spadkowego w stosunku do testamentów, która dąży do poszanowania rzeczywistej woli testatora. Wyrazem tej tendencji są przepisy o wykładni testamentów, mianowicie art. 95 i 96 pr. spadk., a przede wszystkim przepis art. 82 pr. spadk., wykładnia więc jego nie może iść w kierunku bardziej formalistycznym, niż to z brzmienia samego przepisu wynika.Całkowicie natomiast odmienna sytuacja zachodziłaby wówczas, gdyby udowodniony zarzut niezgodności z wolą testatora dotyczył nie pisma, lecz treści zeznań świadków złożonych w trybie art. 82 pr. spadk. in fine w związku z art. 50 post. spadk. Podważanie tych zeznań zniweczyłaby ostatecznie materialnoprawną przesłankę skuteczności testamentu i czyniłoby go nieważnym. Ustawa bowiem nie dopuszcza innych środków dowodowych dla stwierdzenia treści testamentu ustnego.W sprawie niniejszej oba sądy sprzecznie z wyżej przytoczoną wykładnią art. 82 pr. spadk. przyjęły, że testament ustny sporządzony przez Stanisława W. w dniu 18 marca 1956 r. jest nieważny wobec tego, że spisana przez świadków treść woli spadkodawcy nie jest całkowicie zgodna z wolą podaną przez niego ustnie, mianowicie pomija ona rozporządzenie testatora na rzecz powoda obejmujące plac o powierzchni 2.000 m2. Rozstrzygnięcie to jest błędne.Wysuwając bowiem twierdzenie, że spadkodawca ustanowił na jego rzecz zapis pominięty w spisanej przez świadków woli testatora, powód może dochodzić od spadkobierców wykonania zapisu w odrębnym procesie i Sąd władny będzie stwierdzić wolę testatora przez zgodne zeznania świadków, wobec których wola ta została podana. Spadkobiercy mogą w tym procesie zwalczać twierdzenie powoda wszelkimi dowodami i Sąd, opierając się na wszechstronnej ocenie tych dowodów z jednej strony oraz zeznań świadków testamentu z drugiej, rozstrzygnie o treści rzeczywistej woli testatora.Omawiane zagadnienie stanie się aktualne oczywiście dopiero wówczas, gdy po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki dojdzie do przekonania, że zarzuty podniesione w pozwie co do wad oświadczenia woli testatora są nieuzasadnione.Z tych wszystkich przyczyn, skoro oba sądy dopuściły się naruszenia przepisów prawa materialnego, a prawidłowe rozstrzygniecie sprawy wymaga dokonania dalszych ustaleń, zaskarżone wyroki oparte na błędnych przesłankach podlegają z mocy art. 384 i 386-399 k.p.c. uchyleniu, sprawa zaś odesłaniu Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- V CSK 254/17 2018-03-21Czy testament ustny jest ważny, jeśli jego treść została spisana przez osobę powołaną do spadku, a w jego sporządzaniu uczestniczyły osoby niebędące świadkami?
- II CSK 379/10 2011-03-11Czy testament ustny sporządzony w formie ustnego oświadczenia spadkodawcy wobec co najmniej trzech osób, z których jedna jest osobą trzecią, a dwie pozostałe są świadkami, które zrozumiały treść oświadczenia i są gotowe…
- IV CSK 688/12 2013-06-13Czy testament ustny, sporządzony przez osobę niemogącą mówić, która jedynie przytakuje podczas odczytywania wcześniej sporządzonego przez siebie pisemnego dokumentu, może być uznany za ważny?
- I CSK 575/11 2012-06-29Czy testament ustny sporządzony w obecności osób, które nie zostały specjalnie zaproszone do roli świadków, ale były obecne przy oświadczeniu woli spadkodawcy, jest ważny?
- IV CSK 130/14 2015-01-21Czy testament ustny sporządzony w obecności świadków, spisany przez jedną z obecnych osób, a następnie podpisany przez spadkodawcę i dwóch świadków, spełnia wymogi formalne i materialne do stwierdzenia nabycia spadku?
Powołane przepisy
art. 82art. 89art. 73art. 383 KPCart. 386 KPCart. 384 KPCart. 77 pkt 1art. 383art. 53art. 50art. 95art. 384
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.