2 CR 875/59

PostanowienieIzba Cywilna1959-12-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prawomocne oddalenie powództwa o unieważnienie darowizny, oparte na braku wykazania przez powoda niewypełniania przez obdarowanego obowiązków wynikających z umowy, stanowi przeszkodę do uwzględnienia późniejszego powództwa o ustalenie przejścia własności nieruchomości z powrotem na darczyńcę, opartego na rzekomym odwołaniu darowizny z powodu nowych okoliczności faktycznych?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że prawomocne oddalenie powództwa o unieważnienie darowizny, oparte na braku wykazania przez powoda niewypełniania przez obdarowanego obowiązków wynikających z umowy, stanowi przeszkodę prawną (res iudicata) do późniejszego powództwa o ustalenie przejścia własności nieruchomości z powrotem na darczyńcę. Nawet jeśli powód powołuje się na nowe okoliczności faktyczne, to jeśli nie dotyczą one istoty zobowiązań wynikających z umowy darowizny, nie mogą one stanowić podstawy do zmiany prawomocnego rozstrzygnięcia o skuteczności darowizny. Sąd Najwyższy podkreślił, że w takich przypadkach sąd powinien rozstrzygnąć o stosunku prejudycjalnym tak samo jak w wyroku prawomocnym, zgodnie z art. 366 k.p.c.
Stan faktyczny
Powód darował pozwanej działkę, zastrzegając sobie prawo dożywotniego użytkowania części gruntu i pomieszczenia. Wcześniej powództwo o unieważnienie darowizny zostało oddalone prawomocnym wyrokiem, ponieważ powód nie wykazał niewypełniania przez pozwaną obowiązków. Następnie powód wniósł o ustalenie przejścia własności na niego, powołując się na nowe okoliczności, takie jak wstąpienie pozwanej do zakonu i brak zainteresowania darczyńcą. Sąd pierwszej instancji odrzucił pozew, uznając sprawę za osądzoną. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżone postanowienie Sądu Powiatowego w ten sposób, że oddalił powództwo, uznając, że darowizna pozostaje skuteczna z mocy prawomocnego wyroku oddalającego wcześniejsze powództwo o jej unieważnienie.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Szczerski, S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wincentego S. przeciwko Weronice Z. o ustalenie prawa własności, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Powiatowego w Kielcach z dnia 7 lutego 1959 r.,zmienił zaskarżone postanowienie i powództwo oddalił; poza tym rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneAktem notarialnym z dnia 2 maja 1953 r. powód darował pozwanej, córce sąsiada, zabudowaną działkę położoną we wsi M., określoną bliżej we wniosku pozwu, zastrzegając sobie prawo bezpłatnego dożywotniego użytkowania jednej morgi gruntu osady w miejscu przez siebie raz obranym, uprawianej i uprzątanej kosztem i pracą obdarowanej, oraz pomieszczenie w budynkach mieszkalnych z opałem i gospodarskich, jak również wkładając obowiązek spłacenia długu Stanisławowi S. w kwocie siedmiuset złotych. W lipcu 1955 r. powód wniósł przeciwko pozwanej do Sądu Powiatowego w Kielcach pozew z wnioskiem o unieważnienie aktu darowizny i eksmisję pozwanej z działki, twierdząc, że darowiznę odwołał z powodu rażącej niewdzięczności pozwanej, albowiem pozwana wyjechała w grudniu nagle i wstąpiła do zakonu w K., a powoda wraz z chorą żoną pozostawiła bez opieki na łasce losu. Pozwana, żądając oddalenia pozwu, broniła się twierdzeniem, że nie wstąpiła do zakonu, lecz pracuje w K. jako salowa przy chorych w Państwowym Zakładzie Specjalnym dla Dorosłych, gdzie też uczęszcza do szkoły dokształcającej dla pracujących, a dożywocie uprawia za nią rodzina. Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 31 października 1955 r., który stał się prawomocny, powództwo oddalił, ustalając, że na dowód swego zatrudnienia pozwana przedstawiła dokumenty oraz że według zeznań wszystkich świadków ziemię przeznaczoną na dożywocie dla powoda uprawiał ojciec pozwanej do lata 1955 r., a dopiero po zbiorach 1955 r. powód, który nosił się już z zamiarem odwołania darowizny, nie pozwolił ojcu pozwanej uprawiać dożywocia, zabraniając mu wjechać na pole z furą nawozu.W sporze niniejszym powód wystąpił z żądaniem ustalenia, że prawo własności darowanej działki przeszło na niego. W uzasadnieniu tego żądania twierdził, że pismem z dnia 9 lipca 1958 r. odwołał darowiznę, albowiem pozwana od kilku lat przebywa w zakonie, nie interesując się ani osobą darczyńcy, ani jego małżonką, ani też darowaną osadą, na pisma zaś powoda w sprawie przyjętych przez nią obowiązków oraz co do jej zamiarów na przyszłość nie udzieliła żadnej odpowiedzi; jedynie miała się wyrazić do znajomych, że na darowaną jej przez powoda działkę nie powróci, a los powoda i jego małżonki nie interesują jej. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, broniąc się twierdzeniem, że powód ma zabezpieczone mieszkanie i pomieszczenie na inwentarz i opał, którego jednak - nawet mimo zaofiarowania mu go - nie przyjmuje, że aktem notarialnym dnia 4 grudnia 1956 r. pozwana przeniosła własność darowanej działki na rzecz swojej matki, która przejęła na siebie obowiązek dopełnienia zobowiązań ciążących na pozwanej z mocy aktu darowizny z dnia 2 maja 1953 r., wreszcie że powód nie tylko bezpłatnie korzystał z przysługującej mu 1 morgi gruntu osady, ale z dniem 1 stycznia 1955 r. zagarnął w posiadanie całą nieruchomość i całą ją eksploatuje. Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 1 lutego 1959 r. pozew odrzucił, wychodząc z założenia, że sprawa odwołania darowizny została już wyrokiem z dnia 31 października 1955 r. prawomocnie osadzona, a pozwana nie jest już właścicielką nieruchomości.Pismem złożonym w Sądzie Najwyższym z dnia 18 października 1959 r. Minister Sprawiedliwości wniósł od powyższego postanowienia rewizję nadzwyczajną, domagając się jego uchylenia i odesłania sprawy do I instancji. Skarżący zarzuca, że ponowne odwołanie darowizny opiera się na innym stanie faktycznym i dlatego poprzedni wyrok ponownego odwołania nie przesądza. Zmiany stanu faktycznego dopatruje się skarżący we wstąpieniu pozwanej do zakonu, przez co przeszkoda w pełnieniu obowiązków przyjętych w akcie darowizny z przejściowej stała się przeszkodą trwałą oraz w zaprzestaniu pozwanej - z chwilą wstąpienia do zakonu - interesowania się osobą powoda jako darczyńcy, jako też jego małżonką oraz darowaną osadą, przy czym powódka nie reaguje wcale na pisma powoda i wyraża się do znajomych, że na darowana jej przez powoda działkę nie powróci, a los powoda i jego małżonki nie interesuje jej. Brak legitymacji po stronie pozwanej nie może, zdaniem skarżącego, w żadnym wypadku być podstawą odrzucenia pozwu, w ustaleniu zaś, że odwołanie darowizny jest uzasadnione, powód ma mimo przeniesienia działki na matkę pozwanej pełen interes o tyle, że powód mógłby przeciwko matce pozwanej dochodzić roszczeń z tytułu niesłusznego zbogacenia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Według art. 207 k.p.c. pozew podlega odrzuceniu, gdy sprawa między tymi samymi stronami o to samo roszczenie została już osądzona. Strony w procesie niniejszym są te same co w poprzednim. Jeżeli natomiast porównać przedmiot procesu poprzedniego z przedmiotem niniejszego procesu, to stwierdzić należy istotną różnicę, bo w poprzednim procesie powód żądał unieważnienia darowizny i wprowadzenia go w posiadanie działki, w procesie zaś niniejszym żąda ustalenia, że własność działki przeszła z pozwanej na niego. Żądanie w poprzednim procesie powód opierał na odwołaniu darowizny (nastąpiło to w roku 1955) z przyczyn podanych w poprzednim sporze. W procesie niniejszym powód powołuje się na odwołanie inne, które nastąpiło po zapadnięciu poprzedniego prawomocnego wyroku, z przyczyn podanych w uzasadnieniu niniejszego powództwa. Przedmiot postępowania jest więc w obu procesach różny, co prowadzi do wniosku, że wyrok w sprawie poprzedniej nie uzasadnia w zakresie żądania pozwu zarzutu sprawy osądzonej. Niemniej jednak rewizja nadzwyczajna nie może odnieść skutku, o jaki chodzi skarżącemu.Sąd, wydając orzeczenia, nie ogranicza się częstokroć do rozstrzygnięcia stosunku prawnego, z którego wypływa bezpośrednio dochodzone roszczenie. Aby bowiem orzec o roszczeniu, rozstrzygać musi nieraz o dalszych jeszcze stosunkach, od których zależne jest istnienie stosunku uzasadniającego bezpośrednio dochodzone roszczenie i które zatem ten ostatni stosunek warunkują. Mówi się w takich wypadkach o stosunkach prejudycjalnych. W powództwie wydobywczym (art. 28 pr. rzecz.) stosunkiem rozstrzygającym bezpośrednio o żądaniu wydania rzeczy jest stosunek powstały wskutek naruszenia cudzej własności. Stosunkiem prejudycjalnym jest własność sama. Jeżeli w sporze o wydanie rzeczy opartym na prawie własności sporna jest także i własność, sąd powinien rozstrzygać - prejudycjalnie - czy powód jest właścicielem, a dopiero potem może rozstrzygać - już bezpośrednio - czy istnieje stosunek z naruszenia własności. W każdym zresztą powództwie o świadczenie sąd dokonuje czynności rozstrzygnięcia zarówno bezpośredniego, jak i prejudycjalnego. Przed rozstrzyganiem bowiem o stosunku bezpośrednim usprawiedliwiającym zasądzenie roszczenia sąd musi uprzednio dokonać rozstrzygnięcia o istnieniu prawa; warunkującego dochodzone żądanie, czyli musi ustalić uprzednio istnienie tego prawa.Jeżeli pod kątem widzenia powyższych uwag przyjrzeć się stosunkowi, o którym rozstrzygał Sąd w poprzedniej sprawie, i porównać go z roszczeniem dochodzonym w procesie niniejszym, to można od razu dostrzec, że wyrok ten rozstrzyga o stosunku prejudycjalnym dla sporu niniejszego. Przejście bowiem prawa własności działki na powoda zależne jest od skuteczności odwołania darowizny, a więc od tego, czy wskutek odwołania darowizna stała się bezskuteczna. O zagadnieniu zaś ostatnim rozstrzygał wyrok w sprawie poprzedniej, bo oddalenie powództwa o unieważnienie darowizny ma to samo znaczenie, co ustalenie, że darowizna pozostała skuteczna. Okoliczność zaś, że w kwestii stosunku prejudycjalnego w procesie istnieje już orzeczenie prawomocne, ma dla rozstrzygnięcia procesu istotne znaczenie. Mocą bowiem powagi rzeczy osądzonej, przysługującej orzeczeniu na podstawie art. 366 k.p.c., orzeczenie prawomocne musi być uwzględnione również wtedy, gdy sąd w innym procesie rozstrzyga o tym samym przedmiocie nie bezpośrednio, lecz prejudycjalnie. Uwzględnienie prawomocnego wyroku polega wówczas na tym, że Sąd obowiązany jest rozstrzygnąć o stosunku prejudycjalnym tak samo jak w wyroku prawomocnym. Sąd I instancji zatem, przyznając, że powaga rzeczy osądzonej wyroku zapadłego w procesie poprzednim miała wpływ na rozstrzygnięcie sprawy niniejszej, postąpił zgodnie z art. 366 k.p.c. Wbrew zaś wywodom rewizji nadzwyczajnej Sąd Powiatowy stanął też na słusznym stanowisku, że co się tyczy rozstrzygnięcia o skuteczności lub bezskuteczności darowizny, to w obu procesach chodzi o ten sam przedmiot, a zatem w procesie niniejszym kwestia ta występuje jako osądzona. Nie stanowi bowiem żadnej zmiany stanu faktycznego wprowadzenie do niego okoliczności, które dla rozstrzygnięcia sprawy nie miałyby istotnego znaczenia. Jeżeli zatem sąd prawomocnym wyrokiem oddalił powództwo, to zmiana, aby wyłączyć res iudicata, powinna zachodzić w tych częściach stanu faktycznego rozpoznanego w owym wyroku, w których nie był on kompletny i dlatego nie uzasadniał żądania pozwu. W wyroku zapadłym w procesie poprzednim o oddaleniu powództwa zadecydował fakt, że powód nie wykazał, aby pozwana wbrew zobowiązaniu przyjętemu w umowie darowizny nie uprawiała i uprzątała własnym kosztem i własną pracą jednej morgi gruntu wybranej przez niego do własnego użytkowania. Sąd Powiatowy uznał, że zaniedbanie tego obowiązku nie zachodzi, albowiem za pozwaną wykonuje go ktoś inny, któremu nawet powód uniemożliwia jego wykonanie. Wprawdzie w wyroku tym jest mowa i o tym, że wbrew twierdzeniu powoda pozwana nie wstąpiła do zakonu, jednakże stanowisko to nie świadczy bynajmniej o stanowisku Sądu Powiatowego, że zobowiązanie swoje, przyjęte w akcie darowizny, pozwana powinna pełnić osobiście. Do podobnej oceny obowiązku pozwanej brak byłoby zresztą wszelkiej podstawy. Oddalenie powództwa nastąpiło zatem na tej podstawie, że powód otrzymuje wzajemne świadczenia zastrzeżone w akcie darowizny, a raczej z przyjmowaniem tego świadczenia znajduje się w zwłoce. Powód w sporze niniejszym nie przytacza nic innego, co by w stosunku do jego twierdzeń w poprzednim procesie stanowiło niewypełnianie obowiązków przez pozwaną. Że pozwana wstąpiła do zakonu, zaniedbuje osobę zarówno powoda, jak i jego żony i że także w przyszłości nie zamierza się interesować osobiście działką (co też skarżący podkreśla jako zmianę stanu faktycznego) - są to, wbrew temu poglądowi, w świetle motywów prawomocnego wyroku okoliczności nieistotne, które jako zmiana stanu faktycznego nie mogą tu zaważyć, gdyż pozwana podobnych zobowiązań w akcie darowizny nie przyjęła. Natomiast powód nie twierdzi, aby w przeciwieństwie do stanu faktycznego, ustalonego w prawomocnym wyroku i uznanego jako istotny, świadczenia wzajemnego zastrzeżonego w akcie darowizny nie otrzymał. Skoro zaś z tej przyczyny żadna zmiana stanu faktycznego, na którym opiera się bezskuteczność darowizny, nie zachodzi, należało i w sporze niniejszym, zgodnie z wyrokiem zapadłym w poprzednim procesie, uznać darowiznę w dalszym ciągu za skuteczną.Odrzucając zatem powództwo na podstawie art. 207 k.p.c., Sąd Powiatowy naruszył ten przepis. Sąd Powiatowy powinien był na podstawie art. 326 k.p.c. powództwo oddalić, dlatego że darowizna według prawomocnego wyroku oddalającego powództwo o unieważnienie darowizny pozostawała w mocy i dlatego własność działki nie mogła przejść z powrotem na powoda. Dla sprostowania jednak tej wadliwości nie zachodzi potrzeba uchylenia zaskarżonego wyroku i odesłania sprawy do I instancji. Art. 207 i 326 k.p.c. są w rozumieniu art. 386 k.p.c. prawem materialnym. Prawem takim są bowiem te przepisy, które sąd stosuje do ustalonego stanu faktycznego - niezależnie od tego, do której dziedziny prawa one należą. Ponieważ zresztą zaskarżone postanowienie nie zawiera żadnych uchybień procesowych, przeto na podstawie cytowanego art. 386 k.p.c. Sąd Najwyższy władny jest orzec co do istoty sprawy. Przez takie orzeczenie strony nie zostały pozbawione pierwszej instancji pod względem merytorycznego jej rozpoznania. Sąd I instancji rozpoznał ją całkowicie także i w tym kierunku, dochodząc do wniosku, że powinien orzec tak samo jak w poprzednim procesie, tylko że rozpoznanie swoje zakończył błędnym orzeczeniem. Sąd Najwyższy więc, przeprowadziwszy kontrolę merytorycznego rozpoznania sprawy, substytuje w miejsce orzeczenia wadliwego sentencję należycie sformułowaną.Należało zatem tylko tak dalece zmienić zaskarżone postanowienie. Poza tym jednak rewizję nadzwyczajną należy oddalić, bez potrzeby rozważenia zarzutów dotyczących legitymacji powoda do wytoczenia powództwa, jako bezprzedmiotowych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 207 KPCart. 28art. 366 KPCart. 326 KPCArt. 207art. 386 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.