2 CR 930/57

PostanowienieIzba Cywilna1957-09-12

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy strona pozbawiona możności działania wskutek naruszenia przepisów prawa, która odzyskała możność działania przed uprawomocnieniem się wyroku, może żądać wznowienia postępowania, jeśli nie skorzystała ze zwykłego środka prawnego, a w szczególności, czy zasada ta ma zastosowanie w przypadku wyroku zaocznego, gdy pozew nie został doręczony?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że skarga o wznowienie postępowania nie przysługuje stronie, która wskutek naruszenia przepisów prawa była pozbawiona możności działania, jeżeli mogła ona z tego powodu - po doręczeniu jej wypisu zapadłego wyroku - zarzucić nieważność w drodze złożenia odpowiedniego środka prawnego (rewizji lub sprzeciwu od wyroku zaocznego) i w ten sposób mogła nie dopuścić do uprawomocnienia się wyroku. Jednakże zasada ta nie ma zastosowania w przypadku zapadnięcia wyroku zaocznego, gdy pozbawionej możności działania stronie pozwanej w ogóle nie został doręczony pozew.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego zwrotu nienależnie pobranych świadczeń pieniężnych wynikających z pomyłki przy przydziale ziemi. Pozwany nie został prawidłowo powiadomiony o rozprawie, w wyniku czego zapadł wyrok zaoczny. Pozwany złożył wniosek o wznowienie postępowania, który został oddalony przez Sąd Powiatowy. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując stanowisko sądu o niedopuszczalności wznowienia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania wniosku strony pozwanej o wznowienie postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Lisiewski. Sędziowie: Z. Warman (sprawozdawca), S. Piotrowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefa S. (syna Jana i Katarzyny) przeciwko Józefowi S. (synowi Jana i Barbary) o 2.897 zł, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Powiatowego w Rzepinie z siedzibą w Słubicach z dnia 21 lutego 1957 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Powiatowemu w Rzepinie z siedzibą w Słubicach do ponownego rozpoznania wniosku strony pozwanej o wznowienie postępowania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym w dniu 1 czerwca 1956 r. do Sądu Powiatowego w Rzepinie Józef S. (syn Jana i Katarzyny) zamieszkały w K., domagał się zasądzenia od Józefa S. (syna Jana i Barbary), zamieszkałego również w K., sumy 2.897 zł z odsetkami zwłoki i kosztami procesu na następującej podstawie:Na skutek pomyłki mierniczego, wywołanej identycznością imion i nazwisk stron, powód otrzymał w 1948 r. ziemię (łąkę) przeznaczoną dla pozwanego, a pozwany - ziemię przeznaczoną dla powoda. Obszar ziemi przydzielonej powodowi a uprawianej przez pozwanego był większy o 35 arów. W związku z tym powodowi wymierzano wyższe podatki oraz obciążano go wyższymi świadczeniami z tytułu obowiązkowych dostaw zboża, ziemniaków, mięsa i mleka. Powód oblicza, że w ten sposób wykładał za pozwanego po 579,40 zł rocznie, co za lata 1951-1955 stanowi dochodzoną sumę.Na skutek omyłkowego wskazania przez sekretariat Sądu na obu kierowanych do stron wezwaniach jako adresata tylko Józefa S., syna Jana i Katarzyny, oba wezwania na rozprawę wyznaczoną na dzień 21 czerwca 1956 r. (a prawdopodobnie jedno z nich wraz z odpisem pozwu) zostały doręczone tylko powodowi, którego pełnomocnik został zresztą również powiadomiony o rozprawie.Sąd Powiatowy w Rzepinie nie zwrócił uwagi na brak dowodu doręczenia odpisu pozwu ani wezwania stronie pozwanej i wydał w dniu 21 czerwca 1956 r. opatrzony rygorem natychmiastowej wykonalności wyrok zaoczny uwzględniający w całości powództwo. Wypis tego wyroku został już jednak doręczony pozwanemu Józefowi S. (synowi Jana i Barbary) w dniu 7 lipca 1956 r.W dniu 18 lipca 1956 r. wpłynął do Sądu Powiatowego oparty na art. 401 pkt 2 k.p.c. wniosek strony pozwanej o wznowienie postępowania i uchylenie wyroku z dnia 21 czerwca 1956 r. oraz o wstrzymanie wykonania tego wyroku.Sąd Powiatowy w Rzepinie w dniu 31 lipca 1956 r. wstrzymał wykonanie prawomocnego wyroku z dnia 21 czerwca 1956 r. Zażalenie powoda na to postanowienie Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze odrzucił. Postanowienie swoje z dnia 10 grudnia 1956 r. w tym przedmiocie Sąd Wojewódzki uzasadnił przepisem art. 391 § 1 k.p.c., który, wskazując postanowienia ulegające zaskarżeniu w drodze zażalenia, nie wymienia postanowień wydanych na podstawie art. 414 k.p.c.Ponadto Sąd Wojewódzki uznał za właściwe udzielić Sądowi pierwszej instancji wskazówki co do potrzeby rozważenia dopuszczalności skargi o wznowienie. Sąd Wojewódzki wyraził przy tym pogląd, że pozbawienie strony możności działania musi istnieć przez cały czas toczącego się postępowania, a więc do chwili uprawomocnienia się wyroku. Jeśli bowiem - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - stan ten przed uprawomocnieniem się wyroku ustał i strona w pewnej fazie postępowania nie była już pozbawiona możności działania, to zachodzi tylko nieważność postępowania przewidziana w art. 371 § 2 pkt 5 k.p.c., której ujemne dla siebie skutki strona może zwalczać w drodze wniesienia normalnego środka odwoławczego.Sąd Powiatowy w Słubicach wyrokiem z dnia 21 lutego 1957 r., wydanym po rozprawie, oddalił skargę o wznowienie postępowania. Wyrok ten został następnie w dniu 6 marca 1957 r. uzupełniony orzeczeniem o zasądzeniu od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu.Wyrok z dnia 21 lutego 1957 r. uprawomocnił się, w związku z czym Sąd Powiatowy w dniu 10 kwietnia 1957 r. uchylił swoje postanowienie z dnia 31 lipca 1956 r. w przedmiocie wstrzymania wykonania prawomocnego wyroku zaocznego z dnia 21 czerwca 1956 r. W dniu 26 sierpnia 1957 r. (a więc przed upływem wskazanego w art. 399 k.p.c. terminu) wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o uchylenie wyroku z dnia 21 lutego 1957 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Rewizja nadzwyczajna zarzuca naruszenie art. 401 k.p.c. przez przyjęcie poglądu, iż w sprawie nie ma przesłanek do wznowienia postępowania, skoro pozwany mógł w przepisanym terminie wnieść sprzeciw od zapadłego wyroku zaocznego. Zdaniem rewizji nadzwyczajnej pogląd taki jest błędny, albowiem nie uwzględnia różnicy pomiędzy sformułowaniem punktu 1 i punktu 2 art. 401 k.p.c.; zestawienie tych przepisów wskazuje, że na dopuszczalność wznowienia postępowania w wypadku pozbawienia strony możności działania nie ma wpływu okoliczność, czy strona przed uprawomocnieniem się wyroku mogła go zaskarżyć w drodze zwykłego środka prawnego. Rewizja nadzwyczajna powołuje się w tym względzie na stanowisko Leona Peipera i Władysława Siedleckiego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozstrzygnięcie wysuniętego przez rewizję nadzwyczajną zagadnienia prawnego wymaga nie tylko przeprowadzenia wykładni art. 401 k.p.c. na podstawie samej analizy tego przepisu, ale także wyjaśnienia historii powstania obowiązującej redakcji jego tekstu. Jest to tym bardziej konieczne, że (jak to podkreśla uzasadnienie ogólne Komisji Kodyfikacyjnej projektu kodeksu postępowania cywilnego z 1929 r.) projekt starał się jak najprościej rozwiązać zawiły problem wznowienia postępowania w sprawach cywilnych oraz że uzasadnione takim stanowiskiem lakoniczne sformułowanie tego przepisu nie doczekało się dotychczas bliższego omówienia przez komentatorów kodeksu postępowania cywilnego.Art. 447 projektu kodeksu postępowania cywilnego, uchwalonego przez komitet organizacji prac Komisji Kodyfikacyjnej w dniach 20 i 21 grudnia 1929 r. (Komisja Kodyfikacyjna R. P., Sekcja postępowania cywilnego, Tom I, zeszyt 6) miał następujące brzmienie:"Art. 447. Można żądać wznowienia postępowania i uchylenia wyroku z powodu nieważności:a) jeżeli orzekał sędzia wyłączony z mocy ustawy, a strona przed uprawomocnieniem się wyroku nie mogła domagać się wyłączenia;b) jeżeli strona nie miała zastępcy ustanowionego zgodnie z przepisami prawa, jednak nie można żądać wznowienia, jeżeli brak zastępstwa zarzucano przed uprawomocnieniem się wyroku albo jeżeli strona potwierdza dokonane czynności procesowe".Projektowany przepis (jak to stwierdza m. i. Stanisław Gołąb) był - ogólnie biorąc - wzorowany na § 529 austriackiej ustawy z dnia 1 sierpnia 1895 r. o postępowaniu sądowym w cywilnych sprawach spornych, choć pod względem redakcyjnym nie stanowił ścisłego powtórzenia tej ustawy.Przepis ten w projektowanej przez Komisję Kodyfikacyjną postaci nie stał się jednak prawem. Mianowicie bowiem art. 450 k.p.c. w brzmieniu rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 29 listopada 1930 r. (Dz. U. Nr 83, poz. 651) stanowił:"Art. 450. Można żądać wznowienia postępowania i uchylenia wyroku z powodu nieważności:1) jeżeli orzekał sędzia wyłączony z mocy ustawy, a strona przed uprawomocnieniem się wyroku nie mogła domagać się wyłączenia;2) jeżeli strona wskutek naruszenia przepisów prawa pozbawiona była możności działania lub nie mając zdolności procesowej, nie była należycie zastąpiona, jednak nie można żądać wznowienia, jeżeli brak zastępstwa zarzucano przed uprawomocnieniem się wyroku albo jeżeli strona potwierdziła dokonane czynności procesowe".Przepis w tym sformułowaniu (z drobną, polegającą na zmianie szyku wyrazów, korekturą stylistyczną zdania drugiego punktu 2) obowiązuje dotychczas: poprzednio jako art. 443 jednolitego tekstu k.p.c., ustalonego obwieszczeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 1 grudnia 1932 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 934), a obecnie jako art. 401 jednolitego tekstu k.p.c., ustalonego obwieszczeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 1950 r. (Dz. U. Nr 43, poz. 394). To ostatnie obwieszczenie wprowadziło zresztą drobną zmianę w tymże drugim zdaniu punktu 2, korygując wyraz "zarzucano" na "zarzucono".Tak więc ustawodawca polski w wyraźnym odróżnieniu zarówno od § 529 pkt 2 austriackiej ustawy postępowania cywilnego, jak i podobnego doń § 579 pkt 4 niemieckiej procedury cywilnej (Zivilprozessordnung) z dnia 30 stycznia 1877 r., a zwłaszcza w sposób odmienny od projektu Komisji Kodyfikacyjnej spośród wypadków braku należytego zastępstwa wyraźnie wyodrębnił szczególną przyczynę nieważności, jaką jest pozbawienie strony możności działania wskutek naruszenia przepisów prawa.Te dwie przyczyny są od siebie różne. Na ich odrębność wskazuje także osobne ich wskazanie w podstawowym przepisie o nieważności postępowania, tj. w art. 371 § 2 k.p.c.; brak należytego zastępstwa wymienia punkt 2, a pozbawienie możności działania równoznacznej z możnością obrony - punkt 5 tego przepisu.Takie wyodrębnienie szczególnej przyczyny nieważności, o jakiej mowa także w niniejszej sprawie, nie może pozostawać bez wpływu na dokonywaną wykładnię przepisów o wznowieniu postępowania.Gdy chodzi bowiem o brak należytego zastępstwa, zdanie drugie art. 401 pkt 2 k.p.c. zastrzega, iż nie można żądać wznowienia, jeżeli zarzut ten został podniesiony przed uprawomocnieniem się wyroku. Natomiast art. 401 pkt 1 k.p.c. wymaga dla dopuszczalności wznowienia z przyczyny wydania orzeczenia przez sędziego wyłączonego z mocy ustawy, aby strona przed uprawomocnieniem się wyroku nie mogła domagać się wyłączenia.Zestawienie tych odmiennych zastrzeżeń jest nader doniosłe, albowiem wynika z nich m. in., że zarzut co do braku należytego zastępstwa bynajmniej nie musi być - ze względu na dopuszczalność skargi o wznowienie - zgłoszony przed uprawomocnieniem się wyroku, przy czym odmiennie niż to czyni art. 403 § 2 k.p.c. co do facta noviter reperta przy właściwej skardze restytucyjnej - ustawa nie stawia warunku co do niemożności skorzystania przez stronę z tego zarzutu w poprzednim postępowaniu.Tak więc zastrzeżenie zawarte w zdaniu drugim art. 401 pkt 2 k.p.c. ma tylko to znaczenie, że nie można powtórnie korzystać z zarzutu co do braku zastępstwa wówczas, gdy był on już przedmiotem rozważań sądu na skutek zgłoszenia przed uprawomocnieniem się wyroku. Natomiast dla dopuszczalności skargi o wznowienie z tego powodu jest obojętne, czy sam zarzut mógł być przez stronę postawiony przed uprawomocnieniem się wyroku. Innymi słowy - zaniedbanie skorzystania z tego zarzutu w treści przysługującego jeszcze stronie środka odwoławczego i zaniechanie złożenia takiego środka bynajmniej nie przecina możności podniesienia przez tę stronę tego zarzutu we wniosku o wznowienie postępowania i uchylenie wyroku z powodu nieważności.Jest rzeczą konieczną należyte zdanie sobie sprawy z powyższego stanu rzeczy w przedmiecie zarzutu braku należytego zastępstwa, albowiem właśnie tylko takiego zarzutu dotyczą zarówno uwagi komentatorów tej miary, co Jonas i Neumann, jak i oparty na treści motywów do § 529 austriackiej procedury cywilnej pogląd Stanisława Gołąba, że "kwestia, czy strona mogła dochodzić braku zastępstwa już przed prawomocnością rozstrzygnięcia, jest obojętna, jeżeli istotnie nie była bądź wcale, bądź należycie zastąpiona" (wznowienie postępowania według projektu kodeksu procedury cywilnej, "Głos Prawa", zeszyty 9-12 z 1928 r. i 1-6 z 1929 r.). Pogląd ten podzielają Leon Peiper (Komentarz do k.p.c., Kraków 1934, tom II) oraz Władysław Siedlecki (Zarys postępowania cywilnego, wyd. III, Poznań 1957 r.), który zresztą bez bliższej argumentacji rozszerza go na wszystkie wypadki wznowienia postępowania wskutek pozbawienia strony możności działania (sensu largo).Podkreślanie tej odrębnej przyczyny nieważności postępowania (brak należytego zastępstwa) jest o tyle znamienne, że art. 401 k.p.c. w istocie rzeczy wymienia trzy rozmaite przyczyny wznowienia z powodu nieważności: iudex inhabilis, pozbawienie możności działania sensu stricto, brak należytego zastępstwa. Dopuszczalność zaś skargi o wznowienie jest uwarunkowana dodatkowymi zastrzeżeniami tylko co do dwóch przyczyn nieważności. Zastrzeżeń tych nie ma, gdy przyczyną jest pozbawienie strony możności działania (w ścisłym znaczeniu). Dopuszczalność wznowienia postępowania z tej przyczyny wymaga przeto samoistnej oceny; nie wystarcza tu więc przeciwstawienie warunkowi wskazanemu w art. 401 pkt 1 k.p.c. ani utożsamienie tej przyczyny z brakiem należytego zastępstwa, od którego wyraźnie i celowo została przez ustawodawcę wyodrębniona, i to tym bardziej, że na omawianą przyczynę nie zostało rozciągnięte zastrzeżenie dotyczące tylko zarzutu braku należytego zastępstwa. Wyciąganie wniosków przez rozumowanie a contrario byłoby w danej sytuacji zbyt uproszczone; przepisu bowiem art. 401 pkt 2 k.p.c. nie można oceniać w oderwaniu od poprzedzającego podstawowego art. 400 k.p.c., który wskazuje na możność wznowienia w określonych wypadkach tylko takiego postępowania, jakie zostało zakończone wyrokiem prawomocnym.Jeśli zatem w art. 401 pkt 2 k.p.c. jest mowa o pozbawieniu strony możności działania, to z zestawienia z art. 400 k.p.c. wynika, że w zasadzie chodzi o taką niemożność działania, jaka istniała aż do chwili uprawomocnienia się wyroku. Zapewne właśnie tylko taką niemożność działania miał na uwadze cytowany w rewizji nadzwyczajnej Peiper mówiąc, że skoro strona "nie mogła w ogóle działać, to nie mogła też tego zarzucić", tj. nie mogła przed uprawomocnieniem się wyroku zarzucić bezprawnego pozbawienia jej możności działania.Ujemne przesłanki ważności wyroku wydanego przez sędziego wyłączonego z mocy ustawy istnieją nawet po uprawomocnieniu się wyroku. Natomiast niemożność działania, będąca skutkiem naruszenia przepisów prawa, może istnieć bądź tylko w okresie do chwili wydania wyroku, bądź także i nadal do momentu jego uprawomocnienia się. W wypadku gdy po wydaniu wyroku, a jeszcze przed jego uprawomocnieniem się (oczywiście mowa o prawomocności formalnej), strona odzyskała możność działania, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostępnymi jej środkami procesowymi strona mogła działać w swej obronie. Zarzut, że zachodzi nieważność postępowania, gdyż do chwili wydania wyroku strona była pozbawiona możności działania, a więc możności obrony swych praw, może przecież stanowić podstawę rewizji (art. 371 § 2 k.p.c.), czyli zwykłego środka odwoławczego.Tego rodzaju możliwość powstania rozmaitych sytuacji dla strony pozbawionej możności działania w różnych stadiach procesu, być może stanowi przyczynę, którą powodował się ustawodawca, skoro nie uznał on za potrzebne zastrzec żadnych dodatkowych wymagań przy dopuszczaniu skargi o wznowienie z tej przyczyny nieważności w odróżnieniu od wyraźnie sprecyzowanych zastrzeżeń co do dwu pozostałych wskazanych w art. 401 k.p.c. przyczyn.Skarga o wznowienie postępowania jest niewątpliwie "nadzwyczajnym" środkiem prawnym. Przepisy o wznowieniu postępowania, a w szczególności przepisy warunkujące dopuszczalność skargi w tym przedmiecie, nie mogą przeto być interpretowane w sposób rozszerzający, gdyż sprzeciwiałoby się to zasadzie niewzruszalności wyroków prawomocnych.Jak to podkreślił Eugeniusz Waśkowski (przy okazji omawiania w swym "Systemie procesu cywilnego" zagadnienia instancyjności), "nieograniczona możliwość zaskarżania wyroków ułatwiałaby niesumiennej stronie bezkarne przewlekanie sprawy (...)". Względy celowości i ekonomii procesowej również przeciwstawiałyby się dopuszczeniu skargi o wznowienie wówczas, gdy strona ma możność podniesienia w treści środka odwoławczego zarzutu, jaki z mocy ustawy stanowić zresztą może także podstawę skargi o wznowienie.Dopuszczenie w takiej sytuacji skargi o wznowienie mogłoby praktycznie przekreślać obowiązek strony podejmowania czynności procesowych we właściwych terminach (art. 177 k.p.c.), jak również stanowić obejście przepisów o przywracaniu uchybionych terminów (art. 178 k.p.c.), zwłaszcza gdy nie zachodzi brak winy strony w uchybieniu terminu.Ogólna przeto zasada vigilantibus iura scripta sunt wymaga stwierdzenia, że strona, która wskutek naruszenia przepisów prawa była pozbawiona możności działania, powinna zarzut w tym przedmiocie podnieść przede wszystkim w zwykłym środku prawnym, jeśli możność działania odzyskała przed uprawomocnieniem się wyroku, a w związku z doręczeniem jej wypisu wyroku ma możność jego zaskarżenia.Nie można bowiem także wyłączyć tego, że pomimo poprzedniej niemożności działania strona z jakichkolwiek względów nie chce lub nie ma potrzeby domagać się uchylenia formalnie wadliwego wyroku. Strona przez niezaskarżenie wyroku może bowiem świadomie, choć w sposób milczący czy dorozumiany dać wyraz swojej woli dopuszczenia do jego uprawomocnienia się.Marian Waligórski podkreśla ("Proces cywilny" t. I, str. 704), że "wszystkie jednak wadliwości nie stanowią podstawy do skargi o wznowienie procesu wówczas, gdy nastąpiła sanacja braków". Jest zaś chyba niewątpliwe, że zaniechanie zaskarżenia wadliwego orzeczenia jest w skutkach równoznaczne z jego sanacją.Mówiąc o środku prawnym, należy mieć na względzie zarówno środek odwoławczy w ścisłym znaczeniu, jakim jest rewizja, jak i sprzeciw od wyroku zaocznego, tym bardziej że po reformie procesu cywilnego i uchyleniu przez ustawę z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 38, poz. 349) dawnego art. 394 k.p.c. pozwanemu, przeciwko któremu zapadł wyrok zaoczny, przysługuje tylko prawo wniesienia sprzeciwu (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 11 września 1951 r. C. 716/54, OSN z 1953 r., zeszyt II, poz. 35).Były Senat rosyjski w zwiększonym składzie orzekł (wbrew wnioskowi prokuratora) w 1842 r., że nawet pozostającemu pod szczególną ochroną prawa nieletniemu nie przysługuje restytucja przeciw wyrokowi zaocznemu pierwszej instancji, mogącemu przeto być drogą opozycji lub apelacji skarżonym, lecz przez nieużycie tych środków "w prawomocność przeszłemu" (Zbiór Kapuścińskiego, nr 38/38). Orzeczenie to zapadło oczywiście na tle obowiązującego wówczas na obszarze b. Królestwa Kongresowego francuskiego kodeksu postępowania cywilnego, który w art. 480 wyraźnie dopuszczał skargę o wznowienie (requete civile) m. in. także od wyroków zaocznych nie podlegających już zaskarżeniu w drodze sprzeciwu.Na tle nie zawierającej podobnego wyraźnego przepisu rosyjskiej ustawy postępowania sądowego cywilnego z 1864 r. Wł. Nowakowski (t. II, str. 487) także zresztą stawiał zasadę, że "mogący korzystać z obrony w drodze zwyczajnej nie potrzebuje używać nadzwyczajnego środka wzruszenia wyroku".Myśl tę po części odnajdujemy i u Stanisława Gołąba (Wznowienie postępowania - Komisja Kodyfikacyjna R. P., "Polska Procedura Cywilna", projekty referentów z uzasadnieniem), który wskazuje, że za koniecznością przyjęcia instytucji wznowienia postępowania z przyczyn nieważności przemawia m. in. częsty w praktyce wypadek, kiedy zapaść może wyrok II instancji, od którego żadna ze stron nie wniosła w przepisanym terminie skargi kasacyjnej, gdyż przyczyna nieważności nie była jej wówczas jeszcze znana, bądź też nie mogła jej dochodzić przed prawomocnością rozstrzygnięcia.Dla zasadniczego rozstrzygnięcia omawianego problemu jest nader znamienny pogląd, jaki m. in. wyraziła Izba I Sądu Najwyższego w swych (nie opublikowanych) uwagach do pierwotnego projektu k.p.c. Według cytatu przytoczonego przez Gołąba (we wspomnianym artykule o wznowieniu postępowania w "Głosie Prawa") przepis o braku należytego zastępstwa będzie miał zastosowanie także w wypadku wskazanym przez Sąd Najwyższy, "gdy pozwany, którego wezwano przez obwieszczenie, nie uczestniczył w postępowaniu, a dowiedział się o nim dopiero po upływie terminu na zaskarżenie w trybie zwykłym".Na wyjątkowość skargi o wznowienie postępowania zwrócił również uwagę Sąd Najwyższy w orzeczeniu Nr 402/1935 r. wskazując, że "wady postępowania oraz formy i treści orzeczenia dochodzone być mogą wyłącznie przez korzystanie ze środków odwoławczych, a w drodze wyjątku - w drodze wznowienia postępowania".Ujemne skutki braku jakiegokolwiek działania lub działania bez należytej staranności, a więc także skutki niewykorzystania w swej obronie właściwych środków prawnych, mogą obciążać stronę tylko wówczas, gdy zachodzą przesłanki pozwalające przyjąć, że w ogóle brała ona udział w procesie choćby w sposób bierny. W szczególności jeśli chodzi o stronę pozwaną, to koniecznym tego warunkiem jest zawiązanie węzła procesowego przez doręczenie pozwu (art. 205 i 212 k.p.c.), chyba że mimo braku doręczenia brała ona jakikolwiek (choćby bierny) udział w sprawie, nie wytykając tego uchybienia (art. 173 k.p.c.).Ponadto możność skorzystania przez stronę ze zwykłego środka prawnego powinna być dla niej niewątpliwa. Tego zaś rodzaju sytuacja zachodzi zatem tylko w wypadku, gdy powzięła ona wiadomość o zapadłym wyroku nie w sposób "nieoficjalny", lecz tylko na skutek doręczenia jej wypisu tego wyroku, i gdy od tej chwili rozpoczął bieg termin do wniesienia środka prawnego (art. 349 § 1 lub 373 § 1 k.p.c.), o czym zazwyczaj informuje odpowiednie pouczenie (streszczenie odpowiednich przepisów) zamieszczone na odwrotnej stronie wezwania bądź zawiadomienia stosownie do wskazań instrukcji sądowej (obecnie § 60 zarządzenia Ministra Sprawiedliwości Nr 104/54/Or z dnia 24 września 1954 r.).Ponieważ więc w wypadku, gdy zapadnie wyrok zwykły, pozwany zawsze musiał brać jakikolwiek udział w procesie, przeto na podstawie powyższych przesłanek należy dojść do następującego wniosku:Skarga o wznowienie postępowania i uchylenie wyroku z powodu nieważności nie przysługuje stronie, która wskutek naruszenia przepisów prawa pozbawiona była możności działania, jeżeli mogła ona z tego powodu - po doręczeniu jej wypisu zapadłego wyroku - zarzucić nieważność w drodze złożenia odpowiedniego środka prawnego (rewizji lub sprzeciwu od wyroku zaocznego) i w ten sposób mogła nie dopuścić do uprawomocnienia się wyroku. Zasada ta jednak nie ma zastosowania w wypadku zapadnięcia wyroku zaocznego, gdy pozbawionej możności działania stronie pozwanej w ogóle nie został doręczony pozew.W rozpoznawanej sprawie wniosek pozwanego Józefa S. o wznowienie postępowania oparty został głównie na zarzucie pozbawienia go możności działania na skutek niedoręczenia wezwania na rozprawę wbrew art. 139, 140, 159 i 212 k.p.c. Wprawdzie wypis zapadłego po tej rozprawie w dniu 21 czerwca 1956 r. wyroku zaocznego został doręczony pozwanemu, ale pomimo niewniesienia przezeń sprzeciwu nie zachodzi niedopuszczalność złożenia skargi o wznowienie postępowania, ponieważ w ogóle odpis pozwu nie był pozwanemu doręczony. Nie był on zatem w sposób jedynie właściwy objęty procesem i dlatego nie można obciążać go ujemnymi konsekwencjami niewniesienia zwykłego środka prawnego.Ponieważ Sąd Powiatowy w Rzepinie - który orzekając wyrokiem z dnia 21 lutego 1957 r. o oddaleniu skargi o wznowienie postępowania (choć raczej stanowisko Sądu w przedmiocie niedopuszczalności wznowienia powinno było znaleźć wyraz w postaci postanowienia o odrzuceniu skargi) i zapewne powodując się wskazaniami udzielonymi przez Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze, nie mógł mieć na względzie wykładni art. 401 k.p.c. udzielonej przez Sąd Najwyższy - pozbawił stronę pozwaną przysługującej jej w danym przypadku możności żądania wznowienia postępowania, przeto zaskarżony rewizją nadzwyczajną wyrok ulega na mocy art. 384 i 398 w związku z art. 413 k.p.c. uchyleniu, a sprawa przekazaniu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania wniosku w tym przedmiocie.Zaznaczyć wreszcie należy, że rozpoznając sprawę jedynie w granicach wniosków rewizji nadzwyczajnej, Sąd Najwyższy nie rozważał wysuniętego przez Sąd Wojewódzki w Zielonej Górze zagadnienia, czy na wydane w trybie art. 414 k.p.c. postanowienie w przedmiocie wstrzymania wykonania wyroku przysługuje zażalenie.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 401 pkt 2 KPCart. 391 § 1 KPCart. 414 KPCart. 371 § 2 pkt 5 KPCart. 399 KPCart. 401 KPCArt. 447art. 450 KPCArt. 450art. 443art. 401art. 371 § 2 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.