3 CR 1063/58
PostanowienieIzba Cywilna1958-12-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy indosowanie przez pracownika weksla in blanco, wystawionego przez innego pracownika na zabezpieczenie roszczeń pracodawcy, rodzi po stronie indosanta zobowiązanie wekslowe wobec pracodawcy, nawet jeśli wypełnienie weksla nastąpiło niezgodnie z porozumieniem dotyczącym zakresu zabezpieczenia?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że indos wekslowy, nawet jeśli pełni funkcję gwarancyjną, sam przez się nie stanowi umowy z posiadaczem wekslu, ani nie jest wyrazem umowy poręczenia czy przystąpienia do długu. Pozwana, jako indosantka wekslu in blanco, może skutecznie bronić się zarzutem wypełnienia wekslu niezgodnie z porozumieniem, ograniczając odpowiedzialność do szkody faktycznie wyrządzonej w zakresie objętym tym porozumieniem. Ponadto, suma wekslowa wyrażona w złotych w dacie wystawienia weksla przed denominacją, podlega przeliczeniu na nową walutę według kursu ustawowego.Stan faktyczny
Spółdzielnia Spożywców wniosła pozew o zapłatę sumy wekslowej przeciwko dwóm pozwanym, opierając się na wekslu własnym wystawionym przez jednego z nich, a zindosowanym przez drugą pozwaną. Pozwana K. zarzuciła, że weksel in blanco został wypełniony niezgodnie z porozumieniem, które ograniczało jej odpowiedzialność do szkody wyrządzonej przez wystawcę wekslu na konkretnym stanowisku pracy. W trakcie postępowania pojawiła się również kwestia waluty, w jakiej opiewał weksel, w związku ze zmianą systemu pieniężnego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki w części dotyczącej sumy wekslowej i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, a w pozostałym zakresie oddalił rewizję nadzwyczajną.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 6 grudnia 1958 r. sprawy z powództwa Spółdzielni Spożywców z odpow. udziałami w Bytomiu przeciwko Józefowi B. i Jadwidze K. o 19 351,18 zł, na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa SN od wyroku Sądu Najwyższego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 1958 r. uchyla zaskarżony wyrok, wyrok Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 29 listopada 1956 r., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 1956 r. i wyrok Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 8 września 1954 r. w częściach dotyczących sumy wekslowej 580,54 zł (pięćset osiemdziesiąt złotych i 54 grosze) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania w innym składzie; poza tym rewizję nadzwyczajną oddala.Uzasadnienie faktycznePowodowa spółdzielnia wniosła pozew w postępowaniu nakazowym, żądając wydania nakazu zapłaty w stosunku do obojga pozwanych solidarnie na kwotę 19 351,18 zł z odsetkami i kosztami protestu wekslu w kwocie 408 zł. Do pozwu załączyła powódka weksel własny, którego wystawcą jest pozwany B., a pozwana K. jest remitenitem i jedynym indosantem. Weksel ten opiewa na kwotę 19 351,18 zł, datą wystawienia jest dzień 7 maja 1949 r., datą płatności 12 lipca 1951 r., protest sporządzono 14 lipca 1951 r. Sąd Wojewódzka wydał nakaz zapłaty zgodnie z żądaniem pozwu.Pozwany B. nie wniósł zarzutów. Natomiast przeciw powyższemu nakazowi zapłaty wniosła zarzuty pozwana K., wnosząc o uchylenie go i oddalenie powództwa. Pozwana zarzuciła co następuje:Pozwany B. zawierając z powódką umowę o pracę, na podstawie której obejmował kierownictwo gospody powódki nr 9 w Rokitnicy, złożył powódce weksel gwarancyjny in blanco, podpisany również przez pozwaną, na zabezpieczenie pretensji powódki z tytułu ewentualnej szkody, jaką wyrządziłby powódce pozwany B. jako kierownik tej gospody. B. był przez jakiś czas kierownikiem gospody nr 9, a następnie został zwolniony z tego stanowiska i objął stanowisko magazyniera w gospodzie nr 9, w końcu zaś został przeniesiony do gospody nr 16. Mimo że - jak zarzuciła pozwana K. - odpowiada ona wyłącznie za szkodę wyrządzoną przez B. na stanowisku kierownika gospody nr 9, powódka wypełniła weksel in blanco niezgodnie z zawartym porozumieniem, a mianowicie wypełniła go na kwotę obejmującą szkodę, jaką B. miał powódce wyrządzić nie tylko na tym stanowisku, lecz także następnie na zajmowanych później stanowiskach u powódki.Sąd Wojewódzki, nie przeprowadzając żadnych dowodów, wyrokiem z dnia 8 września 1954 r. utrzymał co do pozwanej K. w mocy nakaz zapłaty - z tym uzasadnieniem, że - jak wynika z umowy B. z powódką z dnia 7 maja 1949 r. - "poręka" pozwanej K. odnosi się nie tylko do stanowiska B. jako kierownika gospody nr 9.Wyrok ten zaskarżyła rewizją pozwania K., na skutek czego Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 19 lipca 1955 r. uchylił powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. W wyroku tym wyraził Sąd Najwyższy następujący pogląd.Weksel nie przeszedł po wypełnieniu w ręce osoby trzeciej, a zatem pozwana może powoływać się na brak cywilno-prawnego roszczenia, uzasadniającego wypełnienie weksla. Rozważając zaś kwestię, do jakiego rodzaju umów należy umowa zawarta pomiędzy powódką a pozwanymi, należy dojść do wniosku, że co do kwoty, od której uiszczona była opłata stemplowa w chwili podpisania blankietu wekslowego, doszła do skutku umowa o poręczenie (art. 627 k.z.). Natomiast co do pozostałej kwoty może wchodzić w grę solidarne przystąpienie do długu (art. 183 § 3 k.z.), co do którego jednak powstaje zagadnienie ważności takiej umowy, jeżeli pracownik przystępuje do zobowiązania drugiego pracownika, polegającego na obowiązku wyliczenia się z powierzonych mu towarów i odpowiedzialności za niedobór. Z reguły przyjęcie przez podwładnego odpowiedzialności solidarnej za ewentualne straty spowodowane przez zwierzchnika jest bezskuteczne. Dlatego też wymaga wyjaśnienia, czy pozwana - i w jakim charakterze - pracowała w gospodzie nr 9, której kierownikiem był B., i czy "poręka" dotyczy tego okresu. Jeżeli bowiem oboje pozwani byli pracownikami w tej samej gospodzie, należy rozważyć, czy przystąpienie przez pozwaną K. do długu można uznać za zgodne z zasadami współżycia w Państwie Ludowym.W wyniku ponownego rozpoznania Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 29 listopada 1956 r. uchylił co do pozwanej K. nakaz zapłaty i w stosunku do tej pozwanej oddalił powództwo. W uzasadnieniu wypowiedział Sąd Wojewódzki, co następuje:Pozwana podpisała weksel in blanco, ostemplowany opłatą 5 zł, a więc opłatą obowiązującą od sumy wekslowej 500 zł. Do tej więc wysokości doszła do skutku umowa poręczenia. Kwota ta przeliczana na nową walutę wynosi 15 zł. Rozważając jednak zarówno to zobowiązanie, jak i zobowiązanie z art. 183 § 3 k.z. co do kwoty przekraczającej 15 zł, należy je w całości uznać za nieważne, jako sprzeczne z zasadami współżycia. Pozwana bowiem podpisała weksel w czasie, gdy była ekspedientką w gospodzie kierowanej przez B., a zadłużenie B. powstało w tym właśnie okresie. Powódka nie twierdzi nawet, by pozwana przyczyniła się do powstania niedoboru, a zobowiązanie ekspedientki, w którym przyjmuje ona odpowiedzialność za manko, choćby się do jego powstania nie przyczyniła, jest sprzeczne z zasadami współżycia (art. 41 § 1 p.o.p.c.). Wyrok ten zaskarżyła rewizją powódka, zarzucając naruszenie prawa materialnego. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 15 kwietnia 1958 r. oddalił rewizję. W uzasadnieniu stwierdził, że jest związany wykładnią prawa, zawartą w poprzednim wyroku, a wyrok Sądu Wojewódzkiego oparty jest właśnie na owej wykładni.Ten ostatni wyrok Sądu Najwyższego zaskarżył Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego rewizją nadzwyczajną, wniesioną w terminie z art. 399 § 1 k.p.c. Rewizja nadzwyczajna wnosi o uchylenie wszystkich wydanych w niniejszej sprawie wyroków u obu instancji i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Zarzuca naruszenie przepisów prawa wekslowego w sposób podważający cały system, na którym oparta jest konstrukcja tegoż prawa.Uzasadnienie prawneW rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej zważył Sąd Najwyższy, co następuje:Zaskarżony wyrok Sądu Najwyższego opiera się ściśle na wykładni prawa, zawartej w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego (z 19 lipca 1955 r.), a wiążącej Sąd Najwyższy w ponownym postępowaniu rewizyjnym. Skoro w zaskarżonym wyroku Sąd Najwyższy nie wprowadził już żadnych dalszych argumentów, a Sąd Wojewódzki w wyroku z dnia 29 listopada 1956 r. zastosował się ściśle do wykładni zawartej w owym poprzednim wyroku Sądu Najwyższego, należy na skutek rewizji nadzwyczajnej rozstrzygnąć przede wszystkim, czy wyżej streszczona wykładnia zawarta w pierwszym wyroku Sądu Najwyższego wydanym w niniejszej sprawie była trafna.Jeżeliby pomiędzy powódką a pozwaną K. została zawarta umowa o poręczenie albo umowa o przystąpienie przez pozwaną do długu B., a weksel miałby stanowić zabezpieczenie takiej właśnie umowy poręczenia lub przystąpienia do długu, pozwana mogłaby przeciwstawiać roszczeniu powódki nieważność tej właśnie umowy, jako podstawy, z której wynikało zobowiązanie. W szczególności można by wówczas rozważać, czy w konkretnej sytuacji umowa poręczenia lub przystąpienia do długu jest zgodna z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym. Jednakże - wbrew poglądowi obu wyroków Sądu Najwyższego - zagadnienie to jest bezprzedmiotowe w niniejszej sprawie.Powództwo przeciw pozwanej K. oparte jest na tym, że pozwana indosowała weksel własny, którego wystawcą był B. Zarówno z ustaleń wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 29 listopada 1956 r., jak i ze zgodnych twierdzeń stron wynika, że pozwana nie zawierała z powódką żadnej umowy w przedmiocie odpowiedzialności pozwanej za dług B. bądź za manko przez niego spowodowane. Wyrok Sądu Wojewódzkiego, mówiąc o "dojściu do skutku" pomiędzy stronami umowy poręczenia, ma - w sposób oczywisty - na myśli nie fakt, lecz kwalifikację prawną stosunku stron. W szczególności pozwana nie zawarła z powódką umowy o poręczenie przez pozwaną za dług B. bądź o solidarne przystąpienie przez nią do jego długu względem powódki (o ewentualnym oświadczeniu pozwanej co do "dostemplowania" wekslu będzie mowa niżej). Pozwana jedynie podpisała się jako indosant na wekslu in blanco, który B. obejmując u powódki posadę kierownika gospody nr 9, złożył następnie powódce jako weksel gwarancyjny. Aczkolwiek indos wekslowy może - z gospodarczego punktu widzenia - pełnić taką funkcję, jaką pełni umowa poręczenia (pełni ją zwłaszcza tzw. indos grzecznościowy, jakim - być może - był indos pozwanej), to jednak okoliczność ta sama przez się nie uzasadnia w żadnym stopniu traktowania indosu wekslowego jako jakiejkolwiek umowy indosanta z posiadaczem wekslu, a w szczególności nie uzasadnia traktowania indosu jako umowy, ani jako wyrazu umowy poręczenia, ani też - tym mniej - jako umowy z wierzycielem o solidarne przystąpienie do długu. Dlatego też wbrew opinii obu wyroków Sądu Najwyższego, wydanych w niniejszej sprawie, brak wszelkich podstaw, by w niniejszej sprawie stosować przepisy dotyczące tych stosunków umownych, a w szczególności by stosować art. 627 k.z. Zresztą gdyby nawet pozwana zawarła z powódką umowę poręczenia, to ewentualna nieważność tej umowy nie miałaby znaczenia w niniejszej sprawie, jeżeliby weksel, będący podstawą powództwa, nie stanowił zabezpieczenia umowy poręczenia (a więc jeżeliby nie umowa poręczenia była podstawą, z której wynikało zobowiązanie wekslowe), lecz stanowił - niezależnie od umowy poręczenia - bezpośrednie zabezpieczenie wierzytelności powódki względem B. Nawiasowo można zaznaczyć, że życiowo jest nawet dość mało prawdopodobne, by kiedykolwiek wierzytelność była zabezpieczona poręczeniem, a z kolei umowa o poręczenie była zabezpieczona wekslem; zazwyczaj "weksel gwarancyjny" zabezpiecza wprost daną wierzytelność, a nie jest zabezpieczeniem zabezpieczenia tej wierzytelności.B. przyjmując posadę kierownika gospody nr 9 musiał złożyć powódce weksel gwarancyjny in blanco z indosem osoby trzeciej. Ani z twierdzeń stron i dokonanych ustaleń, ani też z żadnego elementu materiału zebranego dotychczas w sprawie (a w szczególności z piśmiennej umowy powódki z B. z dnia 9 maja 1949 r.) nie wynika, by tą osobą trzecią musiał być ktoś zatrudniony u powódki, ani tym mniej, by musiał nią być pracownik gospody nr 9. W dotychczasowym stanie sprawy brak wszelkich podstaw do przyjęcia, jakoby pomiędzy indosowaniem weksla przez pozwaną K. a stosunkiem pracy, łączącym ją z powódką, istniało w ogóle jakiekolwiek iunctim. Dlatego też na podstawie dokonanych ustaleń nie można by dojść do innego wniosku, jak tylko do tego, że indosantem wekslu gwarancyjnego B. mogła być równie dobrze osoba nie zatrudniona u powódki; jest nawet możliwe, że powódka wolałaby indos osoby majątkowo silniejszej od pozwanej. Nie istnieje w szczególności w dotychczasowym stanie sprawy żadna podstawa, by przyjąć że powódka wymagała od pozwanej żyrowania wekslu B. Dlatego też oceniając w obecnym stanie sprawy zobowiązanie pozwanej, jako indosantki wekslu, nie można traktować go tak samo, jak indos jakiejkolwiek osoby trzeciej. Bezprzedmiotowe byłoby zatem rozważanie, czy w innym stanie faktycznym indos pracownika na wekslu gwarancyjnym współpracownika mógłby nie rodzić zobowiązania wekslowego względem pracodawcy jako posiadacza wekslu.Podpisanie przez pozwaną wekslu in blanco, aby B. umożliwić zawarcie z powódką umowy z dnia 7 maja 1949 r., wskazuje na jej wolę zaciągnięcia zobowiązania wekslowego wobec powódki. Czy indos pozwanej był indosem "grzecznościowym" w stosunku do B., jest obojętne w niniejszej sprawie. Podpis pozwanej rodzi zobowiązanie wekslowe pozwanej jako indosantki (art. 15 ust. 1, art. 43 pr. weksl.). Czynność taka nie nasuwa sama przez się żadnych zastrzeżeń z punktu widzenia zasad współżycia społecznego w Państwie Ludowym, tak samo jak np. nie nasunęłoby takich zastrzeżeń żyrowanie przez pracownika wekslu zabezpieczającego należność z tytułu kupna przez współpracownika mebli na raty od wspólnego pracodawcy. Takie żyro wekslowe nie jest ani równoznaczne z zawarciem z wierzycielem umowy poręczenia lub przystąpienia do długu w rozumieniu k.z., ani też nie stwarza żadnego domniemania, by pomiędzy indosantem. a posiadaczem wekslu została w ogóle zawarta jakakolwiek umowa.Pozwana K. podpisała jako indosant weksel in blanco, jaki B. złożył powódce w myśl umowy z dnia 7 maja 1949 r. Przeciw dochodzonemu roszczeniu powódki z art. 43 pr. weksl. pozwana może bronić się zarzutem, że powódka wypełniła weksel niezgodnie z porozumieniem. Uczyniła to pozwana zarzucając, że odpowiada jedynie za tę szkodę, jaką powódce wyrządził B. na stanowisku kierownika gospody nr 9, że zatem powódka nie była uprawniona do wypełnienia wekslu dalszą kwotą, odpowiadającą szkodzie, jaką powódce wyrządził B. na innych stanowiskach zajmowanych u powódki później. Zarzut ten - jak to słusznie podnosi rewizja nadzwyczajna jest w zasadzie trafny. Umowa z dnia 7 maja 1949 r., zawierająca w punkcie 4 porozumienia co do wypełnienia przez powódkę wekslu in blanco, dotyczyła objęcia przez B. stanowiska kierownika gospody nr 9. Skoro pozwana podpisała blankiet wekslowy przed wypełnieniem wekslu, a ten znajduje się nadal w rękach powódki, która weksel wypełniła, pozwana może powoływać się na powyższe porozumienie powódki z B. w przedmiocie wypełnienia wekslu. Aczkolwiek umowa powódki z B. (pkt 1) przewiduje, że powódka może przenieść B. ma inne równorzędne stanowisko, to jednak niepodobna wyżej powołanego punktu 4 tej umowy rozumieć w ten sposób jakoby weksel gwarancyjny miał zabezpieczać wszelkie przyszłe pretensje powódki względem B., jakieby wynikły ze sprawowania przez niego wszelkich następnych jego posad u powódki. Umową z dnia 7 maja 1949 r. powierzyła powódka B. kierownictwo gospody nr 9 i weksel gwarancyjny in blanco zabezpieczał ewentualne roszczenia odszkodowawcze powódki względem B., wynikające z wykonywania przezeń tej właśnie - i tylko tej - pracy. Z umowy tej nie wynika więc uprawnienie powódki do wypełnienia wekslu kwotą wynikającą z innej podstawy, a więc ani kwotą mającą wyrównać szkody wyrządzone przez B. na jego późniejszych stanowiskach, ani też kwotą mającą wyrównać jego długi z innych tytułów (np. w zestawieniu zadłużenia B., sporządzonym przez powódkę, figuruje m.in. pozycja "za kolacje i śniadania", która oczywiście nie jest objęta powyższym porozumieniem co do wypełnienia wekslu in blanco). Jednakże z powodu braku ustaleń faktycznych nie wiadomo dotychczas, jaka jest wysokość szkody, za którą odpowiada B. z powodu nienależytego pełnienia funkcji kierownika gospody nr 9.Z kolei nasuwa się kwestia, czy w sprawie niniejszej ma istotne znaczenie fakt, że weksel został po podpisaniu i wręczeniu go powódce "dostemplowany" przez powódkę. Okoliczność tę uznały oba wyroki Sądu Najwyższego za istotną z punktu widzenia art. 627 k.z. Że pogląd taki jest mylny, wynika z powyższych rozważań, a w szczególności z tego, że w ogóle przepisy o poręczeniu (art. 625 i nast.k.z.) nie mają w niniejszej sprawie zastosowania. Jednakże mimo, że kwestia wysokości "stempla" nie ma tu znaczenia z punktu widzenia przepisów o poręczeniu, rozważyć należy, czy ma ona znaczenie z punktu widzenia art. 10 i 103 pr. weksl., a więc czy porozumienie co do wypełniania przez powódkę wekslu in blanco przewidywało - wyraźnie lub w sposób dorozumiany - iż maksymalną kwotą, na którą weksel może być wypełniony, jest kwota odpowiadająca opłacie stemplowej, jako uiszczona w chwili wręczenia powódce wekslu in blanco.W tym przedmiocie zważyć należało, co następuje:Uprawnienie powódki do "dostemplowania" blankietu wekslowego przewiduje wyraźnie klauzula zamieszczona pod umową powódki z B. z dnia 7 maja 1949 r., a podpisana "K". Jednakże w ostatnim stadium postępowania przed I instancją pozwana zaprzeczyła autentyczności swego podpisu pod tą klauzulą, a Sąd Wojewódzki nie dokonał ustaleń w tym przedmiocie. Jeżeli się przyjmie na korzyść pozwanej, że nie podpisała ona owej klauzuli, że zatem w tym zakresie nie było żadnego bezpośredniego porozumienia pomiędzy pozwaną a powódką, to także i wówczas sytuacja pozwanej byłaby taka sama, jaką byłaby, jeżeliby pozwana tę klauzulę podpisała (dlatego też nie jest uchybieniem, że Sąd Wojewódzki kwestię autentyczności podpisu pozwanej pod tą klauzulą pozostawił otwartą). Klauzula ta nie zawiera bowiem niczego, co ograniczałoby uprawnienie powódki wynikające z jej umowy z B. Albo więc faktem jest, że powódka podpisała ową klauzulę (a tym samym wyraźnie zezwolił na "dostemplowanie"), albo nie podpisała ona klauzuli, a wówczas porozumienie co do wypełnienia wekslu mieści się w całości w umowie powódki z wystawcą wekslu B. Z tej zaś umowy wynika upoważnienie powódki "do wypełnienia wekslu gwarancyjnego na kwotę ustaloną komisyjnie dla pokrycia strat... i do wyznaczenia terminu płatności" (ust. 4), a więc niezależnie od wysokości ostemplowania blankietu wekslowego. Z umowy tej wynika więc to samo, co wynikałoby z powyższej klauzuli, jeżeliby faktem było, iż podpis pozwanej pod tą klauzulą jest autentyczny. Zresztą nawiasowo można zaznaczyć, iż fakt, że w chwili wręczenia powódce wekslu in blanco był on ostemplowany na 5 zł w starej walucie (jak to przyjmuje Sąd Wojewódzki) bądź też na 43 zł w starej walucie (jak to mówi umowa z dnia 7 maja 1949 r.), wskazuje, że odpowiednia suma wekslowa byłaby tak niska, iż nikomu nie mogłoby zależeć na tego rodzaju "gwarancji".Pozwana może się więc skutecznie przeciwstawić roszczeniu powódki o tyle, o ile suma wekslowa przekracza wysokość szkody w gospodzie nr 9. Jak już zaznaczono wyżej, wyrok Sądu Wojewódzkiego nie zawiera ustaleń co do wysokości tej szkody, a niemożliwość wyjaśnienia tej okoliczności przez Sąd Najwyższy na rozprawie z rewizji nadzwyczajnej (z powodu niejawienia się stron), stwarza w tym zakresie konieczność uchylenia wyroków wszystkich instancji. Nie ma natomiast potrzeby ponownego rozpoznania sprawy w tym zakresie, w jakim oddalone zostało powództwo o zapłatę tytułem sumy wekslowej kwoty wyższej niż suma, na którą weksel opiewa. Dochodzone względem pozwanej K. roszczenie wynika bowiem wyłącznie z indosu wekslowego. A zatem w żadnym razie powódka nie może z tytułu posiadanego wekslu żądać zapłaty sumy wekslowej wyższej niż suma wekslowa oznaczona w wekslu. Należy więc wyjaśnić, na jaką sumę wekslową opiewa weksel indosowany przez pozwaną.Jak już na wstępie wskazane zostało, że weksel, z którego wynika odpowiedzialność pozwanej, nosi datę wystawienia 7 maja 1949 r. opiewa na 19 351,18 zł, a datą płatności jest dzień 12 lipca 1951 r. Skoro pomiędzy wskazaną w tekście wekslu datą wystawienia go a datą płatności nastąpiła zmiana systemu pieniężnego, dokonana przez ustawę z dnia 28 października 1950 r. (Dz. U. z 1950 r. Nr poz. 459), powstaje - nie poruszona zresztą dotychczas w niniejszej sprawie - kwestia, na jaką walutę - na dawne złote, czy na nowe złote - opiewa ten weksel.Z reguły z brzmienia weksla wynika bezpośrednio, na jaką walutę opiewa suma wekslowa. O ile chodzi o różne waluty mające tę samą nazwę, lecz różną wartość, prawo wekslowe (art. 41 ust. 4) normuje przypadek, gdy chodzi o waluty różnych krajów. Nie zawiera natomiast prawo wekslowe przepisu, który by dotyczył przypadku, gdy w tym samym kraju następuje zmiana systemu pieniężnego. Przepis taki byłby zupełnie zbędny. Jest bowiem oczywiste, że w razie zmiany systemu pieniężnego po wypełnieniu wekslu, suma wekslowa określona w dawnej walucie ulegnie przeliczeniu na nowe jednostki, w relacji ustawowej. Z całą oczywistością nie byłby do przyjęcia pogląd, że dłużnik wekslowy jest od chwili zmiany systemu pieniężnego zobowiązany do zapłacenia w nowej walucie tej samej liczbowo kwoty, na jaką liczbowo opiewała suma wekslowa w starej walucie; obojętne jest przy tym, czy nowa waluta nosi inną nazwę, czy tę samą co dawna. Weksel, który opiewał na 1000 zł dawnej waluty, opiewa od chwili zmiany systemu pieniężnego (30 października 1950 r.) na 30 zł nowej waluty; z całą zaś oczywistością suma wekslowa nie opiewa od tej daty na 1000 zł nowej waluty, mimo że data płatności przypada po zmianie systemu pieniężnego. A zatem data płatności, określona w wekslu, nie może stanowić podstawy do określenia waluty, w jakiej wyrażona jest suma wekslowa. W żadnym więc przypadku fakt, że data płatności wekslu jest późniejsza od darty zmiany systemu pieniężnego, nie uzasadnia wniosku, że suma wekslowa, wyrażona w "złotych" opiewa w nowych złotych.Jeżeliby weksel in blanco, który indosowała pozwana, a który następnie wypełniła powódka na 19 351,18 zł, przeszedł na podstawie dalszych indosów w posiadanie innej osoby, nie mogłoby być żadnej wątpliwości, że suma wekslowa 19 351,18 zł określona jest w walucie dawnej. Podana w wekslu data jego wystawienia (7 maja 1949 r.) przesądza bowiem stanowczo i jednoznacznie, że suma wekslowa określona jest w tej walucie, jaka istniała w owej dacie. Niewidoczna z wekslu okoliczność, czy weksel był początkowo wekslem in blanco, czy też był od razu wypełniony w całości, byłaby wówczas - z całą oczywistością - najzupełniej obojętna dla określenia sumy, na jaką weksel opiewa. Gdyby po wypełnieniu weksel był w dalszym obiegu, byłby w każdym przypadku i pod każdym względem traktowany tak, jak gdyby był w dacie wystawienia, wskazanej w wekslu, wypełniony od razu w całości.Nie inaczej przedstawia się w tym zakresie sytuacja wówczas, gdy - jak to ma miejsce w niniejszej sprawie - weksel nie był dalej indosowany i pozostał w posiadaniu powódki, która wypełniła weksel in blanco. Wysokość sumy wekslowej jest przecież niezależna od tego, w czyich rękach znajduje się weksel. Suma wekslowa nie może być nigdy wyższa dla jednego posiadacza wekslu, a niższa dla innego. Jest obiektywnym elementem wekslu.Data wystawienia wekslu (7 maja 1949 r.), indosowanego przez pozwaną in blanco, przesądza bezwzględnie, że opiewa on na starą walutę. Jest bowiem oczywiste, że żaden weksel wystawiony w 1949 r. a opiewający na "złote", nie opiewa na złote nie istniejące w owym czasie i niemożliwe wówczas do przewidzenia, że zatem określając sumę wekslową w "złotych", weksel wyraża ją w tych złotych, jakie istniały w określonej w wekslu dacie wystawienia go. Weksel będący podstawą roszczenia powódki względem pozwanej, opiewa zatem na sumę wekslową 19 351,18 zł w dawnej walucie, czyli na 580,54 zł w nowej walucie.Jest możliwe, że manko, za które odpowiada B., z tytułu kierownictwa gospodą nr 9, jest znacznie wyższe niż 580,54 zł, że zatem powódka mogła wypełnić weksel in blanco na wyższą sumę wekslową. Możliwe jest także, że osoba, która imieniem powódki wypełniła weksel po zmianie waluty, określając sumę wekslową na 19 351,18 zł miała na myśli nową walutę. Również możliwe jest, że i pozwana przypuszcza, iż weksel opiewa na 19 351,18 zł w nowej walucie. Jednakże wszystkie te okoliczności są najzupełniej obojętne w niniejszej sprawie. O treści wekslu, wypełnionego w całości decyduje bowiem to, co w nim zostało napisane, decyduje więc obiektywny stan wekslu. A zatem odpowiedź na pytanie, w jakiej walucie określona jest suma wekslowa (a tym samym jaka jest wysokość sumy wekslowej), musi być oparta wyłącznie na brzmieniu wekslu; nie wolno byłoby natomiast sięgać do okoliczności nie znajdujących żadnego wyrazu w jego brzmieniu, a dotyczących rap. podłoża i historii powstania wekslu czy też jakichkolwiek okoliczności subiektywnych. O wysokości sumy ona jaką weksel opiewa, decyduje obiektywny stan wekslu, jak już wyżej podkreślone zostało.Skoro więc weksel własny B. zawiera przyrzeczenie bezwarunkowe zapłacenia (art. 101 pkt 2 pr. weksl.) kwoty 19 351,18 złotych w dawnej walucie (czyli 580,54 zł w nowej walucie), a powódka dochodzi przeciw pozwanej K. roszczenia z tytułu indosowania tego wekslu, stwierdzić należy, że co do sumy wekslowej wyższej niż 580,54 zł dochodzone roszczenie nie istnieje - wbrew poglądowi obu stron i wyroków obu instancji - już z tej właśnie przyczyny. A zatem - pomimo błędnego uzasadnienia - oddalenie rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego uchylającego nakaz zapłaty i oddalającego powództwo było w ostatecznym wyniku trafne w tej części, która dotyczy sumy wekslowej wyższej niż 580,54 zł. W konsekwencji trafne było również w ostatecznym wyniku oddalenie rewizji powódki co do części kosztów protestu, a mianowicie o tyle, o ile przekraczają cne kwotę 18,60 zł. Tyle bowiem wynosiłyby kaszty protestu, jeżeliby notariusz obliczył je - jak to powinien był uczynić - od sumy wekslowej 580,54 zł. W tym więc zakresie rewizja nadzwyczajna ulega oddaleniu.Z chwilą wydania niniejszego wyroku stan sprawy przedstawia się więc następująco:W stosunku do pozwanego B. proces nie toczy się już, skoro nie wniósł on zarzutów przeciw nakazowi zapłaty. W stosunku do pozwanej K. proces zakończył się w tej części, która dotyczy żądania przekraczającego kwotę 580,54 zł sumy wekslowej z odsetkami oraz przekracza kwotę 18,60 zł kosztów protestu. Ponowne rozpoznanie zmierzać więc będzie do rozstrzygnięcia, czy względem pozwanej K. powódce przysługuje dochodzone roszczenie wekslowe do granicy su my wekslowej 580,54 zł z odsetkami i kosztami protestu odpowiadającymi sumie wekslowej. Rzeczą ponownego rozpoznania będzie również rozstrzygnąć o całości kosztów procesu pomiędzy powódką a pozwaną K.
Powiązane orzeczenia
- II CSK 478/13 2014-09-04Czy poręczyciel wekslowy może podnieść zarzut wypełnienia weksla in blanco niezgodnie z porozumieniem, jeśli indos był powierniczy w celu inkasa, a posiadacz weksla nie działał w złej wierze ani nie dopuścił się rażącego…
- V CK 118/05 2005-09-21Czy podpis na odwrocie weksla, bez dodatkowego oznaczenia, może stanowić podstawę do dochodzenia należności od indosanta?
- V CKN 1107/00 2002-04-16Czy nabycie weksla in blanco zaopatrzonego w indos, ale nie wypełnionego, stwarza indosatariuszowi ułatwienia w dochodzeniu praw z weksla i ochronę przewidzianą w art. 16 i 17 Prawa wekslowego?
- IV PR 30/81 1981-02-23Czy podpis na odwrocie weksla, bez wyraźnego oznaczenia jako poręczenie, może rodzić odpowiedzialność wekslową indosanta, jeśli weksel nie został prawidłowo wypełniony przez remitenta?
- II CSK 38/16 2016-11-24Czy poręczyciel wekslowy może podnosić zarzut przedawnienia roszczenia ze stosunku podstawowego, jeśli weksel in blanco został wypełniony po upływie terminu przedawnienia tego roszczenia, a zobowiązanie ze stosunku podst…
Powołane przepisy
art. 627art. 183 § 3art. 41 § 1art. 399 § 1 KPCart. 15 ust. 1art. 43art. 625art. 10art. 41 ust. 4art. 101 pkt 2§ 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.