3 CR 436/1960

WyrokIzba Cywilna1960-12-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zobowiązanie do zapłaty określonej kwoty w pewnych granicach, złożone pod wpływem błędu co do pobudki, może stanowić podstawę odpowiedzialności dłużnika, a jeśli tak, to do jakiej wysokości?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zobowiązanie do zapłaty określonej kwoty w pewnych granicach, nawet jeśli złożone pod wpływem błędu co do pobudki (np. chęci wpłynięcia na odpowiedzialność karną córki), nie jest nieważne i może stanowić podstawę odpowiedzialności. W przypadku niejasnej treści zobowiązania określonego w granicach, należy interpretować je na korzyść dłużnika, uwzględniając roszczenie wierzyciela tylko do dolnej granicy zobowiązania, gdyż tylko ta kwota jest bezwarunkowa.
Stan faktyczny
Powódka dochodziła zapłaty od Z. K. i A. K. kwoty 48.569,15 zł, twierdząc, że Z. K. przywłaszczyła pieniądze, a A. K. odniósł z tego korzyść i zobowiązał się zapłacić 20.000 zł. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo wobec Z. K., a oddalił wobec A. K., uznając, że nie wykazał on świadomego skorzystania z przywłaszczonych pieniędzy i że jego pisemne zobowiązanie było abstrakcyjne i nieważne, a nadto uchylił się od jego skutków prawnych z powodu błędu. Strona powodowa wniosła rewizję.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o 15.000 zł w stosunku do A. K. i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania; w pozostałym zakresie rewizję oddalił.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Dyrekcji Okręgu Poczty i Telekomunikacji w K. przeciwko 1) Z. K., 2) A. K. o 48.569 zł 15 gr, po rozpoznaniu rewizji strony powodowej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 20 listopada 1959 r., zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o 15.000 zł w stosunku do A. K. uchylił, sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w K. do ponownego rozpoznania; poza tym rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneStrona powodowa domagała się zasądzenia solidarnie od Z. K. i A. K. 48.569,15 zł, twierdząc, że pozwana Z. K. przywłaszczyła sobie tę kwotę, a natomiast ojciec jej A. K. odniósł z tego korzyść i zobowiązał się dobrowolnie zapłacić za córkę 20.000 zł. Pozwani wnosili o oddalenie powództwa. Pozwana twierdziła, że odbywając karę pozbawienia wolności nie jest w stanie pokryć szkody, a pozwany zaprzeczył, aby wiedział o przestępczej działalności córki, a nadto utrzymywał, że podpisane przez niego zobowiązanie nie miało formy stanowczej, że podpisał je w nieświadomości i że w terminie uchylił się od skutków prawnych swego oświadczenia woli.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w stosunku do Z. K., a oddalił je w stosunku do A. K., podając następujące motywy swego rozstrzygnięcia. Wina pozwanej i wysokość szkody są już przesądzone prawomocnym wyrokiem sądu karnego skazującym ją na 3 lata więzienia. Natomiast w odniesieniu do pozwanego, to strona powodowa nie wykazała, aby świadomie skorzystał on z przywłaszczonych przez córkę pieniędzy (art. 136 kz). Wprawdzie pozwana w postępowaniu karnym twierdziła, że przywłaszczone pieniądze zużywała na potrzeby rodziny, która była w nędzy - czemu zresztą Sąd nie dał wiary - ale zarówno wówczas, jak i w toku niniejszego procesu zaprzeczyła, aby ojciec wiedział o tym, że przynoszone przez nią do domu prowianty kupowała za sprzeniewierzone pieniądze, tym bardziej, że wartość ich mieściła się w granicach jej możliwości zarobkowych. O działaniu przestępczym córki pozwany dowiedział się dopiero na dzień przed jej aresztowaniem. Pisemne zobowiązanie się pozwanego do zapłaty 20.000 złotych nie może stanowić podstawy roszczenia, gdyż jest to zobowiązanie abstrakcyjne. Gdyby nawet przyjąć, że zobowiązanie to było ważne, to wobec uchylenia się pozwanego od jego skutków w dniu 19 marca 1959 r., skutki prawne tego zobowiązania wygasły (art. 76 popc). Zobowiązanie to złożył pozwany pod wpływem błędu, myśląc, że wpłynie ono na odpowiedzialność karną córki.Wyrok ten zaskarżyła strona powodowa w części oddalającej powództwo w stosunku do A. K. odnośnie kwoty 20.000 zł, zarzucając Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie prawa materialnego oraz sprzeczność istotnych ustaleń z treścią materiału dowodowego (art. 371 § 1 pkt 1 i 3 kpc). Pozwany wniósł odpowiedź na rewizję.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący reprezentuje przede wszystkim pogląd, że Sąd Wojewódzki naruszył postanowienia art. 136 kz. Stanowisko to nie jest jednak trafne. W myśl wyżej cytowanego artykułu za wyrządzoną szkodę odpowiada m.in. ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. W rozpoznawanej sprawie brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że pozwany korzystał z przywłaszczonych przez córkę pieniędzy ze świadomością, iż pochodzą one z przestępstwa. Zaprzeczyła temu kategorycznie tak pozwana, jak i jej ojciec, co w świetle materiału dowodowego jest przekonywające. Pozwana przywłaszczyła sobie stosunkowo drobne kwoty na przestrzeni kilku lat [...], nie dokonała żadnych poważniejszych zakupów, a nawet nie przynosiła do domu pieniędzy tylko prowianty, co mieściło się w granicach jej możliwości zarobkowych. Sądy karne obu instancji nie dały zresztą wiary pozwanej, że w ogóle potrzebowała w sposób przestępczy uzupełniać potrzeby rodziny, i stanowisko swoje w tym względzie obszernie uzasadniły. Jest przy tym rzeczą charakterystyczną, że pozwana aż 20.000 zł przywłaszczyła sobie na przestrzeni b. krótkiego czasu, bo od stycznia do marca 1958 r. [...]. Z zeznań świadka K. też zresztą wynika, że pozwany dowiedział się o przestępczej działalności córki dopiero w przeddzień zawiadomienia go o tym przez świadka. Tak więc ustalenia Sądu meriti - wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego - są całkowicie zgodne z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy.Odpowiedzialność przeto pozwanego mogłaby mieć swe źródło tylko w podpisanym przez niego w dniu 21 marca 1958 r. zobowiązaniu, że dołoży wszelkich starań, aby zadłużenie córki zapłacić, ale jedynie w granicach 15-20.000 zł i to w ratach w okresie 6 miesięcy. Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że podpisał on je w chwili, gdy już wiedział o zagarnięciu przez córkę kwoty ponad 40.000 zł, w nadziei, że tym właśnie wpłynie na złagodzenie jej odpowiedzialności karnej. Błędne jest przeto stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że zobowiązanie to jest abstrakcyjne, a tym samym nieważne. Sąd Wojewódzki wyrażając ten pogląd nie uzasadnił go zupełnie, a ponadto nie podjął nawet próby wyjaśnienia, czy zobowiązanie pozwanego nie jest np. poręczeniem, czy też inną umową, choćby nietypową. W tym ostatnim przypadku też zresztą nawet, gdy nie jest wskazana podstawa prawna przysporzenia, umowa jest kazualna. Jest ona bowiem tylko "pozornie oderwaną" od podstawy prawnej przysporzenia, ale w rzeczywistości od niej zależna. Według Prof. Czachórskiego (czynności prawne przyczynowe i oderwane, 1952 r., str. 190) "przyrzeczenie zapłaty np. bez wskazania causae nie jest dotknięte nieważnością lub wadliwością w taki sposób, iż realizacja cech prawnego przysporzenia nie jest możliwa".Nie jest też trafny argument Sądu meriti, że pozwany uchylił się ważnie od skutków prawnych oświadczenia woli, które złożył pod wpływem błędu. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli jest w myśl art. 76 § 1 popc możliwe, o ile złożone było pod wpływem błędu. Z prawidłowych ustaleń Sądu I instancji - opartych zresztą na twierdzeniu pozwanego - wynika, że podpisał on zobowiązanie przypuszczając, iż wpłynie to na złagodzenie odpowiedzialności karnej córki, a przede wszystkim, że uniknie ona aresztowania. Okoliczności te zaś nie dają podstawy do skutecznego uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli, skoro nie ma w tym przypadku błędu co do treści oświadczenia, a może być mowa ewentualnie tylko o błędzie co do pobudki. Błąd natomiast co do pobudki leży poza czynnością prawną, bowiem dotyczy okoliczności, które nie są objęte treścią oświadczenia woli.Nie ma natomiast racji pozwany, gdy twierdzi, że oświadczenie jego z dnia 21 marca 1958 r. nie jest zobowiązaniem zapłaty, lecz tylko zobowiązaniem dołożenia starań zapłacenia 15.000-20.000 zł. Treść oświadczenia rzeczywiście nie jest zredagowana poprawnie i dlatego należy ją tak tłumaczyć, jak tego wymagają zasady współżycia i badać raczej, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (art. 47 popc). Nie ulega więc wątpliwości, że pozwany - znając swoje możliwości finansowe - rozważył je i doszedł do wniosku, że będzie mógł pokryć dług córki w granicach tylko 15.000 - 20.000 zł i to w ratach na przestrzeni 6 miesięcy. Nie można więc jego oświadczeniu nadać innej treści, jak tylko tę, że zobowiązał się do zapłaty. Jest natomiast kwestią otwartą, czy zobowiązał się on do zapłaty 15.000 zł, czy też 20.000 zł. W przepisach prawa nie znajdujemy odpowiedzi na pytanie, czy dłużnik odpowiada do wysokości dolnej czy też górnej swego zobowiązania, które określił w pewnych granicach. Zdaniem Sądu Najwyższego, niejasną treść zobowiązania należy interpretować na korzyść dłużnika i gdy ten nie wywiązuje się z niego, uwzględnić roszczenie wierzyciela tylko do dolnej granicy zobowiązania. Dłużnik powinien się liczyć w każdym bądź razie z tym, że zobowiązanie swoje w granicach najniższej kwoty będzie musiał wykonać, a wierzyciel, że powyżej tej kwoty może wierzytelności swojej nie uzyskać. Słowem zobowiązanie zapłacenia kwoty określonej w pewnych granicach jest bezwarunkowe tylko do wysokości najniższej kwoty zobowiązania. Dlatego też rewizja, w części dotyczącej oddalenia powództwa o kwotę 5000 zł, nie zasługuje na uwzględnienie (art. 383 kpc).W pozostałej natomiast części wyrok podlega uchyleniu z następujących względów:Sąd Wojewódzki rozpoznając sprawę ponownie, rozważy, czy między stronami nie została zawarta umowa poręczenia. Jeśli zaś tak, to w myśl art. 631 kz, oświadczenie poręczyciela o udzieleniu poręczenia powinno nastąpić na piśmie. Z akt sprawy wynika - ale w tym przedmiocie ustaleń Sądu meriti nie ma - że pozwany nie umie czytać. Gdyby to twierdzenie pozwanej odpowiadało prawdzie, to pozwany oświadczenie woli powinien był złożyć - pod rygorem nieważności - w formie aktu notarialnego (art. 67 popc), co w danym przypadku nie miało miejsca.Z tych też względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w stosunku do A. K. o 15.000 zł (art. 384 kpc).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 136art. 76art. 371 § 1 pkt 1art. 76 § 1art. 47art. 383 kpcart. 631art. 67art. 384 kpc§ 1 pkt 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 25.07.2026.