3 CR 832/58
PostanowienieIzba Cywilna1959-06-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości po wygaśnięciu umowy dzierżawy, w sytuacji gdy właściciel zażądał zwrotu nieruchomości, a następnie wszczęto postępowanie wywłaszczeniowe, które zostało umorzone, ma charakter umowny czy odszkodowawczy i czy podlega drodze sądowej?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z nieruchomości po wygaśnięciu umowy dzierżawy, gdy właściciel zażądał zwrotu nieruchomości, a następnie wszczęto postępowanie wywłaszczeniowe, które zostało umorzone, ma charakter odszkodowawczy i podlega drodze administracyjnej, a nie sądowej. Kluczowe jest ustalenie, czy stosunek prawny opiera się na umowie, czy na przepisach o wywłaszczeniu. W sytuacji, gdy właściciel zażądał zwrotu nieruchomości po wygaśnięciu umowy, a następnie wszczęto postępowanie wywłaszczeniowe, dalsze korzystanie z nieruchomości przez dotychczasowego dzierżawcę nie stanowi przedłużenia umowy dzierżawy w rozumieniu art. 393 k.z., a roszczenie z tego tytułu ma charakter odszkodowawczy.Stan faktyczny
Powodowie domagali się od Skarbu Państwa odszkodowania za korzystanie z nieruchomości po wygaśnięciu umowy dzierżawy. Nieruchomość została wydzierżawiona na czas określony do 30 kwietnia 1948 r. Po tym terminie powodowie zażądali zwrotu nieruchomości, jednak pozwany nadal z niej korzystał, wszczynając postępowanie wywłaszczeniowe, które następnie zostało umorzone. Pozwany uiścił część należności, ale powodowie domagali się reszty jako odszkodowania. Sąd Wojewódzki odrzucił pozew z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, uznając roszczenie za odszkodowawcze.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powodów, utrzymując w mocy postanowienie Sądu Wojewódzkiego o odrzuceniu pozwu.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia B. Dobrzański. Sędziowie: W. Bendetson (sprawozdawca), S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Józefa S. i Felicji S. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w T.) o 109.304 zł 38 gr, po rozpoznaniu rewizji powodów od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 14 kwietnia 1958 r.,postanowił rewizję oddalić.Uzasadnienie faktyczneW powództwie wniesionym w dniu 13 marca 1957 r. Józef i Felicja S. wystąpili z żądaniem zasądzenia na swoją rzecz od Skarbu Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w T.) sumy 109.304 zł 38 gr z tytułu odszkodowania za korzystanie z należącej do nich nieruchomości położonej w B.Według twierdzeń pozwu wspomniana nieruchomość została wydzierżawiona Gminnej Radzie Narodowej w B. na podstawie umowy z dnia 25 maja 1946 r., w której okres dzierżawy oznaczono do dnia 30 kwietnia 1948 r. włącznie. Jednakże chociaż powodowie po upływie tego okresu zażądali zwrotu powyższej nieruchomości, pozwany korzystał z niej nadal i oddał ją dopiero po umorzeniu wdrożonego na jego wniosek postępowania w przedmiocie jej wywłaszczenia. Wprawdzie po umorzeniu tego postępowania pozwany uznał swój obowiązek do uiszczenia czynszu za czas ubiegły, to jednak uiścił z powyższego tytułu tylko kwotę 17.696 zł 74 gr, wobec czego powinien obecnie wyrównać pozostałe zadłużenie, którego wysokość została - po skorygowaniu przez powodów ich pierwotnego żądania - określona na sumę 165.022 zł 24 gr.Pozwany wniósł o odrzucenie pozwu wobec niedopuszczalności drogi sądowej przytaczając, że chociaż postępowanie w przedmiocie wywłaszczenia omawianej nieruchomości zostało wdrożone w trybie przepisów dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 r. (Dz. U. Nr 20, poz. 138), to jednak w myśl art. 5, 6 i 7 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r., zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 25), postępowanie powyższe toczyło się następnie według przepisów powołanego dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. (por. tekst jednolity: Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31). Przepisy te przewidują, że jeżeli w wyniku postępowania wywłaszczeniowego nie zostanie wydane orzeczenie o wywłaszczeniu, właścicielowi przysługuje odszkodowanie za okres, w którym był pozbawiony posiadania, przy czym co do sposobu ustalania i wypłaty odszkodowania stosuje się zasady tegoż dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. dotyczące odszkodowania za zniszczenie zasiewów, upraw i plonów; odszkodowanie to ustala się w myśl powyższych zasad wyłącznie w trybie administracyjnym (por. art. 19 ust. 3 w zestawieniu z art. 16 ust. 2 i art. 41 ust. 4 w związku z art. 41 ust. 6 powołanego dekretu).Nie jest przy tym, zdaniem strony pozwanej, uzasadnione stanowisko powodów, że dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie znajduje podstawę prawną w art. 10 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. Przepis ten bowiem stosuje się wyłącznie do świadczeń umownych za korzystanie z nieruchomości, w stosunku do której został zgłoszony wniosek o wywłaszczenie na podstawie wzmiankowanego dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r., z tym zastrzeżeniem, że wnioskodawca obowiązany jest do uiszczenia wspomnianych świadczeń zaległych za czas od dnia zgłoszenia tego wniosku, jeżeli w wyniku przeprowadzenia postępowania wywłaszczeniowego nie zostanie wydane orzeczenie o wywłaszczeniu. Natomiast powodowie dochodzą w sprawie niniejszej nie zaległych świadczeń umownych, lecz odszkodowania za korzystanie z omawianej nieruchomości, przy czym w pozwie swoim wyraźnie stwierdzili, że postępowanie wywłaszczeniowe zostało wszczęte już po wygaśnięciu wiążącego strony umownego stosunku dzierżawy.Postanowieniem z dnia 14 kwietnia 1958 r. Sąd Wojewódzki w Katowicach powództwo odrzucił wobec niedopuszczalności drogi sądowej, opierając powyższe rozstrzygnięcie przede wszystkim na ustaleniu, że stosunek umowny pomiędzy stronami uległ rozwiązaniu 30 kwietnia 1948 r. wskutek upływu z końcem tego dnia okresu dzierżawy omawianej nieruchomości. W konsekwencji Sąd Wojewódzki uznał, że dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z powyższego obiektu w czasie od dnia 1 maja 1948 r. do dnia, w którym został on - po umorzeniu postępowania wywłaszczeniowego - zwrócony powodom, jest roszczeniem odszkodowawczym, którego rozpoznanie, jak wynika z powołanych już powyżej przepisów art. 7 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. oraz art. 16 ust. 3, art. 19 ust. 3 i art. 41 ust. 4 oraz 6 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r., nie należy do drogi sądowej.Dodatkowo zaznaczył Sąd pierwszej instancji, że nawet gdyby roszczenie powyższe zostało zaliczone do świadczeń umownych w rozumieniu wzmiankowanego już art. 10 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r., to również i wtedy rozpoznanie jego w drodze sądowej nie mogłoby być uznane za dopuszczalne. Świadczenia bowiem przewidziane w tym przepisie, jako przypadające w związku z zaniechaniem wydania orzeczenia o wywłaszczeniu pomimo wdrożenia w tym przedmiocie właściwego postępowania, należy uważać za będące w istocie rzeczy roszczeniami odszkodowawczymi z zakresu postępowania wywłaszczeniowego. Zgodnie przeto z ogólnymi zasadami, normującymi sposób ustalania i spłaty odszkodowań wspomnianej kategorii, świadczenia te mogą być dochodzone jedynie w drodze administracyjnej.W rewizji opartej na podstawach przewidzianych w art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c. powodowie domagają się zmiany zaskarżonego postanowienia i odrzucenia zarzutu niedopuszczalności drogi sądowej i przekazania sprawy do merytorycznego rozpoznania bądź uchylenia tego postanowienia i przekazania kwestii dopuszczalności drogi sądowej w powyższej sprawie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Chybiony jest zarzut rewizji, według którego Sąd Wojewódzki - pomimo poparcia przez powodów dochodzonego w sprawie niniejszej roszczenia na przepisach art. 10 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. - zaniechał rozważenia, czy roszczenie to przypada z tytułu świadczeń umownych, które w myśl powyższego przepisu powinny być uiszczone, jeżeli w wyniku wdrożonego postępowania wywłaszczeniowego nie zostanie wydane orzeczenie o wywłaszczeniu.Wbrew bowiem powyższemu zarzutowi Sąd Wojewódzki kwestii tej bynajmniej nie pominął, lecz wychodząc z założenia, że według ustaleń poczynionych w zaskarżonym wyroku wspomniana umowa z dnia 25 maja 1946 r., na podstawie której strona pozwana korzystała z powyższej nieruchomości, wygasła z końcem kwietnia 1948 r. i że w związku z tym powodowie zażądali zwrotu tego obiektu, a strona pozwana wystąpiła o jego wywłaszczenie - doszedł do wniosku, że żądanie zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z tej nieruchomości w okresie po rozwiązaniu stosunku dzierżawy nie opiera się na tytule umownym (i wobec tego nie ma do niego zastosowania przepis art. 10 ust. 2 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. o obowiązku świadczeń umownych w razie, gdy orzeczenie o wywłaszczeniu nie zostanie wydane), lecz ma charakter roszczenia odszkodowawczego i w konsekwencji może być dochodzone jedynie w trybie administracyjnym przewidzianym dla odszkodowań unormowanych w przepisach wywłaszczeniowych.Nie jest przy tym trafne wyrażone w rewizji zapatrywanie, jakoby wniosek ten oraz ustalenia, na których został on oparty, miały pozostawać w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym, a zwłaszcza z pismem z dnia 24 listopada 1956 r., w którym strona pozwana zakomunikowała powodom wyniki dokonanego przez nią obliczenia należności za korzystanie z omawianego obiektu w ciągu ostatnich pięciu lat przed zwróceniem go powodom i w którym należność tę określiła jako przypadającą z tytułu czynszu dzierżawnego. Okoliczność bowiem, że pozwany w związku z umorzeniem postępowania wywłaszczeniowego i korzystaniem w czasie trwania tego postępowania ze wspomnianego obiektu wyraził zgodę na dobrowolne uiszczenie wskazanej przez niego sumy (nadmieniając zarazem, że suma ta przypada z tytułu czynszu dzierżawnego), nie decyduje o charakterze prawnym omawianej należności, skoro jest oczywiste, że kwalifikacja prawna danego roszczenia nie jest uzależniona od takiego lub innego poglądu jednej ze stron lub chociażby obu stron, lecz zależy od istoty wchodzących w grę stosunków i normujących je przepisów prawnych.Wbrew przy tym poglądom strony skarżącej ustalenia, na których podstawie Sąd Wojewódzki uznał, że wzmiankowana należność ma charakter odszkodowawczy w rozumieniu powołanych przepisów o wywłaszczeniu, znajdują dostateczne oparcie w niespornych zresztą pomiędzy stronami faktach, że powodowie po wygaśnięciu wspomnianej umowy z dnia 25 maja 1946 r. zażądali zwrotu wydzierżawionego przez nich obiektu, a strona pozwana wystąpiła z wnioskiem o jego wywłaszczenie. Z faktów tych bowiem wynika, że chociaż - pomimo rozwiązania stosunku dzierżawy - pozwany nadal korzystał z powyższego obiektu, to jednak wobec zażądania jego zwrotu przez powodów brak jest przewidzianych w art. 393 k.z. (znajdującego w myśl art. 403 k.z. zastosowanie również i do dzierżawy) przesłanek do przyjęcia, aby umowa z dnia 25 czerwca 1946 r. uległa przedłużeniu na czas nie oznaczony i aby w konsekwencji należność za korzystanie z tego obiektu mogła być uznana za mającą charakter umowny.W tym stanie rzeczy nie może być uznane za trafne przytoczone w rewizji twierdzenie, jakoby za uznaniem charakteru umownego powyższej należności miała przemawiać okoliczność, że pozwany nadal korzysta ze wspomnianej nieruchomości i że przez pewien czas po ekspiracji terminu dzierżawy przewidzianego w umowie z dnia 26 maja 1946 r. miał rzekomo płacić jeszcze czynsz dzierżawny. Jak wynika bowiem z przepisów powołanego art. 393 k.z., do przewidzianego w nim przedłużenia umowy nie wystarcza samo używanie rzeczy przez dotychczasowego najmobiorcę lub dzierżawcę (por. art. 403 k.z.), lecz niezbędne jest, aby używanie to odbywało się za wyraźną lub chociażby milczącą zgodą wynajmującego (wydzierżawiającego). Skoro zaś powodowie wystąpili po wygaśnięciu dzierżawy o zwrot omawianej nieruchomości, to jest oczywiste, że zgoda ta nie została przez nich wyrażona.Dodatkowo jedynie nadmienić wypadnie, że sam fakt korzystania przez stronę pozwaną z powyższej nieruchomości po upływie terminu dzierżawy, przewidzianego w umowie z dnia 25 maja 1946 r., nie świadczy jeszcze o zamiarze kontynuowania przez pozwanego wspomnianej umowy. Twierdzenie bowiem, że pozwany przez pewien czas po jej wygaśnięciu uiszczał czynsz dzierżawny, mię znajduje żadnego oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym i pozostaje w sprzeczności z wysuniętym w powództwie żądaniem zasądzenia wynagrodzenia za korzystanie z omawianej nieruchomości za czas od dnia 1 maja 1948 r., a nie już od chwili upływu terminu dzierżawy, samo zaś wystąpienie z wnioskiem o wywłaszczenie tej nieruchomości dowodzi, że strona pozwana zamierzała uzyskać prawo do korzystania z powyższego obiektu na podstawie przepisów o wywłaszczeniu.Zamiar kontynuowania przez nią stosunku dzierżawy nie wynika również z powołanego przez powodów pisma z dnia 24 listopada 1956 r. Chociaż bowiem w piśmie tym strona pozwana zamieściła wzmianką, z której wynika, że zdaniem jej należność za korzystanie z nieruchomości w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego przypada z tytułu czynszu, to jednak (biorąc zwłaszcza pod uwagę, że pismo to zostało wystosowane dopiero po umorzeniu wspomnianego postępowania i że stronie pozwanej chodziło przede wszystkim o wskazanie w nim podstaw, na których oparła się przy obliczaniu powyższej należności, a nie o sprecyzowanie jej tytułu prawnego) uznać wypadnie, że wspomniana wzmianka nie upoważnia do wysnucia z niej wniosku, jakoby strona pozwana, korzystając z omawianej nieruchomości już po wygaśnięciu umowy z dnia 25 maja 1946 r., uważała, że w ten sposób spowodowała przedłużenie wiążącego ją z powodami stosunku dzierżawy. Zresztą chociażby nawet, zdaniem strony pozwanej, dalsze korzystanie przez nią z powyższego obiektu miało opierać się nadal na wspomnianym stosunku, to pogląd taki, jak to już poprzednio zaznaczono, nie mógłby stanowić podstawy do uznania, że przedłużenie omawianego stosunku istotnie nastąpiło, zwłaszcza skoro się zważy, że powodowie niezwłocznie po upływie wskazanego w umowie dzierżawy z dnia 25 maja 1946 r. terminu zażądali zwrotu nieruchomości, wyłączając w ten sposób możność uznania, aby dalsze jej używanie przez stronę pozwaną odbywało się za ich wyraźną lub przynajmniej milczącą zgodą (por. art. 393 k.z.).Z przytoczonych względów, a zwłaszcza wobec braku przesłanek do przyjęcia, aby dochodzone w sprawie niniejszej roszczenie miało przypadać z tytułu czynszu dzierżawnego, nie mogło odnieść skutku kwestionowanie przez powodów zajętego w zaskarżonym wyroku stanowiska, że roszczenie to przypada z tytułu odszkodowania za korzystanie z omawianej nieruchomości w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego, które następnie uległo umorzeniu, i że wobec tego w myśl art. 7 ust. 1 i 2 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. oraz wzmiankowanych powyżej przepisów dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. ustalenie tego odszkodowania może nastąpić jedynie w trybie przewidzianym w tych przepisach, a więc z wyłączeniem drogi sądowej (por. art. 41 ust. 6 w związku z art. 16 ust. 3 i art. 19 ust. 3 tegoż dekretu).W tym stanie rzeczy odpada potrzeba rozważenia wysuniętego w rewizji zarzutu, że - wbrew wyrażonemu dodatkowo przez Sąd Wojewódzki poglądowi - roszczenia z tytułu świadczeń umownych w rozumieniu art. 10 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. podlegają w myśl ogólnej zasady przewidzianej w art. 2 k.p.c. rozpoznaniu przez sądy powszechne.Nawet bowiem w razie uznania, że w świetle przepisów zarówno powołanej ustawy, jak i dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. brak wystarczających przesłanek do przyjęcia, aby roszczenia z tytułu powyższych świadczeń miały być dochodzone i ustalane w trybie przewidzianym dla odszkodowań unormowanych w tym dekrecie i aby w konsekwencji - pomimo swego cywilnoprawnego charakteru - nie podlegały rozpoznaniu przez sądy powszechne, to takie stanowisko pozostałoby bez wpływu na zawarte w zaskarżonym postanowieniu rozstrzygnięcie o dopuszczalności drogi sądowej dla dochodzenia roszczenia będącego przedmiotem niniejszej sprawy, skoro, jak to trafnie przyjął Sąd Wojewódzki, roszczenie to przypada z tytułu wspomnianego odszkodowania i skoro wobec tego obojętne jest, czy - gdyby przypadało ono z tytułu wzmiankowanych świadczeń umownych w rozumieniu art. 10 powołanej ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. - rozpoznawanie jego przez sądy powszechne byłoby dopuszczalne.Z powyższych zasad, skoro zarzuty rewizji w ich istotnej części okazały się nie usprawiedliwione, a zaskarżone postanowienie w swoim ostatecznym wyniku odpowiada prawu, Sąd Najwyższy na mocy art. 384 k.p.c. orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- I CR 443/66 1967-02-14Czy sąd powszechny jest właściwy do rozpoznania roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości w okresie poprzedzającym wywłaszczenie, a jeśli tak, to jak należy ustalić wysokość tego wynagrodzenia?
- II CSK 692/18 2020-06-25Czy sąd drugiej instancji, zmieniając kwalifikację prawną dochodzonego roszczenia z wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości na karę umowną, pozbawił strony możliwości obrony ich praw?
- I CSK 728/13 2014-10-23Czy współwłaściciel nieruchomości budynkowej ma legitymację do samodzielnego dochodzenia całości roszczeń z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z rzeczy i zwrotu wartości pożytków, czy też takie roszczenia nale…
- IV CSK 554/09 2010-06-24Czy droga sądowa jest dopuszczalna w sprawie o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, gdy korzystanie to odbywa się na podstawie decyzji administracyjnej?
- I CSK 14/16 2017-01-12Czy roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z rzeczy, o zwrot pożytków pobranych oraz o zwrot wartości pożytków niepobranych z powodu złej gospodarki są roszczeniami samodzielnymi, podlegającymi odrębnym term…
Powołane przepisy
art. 5art. 19 ust. 3art. 16 ust. 2art. 41 ust. 4art. 41 ust. 6art. 10 ust. 2art. 7 ust. 1art. 16 ust. 3art. 10art. 371 § 1 pkt 1art. 393art. 403
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.