3 CR 922/56

PostanowienieIzba Cywilna1957-03-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rażąca niewdzięczność darczyńcy, uzasadniająca odwołanie darowizny, może być usprawiedliwiona zwłoką obdarowanego w wydaniu przedmiotu darowizny?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zwłoka darczyńcy w wydaniu przedmiotu darowizny nie usprawiedliwia rażącej niewdzięczności obdarowanego. Rażąca niewdzięczność musi być oceniana obiektywnie i wyczerpuje wymogi usprawiedliwiające odwołanie darowizny, nawet jeśli darczyńca pozostawał w zwłoce. Zwłoka uzasadnia jedynie wszczęcie kroków egzekucyjnych, a nie wrogie wystąpienie obdarowanego wobec darczyńcy.
Stan faktyczny
Powód domagał się umorzenia egzekucji mającej na celu wprowadzenie pozwanych w posiadanie przedmiotu darowizny, którą powód na ich rzecz dokonał. Powód odwołał darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności pozwanych. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, ustalając szereg nagannych zachowań pozwanych wobec powoda. Sąd Wojewódzki zmienił wyrok, oddalając powództwo, uznając, że zdarzenia te zostały sprowokowane przez zwłokę powoda w oddaniu nieruchomości. Rewizja nadzwyczajna zarzuciła Sądowi Wojewódzkiemu pogwałcenie przepisów proceduralnych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i poprzedzający go wyrok Sądu Powiatowego, przekazując sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Franciszka C. przeciwko Tadeuszowi i Adeli małż. C. o umorzenie egzekucji na skutek rewizji nadzwyczajnej Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 kwietnia 1956 r. zaskarżony wyrok i wyrok Sądu Powiatowego w Miechowie z dnia 6 października 1955 r. uchylił i sprawę wymienionemu sądowi powiatowemu do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się umorzenia egzekucji, prowadzonej przeciwko niemu przez pozwanych do k.m. 932/53 komornika Sądu Powiatowego w Miechowie, a zmierzającej do wprowadzenia pozwanych w posiadanie przedmiotu darowizny, zdziałanej przez niego na ich rzecz w dniu 22 kwietnia 1953 r.Żądanie swoje opierał powód na tym, że zobowiązanie jego do wydania przedmiotu darowizny wygasło, ponieważ pozwani dopuścili się, w stosunku do niego rażącej niewdzięczności, a wobec tego on darowiznę odwołał.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zarzucili:1)że oświadczenie o odwołaniu darowizny, jako pochodzące od powoda, nie może być uznane za pisemny dowód, stwierdzający zaistnienie zdarzenia, przez które zobowiązanie wygasło;2)że przysporzenie majątkowe, do jakiego zobowiązał się powód w akcie notarialnym z 22 kwietnia 1953 r., odpowiadało obowiązkowi moralnemu powoda, oraz względom przyzwoitości i zwyczajom i dlatego zgodnie z art. 355 ust. 3 k.z. przepisy o darowiźnie nie mogą mieć w tej sprawie w ogóle zastosowania;3)że niezaistniała twierdzona przez powoda rażąca niewdzięczność pozwanych.Sąd Powiatowy w Miechowie wyrokiem z dnia 6 października 1955 r. uwzględnił powództwo.Powołując się na wyniki dowodów z przesłuchanych w sprawie świadków i stron Sąd ten ustalił szereg faktów z wzajemnego pożycia stron, wskazujących na naganne postępowanie pozwanych z powodem i jego żoną, rodzicami pozwanego. W szczególności do takich zdarzeń zaliczył Sąd zachowanie się pozwanego w lecie 1953 r., kiedy to pozwany dał ojcu do zrozumienia, że on rządzi, i sprzeciwił się użyczeniu konia własnemu bratu, dalej uderzenie przez pozwanego matki z początkiem października 1953 r., wypasanie przez oboje pozwanych krów w życie zasianym przez powoda, obraźliwe odezwanie się pozwanej do powoda w jesieni 1953 r. "nie twoje dziadu, a moje", wreszcie pobicie powoda przez obydwoje pozwanych do krwi w listopadzie 1953 r. Za to pobicie zostali pozwani skazani na karę więzienia prawomocnym wyrokiem Sądu Powiatowego w Miechowie z 18 lutego 1954 r.Rozważając zeznania przesłuchanych świadków Sąd Powiatowy odmówił wiary zeznaniom świadków Janiny G. i Walentyny P., które przedstawiały powoda jako człowieka niedobrego i porywczego.Zgodnie z poglądem prawnym wyrażonym w wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 25 października 1954 r., którym Sąd Wojewódzki uchylił poprzedni wyrok Sądu Powiatowego oddalający powództwo, Sąd Powiatowy uznał za spełniający wymogi z art. 573 § 1p. 2 k.p.c. dokument załączony przez powoda do pozwu w formie pisma odwołującego darowiznę.Z rewizji pozwanych Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 25 kwietnia 1956 r. zmienił wyrok Sądu Powiatowego i powództwo oddalił.Sąd ten stanął na stanowisku, że zdarzenia zakwalifikowane przez Sąd Powiatowy jako objaw rażącej niewdzięczności nie mają tego znaczenia, zostały bowiem sprowokowane przez samego powoda, który nie oddał pozwanym zapisanej im nieruchomości w umówionym terminie. Sąd Wojewódzki uznał poza tym inne zarzuty skarżących dotyczące dokumentu wymaganego przez art. 573 § 1p. 2 k.p.c. oraz niewłaściwej rzekomo kwalifikacji umowy z dnia 22 kwietnia 1953 r. jako darowizny za nie uzasadnione.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył rewizją nadzwyczajną, wniesioną w 6-cio miesięcznym terminie, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Rewizja nadzwyczajna zarzuca, że Sąd Wojewódzki pogwałcił postanowienia art. 386 k.p.c. czyniąc własne ustalenia w przedmiocie prowokowania zajść przez powoda, odmienne od ustaleń Sądu Powiatowego, z tym, że właśnie te ostatnie znajdują pełne potwierdzenie w wynikach zebranych w sprawie dowodów.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył, co następuje.Sąd Powiatowy ustalił, że nie został potwierdzony dowodami zarzut pozwanych co do prowokacji ze strony powoda.Opierając się na zeznaniach znacznej większości świadków, w tym wielu obcych, którzy powoda określili jako człowieka zrównoważonego i spokojnego, pozwanego natomiast jako porywczego i upartego. Sąd ten odmówił, jak już nadmieniono, wiary świadkom G. i P., zeznającym odmiennie z dość widocznych subiektywnych pobudek, na co Sąd Powiatowy trafnie zwrócił uwagę.Sąd Wojewódzki w zasadzie nie kwestionował oceny dowodów przez Sąd Powiatowy, wyszedł jednak z założenia, że prowokacją ekskulpującą pozwanych jest sama zwłoka powoda w oddaniu posiadania przedmiotu darowizny. W tym rozumowaniu względnie w ocenie tego bezspornego faktu tkwi zasadniczy błąd. Fakt ten był przedmiotem rozważań Sądu Powiatowego i Sąd ten trafnie podkreślił, że zwłoka powoda nie usprawiedliwiała jeszcze postępowania pozwanych, w którym sądy karne dopatrzyły się nawet cech przestępstwa. Zwłoka uzasadniała jedynie wszczęcie kroków egzekucyjnych, a nie wrogie wystąpienie pozwanych wobec powoda i jego żony gwałcące obowiązki w zakresie szacunku należnego rodzicom ze strony dzieci i wdzięczności, którą uzasadniał zapis majątkowy. Na tę błędną ocenę zwłoki powoda przez Sąd Wojewódzki powołuje się też rewizja nadzwyczajna.Postępowanie pozwanych było wynikiem nagannego niewątpliwie sposobu myślenia, obiektywnie zaś przedstawiało się jako ciężkie uchybienie, a te właśnie przesłanki wyczerpują wymogi rażącej niewdzięczności usprawiedliwiającej odwołanie darowizny.Wbrew też wywodom rewizji pozwanych wniesionej od wyroku Sądu Powiatowego, umowa z dnia 22 kwietnia 1953 r. była darowizną, a nie przysporzeniem majątkowym przewidzianym w art. 355, ust. 3 k.z., do którego nie stosuje się przepisów o darowiźnie.Nie każde przysporzenie majątkowe mające źródło w węźle rodzinnym ma być uważane za odpowiadające obowiązkowi moralnemu, przyzwoitości czy zwyczajom. W omawianym przepisie chodzi o szczególne, z konkretnych okoliczności przypadku wyrosłe zobowiązanie mające swe ugruntowanie w nakazach moralności wzgl. zwyczajach, takie np., jak wsparcie dla cierpiących biedę krewnych, którzy nie mają prawa do domagania się alimentów, podarunku dla służby itp., nie zaś o wyposażenie dzieci. Z uchyleniem obowiązków rodziców dania dzieciom wyposażenia znikła też i ta podstawa, która odbierała przysporzeniom majątkowym rodziców wobec dzieci w granicach tego obowiązku charakter darowizny. Bez naruszenia zatem art. 355 k.z. uznał Sąd Powiatowy umowę zawartą przez strony za darowiznę i zastosował do niej przepisy o odwołaniu.Błędne są też wywody pozwanych w rewizji od wyroku Sądu Powiatowego co do konieczności istnienia aktu notarialnego z uwagi na rzekomą potrzebę powrotnego przeniesienia własności nieruchomości.Skuteczne odwołanie darowizny uchyla podstawę prawną świadczenia i jako już ustawowy skutek prawny rodzi po stronie darującego roszczenie z art. 129 i 368 § 2 k.z. (condictio ab causam finitam), przy czym przedmiot darowizny (nieruchomość) nie ma żadnego znaczenia. Uzasadnia ono też w przypadku, gdy darowizna nie była jeszcze w całości wykonana skuteczny zarzut, który daje podstawę do żądania umorzenia egzekucji wszczętej dla odebrania przedmiotu darowizny mimo wygaśnięcia darowizny. W przedmiocie kwalifikacji pisma zawierającego odwołanie darowizny jako dokumentu wymaganego przez art. 573 k.p.c. wypowiedział się już ostatecznie i prawidłowo Sąd Wojewódzki w wyroku z dnia 25 października 1954 r., a pozwani nie mogli opierać rewizji od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią ustaloną przez sąd rewizyjny (art. 385 k.p.c.).Z uwagi na podtrzymywanie tego zarzutu w postępowaniu z rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy wyjaśnia, że nie można żądać pisma z podpisem wierzyciela, gdy dłużnik w przypadkach przez prawo unormowanych może na podstawie swego jednostronnego oświadczenia (złożenie do depozytu, odstąpienie od umowy, odwołanie darowizny) spowodować wygaśnięcie zobowiązania. Oświadczenie takie jest skuteczne prawnie bez względu na to, czy wierzyciel je przyjmuje. Gdy zatem jedynie oświadczenie dłużnika jest istotne, to dla powództwa z art. 573 k.p.c. wystarcza pismo podpisane przez dłużnika. Ustawa nie może też wymagać innego pisma i z tego powodu, że uzyskanie go byłoby przy odmiennym stanowisku wierzyciela niemożliwe. Zagadnienie to nie było zresztą sporne ani w nauce (por. Głos Prawa 1933 str. 96, Polski Proces Cywilny 1937 str. 80 i nast.), ani w judykaturze.Stan faktyczny sprawy uległ zmianie po wyroku Sądu Wojewódzkiego, według bowiem oświadczenia pełnomocnika pozwanych złożonego na rozprawie przed Sądem Najwyższym, wykonali oni egzekucję po prawomocnym oddaleniu powództwa o jej umorzenie. Po wykonaniu egzekucji powództwo o jej umorzenie staje się bezprzedmiotowe, nie znaczy to jednak, że słuszna prawnie i celowa ze względów wychowawczych rewizja nadzwyczajna ma być oddalona. Na skutek wykonania egzekucji i objęcia przez pozwanych w posiadanie przedmiotu darowizny stan prawny między stronami uległ zmianie o tyle, że odwołanie darowizny uzasadnia obecnie roszczenie o zwrot przedmiotu darowizny, a nie zarzut jedynie, jak to było poprzednio. Powód może to roszczenie w granicach art. 129 i 368 § 2 k.z. realizować, należy zatem w uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej usunąć przeszkodę, jaką stanowi powaga rzeczy osądzonej wynikająca z zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego.Należało zatem niesłuszny wyrok Sądu Wojewódzkiego i nieaktualny już wyrok Sądu Powiatowego z dnia 6 października 1955 r. uchylić i otworzyć powodowi w ten sposób możliwość odpowiedniej zmiany żądania. W dalszym postępowaniu będą mogli i pozwani realizować roszczenia o zwrot nakładów, jakie poczynili.Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 355 ust. 3art. 573 § 1art. 386 KPCart. 355art. 129art. 573 KPCart. 385 KPC§ 1§ 2

Źródło: Sąd Najwyższy, repozytorium https://repozytorium2.sn.pl, pozyskano 29.10.2026. Treść przetworzona przez legal-ai.pl (konwersja tekstu, podział na fragmenty, analiza AI, powiązania z innymi danymi); Sąd Najwyższy nie zatwierdza tych materiałów ani nie ponosi za nie odpowiedzialności.