I CO 21/60

UchwałaIzba Cywilna1961-04-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prokuratorowi przysługuje legitymacja czynna do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, a jeśli tak, to czy jest obowiązany wskazać osobę, w której interesie wytacza powództwo, i czy konieczną przesłanką uwzględnienia powództwa jest zgłoszenie przez uprawnioną osobę żądania zaprzeczenia ojcostwa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy orzekł, że prokurator ma legitymację czynną do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa na podstawie art. 90 k.p.c. Wytaczając takie powództwo, prokurator powinien wskazać osobę, na rzecz której je wytacza, zgodnie z art. 96 k.p.c. Konieczną przesłanką uwzględnienia powództwa jest jednak złożenie przez uprawnioną osobę materialnoprawnego oświadczenia woli zaprzeczenia ojcostwa, gdyż samo powództwo prokuratora nie zastępuje tego oświadczenia.
Stan faktyczny
Prokurator Wojewódzki w Zielonej Górze wystąpił z pytaniem prawnym dotyczącym legitymacji czynnej prokuratora do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa oraz warunków, jakie muszą być spełnione w takim postępowaniu. Sprawa dotyczyła Stefan M. i in. Sąd Najwyższy rozpoznał przedstawione pytania prawne na posiedzeniu jawnym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną: 1. Prokurator może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa (art. 90 k.p.c.). 2. Wytaczając takie powództwo prokurator powinien wskazać osobę, na której rzecz je wytacza (art. 96 k.p.c.). Zgłoszenie przez uprawnioną stronę żądania zaprzeczenia ojcostwa jest konieczną przesłanką uwzględnienia powództwa.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Resich. Sędziowie: F. Błahuta, B. Dobrzański, Z. Wiszniewski (sprawozdawca) *) , M. Piekarski, Z. Wasilkowska, K. Lipiński.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał na posiedzeniu jawnym dnia 10 kwietnia 1961 r. przedstawione do rozstrzygnięcia składowi siedmiu sędziów pytanie prawne wynikłe z wniosku Prokuratora Wojewódzkiego w Zielonej Górze przeciwko Stefanowi M. i in. o zaprzeczenie ojcostwa:1."Czy prokuratorowi przysługuje legitymacja czynna do wniesienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa?"2."W przypadku pozytywnej odpowiedzi na pierwsze pytanie - czy prokurator obowiązany jest wskazać osobę, w której interesie wytacza powództwo (art. 96 k.p.c.), i czy konieczną przesłanką postępowania jest zgłoszenie przez tę osobę, względnie przez jedną z osób pozwanych, żądania zaprzeczenia ojcostwa?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:1."Prokurator może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa (art. 90 k.p.c.)."2."Wytaczając takie powództwo prokurator powinien wskazać osobę, na której rzecz je wytacza (art. 96 k.p.c.). Zgłoszenie przez uprawnioną stronę żądania zaprzeczenia ojcostwa jest konieczną przesłanką uwzględnienia powództwa."Uzasadnienie faktyczneI.Dosłowne brzmienie art. 90 k.p.c.: "prokurator może wytaczać wszelkie powództwa" przemawia za twierdzącą odpowiedzią na pytanie pierwsze postawione składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego. W literaturze prawniczej pojawiły się wprawdzie poglądy kwestionujące literalne rozumienie słów "wszelkie powództwa", użytych w art. 90 k.p.c., jednakże żaden z wysuwanych argumentów nie jest tak przekonywający, żeby mógł przeciwważyć stanowcze i jednoznaczne sformułowanie powyższego przepisu.Za ograniczeniem prawa prokuratora do wytaczania na podstawie art. 90 k.p.c. powództw w sprawach ze stosunków rodzinnych nie przemawia dostatecznie argument, że powództwa o prawa ściśle osobiste przysługują tylko ściśle określonym osobom, że kodeks rodzinny ogranicza krąg osób uprawnionych do wytaczania powództw tego rodzaju i że przyznaje prokuratorowi prawo wniesienia powództwa tylko w ściśle określonych wypadkach (art. 7, 8, 10 i 11 k.r.).Argumentacja a contrario, oparta na przepisach kodeksu rodzinnego, mogłaby wchodzić w rachubę tylko wówczas, gdyby pomiędzy uprawnieniami prokuratora do wytaczania powództw na podstawie przepisów kodeksu rodzinnego a uprawnieniami wynikającymi z art. 90 i nast. k.p.c. nie istniały żadne różnice. Tak jednak nie jest. Z porównania bowiem art. 90 i 96 k.p.c. z treścią art. 7, 8, 10 k.r. wynika istotna różnica w uprawnieniu prokuratora do wytaczania powództw, która tłumaczy odrębne określenie tego uprawnienia w kodeksie rodzinnym. W pierwszym wypadku jest to uprawnienie procesowe pozostające w zależności od materialnego uprawnienia podmiotu danego prawa, w drugim - uprawnienie materialne, istniejące niezależnie od uprawnienia innego podmiotu i przysługujące prokuratorowi odrębnie i równorzędnie z prawem prowadzenia procesu przez inny podmiot. Sprawa ważności małżeństwa jest tak istotna dla życia rodzinnego i społecznego, że ustawodawca wyróżnił w tym względzie uprawnienie prokuratora, czyniąc je w niektórych wypadkach (unieważnienia małżeństwa z powodu pokrewieństwa, przysposobienia, braku przepisanego wieku, bigamii) niezależnym od prawa małżonków.Fakt przeto, że kodeks rodzinny w tych szczególnie doniosłych wypadkach przyznał odrębne uprawnienia prokuratorowi, nie może być interpretowany w tym sensie, że w innych wypadkach z zakresu stosunków małżeńskich i rodzinnych prokurator miałby być pozbawiony prawa wytaczania powództwa na podstawie ogólnego przepisu art. 90 k.p.c. Wspomniana natomiast różnica między uprawnieniami prokuratora opartymi na przepisach prawa materialnego a wynikającymi z art. 90 k.p.c. rzutować musi na odpowiedź na dalsze pytanie, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.Nie może być także uznane za trafne wyprowadzenie wniosków ograniczających prawo prokuratora do wytaczania powództwa na podstawie art. 90 k.p.c. z treści art. 3 k.p.c., i to w tym kierunku, że prokuratorowi przysługują tylko powództwa o świadczenie i ustalenie, nie zaś powództwa konstytutywne. Nie wymienienie w art. 3 k.p.c. powództw konstytutywnych nie przemawia za tym, że przepis ten nie odnosi się również do nich. Powództw konstytutywnych nie można przeciwstawiać powództwom o świadczenie i ustalenie. Powództwo konstytutywne co do swej formy może być zarówno powództwem o świadczenie (np. art. 85, 269 k.z.), jak i powództwem o ustalenie (np. orzeczenie rozwodu, unieważnienie małżeństwa), co zresztą zachodzi znacznie częściej. Powództwom konstytutywnym można przeciwstawić powództwo deklaratywne, o tym zaś, co jest jednym lub drugim, decydują przepisy prawa materialnego. Art. 3 k.p.c. wyjaśnia zaś jedynie, w jakiej formie i w jakich wypadkach sąd udziela ochrony sądowej zarówno jednym, jak i drugim.Dlatego też powództwo o zaprzeczenie ojcostwa - niezależnie od tego, czy uznać je za konstytutywne czy deklaratywne - nie może być wyłączone z pojęcia "wszelkich powództw", o których mowa w art. 90 k.p.c.Nie jest również uzasadniony wysuwany niekiedy argument, że prokurator nie mógłby na podstawie art. 90 k.p.c. wytoczyć powództwa o zaprzeczenie ojcostwa ze względu na klauzulę "interesu Państwa Ludowego", zawartą w końcowych słowach tego przepisu, interes ten bowiem miałby jakoby zawsze przemawiać za utrzymaniem domniemania pochodzenia dziecka z małżeństwa. Ustawodawca, przyznając dziecku uprawnienie do zaprzeczenia ojcostwa (art. 521 k.r.), wyraźnie założył, że w pewnych wypadkach, w interesie dziecka, a tym samym w interesie Państwa Ludowego, leży obalenie domniemania pochodzenia z małżeństwa i ustalenie rzeczywistego ojca.Mimo przeto różnych wątpliwości pojawiających się w literaturze prawniczej orzecznictwo sądowe stało dotychczas jednolicie na stanowisku dopuszczalności wytaczania przez prokuratora powództw o zaprzeczenie ojcostwa na podstawie art. 90 k.p.c. Brak też podstaw do odstąpienia w tej materii od dotychczasowej judykatury.II.Zagadnienie, czy prokurator jest obowiązany na podstawie art. 96 k.p.c. wskazać osobę, w której interesie wytacza powództwo, nie było tak jednolicie rozwiązywane w orzecznictwie sądowym.W pierwszych latach po wprowadzeniu w życie przepisów art. 90 i nast. k.p.c. o udziale prokuratora w procesie Sąd Najwyższy w kilku orzeczeniach zajął stanowisko, że prokurator, wytaczając powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, działa zawsze na rzecz konkretnej osoby, która byłaby powodem, gdyby sama wystąpiła z powództwem, i że osoba ta zawsze może wstąpić do sprawy w charakterze strony powodowej zgodnie z art. 96 k.p.c. W świetle tego orzecznictwa prokurator powinien tę konkretną osobę wskazać, aby umożliwić jej wykonanie uprawnień przewidzianych w art. 96 k.p.c., przy czym osoba ta nie może nigdy być stroną pozwaną.Odmienny pogląd został wypowiedziany w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 29.II.1954 r. w sprawie II C 1370/53. Według tego poglądu art. 96 k.p.c. ma zastosowanie tylko w tych sprawach, które ze swej istoty są jednokierunkowe, tj. w których dana strona stosunku prawnego mogłaby być tylko powodem albo tylko pozwanym. W innych zaś sprawach, do których należy także powództwo o zaprzeczenie ojcostwa i w których każda uprawniona osoba mogłaby być zarówno powodem, jak i pozwanym, art. 96 k.p.c. jest bezprzedmiotowy. Nie ma więc w tych sprawach osoby, na rzecz której prokurator wytacza powództwo. Prokurator, wytaczając powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, sam pozostaje w postępowaniu w roli powoda, wszystkie zaś osoby, których rozstrzygnięcie sprawy bezpośrednio dotyczy w świetle przepisów prawa materialnego: mąż matki dziecka, matka dziecka i dziecko, mogą zawsze być tylko pozwanymi bez względu na to, czy rzeczywistą intencją wytoczenia powództwa przez prokuratora było przyjście z pomocą jednemu z wymienionych podmiotów.Powyższy pogląd, mimo że zaakceptowany następnie przez przeważającą praktykę sądową, nie może być jednak uznany za trafny.Jak już wyżej wspomniano, zasadnicza różnica między uprawnieniem prokuratora do wytoczenia powództwa nadanym mu przez prawo materialne (kodeks rodzinny) a wypływającym z art. 90 k.p.c. polega na tym, że w tym drugim wypadku prokurator nie realizuje żadnego własnego prawa materialnego, lecz prawo innej osoby będącej podmiotem dochodzonego roszczenia. Już z powyższego założenia wynika, że w postępowaniu wszczętym przez prokuratora na podstawie art. 90 k.p.c. istnieje zawsze potencjalny powód; jest nim ta osoba, którą prawo materialne czyni podmiotem dochodzonego roszczenia. O ile więc prokurator, wytaczając powództwo o unieważnienie małżeństwa np. z powodu braku przepisanego wieku (art. 10 k.r.), realizuje własne prawo materialne i sam jest podmiotem dochodzonego roszczenia, a pozostałe podmioty, tj. oboje małżonkowie, występują w charakterze pozwanych, o tyle inaczej przedstawiać się będzie sytuacja przy wytoczeniu powództwa o unieważnienie małżeństwa np. z powodu choroby psychicznej, którą był dotknięty jeden z małżonków przy zawarciu małżeństwa. W braku szczególnego przepisu kodeksu rodzinnego prokurator może oprzeć takie powództwo tylko na art. 90 k.p.c. i realizuje wówczas prawo materialne jednego z małżonków, gdyż tylko im przysługuje w tym wypadku powództwo o unieważnienie małżeństwa (art. 9 k.r.). Jeden z tych małżonków jest wówczas potencjalnym powodem, drugi zaś pozwanym. Kodeks postępowania cywilnego, dając prokuratorowi uprawnienie do wytoczenia powództwa o prawo przysługujące innej osobie, nie odbiera tego uprawnienia samemu podmiotowi prawa. Takie ograniczenie uprawnień podmiotu prawa nie tylko nie wynika z żadnego przepisu kodeksu postępowania cywilnego, lecz przeciwnie, art. 96 tegoż kodeksu wyraźnie potwierdza, że podmiot ten według własnego uznania może w każdym czasie stać się powodem w sprawie wytoczonej przez prokuratora.Okoliczność, że niektóre powództwa są "wielokierunkowe" (co ma miejsce zwłaszcza w sprawach o prawa stanu), oznacza w tych warunkach tylko tyle, że obowiązek prokuratora wskazania osoby, na rzecz której wytacza powództwa, staje się tym bardziej aktualny. O ile bowiem przy powództwie jednokierunkowym z samej jego istoty wynika, na czyją rzecz prokurator działa, o tyle przy drugim rodzaju powództw dopiero wskazanie przez prokuratora osoby, na rzecz której wytoczył powództwo, konkretyzuje sytuację procesową i rolę uprawnionych podmiotów, z których jeden od tej chwili może wstąpić do procesu tylko w charakterze powoda, a drugi staje się pozwanym.Z zestawienia art. 90 z art. 96 k.p.c. wynika również, że jakkolwiek prokurator, wytaczając powództwo, ma na celu realizację interesu społecznego, to jednak ten abstrakcyjny interes społeczny (którego ocena należy zresztą wyłącznie do prokuratora) nie wystarczy do wytoczenia powództwa; niezbędne jest skonkretyzowanie podmiotu uprawnionego według prawa materialnego, na rzecz którego prokurator wytacza powództwo.Kodeks postępowania cywilnego, normując powyższe zagadnienie, nie przewiduje żadnych wyjątków dla poszczególnych kategorii powództw wytaczanych przez prokuratora; nie zachodzą też podstawy do stosowania wyjątków do powództw o zaprzeczenie ojcostwa. Należy przeto dojść do wniosku, że art. 96 k.p.c. ma i w tych sprawach zastosowanie.Zwolennicy przeciwnego poglądu przytaczają argument, że przy takiej konstrukcji proces może się toczyć i wyrok zapaść bez udziału jednej z zainteresowanych stron, tj. tej, na rzecz której nastąpiło wytoczenie powództwa, co byłoby sprzeczne z podstawowymi zasadami procesowymi, a to tym bardziej, że z mocy art. 368 k.p.c. wyrok będzie miał w stosunku do tej strony powagę rzeczy osądzonej. Argument ten nie jest przekonywający przede wszystkim dlatego, że podobna sytuacja może także powstać przy powództwach jednokierunkowych, co do których nikt nie podnosi wątpliwości, że art. 95 k.p.c. ma do nich zastosowanie. Tak więc przy wystąpieniu przez prokuratora z powództwem o ustalenie ojcostwa potencjalną stroną powodową jest zawsze dziecko i matka, pozwanym zaś domniemany ojciec dziecka. Może się więc zdarzyć, że zapadnie prawomocny wyrok ustalający ojcostwo bez udziału matki i dziecka, jeżeli nie wstąpią one do sporu w charakterze powodów. Wskazuje to jedynie, że obecne unormowanie ustawodawcze jest niedoskonałe i wymaga zmian. De lege lata natomiast fragmentaryczność art. 96 k.p.c. i niedostateczna precyzja unormowania sytuacji potencjalnego powoda zmusza do uzupełnienia tego przepisu w drodze właściwej interpretacji, ale nie do jego przekreślenia.Prawidłowa wykładnia art. 96 k.p.c. prowadzi do wniosku, że osoba, na rzecz której prokurator wytoczył powództwo, musi być o procesie zawiadomiona. Dlatego też § 72 regulaminu sądowego z 9.II.1953 r. (Dz. U. Nr 44, poz. 216) przewiduje obowiązek sądu zawiadomienia o procesie osoby, o której mowa w art. 96 k.p.c. Wprawdzie regulamin mówi tylko o obowiązku zawiadomienia "w miarę możności", słowa te jednak należy uważać za nie napisane, jako sprzeczne z art. 96 k.p.c. Skoro bowiem ustawodawca zastrzega stanowcze i nie znające ograniczeń prawo potencjalnego powoda do wstąpienia do procesu, to z tego wynika stanowczy obowiązek zawiadomienia go o wytoczeniu powództwa. Inaczej prawo potencjalnego powoda pozostałoby martwe.Jeżeli zaś mimo prawidłowego zawiadomienia uprawniony podmiot nie wstąpił do procesu, postępowanie będzie się toczyło dalej bez udziału tego podmiotu, ze skutkami przewidzianymi w art. 368 k.p.c. Prawa tej osoby nie będą jednak wówczas naruszone, skoro z własnej woli nie przystąpi ona do procesu wszczętego przez prokuratora.W konsekwencji na część pierwszą pytania drugiego należy udzielić odpowiedzi twierdzącej. Wynika z powyższego, że z jednej strony prokurator jest obowiązany wskazać osobę, w której interesie wytacza powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, i to w taki sposób, aby mogła ona być zawiadomiona o procesie (a więc z dokładnym określeniem tej osoby i wskazaniem jej miejsca zamieszkania) i wykonać swe prawo zmiany roli powoda potencjalnego na rzeczywistego, z drugiej zaś strony niedopuszczalne jest wytoczenie przez prokuratora powództwa także przeciwko tej osobie, gdyż pozbawiałoby to ją własnego prawa prowadzenia procesu, a więc stałoby w sprzeczności z jej rolą powoda potencjalnego.Kwestię, kogo powinien pozwać prokurator w procesie o zaprzeczenie ojcostwa, należy rozstrzygnąć według przepisów kodeksu rodzinnego. W wypadku najczęstszym, gdy prokurator wskaże jako osobę, na rzecz której wytoczył powództwo, dziecko, pozwanym będzie mąż matki, a gdy on nie żyje lub miejsce jego pobytu jest nie znane - kurator ustanowiony przez władzę opiekuńczą (art. 52 § 2 k.r.). Małoletnie dziecko będące w tym wypadku potencjalnym powodem będzie reprezentowane przez matkę jako ustawową przedstawicielkę, chyba że nie przysługuje jej władza rodzicielska (art. 522 k.r.); w tym ostatnim wypadku dziecko jako powód będzie reprezentowane przez opiekuna lub kuratora.III.Prokurator, wytaczając powództwo z mocy art. 90 k.p.c., działa w imieniu własnym (choć na rzecz uprawnionego podmiotu), skuteczność przeto wszczęcia i prowadzenia postępowania nie jest uzależniona od potwierdzenia lub zgody uprawnionego podmiotu.Treść ostatniego członu pytania postawionego składowi 7 sędziów wskazuje jednak, że mówiąc o żądaniu zaprzeczenia ojcostwa przez jedną z osób uprawnionych, komplet sądzący miał na uwadze nie przesłankę procesową, lecz przesłankę, jakiej wymaga prawo materialne do tego, by mógł nastąpić skutek objęty żądaniem pozwu prokuratora. W pytaniu chodzi więc o to, czy oświadczenie materialnoprawne uprawnionego podmiotu może być zastąpione wniesieniem pozwu przez prokuratora.Rozważając powyższe zagadnienie, należy za punkt wyjścia przyjąć bezsporne założenie, że prokuratorowi nie przysługują żadne materialne uprawnienia co do tego, o co ma się toczyć proces z powództwa wytoczonego na podstawie art. 90 k.p.c.Jak już wyjaśniono w odpowiedzi na pierwsze pytanie, prokurator może z mocy art. 90 k.p.c. wnieść każdy pozew, a więc może tą właśnie czynnością nadać procesowi byt i stworzyć określony przez siebie przedmiot procesu. Może dokonywać wszelkich czynności procesowych, nie może natomiast dokonywać czynności prawnych (art. 40 p.o.p.c.) co do tego, o co proces się toczy. Nie może się zrzec cudzego roszczenia ani nie może złożyć cudzego oświadczenia woli.Jeżeli więc do tego, aby nastąpił pewien skutek prawny, prawo materialne wymaga oświadczenia woli oznaczonej osoby lub jednej z oznaczonych osób, to bez ziszczenia się tej przesłanki skutek prawny nie może nastąpić. Prokurator może wytoczyć każdy proces, lecz pozew ten ulegnie oddaleniu, jeśli wymienione wyżej oświadczenie woli wymagane przez prawo materialne nie zostanie złożone przed wydaniem wyroku.Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa zmierza do obalenia domniemania z art. 42 k.r. Na akt obalenia domniemania składają się dwa elementy: zaprzeczenie ojcostwa i działanie przed sądem. Powództwo o zaprzeczenie ojcostwa ma więc podwójny charakter. Jest ono z jednej strony aktem zaprzeczenia, a więc czynnością materialnoprawną, oświadczeniem woli. Z drugiej strony jest ono aktem procesowym zmierzającym do ustalenia, że oświadczenie woli zaprzeczenia jest uzasadnione. Kodeks rodzinny przewiduje, że oświadczenie woli zaprzeczenia ojcostwa przysługuje tylko określonym osobom: mężowi matki (art. 48 k.r.), matce (art. 51 k.r.) i dziecku (art. 52 k.r.). Nie przyznaje tego prawa prokuratorowi.Już powyższe rozumowanie prowadzi do wniosku, że wniesienie przez prokuratora pozwu o zaprzeczenie ojcostwa nie może zastąpić materialnoprawnego oświadczenia jednej z osób, wyłącznie do tego uprawnionych przez kodeks rodzinny.Do podobnego wyniku prowadzą rozważania co do charakteru wyroku zaprzeczającego ojcostwu, w szczególności, czy ma on charakter konstytutywny (kształtujący prawo), czy też deklaratywny.Nauka prawa nie daje jednolitej odpowiedzi na pytanie, jakie wyroki należy uważać za konstytutywne, a jakie za deklaratywne. Odpowiedź na to pytanie zależy przede wszystkim od sposobu unormowania danego roszczenia przez pozytywne ustawodawstwo. Tak np. jeśli chodzi o unieważnienie małżeństwa w "świetle obowiązującego kodeksu rodzinnego, przeważa zgodny pogląd, że ma ono charakter kształtujący prawo. Jeżeli przeto prokurator wytoczy powództwo o unieważnienie małżeństwa np. z powodu powinowactwa, powództwo takie nie mogłoby być uwzględnione, gdyby żaden z małżonków nie oświadczył swej woli unieważnienia małżeństwa. Przepisy bowiem kodeksu rodzinnego nie dają prokuratorowi prawa wytoczenia powództwa o unieważnienie małżeństwa z powodu powinowactwa, a art. 90 k.p.c. nie daje prokuratorowi żadnego prawa podmiotowego, w szczególności żadnego podmiotowego prawa kształtującego.Gdy chodzi o powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, kontrowersja sprowadza się do tego, czy zaprzeczenie niweczy istniejący stosunek prawny ojcostwa, czy też tylko stwierdza, że mąż matki nigdy nie był ojcem dziecka. W pierwszym wypadku byłoby to powództwo konstytutywne, w drugim deklaratywne. Zwolennicy drugiego poglądu powołują się zwykle na wytyczne Całej Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1952 r. (OSN 1953 zeszyt II, poz. 31), w myśl których wyrok ustalający ojcostwo ma charakter, deklaratywny. Uważają oni, że taki sam charakter ma wyrok zaprzeczający ojcostwu. Pogląd ten jednak nie może być uznany za uzasadniony.Wyrok zaprzeczający ojcostwu obala domniemanie ojcostwa wynikające z art. 42 k.r. Przepisy art. 42-52 k.r. używają określenia "ojcostwo" na oznaczenie szczególnego stosunku pokrewieństwa uregulowanego przez prawo. Ojcem dziecka jest ten, za kim przemawia domniemanie z art. 42 k.r., albo ten, kto dziecko uznał lub czyje ojcostwo zostało ustalone przez sąd (art. 43 k.r.). Jakkolwiek ojcostwo jest wynikiem faktu, kodeks rodzinny mówi o ojcostwie jako o stosunku prawnym. Świadczy o tym m.in. przepis art. 49 § 2 k.r., który wymienia "obcowanie" męża z matką dziecka jako okoliczność faktyczną, z której powstaje stosunek prawny ojcostwa. Jeżeli zaś ojcostwo ma charakter stosunku prawnego, powództwo o jego zaprzeczenie jest powództwem konstytutywnym, prowadzi bowiem do unicestwienia stosunku ojcostwa.Z powyższych rozważań płynie wniosek, że należy udzielić twierdzącej odpowiedzi także na ostatnią część pytania postawionego składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego. Do uwzględnienia powództwa prokuratora o zaprzeczenie ojcostwa niezbędne jest więc oświadczenie woli zaprzeczenia złożone w procesie przez jedną z osób uprawnionych do zaprzeczenia w myśl art. 43, art. 51 i art. 52 kodeksu rodzinnego.Oświadczenie woli musi przy tym pochodzić od takiej osoby, która sama nie utraciła prawa do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie. Wola przeto pochodząca od osoby, dla której zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego upłynęły już terminy do zaprzeczenia ojcostwa, a więc której prawo skargi wygasło, byłaby bezskuteczna i powództwo musiałoby ulec oddaleniu.Nie ma natomiast istotnego znaczenia, czy oświadczenie woli zaprzeczenia złoży osoba, w której interesie prokurator wytoczył powództwo czy też osoba występująca jako strona pozwana. Przy powództwach bowiem wielokierunkowych, w których pozwany mógłby sam być powodem w razie wcześniejszego wytoczenia powództwa, kwestia ról procesowych nie ma istotnej wagi i oświadczenia pozwanego odnoszą taki sam skutek, jak oświadczenia powoda.Przeciwko przyjętemu tu rozwiązaniu wysuwa się argument, że przyznanie prokuratorowi prawa do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa bez jednoczesnego nadania mu materialnego prawa oświadczenia woli zaprzeczenia oznacza przyznanie prokuratorowi prawa formalnego bez wypełnienia go treścią. Argument ten nie może jednak prowadzić do odmiennej interpretacji art. 90 k.p.c., skoro ani ten przepis, ani przepisy kodeksu rodzinnego nie nadają prokuratorowi prawa dokonania materialnego aktu zaprzeczenia. Z drugiej strony nawet tak ograniczone prawo prokuratora nie jest pozbawione znaczenia. Prokurator, inicjując wszczęcie procesu, stwarza dla osób zainteresowanych możliwość złożenia właściwego oświadczenia woli, z której osoby te z reguły korzystają. Prokurator okazuje w ten sposób pomoc osobie, która wskutek nieznajomości przepisów prawa bądź opieszałości nie wytacza powództwa. Jeżeli jednak żadna z osób uprawnionych nie złoży wymaganego przez prawo materialne oświadczenia woli, będzie to z reguły oznaczać, że ocena prokuratora co do potrzeby wniesienia powództwa była wadliwa.Może jednak zajść sytuacja szczególna, gdy osobą, na rzecz której prokurator wytoczył powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, jest małoletnie dziecko, a ten, kto je reprezentuje, nie składa oświadczenia woli zaprzeczenia, chociaż okoliczności wskazują, że oświadczenie takie powinno być w interesie dziecka złożone. W takiej szczególnej sytuacji sąd procesowy powinien zgodnie z art. 5 postępowania w sprawach rodzinnych zwróci się do władzy opiekuńczej celem udzielenia osobie reprezentującej dziecko odpowiednich wskazówek lub podjęcia innych zarządzeń, jakie władza opiekuńcza uzna za stosowne.*) Uzasadnienie uchwały sporządziła sędzia Z. Wasilkowska.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 96 KPCart. 90 KPCart. 7art. 90art. 3 KPCart. 85art. 521art. 10art. 9art. 96art. 368 KPCart. 95 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.