I CO 4/55

UchwałaIzba Cywilna1955-12-02

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego (art. 837 i 838 k.p.c.) zachowały moc obowiązującą po zmianach ustrojowych w Polsce Ludowej?
Ratio decidendi
Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego (art. 837 i 838 k.p.c.) zachowały nadal moc obowiązującą. Nie można dopatrzyć się rzeczywistej sprzeczności między postanowieniem art. 74 Konstytucji PRL a art. 837 i 838 k.p.c., a wręcz przeciwnie, zachodzi zgodność tych norm, co oznacza aprobatę przez Konstytucję pozbawienia wolności zastosowanego zgodnie z ustawą. Przymus osobisty z art. 837 i 838 k.p.c. nie godzi w zasady ustroju i cele Polski Ludowej, ani nie musi z reguły godzić w zasady współżycia społecznego, zatem nie są one pozbawione mocy wiążącej.
Stan faktyczny
Minister Sprawiedliwości zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o wyjaśnienie, czy przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego (art. 837 i 838 k.p.c.) zachowały moc obowiązującą po zmianach ustrojowych w Polsce Ludowej. Sąd Najwyższy rozpoznał wniosek w składzie całej Izby.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy w uchwale stwierdził, że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego zachowały nadal swą moc obowiązującą.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w obecności przedstawiciela Generalnej Prokuratury rozpoznawał wniosek Ministra Sprawiedliwości z dnia 13 stycznia 1955 r. o wyjaśnienie, czy przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego (art. 837 i 838 k.p.c.) zachowały moc, czy też wobec dokonanych zmian ustrojowych nie mogą być nadal stosowane.Sąd Najwyższy w składzie Całej Izby wydał następującą uchwałę:"Przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dotyczące stosowania przymusu osobistego zachowały nadal swą moc obowiązującą."Uzasadnienie faktyczneKodeks postępowania cywilnego, jedna z nielicznych już ustaw pochodzenia międzywojennego obowiązujących dotychczas w Polsce Ludowej, uległ od chwili wyzwolenia głębokiej przebudowie postępującej etapami, począwszy od małych zmian przeprowadzonych w latach 1945-1949 (Dz. U. Nr 25, poz. 149 i Nr 48, poz. 271 z 1945 r., Nr 6, poz. 53, Nr 57, poz. 321, Nr 60, poz. 329 i Nr 63, poz. 346 z 1946 r., Nr 65, poz. 391 z 1947 r., Nr 65, poz. 391 z 1949 r.) poprzez zasadnicze reformy z 1950 i 1953 r. (Dz. U. Nr 38, poz. 349 z 1950 r. i Nr 23, poz. 90 z 1953 r.) i dalsze nowele (Dz. U. Nr 49, poz. 445 i 446 z 1950 r., Nr 1, poz. 5 z 1952 r., Nr 29, poz. 113 i Nr 46, poz. 226 z 1953 r., Nr 25, poz. 93 z 1954 r.).Poszczególne etapy tej przebudowy pozostają w ścisłym związku z przeobrażeniami ustrojowymi, które zawdzięczamy naszej rewolucji ludowej. Nie wdając się w bliższe rozważania poszczególnych etapów reformy procesu cywilnego, należy zaznaczyć, że nie wybiegały one naprzód poza nie przekroczony jeszcze stopień rozwoju.Wielu norm postępowania cywilnego, a zwłaszcza jego części drugiej (postępowanie egzekucyjne i zabezpieczające), a wśród nich art. 837 i 838, o które chodzi w pytaniu, nie objęła dokonana reforma. Częściowa nowelizacja ustawy, a więc akt ustawodawczy, który nie ma charakteru kodyfikacji, nie jest równoznaczna ze sformułowaniem przez ustawodawcę na nowo norm nie objętych zasięgiem noweli. I chociaż przepisy nietknięte zmianami czerpią swą moc obowiązującą nie z dawnej sankcji ustawodawczej, lecz z woli ustawodawcy Polski Ludowej, który utrzymał je w mocy, nie można przy stosowaniu ich nie brać pod uwagę okresu, z którego pochodzą.Przepis prawny traci moc obowiązującą nie tylko w razie wyraźnego uchylenia go w drodze ustawowej. Wygasa on i wówczas, gdy pozostaje w sprzeczności z ustawą późniejszą wydaną w tym samym przedmiocie. O ile chodzi o przepis wydany w Polsce burżuazyjnej, nie może on być również stosowany wówczas, gdy jego dyspozycja w sposób oczywisty nie godzi się z zasadami ustroju i celami Państwa Ludowego; jeżeli wytworzyła się właśnie taka sytuacja, niedopuszczalność stosowania tego konkretnego przepisu jest nakazem praworządności ludowej, mimo braku formalnego uchylenia.Podstawowym aktem nadbudowy prawnej w Polsce Ludowej, określającym obowiązujące zasady ustroju i cele naszego Państwa Ludowego, jest obecnie Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z dnia 22 lipca 1952 r. W świetle jej postanowień, zasad i założeń należy szukać odpowiedzi na pytanie, czy konkretny przepis prawa wydany w okresie międzywojennym, nasuwający wątpliwości co do dalszej możliwości jego stosowania mimo braku formalnego uchylenia, istotnie zachował moc wiążącą.Konstytucja PRL i przepisy ją wprowadzające nie zawierają żadnej klauzuli derogacyjnej w stosunku do ustaw obowiązujących w chwili jej uchwalenia. Nie daje to jednak żadnej podstawy do twierdzenia, że wszystkie te przepisy pozostały w mocy. Konstytucja, jako akt ustawodawczy w stosunku do nich późniejszy, nie jest pozbawiona tym samym mocy derogacyjnej, o ile chodzi o przepisy z nią sprzeczne. Nie może być pozbawiona tej mocy jako konstytucja państwa typu socjalistycznego, która nie jest - jak burżuazyjne ustawy zasadnicze - programem czy deklaracją, lecz ustawowym podsumowaniem osiągniętego już rozwoju i gwarantem istniejących już zdobyczy społeczno-gospodarczych i politycznych narodu.Pojęcie sprzeczności przepisów zwykłych z przepisami Konstytucji PRL wymaga bliższego sprecyzowania. Normy konstytucyjne konstytuują podstawowe zasady prawne, stanowią zrąb nadbudowy prawnej nie nadający się z reguły bezpośrednio do praktycznego stosowania w codziennym życiu społeczeństwa bez rozwinięcia w ustawach zwykłych i innych aktach normatywnych. Między tymi ustawami i aktami istniejącymi już w chwili wejścia w życie Konstytucji a jej postanowieniami może zarysować się sprzeczność, skutkująca uchylenie mocy przepisu zwykłego. Zachodzi to jednak tylko w tych przypadkach, gdy norma konstytucyjna jest wprost przeciwieństwem normy zwykłej i jedna z nich wypowiada treść ideologiczną wyraźnie przeciwstawną drugiej. Równoległe istnienie takich dwu norm jest bezwzględnie niedopuszczalne, norma zwykła traci swą moc. Tego typu sprzeczność jest atoli zjawiskiem rzadkim, co wypływa zarówno z istoty norm zasadniczych, mających charakter reguł ogólnych, jak i z charakteru norm zwykłych, których forma zazwyczaj może zmieścić, choć w sposób niedoskonały i niedostateczny, nową treść ideologiczną, inną od tej, dla której pierwotnie była przeznaczona. Jeżeli zaś chodzi o normy zwykłe pochodzące z formacji burżuazyjno-obszarniczej w Polsce, nie bez znaczenia jest także właściwe ustawodawcy burżuazyjnemu celowe ukrywanie klasowej treści przepisu.Natomiast nie powinny mieć i nie mają mocy derogacyjnej wszelkie inne rozbieżności między normami konstytucyjnymi a zwykłymi. Istotą bowiem takich rozbieżności nie jest przeciwstawność, sprzeczność w ścisłym znaczeniu, lecz większy lub mniejszy brak takiej doskonałości przepisów, jakiej w myśl konstytucyjnych zasad i założeń życzyć by sobie należało dla pełnego wprowadzenia ich w życie. Mamy tu do czynienia z potrzebą najlepszego dostosowania ustawodawstwa zwykłego do nowej bazy, co bezspornie należy do postulatów de lege ferenda, a nie usprawiedliwia wniosku o wygaśnięciu niedoskonałych przepisów dotychczasowych w oparciu o zasadę, że ustawa późniejsza uchyla wcześniejszą.Praworządność ludowa, która, jak wyżej już podkreślono, zakazuje stosowania przepisów ustaw zwykłych rzeczywiście przeciwstawnych Konstytucji, nie godzących się z zasadami ustroju i celami Państwa Ludowego, choć formalnie nie uchylonych, wymaga jednak równocześnie z równą siłą ścisłego przestrzegania zasady, że decyzja, czy przepisy dotychczasowe ustawodawstwa zwykłego są pod względem swej formy niedoskonałe i wadliwe i w jakim zakresie ma nastąpić dostosowanie ich do założeń i wskazań konstytucyjnych, jest wyłączną prerogatywą ustawodawcy ludowego.Praworządność ludowa oznacza między innymi obowiązek przestrzegania przez obywateli obowiązujących ustaw. Obciążając obywatela tym obowiązkiem nie wolno zaciemniać obrazu obowiązującego stanu prawnego i narażać obywateli na zaskoczenia i niespodzianki. Codzienne interesy prawne ludu pracującego miast i wsi postulują, aby w obrocie prawnym dbać, w granicach możliwych do urzeczywistnienia, o pewność tego prawa, które nie zostało jeszcze uchylone, choćby ono wymagało reformy. Dopóki jej nie przeprowadzono, przestrzeganie przez wszystkich tego, co formalnie obowiązuje, wyjąwszy przypadki oczywistej sprzeczności z Konstytucją, jest nakazem praworządności.Uzasadnienie prawnePrzystępując w świetle tych wstępnych rozważań do zagadnienia mocy obowiązującej przepisów k.p.c. o przymusie osobistym (837 i 838 k.p.c.), należy stwierdzić, co następuje:W każdym państwie, bez względu na jego typ, proces cywilny w najobszerniejszym znaczeniu (postępowanie rozpoznawcze i wykonawcze) służy ochronie stosunków prawnych cywilnych i roszczeń z nich wynikających. Jakościowa odmienność państwa i prawa typu socjalistycznego w porównaniu z państwem i prawem typu eksploatatorskiego, odmienna klasowa istota wymiaru sprawiedliwości w państwach typu socjalistycznego nie przekreśla tej funkcji procesu cywilnego, jaką - jak długo istnieć będzie państwo i prawo - jest i będzie zapewnienie prawom podmiotowym ochrony w postaci przymusu państwowego. Przymus państwa stojący za prawem cywilnym realizuje się właśnie przez instytucje procesu cywilnego. Dlatego przy ocenie i analizie tych środków przymusu, jakie wykształciły się w społeczeństwie i prawie kapitalistycznym, nie podobna przeoczyć, że ten sam środek przymusu, jaki stosowany był czy jest w państwie kapitalistycznym, nie może być odrzucony a limine przez państwo i prawo nowego typu, Państwo Ludowe, i że mogą być środki przymusu wspólne dla kilku formacji społeczno-ekonomicznych.O tym, jaki środek przymusu w konkretnej dziedzinie prawa cywilnego powinien być lub może być stosowany w Polsce Ludowej, Konstytucja Lipcowa nie wypowiada się. Art. 74 Konstytucji zapewniający obywatelowi nietykalność osobistą stanowi, że pozbawienie wolności może nastąpić tylko w przypadkach określonych ustawą. Odsyła więc do ustaw zwykłych, nie rozróżniając przy tym poszczególnych gałęzi prawa. Wykładnia, która by ograniczała w tym względzie przepis art. 74 Konstytucji do ustaw karnych, do pozbawienia wolności tylko za czyn społecznie niebezpieczny zagrożony sankcją karną, byłaby wykładnią zwężającą, dla której brak jakichkolwiek argumentów przekonywających.Przymus osobisty z art. 837 i 838 k.p.c. jest z istoty swej pozbawieniem wolności, na które te przepisy, jako normy ustawy zwykłej, zezwalają w razie stwierdzenia odpowiednich przesłanek. Nie można przeto dopatrzyć się żadnej rzeczywistej sprzeczności między postanowieniem art. 74 Konstytucji, a art. 837 i 838 k.p.c., przeciwnie, zachodzi zgodność tych norm i aprobata przez Konstytucję pozbawienia wolności zastosowanego zgodnie z ustawą.Przymus osobisty z art. 837 i 838 k.p.c., a zwłaszcza z art. 632 k.p.c., mógłby być w pewnym sensie poczytany za relikt znanego dawnym eksploatatorskim formacjom więzienia za długi. W związku z tym należałoby rozważyć, czy mimo brzmienia art. 74 Konstytucji nie można z jej ogólnych tendencji, płynących z całokształtu norm konstytucyjnych, uznać, że w świetle pewnej, nie sformułowanej wyraźnie w Konstytucji, zasady ustrojowej przymus osobisty, zmierzający do zniewolenia dłużnika do czynności lub zaniechań, przestał być obowiązującym i dopuszczalnym środkiem przymusu.Z całokształtu norm konstytucyjnych oraz form współżycia społecznego w Polsce Ludowej trudno jednak wysnuć taką zasadę ustrojową, która by wyłączała zastosowanie przymusu osobistego jako środka wymuszenia na dłużniku zastosowania się do nakazu sądu wykonania tzw. niezastępczych czynności (art. 837 k.p.c.) oraz znoszenia i zaniechania (art. 838 k.p.c.). Nie może, jak to już wyżej wspomniano, stanowić takiej zasady fakt, że przymus osobisty znany był poprzednim formacjom społeczno-ekonomicznym i że korzystała bądź korzysta z niego burżuazja, zwłaszcza w epoce imperializmu. Dla znalezienia przeciwnej zasady ustrojowej czy zasady współżycia społecznego, konieczne byłoby wykazanie, że pozbawienie wolności jako przymus osobisty jest nadużyciem nietykalności osobistej dłużnika. O takim jednak nadużyciu nie może być mowy, kiedy dłużnik jest oporny i każdy inny środek nie jest w stanie doprowadzić do celu chronionego niewątpliwie Konstytucją, a mianowicie do rzeczywistego zaspokojenia zasądzonych prawomocnie przez sądy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej roszczeń niepieniężnych.Art. 837 i 838 k.p.c. - jak z tego, co wyżej powiedziano, wynika w ostatecznej konkluzji - nie godzą w zasady ustroju i cele Polski Ludowej, ani nie muszą z reguły godzić w zasady współżycia społecznego. Nie są zatem pozbawione mocy wiążącej.Inna jest kwestia, czy przymus osobisty dla egzekucji roszczeń niepieniężnych z art. 837 i 838 k.p.c. jest jeszcze nadal instytucją społecznie niezbędną wobec dokonanych i dokonujących się przemian społeczno-gospodarczych i politycznych i czy można z niej prędzej czy później w ogóle zrezygnować. Jest to jednak zagadnienie de lege ferenda. O tym jednak, czy nadszedł już czas do jego ustawowej likwidacji, nie mogą decydować sądy przy stosowaniu prawa (art. 1 przep. og. pr. cyw.), lecz wyłącznie ustawodawca ludowy.Z tych zasad wychodząc, odmowa mocy obowiązującej przepisom Kodeksu postępowania cywilnego o przymusie osobistym (z art. 837 i 838 k.p.c., a tym bardziej z art. 632 k.p.c.) nie byłaby w obecnym stanie prawnym usprawiedliwiona.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 837Art. 74art. 632 KPCart. 837 KPCart. 838 KPCart. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.