I CR 177/78

WyrokIzba Cywilna1978-05-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowody z opinii biegłych, gdy opinie te były rażąco rozbieżne, a Sąd nie skonfrontował biegłych ani nie ustosunkował się do stanowczych tez poszczególnych opinii?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki nieprawidłowo ocenił dowody z opinii biegłych, gdy opinie te były rażąco rozbieżne. Sąd powinien był skonfrontować biegłych (art. 272 w zw. z art. 289 k.p.c.) i ustosunkować się do stanowczych tez poszczególnych opinii, zwłaszcza w kontekście zasady ograniczonego zaufania obowiązującej obie strony ruchu drogowego. Niejasny stan faktyczny nie może stanowić przyczyny rozbieżności opinii.
Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania od kierowcy samochodu ciężarowego i ubezpieczyciela za wypadek drogowy, w którym doznał obrażeń. Powód twierdził, że kierowca samochodu zajechał mu drogę podczas wyprzedzania. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że kierowca samochodu nie popełnił błędu, a powód jechał lekkomyślnie. Opinie biegłych były jednak diametralnie sprzeczne co do przyczyn wypadku.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu oraz przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Elblągu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wiesława C. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Inspektorat W N. i Stefanowi A. o odszkodowanie na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Elblągu z dnia 18 listopada 1977 r. - uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Elblągu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach instancji rewizyjnej.Uzasadnienie faktycznePowód twierdził, że prowadząc w dniu 7.IX.1973 r. motocykl zderzył się z jadącym w tym samym kierunku samochodem ciężarowym. Kierowca samochodu, skręcając nagle w lewo, zagrodził wyprzedzającemu drogę.W związku z doznanym w tym wypadku uszkodzeniem ciała i szkodami materialnymi powód wytoczył przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń i przeciwko kierowcy samochodu powództwo o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę oraz o ustalenie odpowiedzialności za ujemne skutki wypadku mogące wystąpić w przyszłości.Pozwany PZU w odpowiedzi na pozew wnosił o oddalenie powództwa zarzucając, że do wypadku, jeśli nie wyłącznie, to co najmniej w 3/4 częściach przyczynił się powód na skutek rażąco nieostrożnej jazdy. Pozwany kierowca Stefan A. nie złożył żadnych oświadczeń procesowych.Wyrokiem z 18.XI.1977 r. Sąd Wojewódzki umorzył postępowanie co do kwoty 11.452 zł, a w pozostałej części powództwo oddalił, nie obciążając powoda kosztami procesu.Na postawie dowodów z akt sprawy karnej, zeznań świadków U. i S. oraz opinii biegłych R. i. W. Sąd Wojewódzki ustalił m.in., że "w żadnym razie nie można przypisać pozwanemu kierowcy samochodu błędu w wykonywaniu skrętu w lewo". Pozwany kierowca odpowiednio wcześnie sygnalizował i wykonał ten skręt. Natomiast powód postąpił lekkomyślnie wyprzedzając samochód ciężarowy tak jakby innych użytkowników jezdni nie było.Opierając rewizję na podstawach z art. 388 par. 1 i 3 k.p.c. powód wnosił o uchylenie tego wyroku w części oddalającej powództwo i o przekazanie sprawy w tymi zakresie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Nie jest pozbawiony słuszności zarzut, że Sąd Wojewódzki nie wskazał przyczyn, dla których nie dał wiary biegłemu Jerzemu G., który złożył opinię w toczącej się przeciwko kierowcy samochodu sprawie karnej. Biegły ten doszedł do wniosku, że wypadek został zawiniony wyłącznie przez kierowcę samochodu ciężarowego. Z zaskarżonego wyroku nie wynika też dlaczego nie został wzięty pod uwagę pogląd biegłego Seweryna W., że nieprawidłowo przed wypadkiem zachowali się kierowca samochodu i powód.Innymi słowy obaj ci biegli doszli do zgodnego wniosku, że kierowca samochodu nie był bez winy, jeżeli chodzi o spowodowanie wypadku, z którego powód wywodzi swoje roszczenie odszkodowawcze. Natomiast pozostali dwaj biegli, których opinie Sąd Wojewódzki przyjął za podstawę zaskarżonego wyroku, doszli do całkowicie przeciwstawnego wniosku, a mianowicie że kierowca absolutnie się do wypadku nie przyczynił. W związku z tak diametralnie przeciwstawnymi opiniami biegłych rzeczą Sądu Wojewódzkiego było ustalenie przyczyny rażącej rozbieżności opinii i skonfrontowanie biegłych (art. 272 k.p.c. w zw. z art. 289 k.p.c.). Nie jest wykluczone, że przyczyną tej rozbieżności opinii jest oparcie ich na niejednakowej podstawie faktycznej. Do biegłych należało więc skierować pytanie czy w świetle ich wiadomości specjalnych dotychczas zebrany materiał jest wystarczający dla wydania stanowczej opinii, a w szczególności czy przydatne dla prawidłowości i zbliżenia opinii wszystkich w tej sprawie występujących biegłych mogą być oględziny miejsca wypadku, o których przeprowadzenie powód wnosił przed sądem pierwszej instancji. Sąd może zasięgnąć opinii występującego już w sprawie biegłego czy i w jakim zakresie należałoby uzupełnić postępowanie dowodowe, aby zebrany w sprawie materiał i ustalenia faktyczne stanowiły wystarczającą podstawę do wydania opinii prawidłowej i wolnej od niepewności związanej z niejasnym stanem faktycznym, do którego opinia ma się odnosić. Tak więc o tym, czy celowe jest przeprowadzenie dowodu z oględzin miejsca wypadku, powinni się wypowiedzieć biegli, co oczywiście nie oznacza, że Sąd będzie ich wnioskami w tym zakresie związany. Chodzi o to, aby niejasny stan faktyczny nie stanowił przyczyny rażących różnic między opiniami osób posiadających w tej samej dziedzinie wiadomości specjalne (art. 278 § 1 k.p.c.). Nie sposób bowiem przyjąć, że opinie wymienionych wyżej czterech biegłych byłyby też tak rażąco rozbieżne, gdyby opierali je na tym samym stanie faktycznym.Słuszne jest też stanowisko skarżącego, że Sąd Wojewódzki powinien był ustosunkować się z pomocą pozostałych biegłych do stanowczej tezy biegłego G., że w konkretnej sytuacji kierowca samochodu "nie miał prawa wykonać zmiany kierunku jazdy", że pomimo sygnalizowania tego zamiaru miał obowiązek upewnić się, iż nie zamknie drogi innemu pojazdowi. Rozważenia wymagało także zdecydowane twierdzenie biegłego W., że wyłącznie powód naruszył zasady wyprzedzania pojazdów. Wspomniana w zaskarżonym wyroku zasada ograniczonego zaufania obowiązuje nie tylko pojazd wyprzedzający, ale również pojazd dokonujący na szosie skrętu w lewo, który może doprowadzić do zderzenia z pojazdami wyprzedzającymi i z pojazdami nadjeżdżającymi z przodu.Zachodzi przeto potrzeba uzupełnienia postępowania dowodowego i poczynienia dalszych ustaleń i dlatego też należało na zasadzie art. 388 § 2 k.p.c. i art. 108 § 2 k.p.c. orzec, jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388art. 272 KPCart. 289 KPCart. 278 § 1 KPCart. 388 § 2 KPCart. 108 § 2 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.