I CR 261/76
WyrokIzba Cywilna1976-09-20
Pełny tekst orzeczenia
SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 20 września 1976 r. sprawy z powództwa Jana F. przeciwko Państwowemu Wydawnictwu Ekonomicznemu o zapłatę 37 132,35 zł na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 15 marca 1976 r., sygn. akt II C 538/74 uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej żądanie zapłaty kwoty 31 269,60 zł z odsetkami i orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie sprawę przekazuje Sądowi Wojewódzkiemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach procesu instancji rewizyjnej; w pozostałej części rewizję oddala. Uzasadnienie faktycznePowód Jan F., po sprecyzowaniu swego żądania, domagał się od PWE w W. zapłaty kwoty 31 269,60 zł tytułem należności za opóźniony dodruk jego książki pt. “Organizacja pracy i kierownictwa", gdyż w tej sytuacji nabył on prawo do wynagrodzenia jak za drugie wydanie dzieła, oraz kwoty 5863,35 zł tytułem pierwszej zaliczki w związku z przyrzeczeniem trzeciego wydania książki. Strona pozwana powództwa nie uznała, domagając się jego oddalenia.Wyrokiem z dnia 12 lipca 1973 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo odnośnie do kwoty 37 132,92 zł, a w pozostałej części postępowanie umorzył. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 13 lutego 1974 r. powyższy wyrok w części oddalającej powództwo uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy polecił przy ponownym rozpoznaniu sprawy wyjaśnić, czy dzieło powoda odpowiada poziomem literaturze naukowej czy też należy je uważać za pracę w zakresie literatury fachowej i na poziomie średnim, a dalej, czy należy ją zaliczyć do wydawnictw technicznych czy też gospodarczych. Sąd Najwyższy polecił także wnikliwie wyjaśnić, czy między stronami doszło do zawarcia umowy przedwstępnej odnośnie do trzeciego wydania książki powoda, m.in. przez dokładniejsze przesłuchanie świadka H. Jednocześnie Sąd Najwyższy wyraził pogląd prawny, że według pkt 5 ust. 1 ogólnych zasad zawierania umów o wydanie w formie książkowej dzieł literackich, naukowych i zawodowych, stanowiących załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 1955 r. (Dz. U. z Nr 32, poz. 190), dopuszczalne jest drukowanie przez wydawcę każdego nakładu podstawowego w kilku seriach, co jednak nie oznacza, by ilość egzemplarzy dzieła wydanych seriami mogła przekraczać wysokość nakładu podaną w tabeli wynagrodzeń autorskich. Sąd Wojewódzki po ponownym rozpoznaniu wyrokiem z dnia 15 marca 1976 r. powództwo po raz wtóry oddalił. W oparciu o opinię biegłego, prof. P., Sąd Wojewódzki ustalił, że pracę powoda należało zaliczyć do literatury fachowej na poziomie średnim, uznał, że w pracy tej przeważają elementy ekonomiki, a nie techniki, w oparciu o opinię biegłego F. przyjął, że dodruk, o którym mowa w pozwie, nastąpił przed upływem 2letniego terminu od daty rozpowszechnienia pierwszej serii nakładu, a ponieważ dla wydawnictw gospodarczych przewidziany jest nakład podstawowy w ilości 20 000 szt. uznał, że wspomniany dodruk nie upoważniał powoda do żądania zapłaty jak za drugie wydanie dzieła. Odnośnie do żądania zapłaty kwoty 5 863,35 zł Sąd Wojewódzki - wobec zgonu świadka H. i niemożności jego ponownego przesłuchania - ustalił w oparciu o zebrany materiał dowodowy, że między stronami toczyły się jedynie rozmowy na temat następnego wydania książki powoda, co jednak nie upoważniało do wniosku, że zawarta została umowa przedwstępna. W rewizji powód domagał się bądź zmiany tego ostatniego wniosku i uwzględnienia powództwa, bądź też jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje: W rewizji zarzucono trafnie, że Sąd Wojewódzki, dysponując dwoma różnymi opiniami biegłych, będących nauczycielami akademickimi, nie mógł poprzestać na jednej z nich bez sprawdzenia ich zasadności za pomocą innej jeszcze opinii. W szczególności powinien był Sąd I instancji w tej sytuacji zażądać opinii zespołowej instytutu naukowego, a dopiero potem powziąć decyzję co do zasadności stanowiska biegłych. Niezależnie od tego należało mieć na uwadze, że biegły prof. L. P. zbyt wąsko ujął charakterystykę prac naukowych, zaliczając do niech - poza podręcznikami akademickimi z nowych dziedzin - monografie naukowe, uogólniające wyniki badań, najczęściej stosunkowo wąskich. Tak pojmowane pojęcie dzieła naukowego nie uwzględnia elementu nowości, znamionującego dzieło naukowe, a co wyeksponował w swej opinii prof. inż. St. G. Ten ostatni biegły, oceniając poziom pracy powoda, ocenił ją jako odpowiadającą poziomowi podręczników akademickich, powołując się w tym zakresie na wypowiedzi innych wykładowców wyższych uczelni o książce powoda. W charakterystyce pracy prof. G. posunął się nawet tak daleko, że odpowiada ona nawet wymaganiom stawianym pracom habilitacyjnym. Tak scharakteryzowana praca powoda mogłaby zatem być zaliczona do literatury naukowej w rozumieniu wspomnianej tabeli wynagrodzeń autorskich z roku 1955. Dla należytego zakwalifikowania pracy niezbędne jest zatem zasięgnięcie dalszej opinii, a następnie ocena jej charakteru. Od razu zaś należy stwierdzić, że ze względu na to, iż literatura naukowa podlega wydaniu w nakładzie jednorazowym (por. poz. 50 tabeli wynagrodzeń autorskich z roku 1955), dodruk w roku 1969 należałoby traktować jako drugie wydanie książki powoda. Przedmiotem opinii instytutu naukowego powinno również być to, czy praca powoda - gdyby ją zaliczono do literatury fachowej na poziomie średnim - jest wydawnictwem technicznym czy też ekonomicznym, a to ze względu na wysokość nakładu podstawowego dla tego rodzaju literatury, na co zresztą Sąd Najwyższy zwrócił już uwagę i co omówiono w poprzednim wyroku. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego w tym zakresie, być może słuszne, wymaga jednak pogłębienia drogą wszechstronnej analizy treści opracowania powoda. Nie podlegały natomiast wzruszeniu ustalenia i wnioski Sądu Wojewódzkiego dotyczące charakteru i przeznaczenia egzemplarzy sygnalnych książki. Podstawę do takiego stanowiska dawała opinia biegłego F., który wyjaśnił, że przekazanie egzemplarzy sygnalnych ma na celu przede wszystkim zapoznanie wydawcy z tekstem dla wprowadzenia ewentualnej erraty i wyrażenia zgody na rozpowszechnienie książki przez składnicę księgarską. W świetle tej opinii i zestawienia dat dokonanego przez Sąd I instancji, za prawidłowe należałoby uważać stanowisko tego Sądu, iż dodruk - gdyby pracę powoda uznano za podlegającą zaliczeniu do literatury fachowej i na poziomie średnim - nastąpił w dopuszczalnym terminie. Za prawidłowe należało też uznać stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do tego, iż strony nie zawarły umowy przedwstępnej o wydanie trzeciego wydania książki powoda. Słusznie Sąd Wojewódzki przyjął, że strony prowadziły w tej mierze pertraktacje, które jednak nie doprowadziły do zawarcia umowy, o jakiej mowa jest w art. 389 kc. Wobec zgonu świadka H. niemożliwe stało się jego przesłuchanie, niemniej Sąd I instancji uzasadnił przekonująco swe rozstrzygnięcie w tym zakresie, zgodnie wynikami przeprowadzonego postępowania dowodowego. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 399 § 1 i 108 § 2 oraz art. 387 kpc).
Powołane przepisy
art. 389 kc.art. 399 § 1art. 387 kpc§ 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.