I CR 351/72

WyrokIzba Cywilna1972-03-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy bank może wszcząć egzekucję przeciwko poręczycielowi na podstawie dokumentu, któremu nie można przypisać mocy prawnej tytułu wykonawczego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że bank nie może wszcząć egzekucji przeciwko poręczycielowi na podstawie dokumentu, któremu nie można przypisać mocy prawnej tytułu wykonawczego. W sytuacji, gdy dokument taki stanowił podstawę egzekucji, podlegała ona umorzeniu w całości. Trudności w odzyskaniu kwot wypłaconych dłużnikowi nie mogą przesłaniać zasadności powództwa o umorzenie egzekucji.
Stan faktyczny
Katarzyna L. pozwała Bank Spółdzielczy o umorzenie egzekucji, twierdząc, że jej zadłużenie z tytułu poręczenia wynosiło 7.000 zł, a nie kwotę dochodzoną przez bank. Podniosła również, że dokumenty, na podstawie których wszczęto egzekucję, zostały sfałszowane lub przerobione. Sąd Wojewódzki ustalił, że Katarzyna L. poręczyła za pożyczkę w wysokości 7.000 zł, a skrypt dłużny został podpisany in blanco. Po śmierci Katarzyny L. w jej miejsce wstąpiła córka, Henryka C. Sąd Wojewódzki umorzył egzekucję, co zostało zaskarżone przez bank.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego Banku Spółdzielczego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia E. Mielcarek. Sędziowie: W. Kuryłowicz, A. Gola (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Henryki C. jako następczyni prawnej Katarzyny L. przeciwko Bankowi Spółdzielczemu w P. o umorzenie egzekucji na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 14 marca 1972 r.,rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneKatarzyna L. domagała się w pozwie z dnia 7 sierpnia 1969 r. na podstawie art. 21 prawa bankowego umorzenia egzekucji w sprawie prowadzonej przez Komornika Sądu Powiatowego dla powiatu P., mającej na celu ściągnięcie od powódki kwoty 150.000 zł. Według twierdzeń pozwu zadłużenie Katarzyny L. wobec Banku Spółdzielczego z tytułu udzielonej poręki wynosiło jedynie 7.000 zł. W piśmie procesowym z dnia 22 maja 1970 r. Katarzyna L. podniosła, że dokumenty, na podstawie których pozwany Bank wszczął przeciwko niej egzekucję, zostały podrobione lub przerobione.Pozwany domagał się oddalenia powództwa w zakresie egzekucji co do kwoty 111.514,80 zł.Katarzyna L. zmarła w toku sporu w dniu 10 lutego 1971 r. i na jej miejsce wstąpiła córka Henryka C. jako jedyna spadkobierczyni.Wyrokiem z dnia 14 marca 1972 r. Sąd Wojewódzki w Poznaniu umorzył egzekucję wszczętą na skutek wniosku Banku Spółdzielczego w P. przeciwko Katarzynie L. i zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 3.000 zł tytułem kosztów procesu.Sąd Wojewódzki ustalił, co następuje:Zięć Katarzyny L. - Jan C. - złożył w dniu 18 listopada 1966 r. w Banku Spółdzielczym w P. wniosek o pożyczkę w wysokości 7.000 zł i w tym dniu zapadła decyzja o jej przyznaniu. Pożyczki tej jednak Jan C. nigdy nie podjął.W dniu 2 maja 1967 r. Jan C. złożył u pozwanego wniosek o przyznanie mu pożyczki w kwocie 42.887,50 zł i pożyczkę tę przyznano mu decyzją z dnia 3 maja 1967 r. Pożyczkę tę, podwyższoną o dodatkową kwotę 11.382,50 zł, zięć powódki pobrał.W dniu 5 lipca 1967 r. Jan C. złożył u strony pozwanej dalszy wniosek o pożyczkę w kwocie 65.000 zł i w dniu 16 sierpnia 1967 r. kwota ta została mu przyznana. Jan C. zrealizował ją do kwoty 57.238 zł.Przy okazji starań o pożyczkę w kwocie 7.000 zł Jan C. podpisał skrypt dłużny, a za jego zobowiązanie wobec pozwanego poręczyła Katarzyna L. solidarnie z Jerzym R.Opierając się na dacie odnotowanej na znaczkach opłaty skarbowej, nalepionych na skrypcie dłużnym, Sąd Wojewódzki ustalił, że poręczyciele i dłużnik podpisali skrypt dłużny w dniu 26 listopada 1966 r. Za tym, że poręczyciele podpisali skrypt dłużny w roku 1966, przemawiały też zdaniem Sądu Wojewódzkiego zeznania ówczesnego kierownika Banku - Franciszka B., złożone w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Powiatową w P., oraz jego pisemne oświadczenie z dnia 7 października 1969 r. Pośrednio za podpisaniem tego skryptu dłużnego przez poręczycieli już w roku 1966 przemawiały też - zdaniem Sądu I instancji - zeznania poręczycieli i dłużnika, skoro mówią oni zgodnie o kwocie 7.000 zł, o którą Jan C. ubiegał się właśnie w roku 1966. Wprawdzie w zeznaniach w sprawie karnej poręczyciele i główna księgowa pozwanego Banku, określając czas podpisania skryptu dłużnego, stwierdzili, że "mogło to być w roku 1967", ale w połowie 1970 r., kiedy zeznania te składali, mogli nie pamiętać, czy zdarzenie to miało miejsce w listopadzie 1966 r., czy też już w 1967 r.Widniejąca na skrypcie dłużnym data 8 maja 1967 r. jako data wystawienia skryptu jest nie do przyjęcia, data ta bowiem wiąże się czasowo z wnioskiem Jana C. o pożyczkę w kwocie 42.887,50 zł, a wiadomo, że skrypt dłużny został wystawiony w związku ze staraniami o przyznanie mu pożyczki w wysokości 7.000 zł, co miało miejsce jeszcze jesienią 1966 r.Sąd Wojewódzki nie dał wiary zeznaniom byłej głównej księgowej pozwanego Banku - Felicji N., stwierdzającym, że skrypt dłużny został przez poręczycieli podpisany w dniu 8 maja 1967 r., przekonanie o tym bowiem wyraziła ona po zapoznaniu się na rozprawie z tym dokumentem, przesłuchana zaś wcześniej w sprawie karnej zeznała, że przyjmowała podpisy na skrypcie nie wypełnionym, in blanco. Jako główna księgowa Felicja N. nie postąpiła prawidłowo, przyjmując podpisy na nie wypełnionym skrypcie, czemu zresztą dała wyraz w zeznaniach złożonych na rozprawie.Zdaniem Sądu I instancji za tym, że skrypt został podpisany przed jego wypełnieniem, przemawiają także zeznania wszystkich osób przesłuchanych w sprawie karnej. Jedynie Katarzyna L. podała, że "chyba żadnego pustego formularza nie podpisywała", ale to jej stwierdzenie może się odnosić tylko do odwrotnej strony skryptu dłużnego, na którym przed podpisami poręczycieli były już wypisane ich dane personalne oraz wymieniony był pożyczkobiorca. Stwierdzenie Katarzyny L. nie mogło się odnosić do strony tytułowej skryptu dłużnego, gdyż referent kredytowy Janina B. wypełniała tę stronę skryptu wówczas, gdy na jego odwrotnej stronie były już podpisy poręczycieli.Według ustaleń Sądu Wojewódzkiego intencją poręczycieli było danie pozwanemu Bankowi gwarancji na pożyczkę w kwocie 7.000 zł, co znajduje potwierdzenie w ich zeznaniach, zeznaniach pożyczkobiorcy i w dacie, w jakiej poręczenie nastąpiło. Według stanowiska Sądu Wojewódzkiego nie można przy tym wykluczyć zamiaru Katarzyny L. co do poręczenia w przyszłości za dalsze pożyczki udzielone przez pozwanego jej zięciowi, lecz do tego nie doszło.Na tle zeznań świadka Franciszka B., sugerującego, że Katarzyna L. poręczyła za cały dług przyszły, Sąd Wojewódzki podniósł, iż niezależnie od braku podstaw do przyjęcia takiego twierdzenia w zebranym materiale dowodowym nie można go przyjąć także z tej przyczyny, że poręczenie za dług przyszły może nastąpić tylko do wysokości z góry oznaczonej. Tymczasem w listopadzie 1966 r. nie tylko nie wchodziła w grę inna suma aniżeli 7.000 zł, ale w chwili poręczenia żadna suma nie była wyszczególniona w skrypcie dłużnym, a przecież oświadczenie poręczyciela musi być złożone na piśmie. Skoro zaś oświadczenie poręczyciela musi mieć formę pisemną, a do istoty poręczenia należy określenie zobowiązania; to uzasadnione jest stwierdzenie, że czynność poręczenia dokonana przez Katarzynę L. była nieważna.W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podniesiono też, że Katarzyna L. nie weszła w obowiązki dłużnika Jana C., gdyż ten nigdy nie podjął kwoty 7.000 zł.Skoro pozwany Bank mimo to w dniu 21 maja 1969 r. wystąpił z wnioskiem o wszczęcie przeciwko Katarzynie L. egzekucji w celu ściągnięcia od niej kwoty 150.000 zł, to upoważniło ją to z mocy art. 21 ust. 4 prawa bankowego do żądania w drodze powództwa umorzenia egzekucji.Wyrok ten zaskarżył rewizją pozwany Bank, domagając się bądź uchylenia tego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania, bądź też zmiany orzeczenia i oddalenia powództwa w zakresie żądania umorzenia egzekucji co do kwoty 111.514,80 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał rewizję za bezzasadną.Wbrew zarzutom skarżącego należy stwierdzić, że Sąd Wojewódzki zgodnie z nakazem zawartym w art. 3 § 2 i art. 232 k.p.c. zbadał wszechstronnie wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, a zwłaszcza wyjaśnił należycie okoliczności poprzedzające i towarzyszące podpisaniu skryptu dłużnego przez Katarzynę L.Zebrane przez Sąd Wojewódzki materiał dowodowy upoważniał do poczynionych przez ten Sąd ustaleń i wniosków. Wolne od błędów logicznych i zgodne z zasadami doświadczenia są ustalenia w przedmiocie daty podpisania skryptu dłużnego przez Katarzynę L., jak i kwoty, której miała dotyczyć poręka (7.000 zł).Kwestionując ustalenia Sądu Wojewódzkiego co do tego, iż Katarzyna L. podpisała skrypt dłużny in blanco, skarżący przeoczył zeznania świadka Tomasza N., który jako lustrator Centralnego Związku Spółdzielni Oszczędnościowo-Pożyczkowych w październiku 1969 r. przeprowadzał w Banku Spółdzielczym w P. specjalną inspekcję. Wówczas okazano mu skrypt dłużny opiewający na kwotę 111.000 zł i podpisany m.i. przez Katarzynę L. i Jerzego R. Ówczesny kierownik Banku Franciszek B. oświadczył w związku z tym na piśmie w dniu 7 października 1969 r., że zięć powódki, czyniąc starania w Banku o kredyt w wysokości 7.000 zł, w dniu 18 listopada 1966 r. złożył podpisany in blanco skrypt dłużny bez deklaracji. Następnie jednak z przyznanego mu kredytu w kwocie 7.000 zł nie skorzystał, lecz podpisany w ten sposób skrypt dłużny pozostawił do wykorzystania na całość kredytu kontraktacyjnego.W świetle prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego nie mogły odnieść skutku wywody rewizji w przedmiocie przyczyn, które według skarżącego sprawiły, że na znaczkach opłaty skarbowej nalepionych na skrypcie dłużnym widnieje data z 1966 r. Wręcz przeciwnie, trafna jest argumentacja Sądu Wojewódzkiego co do tego, iż w posiadaniu pozwanego pozostał skrypt dłużny dotyczący jedynie nie pobranej pożyczki w kwocie 7.000 zł.Za chybioną należało też uznać tę czynność zarzutów rewizji, która zmierzała do podważenia ustaleń Sądu Wojewódzkiego przez uwypuklenie faktu złożenia przez Katarzynę L. w dniu 2 stycznia 1967 r. w Prezydium MRN w P. oświadczenia o przekazaniu Janowi i Henryce małżonkom C. dwóch działek. Oświadczenie to nie zawiera treści sprzecznej z ustaleniami Sądu I instancji, a w szczególności nie wynika z niego nic na temat faktu i wysokości poręki.Ustawodawca, dopuszczając w art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 13 kwietnia 1960 r. o prawie bankowym (Dz. U. Nr 20, poz. 121) egzekucję należności bankowych na podstawie wyciągu z ksiąg banku lub innych dokumentów stwierdzających zobowiązanie na rzecz banku bez potrzeby uzyskiwania dla nich sądowych klauzul wykonalności, miał na względnie istnienie dokumentów nie budzących wątpliwości w swej treści. Dokumenty te stanowią szczególny rodzaj tytułu wykonawczego i dlatego oraz w celu zapobieżenia wszczęciu egzekucji w wypadkach wątpliwych poddano je kontroli sądu w postępowaniu na skutek powództwa o umorzenie egzekucji (art. 21 ust. 4 prawa bankowego).Ponieważ pozwany Bank - jak to wynikało z prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego - wszczął przeciwko Katarzynie L. egzekucję na podstawie dokumentu, któremu nie można było przypisać mocy prawnej tytułu wykonawczego, egzekucja ta podlegała umorzeniu w całości.Zasadności powództwa nie mogą przesłaniać ani podważać podniesione w rewizji trudności w odzyskaniu kwot wypłaconych Janowi C. tytułem pożyczek.Z tych przyczyn i na podstawie art. 387 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 21art. 21 ust. 4art. 3 § 2art. 232 KPCart. 21 ust. 2art. 387 KPC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.