I CR 433/82
WyrokIzba Cywilna1982-12-11
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa przeniesienia spółdzielczego prawa do lokalu, zawarta przez osobę, która nie była uprawniona do zbycia tego prawa, jest nieważna, a przydział lokalu dokonany na podstawie takiej umowy jest bezskuteczny?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa przeniesienia spółdzielczego prawa do lokalu, zawarta przez osobę, która nie była uprawniona do zbycia tego prawa, jest nieważna. Konieczną przesłanką przeniesienia prawa jest to, aby zbywca był osobą uprawnioną lub upoważnioną do zbycia. W przypadku nieważności umowy przenoszącej prawo, przydział lokalu dokonany na podstawie takiej umowy jest bezskuteczny, nawet jeśli nabywca został przyjęty do spółdzielni i uzyskał przydział.Stan faktyczny
Powódka domagała się ustalenia nieważności umowy z dnia 27.X.1973 r., mocą której Tadeusz O. przeniósł na Andrzeja M. spółdzielcze prawo do lokalu, oraz ustalenia bezskuteczności przydziału tego lokalu na rzecz Andrzeja M. Sąd Wojewódzki uznał oświadczenie Wiery B. z dnia 5.VII.1973 r. o cesji prawa do lokalu na rzecz Tadeusza O. za nieważne z powodu braku świadomości Wiery B. w chwili składania oświadczenia. W konsekwencji uznał za nieważną umowę między Tadeuszem O. a Andrzejem M. oraz przydział lokalu dla Andrzeja M. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizje obu stron.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo, uznając umowę z dnia 27.X.1973 r. za nieważną i przydział lokalu na rzecz Andrzeja M. za nie rodzący skutków prawnych. W pozostałej części rewizje oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie; R. Czarnecki, W. Łysakowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 grudnia 1982 r. sprawy z powództwa Anastazji C. przeciwko Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Inżynierów Komunikacji w W., Tadeuszowi O. i Andrzejowi M. o spółdzielcze prawo do lokalu na skutek rewizji powódki i pozwanych ad 1 i 2 od wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 20 maja 1982 r.1) zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo w ten sposób zmienił, że: a) uznał za nieważną umowę z dnia 27.X.1973 r., mocą której pozwany Tadeusz O. przeniósł na pozwanego Andrzeja M. spółdzielcze prawo do lokalu określonego w pkt 1 tego wyroku i w związku z tym ustalił, że przydział tego lokalu, dokonany przez zarząd pozwanej Spółdzielni na rzecz Andrzeja M. w dniu 6.XI.1973 r., nie rodzi skutków prawnych; b) postępowanie w sprawie przed sądem I instancji co do żądania nakazania pozwanemu Andrzejowi M. wydania wymienionego lokalu umorzył;2) w pozostałej części rewizję powódki i rewizję pozwanego Tadeusza O. i pozwanej Spółdzielni w całości oddalił;3) koszty postępowania rewizyjnego między powódką a pozwaną Spółdzielnią i pozwanym Tadeuszem O. zniósł wzajemnie.Uzasadnienie faktyczneAnastazja C. wytoczyła przeciwko Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Inżynierów Komunikacji w W., Tadeuszowi O. i Andrzejowi M. powództwo, w którym zgłosiła m.in. cztery żądania: a) ustalenia, że oświadczenie woli z dnia 5.VI.1973 r. Wiery B., iż ceduje przysługujące jej spółdzielcze prawo do lokalu na rzecz pozwanego O., jest nieważne; b) ustalenia, że nieważna jest także umowa z dnia 27.X.1973 r., mocą której pozwany O. przeniósł to prawo na pozwanego Andrzeja M.; c) zobowiązania pozwanej Spółdzielni do przyjęcia powódki w poczet jej członków; d) nakazania pozwanemu M., aby wydał powódce sporne mieszkanie; to ostatnie żądanie powódka w toku procesu cofnęła.Wyrokiem z dnia 20 maja 1982 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie uwzględnił pierwsze z wymienionych żądań pozwu, oddalił zaś powództwo co do żądań pozostałych. Sąd Wojewódzki na podstawie zeznań przesłuchanych świadków, opinii biegłego psychiatry oraz materiału dowodowego zebranego w aktach związkowych dokonał ustalenia następującego stanu faktycznego:Spółdzielcze prawo typu własnościowego do lokalu nr (...) w domu przy ul. (...) w W., należącym do pozwanej Spółdzielni, zostało przydzielone w 1951 r. inż. Stanisławowi B., przy czym przydział obejmował także jego żonę, Wierę B. W dniu 29.XII.1959 r. Stanisław B. złożył wobec Spółdzielni następujące oświadczenie: "W razie nagłej śmierci proszę o przepisanie uprawnień do lokalu nr (...) na żonę moją p. Wierę B.". Zgodnie z tym oświadczeniem i wobec śmierci Stanisława B., który zmarł w dniu (...), spółdzielnia przyjęła Wierę B. do grona swych członków jako osobę, której przysługuje spółdzielcze prawo do lokalu, o którym mowa.W dniu 14.X.1966 r. Wiera B. sporządziła testament notarialny, mocą którego jedyną swą spadkobierczynią ustanowiła powódkę, tj. swą sąsiadkę, Anastazję C., która wraz z mężem opiekowała się nią w czasie choroby Wiera B. zmarła w dniu (...).Na wniosek Wiery B. Sąd Powiatowy dla m.st. Warszawy stwierdził postanowieniem z dnia 9.III.1966 r., że spadek po jej mężu nabyła ona jako jedyna spadkobierczyni. Postanowienie to się uprawomocniło, zostało jednak uchylone na podstawie art. 689 k.p.c., przy czym postanowieniem z dnia 21.III.1980 r. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy stwierdził, że spadek po Stanisławie B. nabyli z mocy ustawy żona spadkodawcy, Wiera B. w 3/6 częściach, siostry Janina O. i Zofia K. po 1/6 części oraz bratanica Janina B.-D. w 1/6. Na skutek wniosku powódki Anastazji C. z dnia 13.VIII.1974 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi stwierdził, że spadek po Wierze B. powódka nabyła w całości na podstawie testamentu; postanowienie to uprawomocniło się w dniu 18 sierpnia 1976 r.Dnia 5.VII.1973 r. Wiera B. złożyła wobec Zarządu pozwanej spółdzielni oświadczenie następującej treści: "Niniejszym ceduję swoje prawo spółdzielcze związane z lokalem nr 58 na rzecz siostrzeńca mojego zmarłego męża Tadeusza O., wskazując go jednocześnie na członka Spółdzielni". Oświadczenie to ujęła w formie pisma administratorka domu, a Wiera B. podpisała je po jego odczytaniu, gdyż jako Rosjanka miała trudności ze zredagowaniem pisma po polsku.W związku z tym pozwany O. w trzy dni po śmierci Wiery B., tj. w dniu 27.X.1973 r., zawarł z pozwanym Andrzejem M. umowę przeniesienia na tego ostatniego spółdzielczego prawa do lokalu, które przysługiwało Wierze B. Andrzej M. został przyjęty w poczet członków Spółdzielni w dniu 6.XI.1973 r. Do chwili obecnej zajmuje lokal opisany w pozwie. Anastazja C. mieszkała w tym samym budynku, w sąsiednim lokalu o pow. 69 m2 na podstawie decyzji o przydziale. Właścicielka tego lokalu przebywa w G. W tych warunkach, gdy pełnomocnik powódki skierował pismo do Zarządu pozwanej Spółdzielni zawiadamiające, iż Anastazja C. jest testamentową spadkobierczynią Wiery B., załączył do tego pisma testament i zażądał zabezpieczenia praw Anastazji C. do spornego lokalu. Spółdzielnia w dniu 22.XII.1973 r. poinformowała powódkę, że spółdzielcze prawo do lokalu nr 58 przeszło w wyniku cesji na inną osobę, która uzyskała członkostwo.Co do samego oświadczenia Wiery B. z dnia 5.VII.1973 r. Sąd Wojewódzki ustalił, że u Wiery B. wystąpił proces chorobowy pod postacią zespołu psychoorganicznego otępiennego. W okresie od dnia 11.X.1972 r. stan jej zdrowia psychicznego uległ znacznemu pogorszeniu. Nasiliły się objawy zaburzeń pamięci, zniedołężnienia, bezradności, niezdolności do samodzielnego życia. W dniu 14.IX.1973 r. przyjęta została do szpitala w złym stanie psychicznym i somatycznym, w wyniku którego doszło do zgonu. Zdaniem biegłego, Wiera B. w dniu 5.VII.1973 r. niebyła w stanie świadomie i swobodnie złożyć oświadczenie woli.Mając powyższe ustalenie faktyczne na uwadze, Sąd Wojewódzki uznał przede wszystkim, że "cesja" sporządzona przez Wierę B. w dniu 5.VII.1973 r. była z mocy art. 82 k.c. nieważna, gdyż oświadczenie jej było dotknięte wadą przewidzianą w tym przepisie. W konsekwencji tego nieważna była także umowa zawarta przez pozwanych w dniu 27.X.1973 r., konieczną bowiem przesłanką przeniesienia prawa rzeczowego - jeżeli w rachubę nie wchodzi ochrona nabywcy przewidziana w przepisach o rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych - jest to, aby przenoszone prawo przysługiwało zbywcy. Skoro Tadeusz O. nie nabył spółdzielczego prawa do lokalu, o które chodzi w sprawie niniejszej, to nie mógł prawa skutecznie zbyć na rzecz Andrzeja M. Orzekanie jednak w tym przedmiocie w sentencji wyroku jest - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - zbędne, gdyż taka ocena wynika z samego prawa. Powódka więc nie ma interesu prawnego w dochodzeniu drugiego żądania pozwu.W związku z zarzutami pozwanej Spółdzielni, że powódka nie zachowała spółdzielczego prawa do lokalu z powodu niedopełnienia przesłanek określonych w art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r., Sąd Wojewódzki stwierdził, iż po śmierci Stanisława B. przesłanki te zostały spełnione. Skoro mianowicie żaden ze spadkobierców wniosku o dział w tym terminie nie złożył, a spółdzielnia, dokonując przydziału na rzecz Wiery B. nie badała, czy Stanisław B. pozostawił obok małżonki także inne osoby uprawnione do dziedziczenia, a jednak ci spadkobiercy nie sygnalizował Spółdzielni swoich praw i nie kwestionowali dokonanego przydziału, to oznacza, iż wyrazili zgodę na to, aby spółdzielcze prawo do lokalu przypadło Wierze B. Sąd Wojewódzki podkreślił także, że istotne znaczenie z omawianego punktu widzenia ma wspomniane wyżej oświadczenie Stanisława B. z dnia 29.XII.1959 r. To oświadczenie woli Stanisława B. nie było przedmiotem oceny sądu w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku.Nie można jednak pominąć oświadczenia, które traktować należy co najmniej jako zapis. Trudno kwestionować prawo Wiery B., skoro pozostali spadkobiercy Stanisława B. prawa spółdzielczego do lokalu nr 58 nie zachowali wobec upływu terminu do złożenia wniosku o dział. Jeżeli chodzi o zachowanie spółdzielczego prawa do lokalu, o którym mowa, przez powódkę jak spadkobierczynię Wiery B., to zdaniem Sądu Wojewódzkiego przesłanki z art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r. zostały zachowane; wymaganiom wniosku o przyjęcie powódki w poczet członków spółdzielni czyni bowiem zadość pismo jej pełnomocnika z dnia 4.XII.1973 r.Mimo nieważności umowy z dnia 27.X.1973 r. prawo pozwanego Andrzeja M. do spornego lokalu nie zostało w procesie podważone, gdyż uzyskał on - po zawarciu tej umowy i w jej wykonaniu - przydział na sporny lokal. Taki przydział mógłby być podważony przez powódkę tylko w trybie art. 59 k.c., przesłanki jednak tego przepisu nie zostały spełnione, gdyż pozwany Andrzej M., uzyskując przydział, o uprawnieniach powódki nic nie wiedział, a ponadto prawo zakwestionowania tego przydziału uległo prekluzji przewidzianej w art. 59 k.c. Wprawdzie zgodnie z orzecznictwem istnieje możliwość stosowania do terminów zawitych art. 117 § 3 k.c., który pozwala w szczególnych okolicznościach na uwzględnienie przez sąd roszczenia przedawnionego, ale w danym wypadku nie mogłoby to wchodzi w rachubę, gdyż opóźnienie jest znaczne, ponadto żadne okoliczności opóźnienia nie usprawiedliwiają.Wymieniony na wstępie wyrok zaskarżyła w części oddalającej powództwo powódka, domagając się ustalenia w sentencji wyroku nieważności umowy z dnia 27.X.1973 r., nakazania pozwanej Spółdzielni przyjęcia jej w poczet członków oraz "przyznania" jej spółdzielczego prawa do lokalu do spornego mieszkania, a w części uwzględniającej powództwo zaskarżyli wyrok Tadeusz O. i pozwana Spółdzielnia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rozpoznając zarzuty wniesionych rewizji, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na nieścisłość terminologiczną, jaką popełniają strony, a jakiej nie zakwestionował Sąd Wojewódzki. W sprawie mowa jest mianowicie o "cesji" przez zmarłą Wierę B. spółdzielczego prawa do lokalu, a więc używa się terminu, który jest równoznaczny z przelewem wierzytelności (art. 509 k.c.), chociaż w sprawie chodzi o rozporządzenie prawem rzeczowym, dla którego właściwy jest termin "przeniesienie" prawa. Jest to wprawdzie nieścisłość terminologiczna, ale może prowadzić do błędnej wykładni, przelew bowiem wierzytelności i przeniesienie prawa rzeczowego nie podlegają identycznym zasadom.Sąd Wojewódzki traktował dalej (podobnie jak pozwana Spółdzielni) rozporządzenie, jakiego dokonała Wiera B. na rzecz pozwanego Tadeusza O., jako jednostronną czynność prawną, choć prawo nasze nie zna tego rodzaju czynności darmej skutecznej inter vivos. Rozporządzenie to więc może być traktowane tylko jako oświadczenie darczyńcy, czyli jako składnik dwustronnej czynności prawnej, do skuteczności której wymagane jest także zgodne oświadczenie woli drugiej strony, tj. przyjęcie darowizny przez obdarowanego. Skuteczność przeto oświadczenia zmarłej Wiery B. należało badać pod kątem widzenia, czy darowizna spółdzielczego prawa do lokalu, o które chodzi w sprawie, doszła do skutku. W szczególności wymagało wyjaśnienia, czy oświadczenie Wiery B. było skierowane do Tadeusza O. (co w świetle ustalonego stanu faktycznego może budzić wątpliwości), czy Tadeusz O. złożył (zwłaszcza w świetle jego twierdzeń, iż o "cesji" Wiery B. nic nie wiedział) oświadczenie o przyjęciu darowizny, czy wreszcie jest ona ważna ze względu na niezachowanie przewidzianej w art. 890 k.c. formy notarialnej dla oświadczenia darczyńcy. Mimo że zagadnienia te uszły uwagi sądu pierwszej instancji, nie zachodzi potrzeba ponownego ich rozważenia przez ten Sąd. Skoro bowiem sąd ten uznał samo oświadczenie darczyńczyni za nieważne z innej przyczyny (brak świadomości), to już taka ocena wystarcza do uznania umowy darowizny za nieważną; nie ma więc konieczności badania, czy w rachubę nie wchodzą jeszcze inne przyczyny tej nieważności.Trafnie Sąd Wojewódzki ocenił, że spadkodawczyni Wiera B., składając oświadczenie o "cesji" spółdzielczego prawa do lokalu na rzecz pozwanego Tadeusza O., znajdowała się w stanie psychicznym wyłączającym świadome powzięcie woli (art. 82 k.c.). Wbrew zarzutom rewizji pozwanych postępowanie w tym zakresie było wyczerpujące, biegły bowiem oparł swą opinię na koniecznych danych, w szczególności na potrzebnej dokumentacji lekarskiej. Do tego dodać wypada, że ta jego opinia znajduje potwierdzenie w opinii innego biegłego, złożonej w sprawie spadkowej, w której na tej samej podstawie uznano za nieważne wcześniejsze rozporządzenie testamentowe Wiery B. na rzecz Tadeusza O.Sąd Wojewódzki trafnie dalej uznał, że co do nabycia przez powódkę w drodze dziedziczenia prawa do lokalu, które pierwotnie należało do Stanisława B., zostały zachowane wymagania art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r., choć uzasadnienie tego stanowiska, zawarte w zaskarżonym wyroku, zawiera dwie nieścisłości. Po pierwsze zupełnie dowolne jest twierdzenie, że pozostali spadkobiercy wyrazili zgodę na to, aby sporne obecnie spółdzielcze prawo do lokalu przypadło powódce. Wbrew tej ocenie, sam fakt, że spadkobiercy ci nie powołali się na swoje prawa, nie jest równoznaczny z takim oświadczeniem. Mylny jest także pogląd Sądu Wojewódzkiego, że do zachowania spółdzielczego prawa do lokalu pozostałego w spadku przez poszczególnych spadkobierców konieczne jest, aby każdy z nich dokonał czynności zachowawczych przewidzianych w art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r. W rzeczywistości wystarczające jest, aby odpowiednie czynności zostały dokonane przez któregokolwiek ze spadkobierców, w tym bowiem zakresie spadkobiercy wzajemnie się reprezentują.Wychodząc z odmiennych założeń, Sąd Wojewódzki nie miał również na uwadze, że celem art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r. jest to, aby spółdzielnia w odpowiednim czasie dowiedziała się, iż są osoby, które po śmierci spadkodawcy pretendują do zachowania pozostawionego przez niego spółdzielczego prawa do lokalu, a więc że lokal ten nie stanie się po upływie zakreślonych terminów lokalem wolnym, którym spółdzielnia będzie mogła rozporządzić w drodze przydziału. Z chwilą gdy prawa swe do wchodzącego w skład spadku mieszkania spółdzielczego zgłasza chociażby jeden ze spadkobierców, cel ten zostaje osiągnięty. Z tego stwierdzenia wynika także, że wymaganiom art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r. staje się tym bardziej zadość, gdy spółdzielnia już uznała prawa do pozostawionego przez spadkodawcę mieszkania któregokolwiek ze spadkobierców. Natomiast, czy prawo to przypadnie ostatecznie temu spadkobiercy, czy innemu, czy też wszystkim im wspólnie, jest już sprawą wewnętrzną spadkobierców. Tak właśnie się stało po śmierci Stanisława B., prawa bowiem do spornego lokalu jego żony Wiery B. pozwana Spółdzielnia uznała niezwłocznie. Gdy natomiast chodzi o zachowanie praw do tego lokalu po śmierci Wiery B., to pomijając nawet okoliczność, że pozwana Spółdzielnia, przyjmując jako członka pozwanego Andrzeja M., dała dostatecznie wyraz swej woli, że nie zamierza traktować lokalu stanowiącego przedmiot tego prawa jako lokalu wolnego, za trafne należy uznać stanowisko Sądu pierwszej instancji, że pismo pełnomocnika powódki skierowane do pozwanej Spółdzielni w dniu 4 grudnia 1973 r. - w połączeniu z dalszymi postępowaniami sądowymi, o których spółdzielnia ta wiedziała - czyni zadość wymaganiom art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r.Pozbawione jest dalej znaczenia zawarte w zaskarżonym wyroku stwierdzenie, że przytoczone wyżej oświadczenie woli Stanisława B. z dnia 29.XII.1959 r. należy traktować co najmniej jako zapis. Po pierwsze, w sprawie niniejszej ocena ta jest bezprzedmiotowa, nie jest to bowiem sprawa, w której Wiera B. lub jej następcy prawni dochodziliby zapisu od spadkobierców. Po drugie, ocena ta jest zbyt powierzchowna. Wreszcie gdyby oświadczenie powyższe stanowiło zapis i gdyby to miało znaczenie dla sprawy, konieczna byłaby ocena, czy roszczenie z tego tytułu nie uległo przedawnieniu z mocy art. 981 k.c.Nie można się dalej zgodzić ze stanowiskiem Sądu Wojewódzkiego, że żądanie powódki uznania umowy przeniesienia spółdzielczego prawa do lokalu przez pozwanego Andrzeja M. za nieważną, nie może być uwzględnione, gdyż ta nieważność wynika z samego prawa. Wbrew temu stanowisku okoliczność ta bynajmniej nie czyni bezprzedmiotowym żądania deklaratywnego ustalenia nieważności czynności prawnej. Przeciwnie, ustalenie takie jest konieczne, gdyż stwierdza, że w konkretnym stanie faktycznym została wypełniona hipoteza odpowiedniego unormowania, w danym wypadku zasady, że konieczną przesłanką przeniesienia prawa jest to, aby zbywca był osobą uprawnioną lub upoważnioną do zbycia. Oczywiste, że takie stwierdzenie ma charakter deklaratywny, jak każdy zresztą wyrok ustalający istnienie prawa lub stosunku prawnego (art. 189 k.c.). Powódka trafnie w swej rewizji podnosi, że bez takiego ustalenia nie osiągnęłaby celu niniejszego procesu.Na nieporozumieniu polega wypowiedziany w zaskarżonym wyroku pogląd, że mimo nieważności wymienionej umowy prawo pozwanego Andrzeja M. do spornego mieszkania nie może być kwestionowane, gdyż mieszkanie to uzyskał on na podstawie przydziału, a przydział nie został w czasie właściwym zakwestionowany na podstawie art. 59 k.c. Trafne wprawdzie jest spostrzeżenie, że w określonych okolicznościach przydział mieszkania spółdzielczego może być na tej podstawie podważony, ale pogląd ten nie ma znaczenia dla sprawy niniejszej. Sąd Wojewódzki bowiem przeoczył, że pozwany Andrzej M. przyjęty został do spółdzielni na tej podstawie, że zawarł umowę, przez którą nabył spółdzielcze prawo do lokalu od osoby, której to prawo jakoby przysługiwało. W takim zaś wypadku rola spółdzielni ogranicza się - jak to już Sąd Najwyższy wielokrotnie wyjaśniał - tylko do przyjęcia nabywcy do grona członków, samo bowiem prawo do lokalu nabywca uzyskuje na podstawie tej umowy. Jeżeli pozwana spółdzielnia wydała - mimo to - przydział, to przydział ten należy traktować, z uwagi na jego bezprzedmiotowość, jako nie istniejący.Do powyższego dodać należy, że stanowisko Sądu Wojewódzkiego byłoby nieuzasadnione nawet, gdyby ustawa przyjęła odmienną konstrukcję, tzn. gdyby stanowiła, że sama umowa przeniesienia spółdzielczego prawa do lokalu nie wywiera skutku rzeczowego (nie przenosi prawa do lokalu), lecz jest tylko podstawą wydania przez spółdzielnię przydziału. Wówczas bowiem umowa taka byłaby tylko przyczyną czynności prawnej w postaci przydziału, a tym samym zgodnie z obowiązującą w naszym systemie prawnym zasadą przyczynowości (por. co do ustanowienia ograniczonego prawa rzeczowego art. 156 w związku z art. 245 § 1 k.c.), nieważność przyczyny (umowy) powodowałyby nieważność ustanowienia prawa (przydziału).Trafnie natomiast Sąd Wojewódzki oddalił żądanie powódki, aby pozwana Spółdzielnia przydzieliła jej sporne mieszkanie. Po pierwsze, powódka nie jest jedyną spadkobierczynią, nie jest więc pewne, czy sporne mieszkanie zostanie przyznane jej, czy też innemu spadkobiercy. Rozstrzygnięcie w tej materii należy bądź do samych spadkobierców, którzy mogą tego dokonać w umowie o dziale spadku, bądź do sądu w postanowieniu o takim dziale. Po drugie, z przyczyn, o których wyżej była mowa, przydział, którego domagała się powódka, byłby bezprzedmiotowy, spadkobierca bowiem nabywa spółdzielcze prawo do lokalu pozostawionego przez jego spadkodawcę albo ex lege, jeżeli jest jeden, albo na podstawie umowy lub orzeczenia sądowego o dziale spadku, jeżeli spadkobierców jest kilku.Trafnie wreszcie Sąd Wojewódzki uznał za nieuzasadnione żądanie powódki, aby Sąd Wojewódzki nakazał pozwanej Spółdzielni przyjęcie jej do grona członków. Wobec ścisłego związku spółdzielczego prawa do lokalu z członkostwem, przyjęcie powódki (lub innego spadkobiercy) do spółdzielni będzie zależało do tego, komu w wyniku działu spadku przypadnie spółdzielcze prawo do lokalu. Jeżeli przypadnie powódce, jej będzie przysługiwało roszczenie o przyjęcie do pozwanej Spółdzielni.Z powyższych zasad należało rewizję pozwanych, wobec bezzasadności ich zarzutów kwestionujących ustalenie, że oświadczenie Wiery B. z 5.VIII.1973 r. było nieważne z mocy art. 82 k.c. oraz że powódka nie miała praw do spornego lokalu z uwagi na niezachowanie wymagań przewidzianych w art. 150 ust. o spółdz. z 1961 r., oddalić, z rewizji zaś powódki, jako uzasadnionej co do żądania uznania umowy przeniesienia spółdzielczego prawa do lokalu i ustalenia bezskuteczności przydziału wydanego na rzecz pozwanego Andrzeja M., zaskarżony wyrok zmienić i powództwo w tym zakresie uwzględnić. W pozostałym zakresie należało rewizję tę oddalić, z wyłączeniem jednak żądania nakazania pozwanemu Andrzejowi M., aby wydał powódce sporny lokal; to ostatnie żądanie powódka cofnęła w toku procesu, a dotychczasowe postępowanie w tej części nie zostało umorzone. Wobec tego, że cofnięcie tego żądania nie narusza usprawiedliwionych interesów osób uprawnionych i nie jest sprzeczne z prawem ani z zasadami współżycia społecznego (art. 203 § 4 k.p.c.), postępowanie w tym zakresie należało umorzyć.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł z mocy art. 355, 387 i 390 k.p.c. jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- V CSKP 9/21 2021-01-29Czy umowa ustanowienia odrębnej własności lokalu mieszkalnego, zawarta w wyniku tzw. spółdzielczej zamiany lokali, może być uznana za nieważną, jeśli strony nie miały na celu faktycznej zamiany praw do lokali, a jedynie…
- IV CSK 259/15 2016-03-16Czy umowa zobowiązująca do przeniesienia własności lokalu mieszkalnego, która nie określa wielkości udziału w nieruchomości wspólnej, jest nieważna, a jeśli tak, to czy może stanowić podstawę do uwzględnienia roszczenia…
- II CSK 162/10 2010-09-17Czy nieważność umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, wynikająca z błędnej waloryzacji wkładu mieszkaniowego, stanowi przeszkodę do przekształcenia tego prawa w odrębną własność l…
- II CSK 99/06 2006-10-18Czy umowa przeniesienia własności lokalu mieszkalnego w celu uzyskania spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu, które jest niezbywalne, stanowi ważną podstawę wpisu prawa własności do księgi wieczystej?
- II CSK 604/10 2011-12-07Czy umowa przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu w prawo własnościowe jest ważna, jeśli lokal znajduje się w budynku posadowionym na gruncie, do którego spółdzielnia posiada tytuł prawny?
Powołane przepisy
art. 689 KPCart. 82 KCart. 150art. 59 KCart. 117 § 3 KCart. 509 KCart. 890 KCart. 981 KCart. 189 KCart. 156art. 245 § 1 KCart. 203 § 4 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.