I KRn 386/58
WyrokIzba Cywilna1958-08-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd pierwszej instancji, uniewinniając oskarżonego od zarzutu udziału w grze hazardowej jako krupier, naruszył przepisy postępowania karnego, w szczególności obowiązek dociekania prawdy obiektywnej i zasady łącznego rozpoznawania spraw, co mogło mieć wpływ na treść wyroku?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał rewizję nadzwyczajną za zasadną, stwierdzając, że Sąd Powiatowy naruszył art. 8 k.p.k. poprzez niedostateczne dociekanie prawdy obiektywnej. Sąd nie połączył spraw oskarżonych o udział w tej samej grze hazardowej, co utrudniło wykrycie prawdy. Ponadto, Sąd nie przeprowadził wszystkich istotnych dowodów rzeczowych i osobowych, a także zbyt wąsko zinterpretował pojęcie 'zysku' w kontekście art. 61 prawa o wykroczeniach, nie uwzględniając zysku wynikającego z przewagi bankiera w grze w ruletkę. Uchybienia te mogły mieć wpływ na treść wyroku uniewinniającego.Stan faktyczny
Oskarżony Władysław M. został oskarżony o udział jako krupier w grze hazardowej w ruletkę z art. 61 prawa o wykroczeniach. Kolegium Orzekające przekazało sprawę do sądu ze względu na szkodliwość społeczną czynu. Sąd Powiatowy uniewinnił oskarżonego. Prokurator Generalny PRL złożył rewizję nadzwyczajną, zarzucając obrazę przepisów procesowych. Rewizja wskazywała na niepełne zebranie materiału dowodowego, w tym pominięcie dowodów rzeczowych i osobowych z innych, powiązanych spraw.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania w innym składzie.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Paluch. Sędziowie: F. Korzeń, W. Dąbrowski (sprawozdawca). Prokurator: M. Tuszyńska.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Władysława M. oskarżonego z art. 61 prawa o wykroczeniach, po rozpoznaniu założonej na niekorzyść oskarżonego przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej od wyroku Sądu Powiatowego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 27 grudnia 1957 r., na podstawie art. 394-396, 400, 383 pkt 3 i 388 § 1 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania w innym składzie.Uzasadnienie faktyczneI. Oskarżony Władysław M. został pociągnięty do odpowiedzialności w trybie karno-administracyjnym przed Kolegium Orzekającym przy Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej Warszawa-Śródmieście w Warszawie za to, że w lokalu mieszkalnym przy ul. (...) (...) należącym do Mariana L., z zawodu szewca, brał udział jako krupier w grze hazardowej w ruletę, czerpiąc z tego zyski, czyli za dokonanie wykroczenia określonego w art. 61 prawa o wykroczeniach.II. Wymienione wyżej Kolegium Orzekające, po przeprowadzeniu rozprawy karno-administracyjnej w nieobecności obwinionego, postanowieniem z dnia 10 października 1957 r., na podstawie art. 47 ustawy z dnia 15 grudnia 1951 r. o orzecznictwie karno-administracyjnym (Dz. U. Nr 66, poz. 454), przekazało sprawę niniejszą do rozpoznania Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy w Warszawie ze względu na znaczny stopień szkodliwości społecznej czynu przestępnego i zbyt niski wymiar kary, jaką można byłoby orzec w trybie postępowania karno-administracyjnego.III. Sąd Powiatowy, po przeprowadzeniu rozprawy głównej wyrokiem z dnia 27 grudnia 1957 r. uniewinnił oskarżonego Władysława M. od zarzutu dokonania opisanego wyżej wykroczenia.Wyrok ten, w myśl art. 49 pkt 3 cytowanej wyżej ustawy o orzecznictwie karno-administracyjnym, jako nie podlegający dalszemu zaskarżeniu, uprawomocnił się.Od powyższego prawomocnego wyroku złożył rewizję nadzwyczajną na niekorzyść oskarżonego Prokurator Generalny PRL, zarzucając obrazę przepisów art. 8, 25, 260, 320 i 339 k.p.k., mogącą mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku.Rewizja zarzuca w szczególności, że Sąd pierwszej instancji, opierając się jedynie na fragmentarycznym wycinku materiału dowodowego, nie wziął pod uwagę całokształtu okoliczności sprawy, pomijając między innymi tak istotne spośród dowodów, jak sposób i warunki zorganizowania gry hazardowej, zabezpieczone do sprawy dowody rzeczowe oraz okoliczności towarzyszące ujawnieniu przestępstwa.W następstwie powyższego Sąd nie ustalił należycie podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku i wbrew dowodom przemawiającym przeciwko oskarżonemu wydał wyrok uniewinniający.Z powyższych względów Prokurator Generalny PRL wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu dla m. st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Nie przesądzając - przy ponownym rozpoznaniu sprawy - kwestii winy oskarżonego Władysława M., stwierdzić należy, że rewizja nadzwyczajna jest zasadna.Jedną z naczelnych zasad procesu karnego wypływającą z przepisu art. 8 k.p.k. jest obowiązek dociekania przez sąd prawdy obiektywnej w sprawie.Dla zrealizowania tego zadania sąd obowiązany jest w toku rozprawy głównej zbierać materiał celem ustalenia czynu przestępnego pod względem faktycznym i następnie na tej podstawie, zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 9 k.p.k.), rozstrzygnąć o czynie zarzucanym oskarżonemu.Dowodem w procesie karnym może być wszystko to, co jest zdolne do wyrobienia przekonania sądu o winie lub niewinności oskarżonego.Tych naczelnych założeń Sąd Powiatowy, orzekający w niniejszej sprawie, nie przeprowadził, mimo że miał ku temu możliwości.Z akt sprawy wynika bowiem, że Kolegium Orzekające, przekazując niniejszą sprawę na drogę postępowania sądowego, zaznaczyło w piśmie do Sądu, że jednocześnie przekazuje sprawy także pozostałych współuczestników gry w ruletę, tj. Gustawa S., Zygmunta C. i Mariana L.Niezależnie od powyższego Sąd Powiatowy, rozpoznając niniejszą sprawę w dniu 27 grudnia 1957 r., miał również w tym samym dniu i w tym samym komplecie sądowym do rozpoznania sprawy pozostałych wyżej wymienionych oskarżonych.Z faktów tych wynikało, że Sądowi Powiatowemu było wiadome, iż między działaniem oskarżonego Władysława M., występującego w tej sprawie, a działaniami przestępnymi zarzuconymi pozostałym oskarżonym jako uczestnikom gry w ruletę zachodzi ścisły związek.W tej sytuacji wychodząc z zasady dążenia do wykrycia prawdy obiektywnej, Sąd powinien był sprawy, o jakich wyżej mowa, rozpoznać łącznie.Kodeks postępowania karnego zna dwie przyczyny łącznego rozpoznania dwóch lub więcej spraw:a) jeżeli kilka osób oskarżono o popełnienie tego samego czynu przestępnego (art. 23 k.p.k.),b) jeżeli tę samą osobę oskarżono o popełnienie dwóch lub więcej przestępstw (art. 24 k.p.k.).W myśl art. 25 § 1 k.p.k. połączenie spraw jest normą, rozłączenie wyjątkiem, który musi być uzasadniony w osobnym postanowieniu sądu.W konkretnym wypadku Sąd Powiatowy wszystkie powyższe sprawy rozpoznał oddzielnie, chociaż ten sposób nie przyczynił się ani do uproszczenia, ani przyśpieszenia postępowania, przeciwnie, utrudnił tylko wykrycie prawdy obiektywnej, gdyż Gustaw S. i Zygmunt C., będąc oskarżonymi we własnych sprawach (w istocie w tej samej sprawie), zostali przez Sąd przesłuchani w sprawie niniejszej w charakterze świadków.Następnie z akt sprawy wynika, że w dniu 24 września 1957 r. w czasie rewizji osobistej przy oskarżonym Władysławie M. ujawniono:1) 1.053 zł gotówką,2) cztery kartki z zapiskami artykułów żywnościowych, w tym jedna z datą 24 września 1957 r.,3) 49 sztuk sztonów, wartości każdy po 20 zł, łącznie na sumę 980 zł,4) 10 sztuk sztonów, wartości każdy po 10 zł, czyli na kwotę 100 zł i5) 139 sztuk sztonów, wartości każdy po 2 zł, co stanowi 278 zł.Na tak spaczonym z punktu widzenia procesowego i mało zasługującym na zaufanie materiale dowodowym Sąd oparł swe ustalenia faktyczne, orzekając o winie Władysława M.Tymczasem poza dowodami rzeczowymi, jakie stanowiły ujawnione przy oskarżonym Władysławie M. w chwili wkroczenia funkcjonariuszów MO do lokalu przy ul. (...) (...) m. (...) pieniądze i sztony, istniały w aktach sprawy przeciwko Gustawowi S. inne jeszcze dowody rzeczowe, mające istotne znaczenie dla sprawy niniejszej. Było to urządzenie do gry w ruletkę, pieniądze zakwestionowane w "banku" w kwocie 6.000 zł, zapiski dotyczące wygranych i przegranych, rozliczenia z zakupów dokonywanych dla bufetu, reklamy domu gry. Dowody te wskazało Kolegium Orzekające, kierując sprawę do rozpoznania przez sąd. Sąd, rozpoznając odrębnie sprawę przeciwko Władysławowi M., pominął przeprowadzenie tych dowodów, jak również nie wykazał żadnej inicjatywy co do przeprowadzenia dowodów nie zgłoszonych przez strony, jak np. dowodu z przesłuchania funkcjonariuszów MO, którzy przeprowadzali rewizję w lokalu przy ul. (...) (...) m. (...). Zeznania tych świadków, mogące rzucić światło na okoliczności ujawnienia czynu przestępnego oraz zachowania się uczestników gry, ich wyjaśnień i "towarzyskiego" powiązania z oskarżonym, mogły mieć istotne znaczenie dla zagadnienia jego winy.Sąd, trafnie ustalając, że gra w ruletkę zorganizowana przez Gustawa S. w lokalu Mariana L. była grą hazardową, błędnie wywnioskował, że miała ona charakter gry towarzyskiej, a jej organizatorzy nie kierowali się chęcią zysku. Zbyt wąsko i jednostronnie ujmując pojęcie "zysku" stanowiącego przesłankę konieczną dla bytu wykroczenia z art. 61 prawa o wykroczeniach, Sąd bezzasadnie uznał, że zysk organizatorów gry może się wyrażać jedynie w wynagrodzeniu za pełnienie funkcji bankiera czy krupiera albo w pobieraniu opłat za wynajęcie lokalu do gry, wstęp do lokalu, czy też za udział w grze, pominął bowiem zupełnie wynikający z samych zasad gry w ruletkę zysk pieniężny, jaki daje przewaga trzymającemu "bank" nad graczem. Funkcję bankiera na zmianę pełnili Gustaw S., Zygmunt C., Marian L. oraz oskarżony w niniejszej sprawie Władysław M. Z natury rzeczy i całokształtu okoliczności sprawy wynikało raczej, że wszystkich ich należało potraktować jako działających ze sobą w zmowie, gdyż Marian L. przez udzielenie lokalu, Gustaw S. przez dostarczenie ruletki, sukna i sztonów, Władysław M. przez organizowanie bufetu, a nadto wszyscy oni oraz Zygmunt C. przez pełnienie kolejno funkcji bankiera i krupierów wspólnym działaniem zorganizowali dom gry, licząc właśnie na zyski z przegranych, płynące od osób biorących udział w grze.Jasne jest tedy, że za pełnienie tych funkcji nie musieli oni pobierać żadnego wynagrodzenia, jak tego wymaga Sąd w zaskarżonym wypadku. Zyski z gry musiały być motywem zorganizowania całej imprezy, za tym bowiem przemawia nadto bardzo istotna okoliczność, której nie docenił Sąd, że poza Marianem L., właścicielem warsztatu szewskiego, pozostali w ogóle nie pracowali zarobkowo (wynika to wyraźnie z materiałów znajdujących się w aktach sprawy).Przeciwko potraktowaniu w danym wypadku gry w ruletkę jako gry o charakterze wyłącznie towarzyskim przemawia ponadto fakt, że nie wszyscy uczestnicy gry znali się pomiędzy sobą i że dostanie się do lokalu było w umówiony sposób zakonspirowane. Te okoliczności wynikały z akt sprawy przeciwko Gustawowi S., które nie zostały zaliczone do materiału dowodowego w sprawie niniejszej, mimo że Sąd w dążeniu do wykrycia prawdy obiektywnej i orientując się w ścisłym powiązaniu spraw (rozpoznawanych zresztą kolejno w tym samym dniu) mógł i powinien był z własnej inicjatywy dowody te przeprowadzić.Przytoczona wyżej obraza przepisów procesowych miała istotny wpływ na treść wyroku, gdyż doprowadziła do fragmentarycznego tylko i jednostronnego rozważenia sprawy, a w konsekwencji do przedwczesnego stwierdzenia, że działanie oskarżonego Władysława M. nie zawierało znamion zarzucanego mu wykroczenia z art. 61 prawa o wykroczeniach.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, po połączeniu spraw poszczególnych do łącznego rozpoznania, Sąd powinien rozważyć, czy nie należy dla dobra wymiaru sprawiedliwości przesłuchać w charakterze świadków tych funkcjonariuszy MO, którzy przeprowadzili akcję dającą początek niniejszemu procesowi. Zbadanie bowiem tych osób w charakterze świadków mogłoby przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności tej sprawy przez rzucenie światła na zachowanie się uczestników gry w momencie zastania ich przy tej grze i na sposób ich tłumaczenia się w chwili zaskoczenia, jakie w tym wypadku niewątpliwie miało miejsce.Art. 61 prawa o wykroczeniach należy do rzędu przestępstw kierunkowych, albowiem sprawca popełnia czyn z zamiarem bezpośrednim, o szczególnym zabarwieniu, pragnie bezpośrednio przestępstwa, które ma go doprowadzić do określonego celu (dolus directus coloratus). Ze strony więc podmiotowej warunkiem odpowiedzialności sprawcy tego wykroczenia jest to, aby działał on w tym celu, tj. w celu zysku.Zysk zaś wyrażać się może nie tylko w wynagrodzeniu pobieranym od grających za użycie środków do gry lub pomieszczenia i w odpłatnym dostarczeniu graczom potraw lub napojów, lecz i w nadziei żywionej przez sprawcę, że przez uczestnictwo w grze uzyska wygraną, oraz w przewadze takiego gracza, który w tego rodzaju grze jak ruleta trzyma bank lub uczestniczy z bankierem w charakterze krupiera, a więc kierującego tą grą przez śledzenie jej przebiegu, wydawanie innym graczom wygranych przez nich stawek i zabieranie od nich do puli bankowej stawek przez nich przegranych.W tych warunkach, ponieważ wszystkie powyższe uchybienia procesowe mogły mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a wszystkie okoliczności sprawy nie zostały należycie wyjaśnione, należało w myśl art. 383 pkt 3 k.p.k. zaskarżony wyrok uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania.Z tych przeto wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- II KK 162/14 2014-12-03Czy sąd pierwszej instancji, umarzając postępowanie na posiedzeniu na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 113 § 1 k.k.s., może dokonywać oceny dowodów wykraczającej poza ramy prawne umożliwiające procedowanie…
- I KK 398/23 2024-05-16Czy sąd odwoławczy, uniewinniając oskarżonego od zarzutu prowadzenia gier hazardowych na automatach, prawidłowo ocenił materiał dowodowy, w szczególności prywatne ekspertyzy, ignorując opinię biegłego sądowego i przepisy…
- V KK 264/18 2018-11-15Czy sąd odwoławczy prawidłowo rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące błędu co do prawa (art. 10 § 4 k.k.s.) i zastosowania przepisów o grach hazardowych (art. 6 i 14 ustawy o grach hazardowych) w sytuacji, gdy nie rozważył…
- III KK 188/19 2019-10-29Czy sąd odwoławczy, utrzymując w mocy wyrok uniewinniający, należycie rozpoznał zarzuty apelacji dotyczące błędu w ustaleniach faktycznych i naruszenia przepisów prawa karnego procesowego, w szczególności art. 433 § 2 k.…
- V KK 344/13 2014-04-02Czy sąd odwoławczy prawidłowo zinterpretował i zastosował przepisy prawa materialnego i procesowego, w szczególności dotyczące gier hazardowych i obowiązku notyfikacji przepisów technicznych, uniewinniając oskarżonych?
Powołane przepisy
art. 61art. 394art. 47art. 49 pkt 3art. 8art. 8 KPKart. 9 KPKart. 23 KPKart. 24 KPKart. 25 § 1 KPKart. 383 pkt 3 KPK§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.