I PR 199/90
WyrokIzba Cywilna1990-11-09
Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Z. P. S. w Ł. - Z. O. w B. przeciwko J. D. o odszkodowanie na skutek rewizji powodowych Zakładów od wyroku Sądu Wojewódzkiego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Ł. z dnia 31 stycznia 1990 r. VI Pm 85/89 - oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneZ. P. S. w Ł. - Z. O. w B. w pozwie z 26 lutego 1988 r. żądały zasądzenia od J. D. kwoty 505 675 zł tytułem odszkodowania za niedobór ujawniony w Magazynie Technicznym według stanu na 30 czerwca 1987 r.Pozwany J. D. wniósł o oddalenie powództwa powołując się na to, że dotychczasowe inwentaryzacje nie wykazywały większych różnic oraz zarzucając, że inwentaryzacja, w której ujawniono poważne różnice (niedobory i nadwyżki) była przeprowadzona w sposób nieprawidłowy.Wyrokiem z 9 maja 1989 r. Sąd Wojewódzki - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zasądził od pozwanego kwotę 325 000 zł z ustawowymi odsetkami, przyjmując, że odpowiedzialność pozwanego za niedobór ogranicza się do 2/3 jego wysokości, zaś w pozostałej części niedobór jest następstwem przyczyn od niego niezależnych. Jako okoliczności uzasadniające częściowe oddalenie powództwa przyjęto takie fakty, jak nieprawidłowe przeprowadzenie spisu zdawczo-odbiorczego, choroby pozwanego podczas trwania inwentaryzacji i niewyznaczenie osoby, która reprezentowałaby interes pozwanego, wątpliwości, czy w spisie z natury zostały ujęte wszystkie przedmioty znajdujące się w magazynie.Sąd Najwyższy rozpoznając sprawę wskutek rewizji pozwanego wyrokiem z 4 października 1989 r. uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy uznał, że w dotychczasowym postępowaniu brak było stanowczych ustaleń co do faktu powstania niedoboru i jego wysokości, wobec czego nie było podstaw dla ustalenia w jakiej części strony odpowiadają za szkodę, skoro nie wiadomo, czy ona powstała i ile wynosi.Rozpoznając ponownie sprawę skutkiem uchylenia w części poprzedniego wyroku Sąd Wojewódzki ustalił i zważył co następuje:Pozwany J. D. był wieloletnim magazynierem Z. P. S. w Ł. - Z. O. w B. i ostatnio (od 1 marca 1982 r.) pracował w magazynie technicznym. Przeprowadzane inwentaryzacje kontrolne wykazywały tylko drobne różnice między faktycznym stanem a stanem ewidencjonowanym, natomiast inwentaryzacja obejmująca okres od 1 listopada 1986 r. do 30 czerwca 1987 r. ujawniła różnice tak po stronie niedoborów jak i po stronie nadwyżek.W czasie czynności spisowych pozwany trzykrotnie korzystał ze zwolnień lekarskich. Spisem objętych zostało 3176 pozycji, ale tylko 1435 zostało podpisanych przez pozwanego na dowód zgodności spisu z natury ze stanem faktycznym. Biegły sądowy J.N. opierając się na arkuszach spisowych przyjął, że niedobór wynosi 488 323 zł. Sąd Wojewódzki przy tym ustalił, że jest bezsporne, iż z punktu widzenia wymagań ustanowionych w zarządzeniu Ministra Finansów z 30 listopada 1983 r. w sprawie ogólnych zasad prowadzenia rachunkowości przez jednostki gospodarki uspołecznionej (Mon. Pol. nr 40, poz. 233) arkusze spisowe pochodzące ze spisu zdawczo-odbiorczego trwającego od 1 lipca do 30 października 1987 r. nie mogą być uznane za wiarygodne dokumenty dla prawidłowego ustalenia szkody i jej wysokości. Wadliwość tych arkuszy wynikała z takich odstępstw od wymagań zarządzenia Ministra Finansów jak: posługiwanie się w pewnych wypadkach kartoteką, niezastąpienie podczas spisu pozwanego inną osobą w okresach gdy był nieobecny z powodu choroby, nie podpisanie przez pozwanego około połowy pozycji spisu, spisywanie części pozycji z kartoteki, a nie w wyniku liczenia, ważenia i pomiarów składników majątkowych, ujawnienie - już po przekazaniu magazynu następcy powoda pojedynczych artykułów nie objętych spisem zdawczo-odbiorczym.Sąd Najwyższy w wyroku uchylającym wyrok Sądu Wojewódzkiego z 9 maja 1989 r. uznał, że dokumenty spisowe nie są wiarygodne i w związku z tym postępowanie dowodowe musi być uzupełnione tak, by można było stanowczo stwierdzić, że niedobór w określonej wysokości rzeczywiście powstał. Strona powodowa nie była jednak w stanie przedstawić żadnych nowych lub uzupełniających dowodów, poza tymi które zostały zgromadzone we wcześniej toczącym się postępowaniu. Mając to na uwadze Sąd Wojewódzki w wyroku z 31 stycznia 1990 r. uznał, że nie ma dostatecznych podstaw dowodowych do obciążenia pozwanego obowiązkiem zapłaty kwoty 325 000 zł i powództwo oddalił.W rewizji od tego wyroku strona powodowa zarzuca mu naruszenie Prawa materialnego oraz sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego. Podnosi w niej ona, że opinia biegłego sądowego jest rzetelna i nie została podważona przez pozwanego, nie ma więc potrzeby ani możliwości by wyszukiwać i przedkładać nowe dowody co do faktu zaistnienia niedoboru. Strona powoda utrzymuje, że spis w całości był sporządzony z natury, mimo iż komisja korzystała w pewnych wypadkach z kartoteki, twierdzi też, że powód miał możliwość być zastępowany przy czynnościach spisowych w czasie jego choroby, bo był wzywany do wyznaczenia swojego przedstawiciela, zaś brak jego podpisów na części arkuszy nie podważa ich wiarygodności, gdyż wyniknął z jego choroby.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Z mocy art. 389 kpc zarówno Sąd Wojewódzki, jak i Sąd Najwyższy jest związany oceną prawną jak i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w uzasadnieniu wcześniejszego orzeczenia Sądu Rewizyjnego (Sądu Najwyższego). Z uzasadnienia tego zaś niedwuznacznie wynika, że tylko wtedy, gdy w wyniku przeprowadzenia dodatkowych dowodów "stanowczo można będzie stwierdzić, że niedobór w określonej wysokości rzeczywiście powstał", zasadne będzie utrzymanie wyroku zasądzającego od pozwanego kwotę 325 000 zł. Co prawda przepis art. 127kp nie odsyła - gdy idzie o odpowiedzialność za mienie powierzone pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub do wyliczenia się - do art. 116kp, lecz to nie oznacza, iż ciężar wykazania faktu powstania szkody i jej wysokości nie obciąża zakładu pracy i że w jakiejś mierze może być on przerzucony na pracownika. Uchybienia ze strony zakładu pracy w toku przeprowadzanej inwentaryzacji były w ocenie Sądu Najwyższego tej miary, że można jedynie mówić o pewnym uprawdopodobnieniu faktu powstania niedoboru i jego wysokości, co jednak nie jest równoznaczne z przeprowadzeniem przez zakład pracy pełnego dowodu na istnienie tych okoliczności. Z ciężaru przeprowadzenia takiego dowodu zakład pracy nie może być zaś zwolniony. W toku ponownego postępowania przed Sądem Wojewódzkim nie przedstawił on żadnych dodatkowych dowodów ani nie wskazał na jakieś nowe okoliczności potwierdzające fakt istnienia niedoboru i jego wysokość, stąd też brak podstaw dla zakwestionowania prawidłowości zaskarżonego przez powoda wyroku.Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 kpc oddalił rewizję.
Powołane przepisy
art. 389 kpcart. 127kart. 116kart. 387 kpc
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.