I PR 491/73
WyrokIzba Cywilna1973-12-06
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Stypułkowska. Sędziowie: M. Piekarski, S. Rejman (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Wacława S. przeciwko Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu Państwowej Komunikacji Samochodowej w W. o odszkodowanie na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy w Warszawie z dnia 19 czerwca 1973 r.,1) uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o rentę uzupełniającą za czas od dnia 25 kwietnia 1969 r. i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy w Warszawie do ponownego rozpoznania;2) w pozostałym zakresie rewizję powoda i w całości rewizję pozwanego Przedsiębiorstwa oddalił.Uzasadnienie faktycznePrzedmiotem sprawy są roszczenia odszkodowawcze powoda związane z wypadkiem przy pracy, któremu uległ w dniu 20.VII.1964 r. Doznał on wówczas urazu lewego podudzia, miał założony opatrunek gipsowy i przez trzy miesiące był niezdolny do pracy. Po tym okresie powrócił do zakładu pracy, ale już nie na stanowisko kierowcy, lecz instruktora kierowców. Praca ta była lżejsza, ale gorzej wynagradzana. Na tym stanowisku pozostawał do dnia przejścia na emeryturę, tj. do dnia 19.III.1969 r.W świetle opinii biegłego lekarza powód poniósł uszczerbek w zdrowiu w granicach 25%, przy czym po wypadku nie był już zdolny do wykonywania zawodu kierowcy.Sąd Wojewódzki po ustaleniu, że pozwane Przedsiębiorstwo odpowiada za skutki wypadku (art. 24 dekretu o p.z.e.), zasądził na rzecz powoda 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.), a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Wszystkie bowiem roszczenia okresowe za lata 1964-1969 uległy już z mocy art. 118 in fine k.c. przedawnieniu. Nieznaczny natomiast stopień inwalidztwa nie uzasadnia przyznania powodowi renty uzupełniającej za dalsze lata, bo może on - wykorzystując pozostały stopień zdolności do pracy - osiągnąć zarobek nie powodujący zawieszenia świadczeń emerytalnych (750 zł).Od wyroku tego zostały złożone dwie rewizje.Pozwane Przedsiębiorstwo zaskarżyło wyrok w części uwzględniającej powództwo w kwocie wyższej niż 7.500 zł, opierając ją na podstawach przewidzianych w art. 368 pkt 3 k.p.c.Powód natomiast zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie prawa materialnego, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 368 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy doszedł do następujących wniosków:Rewizja pozwanego Przedsiębiorstwa nie jest uzasadniona. Przedsiębiorstwo twierdzi, że wypadek zdarzył się w 60 roku życia powoda i dlatego jego następstwa, stwierdzone przez biegłego, pogłębiły się wskutek zmian fizjologicznych wywołanych wiekiem poszkodowanego. Dlatego też kwota 7.500 zł, z uwzględnieniem wypłacenia powodowi 4.500 zł przez PZU z tytułu ubezpieczenia NW, jest dostateczna.Twierdzenie to jednak jest dowolne, ponieważ nie znajduje oparcia w wynikach postępowania dowodowego. Biegły chirurg ortopeda w opinii z dnia 18.IX.1972 r. wyraził pogląd, że powód w wyniku wypadku ma obecnie ograniczoną sprawność lewej kończyny dolnej, i określił stopień inwalidztwa na 25%.Opinię tę podtrzymał na rozprawie z dnia 10.X.1972 r. i nie była ona kwestionowana przez żadną ze stron. Dlatego też twierdzenie, że obecny stan zdrowia powoda jest wywołany w dużej mierze następstwami związanymi wyłącznie z jego wiekiem, musi być ocenione jako dowolne.Utrata zdolności do wykonywania zawodu kierowcy, niezdolność do pracy trwająca kilka miesięcy oraz bóle, które poszkodowany odczuwa przy chodzeniu, uprawniały Sąd Wojewódzki do uznania kwoty 20.000 zł za odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c., z uwzględnieniem otrzymania przez niego z PZU kwoty 4.500 zł. Dlatego też nie jest uzasadniona rewizja powoda w części domagającej się zasądzenia wyższego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Nie uzasadnia także zarzutu skarżącego okoliczność, że część jego roszczeń uległa przedawnieniu.W tym względzie powód sobie jedynie może przypisać winę. Z załączonego bowiem przez niego pisma pozwanego Przedsiębiorstwa z dnia 15.XII.1967 r. wynika, iż powód został pouczony, że odszkodowanie mogłoby wchodzić w rachubę, gdyby wykazał naruszenie przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Powód jednak zwlekał i wytoczył powództwo dopiero w dniu 25.IV.1972 r.Sąd Wojewódzki zgodnie z obowiązującymi przepisami stwierdził, że roszczenia okresowe powoda do dnia 25.IV.1969 r. uległy już przedawnieniu. Rozważenia przeto wymagała jedynie kwestia, czy za okres późniejszy należy mu się od pozwanego Przedsiębiorstwa renta uzupełniająca. W tym okresie powód był w wieku emerytalnym i z tej przyczyny nie pracował. Dlatego i w tym zakresie powództwo zostało oddalone.W związku z dążnością do umożliwienia pracownikom wcześniejszego przechodzenia na emeryturę, z chwilą osiągnięcia przez nich wieku emerytalnego regułą jest zaprzestanie pracy; obowiązek zaś świadczenia przez zakład pracy renty uzupełniającej uzależniony jest od wykazania, że poszkodowany - gdyby nie wypadek przy pracy lub choroba zawodowa - pobierałby wyższą emeryturę. Różnica ta bowiem stanowi nadal szkodę, którą zobowiązany jest wyrównać zakład pracy. Poszkodowanemu, który osiągnął wiek emerytalny, może przysługiwać renta uzupełniająca, jeżeli wykaże on, że gdyby nie inwalidztwo związane z pracą, to nadal by osiągał dochód, którego - nawet wykorzystując zachowaną zdolność do pracy - osiągnąć nie może. Ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na powodzie (art. 6 k.c.), a samo prawdopodobieństwo możliwości dalszej pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego nie wystarcza. W takiej sytuacji poszkodowany może wykazać, że już w okresie pracy zawodowej zajmował się jednocześnie np. działalnością literacką, artystyczną itp., brak zaś uzasadnionych podstaw do twierdzenia, że zaprzestałby jej z osiągnięciem wieku emerytalnego, zwłaszcza jeżeli takie zatrudnienie było zaplanowane na dłuższy okres, np. w ramach działalności wydawniczej. Powód był kierowcą, a następnie instruktorem kierowców i na tym stanowisku osiągnął wiek emerytalny. Na emeryturę przeszedłby w tym samym czasie także wtedy, gdyby był kierowcą. Jeżeli zaś powód twierdzi, że gdyby nie wypadek, to po ukończeniu 65 roku życia nadal by zarabiał - co nie zostało udowodnione - to nic nie stoi temu na przeszkodzie, skoro zachował zdolność do pracy w 75%.Sąd Wojewódzki nie poczynił natomiast ustaleń niezbędnych do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy powód poniósł szkodę przez to, że na skutek wypadku pobiera emeryturę niższą, a jeżeli tak, to w jakiej kwocie. Z materiału sprawy wynika, że po wypadku przeszedł on do pracy gorzej płatnej. Poza sferą zainteresowania Sądu I instancji znalazło się też twierdzenie powoda, że w latach 1965-1969 zarobki kierowców znacznie wzrosły, w związku z czym poniósł on szkodę polegającą na tym, że do podstawy wymiaru emerytury ZUS przyjął jego zarobki z lat ubiegłych, a więc znacznie niższe od późniejszych zarobków kierowców.Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Wojewódzki zapozna się z aktami ZUS-u, mając na uwadze treść art. 17 ust. 1 ustawy o p.z.e.Z podanych wyżej przyczyn zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o rentę uzupełniającą za czas od 25.IV.1969 r. został uchylony (art. 388 § 1 k.p.c.); w pozostałym natomiast zakresie rewizja powoda i w całości rewizja pozwanego Przedsiębiorstwa zostały oddalone (art. 387 k.p.c.).
Powołane przepisy
art. 24art. 445 § 1 KCart. 118art. 368 pkt 3 KPCart. 368 pkt 1art. 6 KCart. 17 ust. 1art. 388 § 1 KPCart. 387 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.