I PR 54/72
WyrokIzba Cywilna1972-03-28
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Zieliński. Sędziowie: J. Tyszka (sprawozdawca), J. Wasilewski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zdzisława K. przeciwko Skarbowi Państwa (Miejskiemu Ośrodkowi Sportu, Turystyki i Wypoczynku w G.) o 16.608 zł na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 27 grudnia 1971 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód żądał zasądzenia od pozwanego Miejskiego Ośrodka Sportu, Turystyki i Wypoczynku 16.608 zł tytułem nie dopłaconej mu - jego zdaniem - różnicy wynagrodzenia za pracę za okres od 5 listopada 1969 r. do 31 grudnia 1970 r.W uzasadnieniu tego żądania powód podał, że w wymienionym okresie był zatrudniony w pozwanym Ośrodku na stanowisku II mechanika na statku m/s "B", który był wówczas eksploatowany przez pozwanego w obrębie portu G.W umowie stron o pracę wynagrodzenie powoda zostało określone na 2.800 zł miesięcznie z premią i w tej wysokości powód je pobierał.Umowa ta jednak przewiduje jednocześnie, że powód będzie otrzymywał wynagrodzenie według układu zbiorowego pracy dla marynarzy w żegludze międzynarodowej. Według zaś postanowień tego układu wynagrodzenie II mechanika z kwalifikacjami oficera-mechanika I klasy, jakie ma powód, wynosi 3.800 zł miesięcznie. Powód dochodzi zatem różnicy wynagrodzenia za powyższy okres w kwocie wyżej wymienionej.Sąd Wojewódzki, któremu sprawa została przekazana przez Sąd Powiatowy w trybie art. 18 k.p.c., oddalił powództwo zgodnie z obroną pozwanego, przy czym ustalił, co następuje:Powód pismem z dnia 4 listopada 1969 r. zwrócił się do pozwanego o zatrudnienie go "w charakterze mechanika wachtowego w załodze maszynowej statku m/s «B»". W tym czasie statek ten, jako wykreślony już z rejestru statków z dniem 28 lipca 1969 r., znajdował się w zarządzie pozwanego i był obiektem hotelowym. Ponieważ przeznaczenie statku, pływającego poprzednio w żegludze międzynarodowej, na obiekt hotelowy z wykreśleniem z rejestru było wypadkiem bezprecedensowym, nie przewidzianym przez przepisy płacowe pozwanego, powstało zagadnienie określenia właściwych stawek dla niektórych pracowników hotelu "B". W związku z tym Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki pismem z dnia 28 lipca 1969 r. "wyraził w drodze wyjątku zgodę" na wynagradzanie według zasad płacowych ustalonych w Polskich Liniach Oceanicznych niektórych pracowników tego hotelu, a m.in. pracowników zatrudnionych na stanowisku mechanika maszynowego.W piśmie tym GKKFiT zastrzegł, że wprowadzenie w życie tej decyzji może nastąpić w ramach planu etatów i funduszu płac zatwierdzonego dla MOSTiW przez Prezydium MRN w G. na 1969 r., z zachowaniem przepisu § 8 ust. 2 zarządzenia nr 51 Przewodniczącego GKKFiT z dnia 15 lipca 1968 r. Według § 8 tego zarządzenia:1) pracowników jednostek zaszeregowuje do odpowiednich stawek płac dyrektor (kierownik) jednostek zgodnie z obowiązującymi wymaganiami taryfikatora kwalifikacyjnego,2) jednorazowa kwota podwyżki dla poszczególnych pracowników, zarówno przy zaszeregowaniu, jak i przy awansach przeprowadzonych w terminach awansowych, nie może przekraczać 200 zł, a w wyjątkowych uzasadnionych wypadkach - 300 zł.Z powyższego wynika - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - że pozwany nie był obowiązany do stosowania wyższych stawek od poprzednio obowiązujących oraz że mógł stosować posiłkowo zasady płacowe obowiązujące w PLO, ale z wymienionymi wyżej ograniczeniami.Zawarcie umowy o pracę strony potwierdziły pismem z dnia 6 listopada 1969 r., z którego wynika, że powodowi powierzono obowiązki "II mechanika na m/s «B», przyznając mu wynagrodzenie "według Dz. U. Nr 25, poz. 171 z 1952 r. oraz układu zbiorowego pracy dla marynarzy w żegludze międzynarodowej z 8.VIII.1966 r. w kwocie 2.800 zł + prawo do premii".Poprzednio powód pracował w żegludze międzynarodowej na różnych statkach i stanowiskach. Pracując w PLO i PŻM na stanowisku II mechanika, otrzymywał 2.800 zł miesięcznie. Na statku zaś "H." jako II mechanik powód otrzymywał 3.800 zł miesięcznie. Do jego obowiązków należał nadzór nad siłownią w ruchu i szkolenie uczniów. W okresie pracy powoda w hotelu "B." silnik tego statku, służący do poruszania go podczas żeglugi, był nieczynny. Powód silnik ten konserwował, dokonując przeglądów i smarowań. Pozwany zatrudnił na tym statku czterech mechaników z jednakowym wynagrodzeniem. Ponieważ statek ten nie pływał, od mechaników tych nie były wymagane większe kwalifikacje niż IV klasy. Początkowo w "angażach" umieszczano oznaczenie kolejności mechaników: I, II, III, IV, potem zaś tego zaniechano.Powód pracował w systemie czterobrygadowym i w porównaniu z pracą w żegludze pracował mniejszą liczbę godzin. Wynagrodzenie jego łącznie z dodatkami wynosiło 3.500 zł miesięcznie brutto. Przy zawieraniu z powodem umowy o pracę powołano się na układ zbiorowy żeglugi dlatego, że stawki płacowe obowiązujące w pozwanym Ośrodku nie przewidywały wynagrodzenia dla pracowników działu technicznego statku-hotelu "B.".Na podstawie powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał roszczenie powoda za nieuzasadnione.Powód wiedział bowiem, że pozwany oferuje mu stanowisko II mechanika na statku wycofanym z żeglugi i zamienionym na stały hotel, z wynagrodzeniem 2.800 zł + premia miesięczna, bo wyższej stawki pozwany nie mógł mu przyznać. Powód przyjął te warunki, podpisując pismo z 6 listopada 1969 r. i podejmując pracę. Umowa więc została zawarta i wiąże obie strony. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego wskazanie w umowie ściśle określonej stawki wynagrodzenia zasadniczego rozwiewa wszelkie wątpliwości co do intencji stron i treści zawartej przez nie umowy.Sąd Wojewódzki wyraził przy tym pogląd, że umowa stron nie narusza prawa ani zasad współżycia społecznego. Umówiona bowiem stawka wynagrodzenia nie jest niższa od najniższej stawki zagwarantowanej ustawowo. Stawka ta (2.800 zł) występuje wielokrotnie także w tabeli stanowisk i płacy zasadniczej obowiązującej w żegludze, albowiem przewidziana jest m.in. dla mechanika III klasy na m/s "B". Nie ulega zaś wątpliwości, że praca powoda na statku-hotelu przycumowanym na stałe do nabrzeża różniła się od pracy mechanika na tymże statku podczas żeglugi na morzu otwartym. Nie chodzi tu przy tym tylko o różnicę między konserwowaniem maszyn statku a ich obsługą w ruchu, lecz o całokształt swoistych warunków pracy marynarzy na statku pływającym w żegludze międzynarodowej.Z tych przyczyn Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. W rewizji od tego wyroku powód domaga się jego zmiany i uwzględnienia powództwa bądź uchylenia wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Nieuzasadniony jest podniesiony w rewizji zarzut naruszenia art. 7 ust. 2 ustawy z dnia 14 kwietnia 1937 r. o układach zbiorowych pracy (Dz. U. Nr 31, poz. 242), w szczególności zarzut naruszenia wyrażonej w tym przepisie zasady, że postanowienia indywidualnych umów o pracę mniej korzystne dla pracownika od postanowień układu zbiorowego pracy podlegają z mocy prawa zastąpieniu przez postanowienia układowe.Wymieniona bowiem zasada ma zastosowanie tylko w sytuacji, gdy strony, które podlegają z mocy ustawy układowi zbiorowemu pracy (art. 5 ustawy), zawarły umowę indywidualną na warunkach mniej korzystnych dla pracownika od postanowień układowych. Zasada ta nie ma natomiast zastosowania wówczas, gdy strony - jak w danym wypadku - nie podlegają z mocy ustawy układowi zbiorowemu pracy, lecz tylko w umowie indywidualnej poddały się określonemu układowi, odsyłając ogólnie do jego postanowień, jednakże określiły jednocześnie w umowie indywidualnej wysokość wynagrodzenia pracownika w sposób odmienny, choćby mniej dla niego korzystny niż w układzie.W związku z tym należy w tym miejscu zauważyć, że stroną pozwaną w sprawie niniejszej jest Skarb Państwa, a nie Miejski Ośrodek Sportu, Turystyki i Wypoczynku. Ten ostatni bowiem - jak to sam wyjaśnił w odpowiedzi na pozew - jest zakładem budżetowym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w G. i nie mając odrębnej od Skarbu Państwa osobowości prawnej, mógł go tylko zastępować w procesie (statio fisci) jako jednostka organizacyjna, z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie (art. 67 § 2 k.p.c.).Nie ulega zaś wątpliwości, że Skarb Państwa jako podmiot zatrudniający pracowników nie podlega układom zbiorowym pracy, w szczególności układowi powołanemu w umowie stron o pracę (w angażu z dnia 6.XI.1969 r.).Słuszne jest zatem stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma w tych warunkach treść umowy stron, która określa w sposób ścisły i jednoznaczny wysokość wynagrodzenia zasadniczego powoda na 2.800 zł miesięcznie.W tej sytuacji odesłanie w umowie stron do układu zbiorowego pracy, któremu strony nie podlegały, mogłoby - nawet przy założeniu ważności takiego odesłania - mieć tylko taki skutek, że układ ten miałby zastosowanie jedynie w zakresie nie unormowanym w sposób odmienny w umowie stron. Układ ten nie mógłby mieć zatem zastosowania przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia powoda, skoro umowa stron określa je w sposób odmienny i w ściśle określonej kwocie.Powód nie powołuje się na to, że umowę z pozwanym co do wysokości wynagrodzenia zawarł pod wpływem błędu. Nie może on zatem uchylać się obecnie od skutków prawnych swego oświadczenia woli w tym zakresie, wyrażonego w umowie (art. 84 i 88 k.c.).W tych warunkach nie mogą przekonywać ani wywody rewizji, ani też wywody jej pisemnego uzupełnienia, przytoczone na poparcie odmiennego poglądu skarżącego co do skutków prawnych odesłania w umowie stron do układu zbiorowego pracy.W świetle tego bowiem, co wyżej powiedziano, wywody te nie mogą mieć przy rozstrzygnięciu sprawy istotnego i decydującego znaczenia.Z powyższych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 387 i 98 k.p.c.).
Powołane przepisy
art. 18 KPCart. 7 ust. 2art. 5art. 67 § 2 KPCart. 84art. 387§ 8 ust. 2§ 8§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.