II C 243/53

PostanowienieIzba Cywilna1953-04-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niewypełnienie przez pracownika obowiązku pracy społecznej może stanowić ważną przyczynę rozwiązania stosunku pracy, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach?
Ratio decidendi
Niewypełnienie przyjętego na siebie obowiązku pracy społecznej z reguły nie może być ważną przyczyną rozwiązania stosunku pracy, gdyż jest to obowiązek osobisty pracownika. Jednakże, jeśli praca społeczna była obowiązkiem zakładu pracy, a pracownik pełnił ją z polecenia kierownictwa, jej niewypełnienie stanowiłoby niespełnienie obowiązku służbowego. Ponadto, w szczególnych okolicznościach, niewypełnienie obowiązku pracy społecznej może osłabić zaufanie do pracownika do tego stopnia, że uniemożliwia to dalsze zatrudnienie.
Stan faktyczny
Powód został zwolniony z pracy, a jedną z przyczyn było niewykonanie obowiązku pracy społecznej polegającego na wyjeździe na konferencję. Powód odmówił wyjazdu, ponieważ został zawiadomiony o konieczności wyjazdu zbyt późno i nie mógł pozostawić kierowanego przez siebie oddziału bez opieki. Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił wystarczająco, czy w sprawie chodziło o obowiązek społeczny powoda, czy o obowiązek zakładu pracy, ani nie ocenił rzeczywistych przyczyn odmowy wyjazdu przez powoda oraz zachowania dyrektora.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.

Pełny tekst orzeczenia

Uzasadnienie faktyczne...W zasadzie obowiązek pracy społecznej obywatela, który tego obowiązku się podjął, jest jego obowiązkiem osobistym niezależnym od obowiązku pracownika konkretnego zakładu pracy, choćby praca społeczna była w związku z zakładem pracy (np. praca w zakładowej organizacji związkowej). Dlatego z reguły niespełnienie przyjętych na siebie obowiązków pracy społecznej nie może być ważną przyczyną do rozwiązania stosunku pracy. Jest jednak możliwe, że pewnej pracy społecznej podjął się zakład pracy. W tym przypadku praca społeczna byłaby sprawą zakładu pracy, a poszczególni pracownicy pełniliby czynności związane z przyjętym przez zakład pracy obowiązkiem nie z mocy z przyjętego przez siebie obowiązku, lecz z mocy zlecenia kierownictwa zakładu pracy. W tym przypadku nie byłby to ich obowiązek społeczny, lecz służbowy. W takim przypadku niewypełnienie go byłoby niespełnieniem obowiązku służbowego. Nie jest nadto wyłączone, że w poszczególnym przypadku, z uwagi na jego okoliczności, niewypełnianie przez pracownika przyjętego przez siebie obowiązku pracy społecznej w tym stopniu osłabia konieczne zaufanie do pracownika, że uniemożliwia dalszą jego pracę w zakładzie pracy. Dlatego na postawione przez Sąd Wojewódzki pytanie nie można zawsze odpowiedzieć jednakowo. W przypadku stan faktyczny sprawy nie nasuwa przypuszczenia, żeby zachodziła druga ewentualność (całkowita utrata zaufania ze względu na niewypełnienie obowiązków pracy społecznej), natomiast nie jest bez reszty wyjaśnione, czy w przypadku chodziło o wykonanie obowiązku społecznego powoda, czy obowiązku społecznego zakładu pracy, w ramach którego powód otrzymał zlecenie służbowe pełnienia obowiązków przewodniczącego ekipy łączności miasta ze wsią, a w konkretnym momencie zlecenie wyjazdu dla spełnienia obowiązków przewodniczącego tej ekipy.Również nie wyjaśnił Sąd Powiatowy wystarczająco okoliczności zajścia, które było podstawą zwolnienia powoda. Powód odmawiał wyjazdu ze względu na to, że został zawiadomiony o konieczności wyjazdu dopiero w momencie wyjazdu, a nie dzień wcześniej i nie mógł pozostawić oddziału, którym kierował, bez należytej opieki. Należy zważyć, że powód za pracę oddziału jako kierownik odpowiadał i nie jest wyłączone, że praca w oddziale poszłaby lepiej, gdyby powód, zawczasu uprzedzony, mógł wydać zarządzenia na czas swej nieobecności, w czym z trudnością mógłby go zastąpić wyznaczony w ostatniej chwili zastępca. W związku z tym należy zważyć rzeczywiste przyczyny odmowy ze strony powoda wyjazdu na konferencję. Inaczej bowiem należałoby ocenić złośliwe działanie powoda, a inaczej rzeczywistą, choćby przesadną, troskę o powierzany mu oddział lub odmowę jako formę protestu przeciwko późnemu zawiadomieniu go o potrzebie wyjazdu. Zajście należało wyjaśnić i ocenić także w związku z zachowaniem się dyrektora. W szczególności należało rozważyć, czy nie zawinił on powiadamiając powoda tak późno o potrzebie wyjazdu, czy rzeczywiście sytuacja nakazywała obstawać przy wyjeździe powoda, a nie można było delegować kogo innego, wreszcie należało ocenić formę ustosunkowania się dyrektora do powoda, czy była taktowną czy też prowokującą i czy wybór miejsca do rozmowy w hali fabrycznej był właściwy.Gdy w powyższych kwestiach brak ustaleń koniecznych dla oceny, czy nie nastąpiła w przypadku obraza prawa materialnego, Sąd Najwyższy zaskarżany wyrok uchylił z mocy art. 384 k.p.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy mieć na względzie potrzebę stałości kadr, która nakazuje usuwanie pracownika tylko w razie rzeczywistej potrzeby. Ponadto należy mieć na uwadze, że wprawdzie istotnym jest podtrzymywanie autorytetu przełożonych, ale że autorytet ten powinni oni utwierdzać swoją pracą, obiektywizmem i taktem, natomiast sztuczne podtrzymywanie go tam, gdzie kierownik sam swój autorytet swoim zachowaniem się nadwyrężył, nie odnosi skutku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.