II CR 159/57

WyrokIzba Cywilna1958-03-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia (negotiorum gestio) uzasadnia roszczenie o zwrot uzyskanych korzyści, jeśli przejęcie nieruchomości nastąpiło na podstawie ustnego polecenia władz, a nie na mocy prawomocnego orzeczenia administracyjnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że jeśli przejęcie nieruchomości i jej użytkowanie przez inny podmiot nastąpiło na podstawie ustnego polecenia władz, a nie na mocy prawomocnego orzeczenia administracyjnego wydanego w trybie przepisów o zagospodarowaniu odłogów, to do stosunku prawnego między stronami należy stosować przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (negotiorum gestio). W takim przypadku użytkownik nieruchomości (negotiorum gestor) jest zobowiązany do złożenia rachunku i zwrotu uzyskanych korzyści właścicielowi, który z kolei jest zobowiązany do zwrotu poniesionych nakładów.
Stan faktyczny
Powód dochodził od pozwanego Rolniczego Zespołu Spółdzielczego zwrotu kwoty 52.000 zł tytułem korzyści uzyskanych z użytkowania jego gospodarstwa rolnego, w tym łąk, podczas jego nieobecności. Pozwany twierdził, że gospodarstwo przejął w użytkowanie na podstawie przepisów o zagospodarowaniu odłogów. Sąd Wojewódzki uwzględnił część powództwa, ustalając, że pozwany osiągnął zysk z użytkowania łąk powoda, który powinien mu zwrócić po potrąceniu wydatków. Pozwany w rewizji zarzucił błędne uznanie przez Sąd Wojewódzki, że wzbogacił się kosztem powoda, oraz nieuwzględnienie faktu gospodarowania z polecenia władz.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanego, uznając, że mimo błędnego uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego, rozstrzygnięcie ostatecznie odpowiada prawu.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa W. U. przeciwko Rolniczemu Zespołowi Spółdzielczemu w F. o zł 52.000 po rozpoznaniu rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 12.X.1956 r., rewizję tę oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie z dnia 3 listopada 1955 r. powód W. U. twierdził, że jest właścicielem gospodarstwa rolnego położonego w F., że w okresie od grudnia 1950 r. do czerwca 1954 r. przebywał w więzieniu i że podczas jego nieobecności znajdujący się w gospodarstwie inwentarz żywy i martwy został rozgrabiony przez osoby trzecie, a ziemia orna i łąki przejęte zostały przez pozwany Zespół Rolniczy, który w ciągu 2 lat sprzedawał okolicznym rolnikom pokosy z łąk o powierzchni 13 mórg w cenie po 2.000 zł za jedną morgę w stosunku rocznym.Na tej podstawie i w powołaniu się na przepis art. 123 Kz. powód domagał się zasądzenia od pozwanego kwoty 52.000 zł. Zespół wnosił o oddalenie powództwa zarzucając, że gospodarstwo powoda otrzymał w użytkowanie w kwietniu 1953 r. na podstawie przepisów dekretu z dnia 9 lutego 1953 r. o całkowitym zagospodarowaniu użytków rolnych, że łąki powoda były w złym stanie i dopiero po przeprowadzeniu melioracji podniosła się ich wydajność, oraz że przez cały okres użytkowania gospodarstwa ponosił wszelkie ciężary z tytułu publiczno-prawnego, tj. opłacał podatki i inne świadczenia oraz wykonywał obowiązkowe dostawy na rzecz Państwa.W związku z tymi zarzutami powód ograniczył powództwo do kwoty 26.000 zł.Sąd Wojewódzki roszczenie powoda w tej części uwzględnił. Ustalił, że po aresztowaniu powoda gospodarstwo objęła jego siostra, która po dwóch miesiącach z powodu choroby i "niemożności prowadzenia tego gospodarstwa" opuściła je i wyjechała. Następnie, przez okres jednego roku gospodarstwo to użytkował na podstawie polecenia GRN w K. J.Z., któremu z kolei odebrał je A. Sz. Ten ostatni zaś zachorował i pozostawił gospodarstwo powoda bez opieki. Na mocy ustnego polecenia Przewodniczącego Prezydium GRN. w K. i Zarządu Rolnictwa w Ł. gospodarstwo to przejął pozwany Rolniczy Zespół Spółdzielczy, który użytkował je na "zasadzie przepisów o zagospodarowaniu odłogów". Pozwany korzystał z 13 morgów łąki powoda w ciągu 2 lat w ten sposób, że sprzedawał okolicznym rolnikom trawę za cenę 2.500 zł z jednej morgi. Ogólny dochód, jaki pozwany osiągnął w spornym okresie z łąk powoda wynosi zatem kwotę 65.000 zł. Kwotę tę pozwany winien jest zwrócić powodowi z mocy art. 123 Kz. po potrąceniu wszelkich wydatków związanych z użytkowaniem. Do wydatków tych zaliczyć przede wszystkim należy składkę na rzecz Spółki Wodnej i podatek - łącznie 8.000 zł rocznie oraz obowiązkowe dostawy 4.800 zł. Po odliczeniu tych kwot, jako "czysty zysk" pozwanego pozostaje suma 39.400 zł, od której odliczyć nadto należy wydatki przeznaczone na oczyszczanie rowów i nawadnianie łąk. Wydatki te zdaniem Sądu Wojewódzkiego "z pewnością nie przekroczyły" kwoty 13.400 zł i dlatego żądanie powoda zasądzenia na jego rzecz sumy 26.000 zł jest całkowicie uzasadniona.W rewizji pozwany Zespół domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa bądź uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania zarzucając, że Sąd Wojewódzki błędnie uznał jakoby pozwany "wzbogacił się kosztem powoda" i nie wziął pod uwagę tego, że pozwany gospodarował na łąkach powoda "z polecenia władz rolnych".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył co następuje:W myśl art. 28 pr. rzecz. właściciel może w granicach przez ustawy określonych korzystać z rzeczy z wyłączeniem innych osób oraz rozporządzać rzeczą. Tak sformułowane uprawnienia właściciela w zakresie korzystania z rzeczy i rozporządzania nią doznają jednakże ograniczeń wynikających z mocy ustaw szczególnych. Ograniczenie takie, jeżeli chodzi o możność faktycznego władania rzeczą przez jej właściciela, używania rzeczy i pobierania zeń pożytków - w odniesieniu do nieruchomości - zawierał m. in. dekret z dnia 9 lutego 1953 r. o całkowitym zagospodarowaniu użytków rolnych (Dz. U. nr 11, poz. 40). W myśl bowiem tego dekretu w przypadkach w nim określonych, prezydium powiatowej rady narodowej mogło wydać orzeczenie o przekazaniu gruntu lub jego części w użytkowanie na okres co najmniej lat 3-ch, innej osobie w razie stwierdzenia, że dotychczasowy posiadacz gruntu nie może go całkowicie i należycie zagospodarować (art. 10 pkt. 1 dekretu). Przekazanie innej osobie w użytkowanie gruntu, o ile nastąpiło ono na zasadach i w sposób określony w omawianym dekrecie, nie stwarza pomiędzy osobą tą, a dotychczasowym posiadaczem jakiegokolwiek stosunku prawnego, któryby uzasadniał żądanie posiadacza wynagrodzenia za użytkowanie bądź wydania mu uzyskanych przez użytkownika korzyści. W szczególności brak byłoby podstaw do uwzględnienia takiego powództwa w oparciu o przepisy art. 123 i nast. Kz, albowiem nie ma tu miejsca "niesłuszne" w rozumieniu tych przepisów wzbogacenie użytkownika.Sytuacja taka w sprawie niniejszej jednakże nie zachodzi. Sąd Wojewódzki błędnie uznał, że pozwany zespół "użytkował gospodarstwo powoda na zasadzie przepisów o zagospodarowaniu odłogów". Przepisy te (dekretu z dnia 9 lutego 1953 r. o całkowitym zagospodarowaniu użytków rolnych) przewidują w art. 5-10 specjalny tryb postępowania przy przekazaniu w użytkowanie gruntu innej osobie (wniosek Prez. GRN, zawiadomienie posiadacza, który ma prawo zgłaszania zarzutów i in.), przy czym przekazanie może nastąpić tylko na skutek orzeczenia Prez. PRN. Orzeczenie to w myśl zasad postępowania administracyjnego winno być wydane na piśmie. Wymogom tym nie czyni natomiast zadość "ustne polecenie przewodniczącego GRN", na podstawie którego, według niewadliwych ustaleń Sądu Wojewódzkiego, pozwany użytkował łąki powoda. Polecenia tego nie można bowiem uznać za akt administracyjny (orzeczenie) wydany na podstawie omawianego dekretu, albowiem nie pochodzi ono od właściwej władzy, wydane zostało bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania nie we właściwej formie. Brak było przeto podstaw do wniosku, że strona pozwana użytkowała łąki powoda na zasadach dekretu z dnia 9 lutego 1953 r.Do stosunku jaki między stronami zaistniał na skutek "przejęcia" przez pozwanego gospodarstwa powoda, należy natomiast odnieść wszystko to, co przepisy kodeksu zobowiązań stanowią o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia (art. 115-122 Kz.).Pozwany zespół jako negotiorum gestor, winien był wraz ze zwrotem powodowi gospodarstwa, co nastąpiło w roku 1954 złożyć ze swych czynności rachunek (art. 116 § 3 Kz.), a do rozliczeń między nimi mają zastosowanie odpowiednie przepisy o zleceniu (art. 120 Kz.). W myśl zaś art. 506 § 2 Kz. przyjmujący zlecenie powinien wydać dającemu zlecenie wszystko, co przy wykonywaniu zlecenia dla niego uzyskał, a zleceniodawca, stosownie do art. 508 tegoż kodeksu - zwróci zleceniodawcy wydatki i nakłady poczynione przez niego celem należytego wykonania zlecenia.Według tych samych zasad, aczkolwiek z innych wychodząc założeń, Sąd Wojewódzki dokonał rozliczenia między stronami i ustaleń tegoż Sądu w tym przedmiocie (co do wysokości osiągniętych przez stronę pozwaną korzyści) rewizja nie kwestionuje. Sąd Wojewódzki błędnie jednak oparł swe rozstrzygnięcie na przepisach Kz. o niesłusznym wzbogaceniu. Przepisy te bowiem mają znaczenie ogólne i wchodzą w zastosowanie dopiero w braku innych przepisów, które mogłyby uzasadniać roszczenie powoda.Gdy zatem zaskarżony wyrok mimo błędnego uzasadnienia w ostatecznym wyniku odpowiada prawu rewizję z mocy art. 383 k.p.c. należało oddalić.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 123art. 28art. 10 pkt. 1art. 5art. 115art. 116 § 3art. 120art. 506 § 2art. 508art. 383 KPC§ 3§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.