II CR 2/65

WyrokIzba Cywilna1965-08-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy urodzone dziecko może dochodzić roszczeń odszkodowawczych z tytułu szkody wyrządzonej przez czyn niedozwolony, który nastąpił przed jego urodzeniem, a który dotyczył jego matki?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że urodzone dziecko może dochodzić roszczeń odszkodowawczych z tytułu szkody będącej następstwem zdarzeń, które nastąpiły przed jego urodzeniem. Odpowiedzialność za szkodę z tytułu czynu niedozwolonego nie jest uzależniona od tego, czy szkodę poniosła osoba, przeciwko której czyn sprawcy był bezpośrednio skierowany, ani od tego, czy następstwa czynu ujawniły się zaraz po jego dokonaniu. Istotną przesłanką jest istnienie normalnego związku przyczynowego między czynem niedozwolonym a szkodą powstałą u jakiejkolwiek osoby.
Stan faktyczny
Powodowie dochodzili od Skarbu Państwa (Szpital Miejski) zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną. Twierdzili, że w wyniku błędu sztuki lekarskiej podczas zabiegu przerwania ciąży u matki, urodzone dziecko doznało kalectwa i zeszpecenia. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając brak związku przyczynowego między zabiegiem a wadą rozwojową dziecka. Sąd Wojewódzki przekazał sprawę Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego dotyczącego roszczeń nasciturusa.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Krakowie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temuż Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Leszka M. i Lucyny M. przeciwko Skarbowi Państwa (Szpital Miejski w Ch.) o 10.000 zł na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Pow. w Ch. z 28 II 1964, uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje S. Woj. w K. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temuż Sądowi rozstrzygnięcie wniosków stron o zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneMałoletni Leszek M. i jego matka Lucyna M. żądali zasądzenia od pozwanego Skarbu Państwa (Szpitala Miejskiego w Ch.) po 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną. Twierdzili przy tym, że w kwietniu 1961 r. powódka Lucyna M. poddała się w pozwanym szpitalu zabiegowi usunięcia ciąży, mimo to jednak w dniu 5 XI 1961 urodziła syna Leszka M., u którego stwierdzono rozszczep wargi, szczęki górnej i podniebienia. Według twierdzeń powodów lekarz, który dokonał zabiegu, dopuścił się błędu sztuki lekarskiej i nie tylko nie usunął ciąży, ale ponadto uszkodził płód, powodując kalectwo i zeszpecenie urodzonego później dziecka, co uzasadnia zasądzenie na rzecz każdego z nich zadośćuczynienia od pozwanego szpitala.Pozwany przyznał, że 5 IV 1961 dokonano w Szpitalu Miejskim w Ch. zabiegu przerwania dwumiesięcznej ciąży u powódki Lucyny M., oraz że 1 XI 1961 powódka urodziła syna Leszka M., u którego stwierdzono wadę rozwojową rozszczepu wargi, szczęki górnej i podniebienia, przeczył jednak, by urodzenie się małoletniego powoda było wynikiem błędu sztuki lekarskiej i by przy zabiegu uszkodzono płód, powodując tym kalectwo i zeszpecenie urodzonego później powoda. Pozwany twierdził przy tym, że fakt urodzenia się małoletniego powoda mimo usunięcia jednego płodu, jest wynikiem ciąży bliźniaczej, której, rozpoznanie w czasie ciąży jest co najmniej utrudnione, nie do przyjęcia zaś jest możliwość uszkodzenia bezpośredniego płodu przez łyżkę abrazyjną, albowiem musiałoby przy tym nastąpić otwarcie jamy owodni, a wówczas rozwój płodu bez wód płodowych byłby niemożliwy. Według twierdzeń pozwanego rozszczep stwierdzony u małoletniego powoda stanowi wadę wrodzoną, występującą przy około 0,5 - 2,5% porodów klinicznych, przy czym około 90% takich nieprawidłowości jest dziedzicznych recesywnie. Pozwany wnosił o poddanie powódki M. badaniu klinicznemu, celem oznaczenia budowy macicy, a małoletniego powoda, powódki i jej męża - badaniu na odczyn Wassermana oraz o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.Sąd Pow. w Ch. wyrokiem z 28 II 1964 oddalił powództwo ustaliwszy, że rozszczepienie wargi, szczęki i podniebienia u Leszka M. nie pozostaje w związku przyczynowym z wykonywanym zabiegiem przerwania ciąży u jego matki, a jest wadą wrodzoną, będącą następstwem czynników toksycznych lub dziedziczności.Od wyroku tego powodowie wnieśli rewizję i powołując podstawy rewizyjne z art. 371 § 1 pkt 3 i 4 dawn. k.p.c. żądali jego zmiany i uwzględnienia powództwa w całości bądź też uchylenia tego wyroku i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. W rewizji swej powódka uzasadniała żądanie zasądzenia zadośćuczynienia na jej rzecz także tym, że doznała bólu (fizycznego i krzywdy moralnej "w związku z tym, że poddała się niepotrzebnej operacji skrobanki".Rozpoznając rewizję powodów Sąd Woj. w K. postanowieniem z 28 VIII 1964 przekazał S.N. i w trybie art. 388 § 1 dawn. k.p.c. do rozstrzygnięcia następujące zagadnienie prawne:"Czy w przypadku uszkodzenia płodu w łonie matki, urodzonemu później dziecku mogą służyć roszczenia odszkodowawcze z art. 165 § 1 k.z., skoro płód w łonie matki nie ma zdolności prawnej, a jedyny wyjątek zachodzący w (prawie dotyczy tylko praw spadkowych nasciturusa?".Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy postanowił na mocy art. 388 § 1 dawn. k.p.c. przejąć sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Przed rozważeniem zarzutów rewizji powodów należy przede wszystkim stwierdzić, czy strony - a więc nie tylko powód, lecz i pozwany Skarb Państwa (Szpital Miejski w Ch.) - mogą posiadać legitymację procesową w tej sprawie, gdyż jedynie w przypadku uzyskania pozytywnej odpowiedzi na to pytanie rozstrzygające, czy w okolicznościach wskazanych przez stronę powodową mogłaby ona dochodzić szkody, a pozwany mógłby za tę szkodę odpowiadać, celowym będzie rozważenie, czy ustalenia Sądu I instancji dotyczące tych okoliczności są prawidłowe.Jak to trafnie stwierdził S. Woj., w pierwszym rzędzie może nasuwać wątpliwości problem legitymacji procesowej małoletniego powoda Leszka M. Według twierdzeń pozwu, stwierdzone u tego powoda uszkodzenia ciała i rozstrój zdrowia miały powstać w następstwie nieprawidłowego wykonania zabiegu przerwania ciąży jego matki. W chwili dokonania zabiegu, mającego stanowić czyn niedozwolony w rozumieniu art. 134 k.z., podmiotem tego czynu była jedynie ciężarna matka powoda i zgodnie z art. 6 § 1 p.o.p.c. tylko ona, a nie nasciturus, mogła być wówczas podmiotem praw cywilnych (wypływających z tego czynu. Jednak tego rodzaju literalna wykładnia art. 6 § 1 p.o.p.c. musiałaby prowadzić do tego, że w wypadku uszkodzenia płodu i wynikłego stąd kalectwa urodzonego później dziecka nikt nie mógłby dochodzić odszkodowania od sprawcy czynu niedozwolonego, gdyż matka, takiego dziecka sama nie poniosła szkody, dziecko zaś, które szkodę poniosło, nie miało zdolności prawnej w chwili jej wyrządzenia przez sprawcę. Nie ulega wątpliwości, że tego rodzaju wykładnia nie da się pogodzić z zasadami ustroju i celami państwa ludowego (art. 1 p.o.p.c), które są wyrażone m. in. w art. 60 Konstytucji PRL. W myśl tych zasad, które są dobitnym wyrazem humanizmu socjalistycznego, zdrowie człowieka podlega szczególnej ochronie państwa ludowego i prawa. Okoliczność, że polskie prawo cywilne (i to zarówno art. 6 § 1 p.o.p.c. z 1950 r. jak i art. 8 k.c. z 1964 r.) nie przyjęło zasady "nasciturus pro iam nato habetur, quoties de commodis eius agitur" - nie oznacza, iż dziecko już urodzone nie może dochodzić roszczeń odszkodowawczych z tytułu poniesionej przez nie szkody, będącej następstwem zdarzeń, które nastąpiły przed jego urodzeniem. Odpowiedzialność za szkodę z tytułu czynu niedozwolonego nie jest uzależniona od tego, czy szkodę tę poniosła osoba, przeciwko której czyn sprawcy był bezpośrednio skierowany, czy też osoba inna, ani od tego, czy następstwa czynu ujawniły się zaraz po jego dokonaniu, czy też później. Istotną przesłanką tej odpowiedzialności stanowi, istnienie normalnego związku przyczynowego między czynem niedozwolonym popełnionym przez sprawcę a szkodą powstałą kiedykolwiek u jakiejkolwiek osoby (art. 134 i 157 § 2 k.z., a obecnie art. 115 i 361 § 1 k.c.), i z chwilą, gdy ta przesłanka zachodzi, każdy poszkodowany mający zdolność prawną może dochodzić roszczeń odszkodowawczych od sprawcy tego czynu. Zasada ta znalazła, już wyraz w orzecznictwie Sądu Najwyższego na tle art. 162 § 2 i 166 k.z., a więc odnośnie roszczeń odszkodowawczych dziecka pochodzącego od osoby, która w następstwie czynu niedozwolonego zmarła przed jego urodzeniem. Tym bardziej więc zasadę tę należy stosować wówczas, gdy dziecko dochodzi roszczeń odszkodowawczych z art. 161 lub 165 § 1 k.z. wypływających z odniesionych przez nie samo uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia, chociaż czyn sprawcy popełniony był jeszcze przed urodzeniem się dziecka i skierowany był bezpośrednio przeciw osobie ciężarnej matki dziecka. Zgodnie z tym należy więc uznać, iż małoletni powód może posiadać czynną legitymację procesową w tym sporze.O ile chodzi o legitymację procesową powódki, to jej podstawę może stanowić art. 165 § 1 k.z. Należy tylko zauważyć, iż nie może ona dochodzić zadośćuczynienia z tytułu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia jej żyjącego dziecka, a jedynie z tytułu własnych cierpień fizycznych i krzywdy moralnej, o ile, takie nastąpiły w wyniku czynu niedozwolonego sprawcy.Z kolei, w związku iż dotychczasowym orzecznictwem S.N. dotyczącym odpowiedzialności szpitali za szkody wynikłe z błędu sztuki lekarskiej popełnianego przez lekarza zatrudnionego w szpitalu, wymaga rozważenia zagadnienie biernej legitymacji procesowej pozwanego Skarbu Państwa (Szpitala Miejskiego w Ch.) w tej sprawie. Orzecznictwo wydane na tle art. 145 k.z., wprowadzającego odpowiedzialność za "podwładnego", zajmuje jednolite stanowisko, że szpital nie odpowiada za szkody wyrządzone błędami sztuki lekarskiej zatrudnionych w nim lekarzy, gdyż w zakresie diagnozy i terapii decydują oni samodzielnie i nie mogą być uważani za "podwładnych" szpitala. Sąd Najwyższy w obecnym składzie wyraża pogląd, iż zasada ta nie ma zastosowania do przypadków, gdy lekarz, który wyrządził szkodę wskutek błędu sztuki lekarskiej przy wykonywaniu powierzonej mu przez państwo czynności, jest funkcjonariuszem państwowym w rozumieniu art. 2 ustawy z 15 XI 1956 o odpowiedzialności państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszów państwowych (Dz. U. Nr 54, poz. 243). Ustawa, ta, będąca wyrazem dążności państwa ludowego do pełnej ochrony uzasadnionych interesów jego obywateli i umocnienia praworządności działania organów władzy, administracji i gospodarki państwowej, wprowadziła, w art. 1 zasadę odpowiedzialności państwa za szkody wyrządzone przez wszystkie osoby, będące funkcjonariuszami państwowymi w rozumieniu art. 2 przy wykonywaniu powierzonych im czynności. W art. 2 ustawa samodzielnie i w sposób zupełny określa podmioty, za których działalność państwo odpowiada, i w tym zakresie art. 3 tej ustawy nie zawiera odesłania do przepisów prawa cywilnego, a w szczególności do art. 145 k.z. Nie można więc z powołaniem się na art. 145 k.z. i art. 3 ustawy ograniczać pojęcia "funkcjonariusza państwowego" z art. 2 tej ustawy do osób, które mogą być w rozumieniu art. 145 k.z. uznane za "podwładnych". Z tych względów Skarb Państwa (Szpital) odpowiada z mocy art. 1-3 cyt. ustawy za szkody wyrządzone przez lekarza będącego, funkcjonariuszem państwowym przy wykonywaniu powierzonej mu czynności nawet wówczas, gdy szkoda jest następstwem błędu sztuki lekarskiej. Tego rodzaju wykładnia cyt. przepisów czyni zadość postulatom społecznej repartycji szkód będących następstwem działalności państwa, tym bardziej że działalność ta dotyczy życia i zdrowia obywateli, a wysokość szkód najczęściej przekracza, możliwości majątkowe i zarobkowe ich bezpośrednich sprawców. Poza tym przy takiej wykładni istnieje możliwość w wypadkach szczególnie zasługujących na ochronę prawa, zastosowania art. 5 cyt. ustawy. Z tych względów należy uznać więc, iż również pozwany może mieć bierną legitymację procesową w tej sprawie, o ile zastanie ustalone, iż lekarz, który dokonał zabiegu, był funkcjonariuszem państwowym i działał w wykonaniu powierzonej mu czynności.Przechodząc wreszcie do zarzutów rewizji należy stwierdzić, iż w wyjątkowych okolicznościach sprawy uzasadniony był wniosek powodów o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z Katedry Ginekologii Akademii Medycznej w R., a to tym bardziej, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie dawał podstaw do ustalenia, że stwierdzony u małoletniego powoda rozszczep jest następstwem czynników toksycznych lub dziedziczności, gdyż w tym kierunku żadnych dowodów nie przeprowadzono.Z tych względów wobec naruszenia art. 223 § 1, 299 i 326 dawn. k.p.c. należało uchylić zaskarżony wyrok i wobec tego, że w sprawie ma zastosowanie art. 11 pkt 2 dawn. k.p.c. przekazać sprawę S. Woj. w K. do ponownego rozpoznania (art. 384 dawn. k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 371 § 1 pkt 3art. 388 § 1art. 165 § 1art. 134art. 6 § 1art. 1art. 60art. 8 KCart. 115art. 162 § 2art. 161art. 145

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.