II CR 324/71

WyrokIzba Cywilna1972-01-07

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Bryl. Sędziowie: J. Krajewski, K. Korzan (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Czesławy B. przeciwko Andrzejowi E. o ustalenie i odszkodowanie, na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 11 lutego 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka żąda w pozwie ustalenia, że notatka, którą pozwany sporządził dnia 22 maja 1970 r. w trybie art. 4 k.p.c. narusza treść powołanego przepisu, oraz zobowiązania pozwanego do podjęcia czynności potrzebnych do usunięcia ujemnych skutków tej notatki i zasądzenia od niego kwoty 3.000 zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża, a także zasądzenia na jej rzecz kosztów procesu. Powódka podkreśla, że wymienioną notatkę pozwany przesłał do Wojewódzkiego Zjednoczenia PGR w W. jako jednostki nadrzędnej nad Rejonowym Inspektoratem PGR w L.Ś. i do wspomnianego Inspektoratu, w którym pełni ona obowiązki radcy prawnego. Omawiana notatka jest, zdaniem powódki, sprzeczna z prawdą, gdyż sygnalizuje o uchybieniach obiektywnie nie istniejących. Jednakże Wojewódzkie Zjednoczenie uznało treść tej notatki (ze względu na fakt, że podpisał ją pozwany jako urzędujący prezes Sądu Powiatowego w L.) za odpowiadającą faktycznemu stanowi rzeczy i wypowiedziało powódce stosunek pracy. Wypowiedzenie to więc pozostaje, w świetle wywodów powódki, w bezpośrednim związku z treścią omawianej notatki, którą pozwany wyrządził jej szkodę w postaci utraty zaufania pracodawcy.Nieważność oświadczenia zawartego w notatce powódka uzasadnia również okolicznością, że pozwany nie był legitymowany do jej sporządzenia na podstawie art. 4 k.p.c., gdyż nie orzekał w sprawie, której notatka dotyczyła, ponadto nie kierował się interesem społecznym, lecz czysto osobistym.Pozwany w odpowiedzi na pozew nie uznał powództwa i wniósł o jego oddalenie. W uzasadnieniu m.in. podkreślił, że przyczyną sporządzenia notatki była konieczność zwrócenia uwagi powódce na powtarzające się uchybienia, zwłaszcza w zakresie redagowania pism procesowych, które to uchybienia utrudniają dochodzenie roszczeń jednostek gospodarki uspołecznionej przed sądem.Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 11 lutego 1971 r. oddalił powództwo. Zdaniem tego Sądu istniały w konkretnych okolicznościach sprawy podstawy do sporządzenia przez pozwanego notatki sygnalizującej o uchybieniach powódki w zakresie wadliwego sporządzania przez nią pism procesowych, gdyż pismom tym - ze względu na brak przepisanej przez kodeks postępowania cywilnego formy i lakoniczności treści - nie można było nadać prawidłowego biegu. Jak wynika z dalszych wywodów Sądu Wojewódzkiego, pozwany sporządził notatkę, kierując się względami na sprawność i szybkość postępowania cywilnego w celu stworzenia odpowiednich warunków do skutecznego dochodzenia roszczeń jednostek gospodarki uspołecznionej. Na poparcie swego stanowiska wymieniony Sąd powołał się m.in. na trzy inne sprawy, do których powódka nie dołączyła pełnomocnictwa mimo zakreślenia odpowiedniego terminu.Powyższy wyrok zaskarżyła powódka, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania bądź o zmianę wyroku przez uwzględnienie żądań pozwu. Powołując się na podstawy rewizyjne określone w art. 368 pkt 1, 3, 4 i 5 k.p.c., skarżąca sprowadza swe wywody głównie do uzasadnienia stanowiska, że kwestionowany wyrok jest niesłuszny, gdyż Sąd Wojewódzki wbrew rzeczywistemu stanowi rzeczy przyjął, iż pozwany był uprawniony do sporządzenia notatki w trybie art. 4 k.p.c., że sporządzając tę notatkę działał w imię ochrony własności społecznej i że sygnalizacja o uchybieniach powódki nie narusza dóbr osobistych, o których mowa w art. 23 i 24 k.c.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Instytucja sygnalizacji wiąże się ściśle z szeroko określonym przez art. 8 Konstytucji PRL obowiązkiem ochrony mienia społecznego, nałożonym na wszystkie organy władzy państwowej i każdego obywatela.Szczególne przepisy, jakimi są: art. 4 k.p.c., art. 26 ustawy z dnia 15 lutego 1962 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 11, poz. 54) czy art. 13 k.p.k., jedynie konkretyzują ten obowiązek w stosunku do organów w tych przepisach wymienionych bądź nadają (jak to ma miejsce w sytuacji z art. 127 § 2 k.c.) obywatelom, którzy chroniąc własność społeczną, ponieśli szkodę na osobie lub mieniu, uprawnienia do dochodzenia wyrównania poniesionej przez nich szkody i do żądania zasądzenia renty.Jeżeli chodzi o wiążącą się z przedmiotem rozpoznawanej sprawy sygnalizację z art. 4 k.p.c., to wykonywanie obowiązku ochrony mienia społecznego sądy realizują w formie zawiadomień wysyłanych właściwym organom nadzorczym, a w razie potrzeby i prokuratorowi - o dostrzeżonych uchybieniach.Zawiadomienia te stanowią ważny materiał dla jednostek gospodarki uspołecznionej, gdyż ułatwiają im dostrzeżenie słabych stron ich działalności, a następnie podjęcie kroków w kierunku zapobieżenia ujemnym skutkom wymienionych uchybień. Nie może więc budzić zastrzeżeń pogląd, że ze względu na pozytywne znaczenie sygnalizacji dla gospodarki narodowej art. 4 k.p.c. powinien być wykorzystywany przez sąd jak najszerzej w tych wypadkach, w których istnienie stwierdzonych uchybień według oceny sądu rozpoznającego sprawę nie budzi wątpliwości (...).Artykuł 4 k.p.c. mówi o obowiązku dokonywania sygnalizacji tylko przez sąd. Obowiązek ten jednak obciąża również z mocy art. 13 § 2 k.p.c. państwowe biura notarialne - w zakresie wykonywanych przez nie na skutek delegacji ustawowej czynności sądu - oraz komorników. Jeżeli chodzi o tych ostatnich, to omawiany obowiązek w zakresie ochrony mienia społecznego wzmacnia art. 1072 § 2 k.p.c., nakazując organowi egzekucyjnemu dokonanie po wszczęciu egzekucji wszelkich czynności, które zapewnić mogą jej skuteczność, chociażby obowiązku określonej czynności przepisy szczególne wyraźnie nie przewidywały.Treść ostatnio przytoczonego przepisu nie pozostaje bez wpływu na wykładnię korespondującego z nim art. 4 k.p.c.Po zestawieniu obu tych przepisów nie da się skutecznie podważyć stanowiska, że art. 4 k.p.c. powinien być interpretowany szeroko. W każdym razie brak by było podstaw do ograniczenia sygnalizacji wyłącznie do tych uchybień, których dopuściły się osoby powołane do reprezentowania danej jednostki gospodarki uspołecznionej (czy instytucji państwowej) w rozpoznawanej przez sąd sprawie cywilnej. Wymienionemu ograniczeniu sprzeciwia się nie tylko konfrontacja wyżej przytoczonych przepisów, ale i samo brzmienie art. 4 k.p.c. Uchybienia osób powołanych do reprezentowania jednostek gospodarki uspołecznionej zostały podane w tym artykule przykładowo. Za takim stanowiskiem przemawia również, poza innymi argumentami, użyty w nim zwrot "w szczególności".Przy tego rodzaju założeniu należy uznać za jedynie słuszne, że sąd również ma prawo i obowiązek zawiadomić na podstawie art. 4 k.p.c. organy nadzorcze o wszelkich ujawnionych w toku postępowania uchybieniach, nie wyłączając uchybień dotyczących struktury organizacyjnej państwowych jednostek organizacyjnych i społecznych (por. § 65 regulaminu sądowego), których dopuścili się pracownicy spoza grona osób powołanych do reprezentowania wymienionych jednostek.Przeciwny pogląd nie nadawałby się do przyjęcia, gdyż zakaz zawiadamiania o uchybieniach wspomnianych pracowników uniemożliwiałby w wielu wypadkach podjęcie czynności zapobiegających ujemnym skutkom tych uchybień.W związku z wyraźnym brzmieniem art. 4 k.p.c. należy się zgodzić z wywodami rewizji, że osoby nie wykonujące funkcji sądu nie są powołane do stosowania tego przepisu. Bezzasadny jest jednak pogląd skarżącej w tej części, w której kwestionuje ona w ogóle uprawnienie pozwanego jako prezesa sądu do zawiadamiania organów nadzorczych o wadliwym wykonywaniu obsługi prawnej przez radcę prawnego.Artykuł 4 k.p.c. nie uzasadnia wniosku a contrario, że sędzia, przewodniczący wydziału oraz prezes danego sądu nie są legitymowani do zawiadomienia (sygnalizacji) o ujawnionych uchybieniach przy okazji podejmowania w danej sprawie czynności innych niż orzeczenie.Legitymacja ta bowiem wynika z ogólnego obowiązku szczególnej troski o ochronę mienia społecznego, obowiązku każdego obywatela, funkcjonariusza i każdego organu władzy państwowej.Omawiany więc przepis nie może być uznany za przeszkodę do dokonywania sygnalizacji przez wymienione wyżej osoby (sędziego, przewodniczącego wydziału oraz prezesa sądu) w sprawie, w której nie są oni wyznaczeni do jej merytorycznego rozpoznania.Przy niezbyt jasnym sformułowaniu notatki (zawiadomienia sygnalizacyjnego) z dnia 22 maja 1970 r. można sądzić, że przyczyną jej sporządzenia był przede wszystkim fakt wadliwego sformułowania - przez powódkę jako radcę prawnego - pisma z dnia 8 kwietnia 1970 r. Przemawia za tym okoliczność zamieszczenia w wymienionej notatce szerokiego wywodu na temat wad przytoczonego pisma. Gdyby istotnie wspomniane pismo było główną przyczyną sygnalizacji (co należy ustalić), to - ze względu na jego lakoniczną treść, brak nazwisk pozwanych i podanie błędnej sygnatury akt - zasadności tej sygnalizacji nie dałoby się podważyć, mimo że trzy dodatkowo przytoczone przez pozwanego sprawy nie potwierdzają wypowiedzi zawartej w notatce, iż nie jest to pierwszy wypadek uchybienia, gdyż we wszystkich wskazanych aktach (wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego) znajdują się pełnomocnictwa podpisane przez osoby uprawnione.Brak jednak przekonywających ustaleń co do powiązania pisma z dnia 8 kwietnia 1970 r. jako podstawy notatki sygnalizacyjnej oraz brak wyjaśnienia sporu co do tego, czy powódka omawiane pismo podpisała, uzasadnia uwzględnienie rewizji mimo bezzasadności pozostałych zarzutów, jako nie wiążących się z przedmiotem sprawy.Powódka przed Sądem Wojewódzkim na rozprawie w dniu 11 lutego 1971 r. zaprzeczyła, by podpisała pismo, które według pozwanego uzasadniało sygnalizację.Wymieniony więc Sąd powinien był przeprowadzić dowód z akt sprawy B. w celu stwierdzenia na podstawie oryginału pisma autentyczności podpisu powódki. Brak ustaleń, zwłaszcza co do tego, czy pismo z dnia 8 kwietnia 1970 r. istotnie zostało podpisane przez powódkę, pozbawia Sąd Najwyższy możliwości zajęcia stanowiska, czy zaskarżony wyrok w ostatecznym wyniku jest zgodny z prawem. Dlatego na mocy art. 388 § 1 i art. 108 § 2 k.p.c. należało orzec jak w sentencji.

Powołane przepisy

art. 4 KPCart. 368 pkt 1art. 23art. 8art. 26art. 13 KPKart. 127 § 2 KCart. 13 § 2 KPCart. 1072 § 2 KPCart. 388 § 1art. 108 § 2 KPC§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.