II CR 334/57

PostanowienieIzba Cywilna1958-01-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy posiadanie nieruchomości od 1912 do 1945 roku, przy braku formalnej umowy sprzedaży i opłacaniu symbolicznego czynszu dzierżawnego, może prowadzić do nabycia prawa własności przez zasiedzenie, uwzględniając zmiany przepisów prawa i zawieszenie biegu przedawnienia w okresie okupacji?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet jeśli umowa dzierżawy była pozorna i ukrywała umowę sprzedaży, to taka umowa sprzedaży byłaby nieważna z powodu braku zachowania formy aktu notarialnego. Ponadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że bieg terminu zasiedzenia ulegał zawieszeniu w okresie okupacji wojennej, co uniemożliwiło nabycie własności przez zasiedzenie w okolicznościach przedstawionych w sprawie. Sąd Najwyższy podkreślił, że przepisy wchodzące w życie po zakończeniu okresu posiadania nie mogą być stosowane do oceny nabycia własności przez zasiedzenie.
Stan faktyczny
Powód dochodził ustalenia prawa własności do dwóch nieruchomości, powołując się na umowę dzierżawy z 1912 roku, która miała ukrywać umowę sprzedaży, oraz na ponad 30-letnie posiadanie. Pozwani nabyli jedną z nieruchomości od gromady Kowale na podstawie aktu notarialnego z 1954 roku. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając umowę dzierżawy za ważną i brak podstaw do zasiedzenia. Sąd Najwyższy rozpoznał rewizję powoda.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił punkt drugi wyroku Sądu Wojewódzkiego i w pozostałej części oddalił rewizję powoda.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 1958 r. sprawy z powództwa Władysława H. przeciwko Józefowi G. i Helenie G. oraz Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Kowalach o ustalenie prawa własności, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Łodzi z dnia 7 listopada 1956 r. zaskarżony wyrok w ten sposób zmienił, że uchylił jego punkt drugi, a w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneWładysław H. jako jedyny spadkobierca Jana H., wnosił o ustalenie, że jest właścicielem dwóch nieruchomości położonych w pow. wieluńskim, a mianowicie jednej o powierzchni 1,68 ha tzw. "Olszowej" i drugiej o powierzchni około 1 ha tzw. "kowalskiej". Odnośnie obu tych nieruchomości gromada Kowale zawarła w 1912 r. z ojcem powoda umowę dzierżawy, przy czym aż do 1939 r. płacił on czynsz w symbolicznej wysokości. Umowa ta była jednak pozorna i ukrywała zawartą w rzeczywistości umowę sprzedaży, która z uwagi na obowiązujące wówczas ograniczenia nie mogła być zawarta. Niezależnie od powyższego powód powołał się na upływ czasu i fakt nieprzerwanego posiadania nieruchomości przez lat ponad 30, bo w okresie od 1912 do 1945 r. Pozwani Józef i Helena G. nie uznali powództwa, powołując się na treść aktu notarialnego sporządzonego w PBN w Wieluniu z dnia 12 czerwca 1954 r. za nr 746, mocą którego kupili od gromady Kowale nieruchomość o powierzchni ok. 1 ha tzw. "kowalską".Sąd Wojewódzki bez przeprowadzenia postępowania dowodowego powództwo oddalił jako oczywiście bezpodstawne. Powód nie powołał się na okoliczność, iż umowa dzierżawy zawarta była w formie aktu notarialnego, a ustne umowy między Janem H. a gromadą Kowale co do oddania mu tej nieruchomości na własność - jeżeli nawet miały miejsce - nie mają żadnego znaczenia. Powód nie wykazał i nie powoływał się nawet na to, aby ojciec jego w okresie od 1939 r. czynił jakiekolwiek starania zmierzające do zawarcia formalnej umowy sprzedaży, a przeciwnie, nawet z faktu płacenia czynszu wynika, że obie strony stały na gruncie zawartej między nimi umowy dzierżawy. Jan H. nie nabył własności tejże nieruchomości - wbrew odmiennym, jego twierdzeniom - przez zasiedzenie, a to dlatego, że nie posiadał jej jako właściciel i że nie upłynął jeszcze okres trzydziestoletni (art. XXXIII przep. wpr. pr. rzecz i pr. o ks. wiecz. oraz art. 109 pkt 4 popc).Rewizja powoda zwalcza pogląd Sądu Wojewódzkiego i zarzuca mu naruszenie prawa materialnego oraz istotnych przepisów postępowania, co wywarło swój wpływ na treść wyroku. Sąd I instancji naruszył - zdaniem skarżącego - dyspozycję art. 1598 KN i art. 1 popc przez to, że nie uwzględnił okoliczności, iż przepisy z 1891 r. regulujące obrót nieruchomościami były przepisami zaborczymi i miały na celu jedynie wywoływanie fermentu wśród ludności polskiej. Rygorystyczne więc ich stosowanie jest sprzeczne z zasadami ustroju i celami Państwa Ludowego. Sąd Wojewódzki pomijając twierdzenie powoda, że umowa dzierżawy była jedynie pozorną, powołał się na przepis art. 109 pkt 4 popc, który wszedł w życie po upływie 30-letniego okresu posiadania nieruchomości przez Jana H. Przepisy zaś art. 2251-2259 KN obowiązujące w powyższym okresie nie zawierały żadnych zastrzeżeń o treści podobnej do art. 109 pkt 4 popc.Skarżący jest zdania, że oddalenie powództwa bez uprzedniego dopuszczenia dowodu ze świadków i akt innych spraw, na które powołały się obie strony, było przedwczesne i wywarło wpływ na treść wyroku. Wreszcie jako ostatni zarzut podniesiono w rewizji bezpodstawne zasądzenie kosztów na rzecz strony pozwanej.Sąd Najwyższy uznał zarzuty podniesione w rewizji za nieuzasadnione.Sąd Wojewódzki stanął natomiast na słusznym stanowisku, iż w świetle samych tylko twierdzeń powoda umowa zawarta między jego ojcem a gromadą Kowale była umową dzierżawy. Przemawia za tym okoliczność opłacania czynszu przez lat z górą 20 oraz brak jakichkolwiek starań stron zmierzających do przekształcenia umowy dzierżawy na umowę sprzedaży. Gdyby zaś przyjmując, że były pewne w tym przedmiocie pertraktacje, to i tak nawet w przypadku uznania umowy dzierżawy za pozorną i ukrywającą sprzedaż, ta ostatnia byłaby nieważną z braku zachowania formy aktu notarialnego. Powód zaś ani w toku przewodu sądowego, ani nawet w rewizji nie twierdzi, aby umowa zawarta między gromadą Kowale a jego ojcem odnośnie nieruchomości quaestionis była zawarta w formie aktu notarialnego. Sąd Wojewódzki po rozprawieniu się - wbrew zarzutowi rewizji - z twierdzeniem powoda co do pozorności umowy zawartej między gromadą Kowale a Janem H. zajął się zagadnieniem, czy powód nabył sporne nieruchomości w drodze zasiedzenia. Pod rządem kodeksu Napoleona do nabycia nieruchomości przez zasiedzenie potrzebne było w zasadzie 30-letnie posiadanie. Terminy krótsze miały praktycznie rzadkie zastosowanie, gdyż przesłanką ich było m.in. istnienie tytułu, np. sporządzenie aktu notarialnego, który tylko dlatego nie przeniósł własności, że był dotknięty wadą np. z powodu naruszenia przepisów prawa z 1891 r. (p. St. Breyer - Nowe Prawo 1952/2-3). Inna byłaby przeto sytuacja powoda, gdyby umowa, o której mowa w niniejszej sprawie, była zawarta w formie aktu notarialnego, choćby z naruszeniem obowiązujących w tym okresie przepisów prawa.Sąd Wojewódzki, rozpoznając sprawę, niewłaściwie jednak zastosował przepisy prawa materialnego, a mianowicie art. XXXIII przep. wpr. pr. rzecz. i pr. o ks. wiecz. oraz art. 109 pkt 4 popc. W sprawie bowiem ustalone zostało i ustalenie to nie było kwestionowane, że ojciec powoda gospodarował na gruncie quaestionis od 1912 do 1945 r. Dlatego też dla oceny, czy nabył on własność nieruchomości przez zasiedzenie, nie mogą być miarodajne przepisy wpr. pr. rzecz. i pr. o ks. wiecz., które weszły w życie z dniem 1 stycznia 1947 r. Mają one zastosowanie jedynie do tych przypadków, gdy bieg zasiedzenia rozpoczął się pod rządem dawniej obowiązującego prawa i nie zakończył się do dnia wejścia w życie prawa rzeczowego. W rozpoznawczym przypadku, skoro upływ terminu potrzebnego do nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, kończyłby się w 1942 r. (pomijając kwestię zawieszenia biegu przedawnienia), miałyby zastosowanie przepisy kodeksu Napoleona o przedawnieniu, bowiem z dniem 1 lipca 1934 r. straciły moc przepisy tytułu XX księgi III kodeksu Napoleona o przedawnieniu tylko w zastosowaniu do zobowiązań (art. XVIII przep. wpr. kod. zob.). Tak więc gdyby Jan H. był rzeczywiście posiadaczem rzeczy a nie posiadaczem prawa, to nabyłby własność spornych nieruchomości przez zasiedzenie, gdyby bieg jego nie został w międzyczasie zawieszony.Sąd Wojewódzki powołał się na dyspozycję art. 109 pkt 4 popc, w myśl którego rozpoczęty bieg przedawnienia ulega zawieszeniu względem wszelkich roszczeń, gdyby z powodu zawieszenia wymiaru sprawiedliwości nie można ich dochodzić przed sądami polskimi. Cytowany artykuł ma zastosowanie i do zasiedzenia, ale odnosi się tylko do stanów faktycznych istniejących w dniu jego wejścia w życie, tj. w dniu 1 października 1950 r., a to w myśl ogólnej zasady, że prawo wstecz nie działa, chyba że szczególny przepis stanowi inaczej, co w danym przypadku nie ma miejsca.Niemożliwości sądowego dochodzenia wierzytelności z powodu zawieszenia wymiaru sprawiedliwości kodeks Napoleona - odmiennie niż kodeks cyw. austr. i kod. cyw. niem. - nie przewidywał. Jednak orzecznictwo uznawało tę okoliczność za przyczynę powodującą wstrzymanie biegu przedawnienia poczynając od orzeczenia francuskiego sądu kasacyjnego (Req. 21 maja 1900, D. 900 i 422). Względy słuszności zdecydowały też. że i art. 277 pkt 4 k.z. miał treść, która pokrywa się obecnie z treścią art. 109 pkt 4 popc (p.Uzasadnienie projektu kodeksu zobowiązań, t. I, str. 440). Sąd Najwyższy w niniejszym składzie - wyraża pogląd, że i pod rządem kodeksu Napoleona - pomimo braku w tym zakresie pozytywnego przepisu - bieg terminu przedawnienia ulegał zawieszeniu równocześnie i automatycznie z zawieszeniem wymiaru sprawiedliwości. Jest bowiem nie do przyjęcia koncepcja, aby jak w rozpoznawanym przypadku - bieg terminu zasiedzenia nieruchomości nie uległ zawieszeniu w 1939 r. i biegł nadal, skoro odpowiedni obszar Państwa znalazł się pod wrogą okupacją. Sąd Najwyższy miał na uwadze, że ustalenie prawa własności na podstawie zasiedzenia powinno się odbywać przed Sądem Powiatowym w trybie postępowania niespornego. W danym przypadku nie zachodzi jednak nieważność postępowania, a odsyłanie sprawy do rozpoznania we właściwym trybie jest niecelowe, skoro i tak wniosek w tym przedmiocie musiałby ulec oddaleniu. Byłoby to więc sprzeczne z zasadą ekonomii procesowej.Z tych też względów Sąd Najwyższy rewizję oddalił (art. 383 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 109 pkt 4art. 1598art. 1art. 2251art. 277 pkt 4art. 383 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.