II CR 83/72

WyrokIzba Cywilna1972-04-19

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Wesely. Sędziowie: B. Łubkowski, W. Markowski (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Agnieszki S. przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w K. o odszkodowanie na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 23 grudnia 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 23.XII.1971 r. Sąd Wojewódzki zasądził od Skarbu Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w K. na rzecz powódki 11.000 zł z odsetkami od dnia 2.II.1970 r. i rentę po 250 zł miesięcznie, płatną od tejże daty. Oddalił dalsze powództwo oraz orzekł o kosztach procesu i opłacie sądowej.Sąd Wojewódzki ustalił, że powódka, spacerując w dniu 21.IX.1969 r. z rodzicami drogą polną, oznaczoną 1 kat. 879 gm. kat. W., będącą we władaniu Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w K., wpadła do rowu melioracyjnego, doznając skomplikowanego stłuczenia stawu łokciowego prawego. Na podstawie oględzin miejsca wypadku, mapy, wyciągu z rejestru gruntów i zaświadczenia Prezydium PRN Sąd Wojewódzki uznał, że droga ta jest drogą publiczną, położoną wprawdzie na peryferiach miasta, jednak użytkowaną, zgodnie ze swym przeznaczeniem, do ruchu kołowego i pieszego.Opierając się na tym, Sąd odrzucił twierdzenia pozwanego Skarbu Państwa - Prezydium MRN w K., że nie na nim ciążył obowiązek utrzymania tej drogi w stanie nie zagrażającym bezpieczeństwu ruchu.Sąd Wojewódzki ustalił dalej, że w poprzek tej drogi przeprowadzone były dreny gruntów Technikum Rolniczego w W., przy czym wylot drenu znajdował się na krawędzi tej drogi. Wspomniany wylot był pokryty zaroślami i dlatego prawie niewidoczny, nie był przy tym ani oznakowany, ani w inny sposób zabezpieczony. W ten właśnie wylot wpadła powódka.Jeżeli Prezydium MRN w K. wspomnianej drogi nie zamknęło dla ruchu, to miało obowiązek odpowiednio oznakować miejsce wylotu drenarskiego lub je ogrodzić, skoro zaś tego nie uczyniło, odpowiada za wypadek i za poniesioną w związku z tym przez powódkę szkodę. Niemniej jednak Sąd Wojewódzki uznał, że również powódka przyczyniła się do wypadku, pochłonięta bowiem rozmową z rodzicami, nie zwracała należytej uwagi na drogę, idąc jej krawędzią. Stopień przyczynienia się powódki do szkody został określony na 50%.Na podstawie dokumentacji lekarskiej i opinii biegłego Sąd Wojewódzki ustalił, że w następstwie doznanych obrażeń powódka ma upośledzoną ruchomość w prawym stawie łokciowym, ogólne osłabienie siły prawej ręki i upośledzenie w zwijaniu palców prawej ręki. Wspomniane upośledzenie sprawności prawej ręki powódki ograniczają w sposób trwały jej zdolność do pracy w granicach 35%.Biorąc to pod uwagę, Sąd Wojewódzki uznał, że stosownym zadośćuczynieniem pieniężnym za doznaną przez powódkę krzywdę jest kwota 20.000 zł, a wobec przyczynienia się powódki do wypadku w połowie - zasądził na jej rzecz z tego tytułu 10.000 zł.Sąd Wojewódzki przyjął także, że z powodu opisanego wyżej inwalidztwa powódka nie jest w stanie wykonywać wszystkich prac domowych, co zmusza ją do korzystania z pomocy innych osób. Wzrosły więc przez to jej potrzeby, co uzasadnia roszczenie powódki o rentę. Określoną przez powódkę wysokość roszczenia z tego tytułu po 500 zł miesięcznie Sąd Wojewódzki uznał za nie wygórowaną i z tej przyczyny, uwzględniając przyczynienie się powódki do powstania szkody, zasądził rentę po 250 zł miesięcznie od 2.II.1970 r. Dalsza zasądzona kwota 1.000 zł jest sumą należnej powódce renty za okres 4 miesięcy, tj. od września 1969 r. do 2.II.1970 r.Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki powołał przepisy art. 362, 444 § 2 i art. 445 § 1 k.c.Wyrok zaskarżyły obie strony. Skarżąca powódka, zarzucając naruszenie art. 362 k.c. i sprzeczność ustaleń, domagała się zmiany wyroku w części oddalającej powództwo przez zasądzenie na jej rzecz dalszej kwoty 10.000 zł z odsetkami i dalszych 250 zł miesięcznie z tytułu renty od dnia 2.II.1970 r. Natomiast skarżący pozwany domagał się zmiany wyroku w części uwzględniającej przez oddalenie powództwa w całości. Skarżący ten zarzucił naruszenie prawa materialnego, a także sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym w sprawie materiałem. Obie strony wnosiły ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonych częściach z uwzględnieniem kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał obie rewizje za uzasadnione.Przede wszystkim zachodzi sprzeczność w sentencji wyroku co do oznaczenia strony pozwanej, jeśli chodzi o statio fisci. Stosownie do art. 67 k.p.c. do reprezentowania Skarbu Państwa powołany jest organ, z którego działalnością łączy się dochodzone roszczenie.Wedle postanowienia Sądu Powiatowego w Kolbuszowej z dnia 7.IV.1971 r., który początkowo rozpoznawał tę sprawę, do udziału w niej w charakterze pozwanego został wezwany Skarb Państwa - Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w K. i ten organ reprezentował pozwanego w toku całego postępowania, przy czym również Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu swego wyroku wskazuje, że odpowiedzialne za stan drogi było to Prezydium. Jednakże sprzecznie z tym i wbrew oznaczeniu części nagłówkowej sentencji, w jej części rozstrzygającej o żądaniu zasądzono należność od Skarbu Państwa - Prezydium Powiatowej Rady Narodowej, aczkolwiek ten organ nie reprezentował pozwanego w procesie i - jak ustalił Sąd Wojewódzki - nie z jego działalnością łączy się dochodzone w tym procesie roszczenie. Trafnie więc na to uchybienie wskazują obie rewizje.Ponadto, skoro Skarb Państwa został wezwany do udziału w sprawie jako pozwany dopiero z mocy postanowienia Sądu z dnia 7.IV.1971 r., którego odpis został doręczony Prezydium MRN w dniu 14.IV.1971 r., to od tej daty, a nie od daty wniesienia pozwu, który początkowo nie dotyczył Skarbu Państwa, należało liczyć odsetki (art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 476 k.c.).Sąd Wojewódzki nie wskazał też podstawy prawnej swego rozstrzygnięcia. Przytoczone w zaskarżonym wyroku przepisy art. 362, 444 § 2 i art. 445 § 1 k.c., traktujące o przyczynieniu się poszkodowanego do szkody oraz o tym, czego może żądać poszkodowany w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, nie stanowią podstawy prawnej rozstrzygnięcia ani jej nie wyjaśniają. Jak wynika z uzasadnienia wyroku, podstawą prawną rozstrzygnięcia był nie powołany w tym uzasadnieniu przepis art. 417 § 1 k.c. o odpowiedzialności Państwa za szkodę wyrządzoną przez jego funkcjonariuszy przy wykonywaniu powierzonych im czynności.Podstawową przesłanką odpowiedzialności Państwa na zasadzie tego przepisu jest wina funkcjonariusza, w wypadku zaś na drodze - wina funkcjonariuszy organu państwowej organizacji drogowej, a więc ustalenie, że funkcjonariusze służby drogowej zaniedbali swe obowiązki, w związku z czym nie jest bez znaczenia dokładne ustalenie charakteru drogi, jej stanu oraz odpowiedzialnych za ten stan.Trafny jest zarzut pozwanego, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnia należycie tego zagadnienia, a dokonane w tym zakresie ustalenie jest sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym. W szczególności Sąd Wojewódzki zupełnie pominął w ocenach i nie ustosunkował się do pisma Prezydium PRN w K. - Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej z dnia 27.IV.1971 r., wedle którego droga, jakiej dotyczy sprawa, jest drogą polną przeznaczoną do użytkowania gruntów Technikum Rolniczego w W. i przyległych gruntów innych użytkowników. Nie jest natomiast drogą lokalną o charakterze publicznym, nie podlega administracji władzy terenowej, wobec czego Prezydium MRN w K. nie miało obowiązku ani administrowania tą drogą, ani nadzorowania jej i wykonywania tam remontów.Sąd Wojewódzki pominął to pismo, natomiast ustalając, że wspomniana droga jest drogą publiczną i pozostającą w gestii Prezydium MRN, oparł się na sprzecznym z wyżej wymienionym pismem piśmie z dnia 20.IV.1971 r. innego organu tegoż Prezydium, mianowicie Powiatowego Biura Geodezji i Urządzeń Rolnych, wedle którego jest to droga publiczna we władaniu Prezydium MRN. Ponadto na rozprawie rewizyjnej pozwany złożył dokument w postaci decyzji Prezydium PRN z dnia 8.V.1971 r., z którego, według jego oświadczeń, ma również wynikać nietrafność ustalenia zaskarżonego wyroku co do charakteru drogi.Już z powyższego względu, wobec nieustosunkowania się do całego zebranego materiału dowodowego i budzącego zastrzeżenia wyjaśnienia charakteru drogi, zaskarżony wyrok nie mógł być utrzymany w mocy w części uwzględniającej powództwo, a zatem ustalającej odpowiedzialność pozwanego Skarbu Państwa co do samej zasady.Przy ponownym więc rozpoznaniu sprawy będzie rzeczą Sądu Wojewódzkiego należycie wyjaśnić charakter drogi i kwestie odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa na niej w świetle przepisów ustawy o drogach publicznych (Dz. U. z 1962 r. Nr 20, poz. 90), nie wyłączając dowodu z wypowiedzi w tym przedmiocie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, jako że zgodnie z art. 10 ust. 2 wspomnianej ustawy do tego Prezydium należy decydowanie w razie sporu o publicznym charakterze drogi, ewentualnie też dowodu z opinii biegłego.Gdyby po uzupełnieniu materiału dowodowego miało się okazać, że na skutek jakichś zaniedbań stan prawny drogi nie został uregulowany, to w świetle porządku prawnego i zasad współżycia społecznego nie jest do przyjęcia sytuacja, w której droga "nie istniałaby" w sensie prawnym lub była "niczyja" i w której każdy, kto z niej korzysta, miałby to czynić na własne ryzyko. Sąd Wojewódzki rozważy, jakie - z punktu widzenia obowiązków ciążących z mocy ustawy o radach narodowych (Dz. U. z 1963 r. Nr 28, poz. 192) w zakresie związanym z ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 3 tej ustawy) - nadać znaczenie temu, że zaniedbano uregulowania stanu prawnego tej drogi przez jej właściwe zakwalifikowanie.Nie zostało też dokładnie wyjaśnione, jak doszło do tego, że powódka wpadła do rowu, w szczególności czy wymieniony przez Sąd Wojewódzki wylot drenarski był urządzony na drodze i na skutek zarośnięcia był niewidoczny, czy też już za drogą (obok drogi), a jeśli tak, to którędy szła powódka - czy nie za linią drogi.Niezależnie od zasady odpowiedzialności, budzi też zastrzeżenia rozstrzygnięcie o rencie, jednak nie z przyczyn podniesionych w rewizji pozwanego. Ten skarżący podnosi rzecz obojętną dla rozstrzygnięcia w tym zakresie, a mianowicie, że zarobki powódki po wypadku nie uległy zmniejszeniu. Nie bierze natomiast pod uwagę tego, że powódka dochodzi renty nie z powodu częściowej utraty zdolności do zarobkowania, lecz z powodu wzrostu jej potrzeb w wyniku doznanego ograniczenia ruchów prawej ręki, przez co nie może ona, jak to ustalił Sąd Wojewódzki, wykonywać wszystkich prac domowych i musi korzystać z pomocy osób trzecich. Jednakże w związku z tym również Sąd Wojewódzki, zasądzając rentę od dnia wypadku, nie wziął pod uwagę, że według twierdzeń samej powódki w jakiś czas po wypadku przebywała ona w sanatorium i nie musiała w tym okresie wykonywać prac domowych ani nie potrzebowała do nich pomocy. Ponadto nie został ustalony uzasadniony zakres wzrostu jej potrzeb, sama bowiem tylko powódka podała, że nie może wykonywać takich prac, jak pranie, mycie, kopanie i potrzebuje przy tym pomocy. Poza ogólnikowym stwierdzeniem, że żądana przez powódkę z tytułu renty kwota 500 zł miesięcznie nie może być uznana za wygórowaną, Sąd Wojewódzki nie wskazał żadnego kryterium ocennego, jeżeli chodzi o wysokość koniecznych wydatków, nawet w zakresie podanym przez powódkę, przede wszystkim zaś nie wysłuchał co do tych okoliczności biegłego. W tych warunkach okazuje się, że rozstrzygnięcie o rencie jest dowolne.Co do rewizji powódki, nie można podzielić zawartego w niej poglądu, według którego - gdyby nawet była to droga publiczna - ta ostatnia okoliczność nie zobowiązuje użytkownika do zwracania uwagi na ewentualnie istniejące na drodze przeszkody, tym bardziej gdy nie są one oznakowane. Użytkownik bowiem drogi powinien wykazywać również staranność i troskę o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Powinien on zachować tym większą staranność, gdy - jak to wynika z materiału sprawy - droga nie jest mu znana, a jak zeznała powódka, szła ona tą drogą po raz pierwszy i do tego jej skrajem.Z tej więc tylko przyczyny, jaką podnosi skarżąca, twierdząc, jakoby w ogóle nie przyczyniła się do szkody, nie można uznać jej rewizji za uzasadnioną. Ponieważ jednak, jak to już podkreślono, nie zostało dokładnie ustalone, którędy szła powódka, że wpadła do rowu, przeto i wskutek jej rewizji należało uchylić wyrok w części oddalającej powództwo - wobec konieczności dokonania dodatkowych ustaleń, które mogą mieć wpływ na ocenę kwestii, czy powódka przyczyniła się do powstania szkody i w jakim zakresie. Dlatego orzeczono jak w sentencji.

Powołane przepisy

art. 362art. 445 § 1 KCart. 362 KCart. 67 KPCart. 481 § 1art. 476 KCart. 417 § 1 KCart. 10 ust. 2art. 3§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.