II CR 871/62

WyrokIzba Cywilna1963-10-05

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powód jest właścicielem działki leśnej, która miała być objęta aktem nadania, czy też działka ta przeszła na własność Skarbu Państwa na podstawie dekretów z 1944 i 1946 roku, a jeśli tak, to czy powód utracił własność na podstawie ustawy z 1958 roku?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzuty obrazy prawa materialnego są trafne. Ani dekret z 1944 r., ani dekret z 1946 r. nie zawierają bezwzględnej niedopuszczalności nadania osadnikom działek leśnych. Akt nadania z 1948 r. decyduje o zakresie prawa własności powoda, jeśli obejmował sporną działkę. Sąd Wojewódzki błędnie zastosował art. 9 ustawy z 1958 r., gdyż nie było orzeczenia o przejęciu nieruchomości na własność Państwa, a czynności powoda (wypasanie bydła, zbieranie gałęzi, wyrąb) stanowiły władanie działką leśną.
Stan faktyczny
Powód domagał się od pozwanego wydania drzewa, twierdząc, że jest właścicielem gospodarstwa rolnego z działką leśną, z której pozwany bezprawnie wyciął drzewo. Pozwany wnosił o oddalenie powództwa, twierdząc, że działka leśna stała się własnością Skarbu Państwa na podstawie dekretu z 1944 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód nie jest właścicielem działki leśnej i utracił własność na podstawie ustawy z 1958 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla miasta Wrocławia do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia F. Błahuta. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), J. Krajewski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Ferdynanda K. przeciwko Okręgowemu Zarządowi Lasów Państwowych w W. o zapłatę 80.000 zł, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 13 lutego 1962 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu dla miasta Wrocławia do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód domagał się od pozwanego Zarządu Lasów Państwowych wydania 162 m3 drzewa w różnych gatunkach twierdząc, że na podstawie aktu nadania jest właścicielem 7,90 ha gospodarstwa rolnego, w skład którego wchodzi 2,36 ha lasu, i że pozwany bezprawnie wyciął w powyższym lesie w latach 1950-1955 dochodzone pozwem drzewo.Pozwany wnosił o oddalenie powództwa twierdząc, że powód nie jest właścicielem działki leśnej, która stała się własnością Skarbu Państwa na podstawie dekretu z dnia 12.XII.1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Państwa (Dz. U. Nr 15, poz. 82).Sąd Wojewódzki powództwo oddalił, opierając się na następujących przesłankach faktycznych i prawnych:Aktem nadania z dnia 6.I.1948 r. powód otrzymał gospodarstwo rolne o obszarze ok. 7 ha wraz z budynkami i inwentarzem. Powód objął powyższe gospodarstwo w takich granicach, w jakich stanowiło ono własność poprzedniego gospodarza, obywatela niemieckiego, tj. wraz z działką leśną 2,42 ha. Powód wypasał na niej bydło, zbierał gałęzie i dokonywał wyrębu za zezwoleniem właściwych władz. W 1948 r. podczas regulacji gromady B. ustalono, że gospodarstwo powoda ma 7,90 ha obszaru i składa się całkowicie z gruntów rolnych. W 1957 r. na żądanie powoda przeprowadzono ponowne pomiary i wówczas stwierdzono, że w skład gospodarstwa powoda wchodzi 2,42 ha lasu. Prezydium Powiatowej Rady Narodowej określiło wówczas granice gospodarstwa powoda według graniczników z okresu przedwojennego i zaliczyło w skład gospodarstwa nadanego sporną działkę leśną.Mimo powyższych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, że powód nie jest właścicielem działki leśnej.Zarówno z przepisów dekretu z dnia 12.XII.1944 r. (Dz. U. Nr 15, poz. 82), jak i dekretu z dnia 6.IX.1946 r. (Dz. U. Nr 49, poz. 279) wynika, że działki leśne nie mogły być przedmiotem nadziału drobnym rolnikom, zwłaszcza że w konkretnym wypadku działka ta przylega na całej długości do lasów państwowych, których obszar przekracza 25 ha. Powód ponadto nie udowodnił, żeby aktem nadania objęta była działka leśna.Niezależnie od powyższego Sąd Wojewódzki uznał, że gdyby nawet powód był właścicielem lasu, to utraciłby własność na podstawie art. 9 ustawy z dnia 12.III.1958 r., albowiem nie był on we władaniu lasu. Przez pojęcie "władania" należy rozumieć czynności zalesiające i pielęgnacyjne, a nie same tylko czynności ochronne.W rewizji od powyższego wyroku powód wnosi o jego zmianę bądź o uchylenie i uwzględnienie powództwa. Rewizja oparta jest na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnią i niewłaściwe zastosowanie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zarzuty obrazy prawa materialnego są trafne.Ani z przepisów dekretu z dnia 12.XII.1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa (Dz. U. Nr 15, poz. 82), ani z przepisów dekretu z dnia 6.IX.1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na Ziemiach Odzyskanych (Dz. U. Nr 49, poz. 279} nie wynika bezwzględna niedopuszczalność nadania osadnikom działek leśnych.Przepisy dekretu z dnia 12.XII.1944 r., a zwłaszcza art. 2 dekretu, wedle którego przechodzą na własność Państwa lasy i grunty leśne osób narodowości niemieckiej niezależnie od zajmowanej powierzchni, dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie mają znaczenia. Podobnie bowiem stały się własnością Państwa grunty rolne należące poprzednio do obywateli niemieckich (art. 2 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich - Dz. U. Nr 13, poz. 87). Nie stało to oczywiście na przeszkodzie do obejmowania powyższych gruntów aktami nadania na rzecz osadników, przeciwnie, właśnie grunty państwowe były z reguły przedmiotem nadania.Pewne znaczenie w sprawie niniejszej mógłby mieć art. 3 dekretu z dnia 6.IX.1946 r., który przewiduje, że do zapasu ziemi przeznaczonego na osadnictwo rolne nie wchodzą lasy i grunty leśne o powierzchni przekraczającej 25 ha. Przepis powyższy został jednak poważnie osłabiony na skutek wprowadzenia zdania następnego, które stanowi, że w wypadkach gospodarczo uzasadnionych mogą być pewne obszary tych gruntów włączone do zapasu ziemi.Dlatego też - niezależnie od kwestii, czy prawidłowy jest pogląd reprezentowany przez stronę pozwaną i podzielony przez. Sąd Wojewódzki, że sporna w sprawie niniejszej działka (choć licząca tylko ok. 2 ha) objęta jest zakazem art. 3 dekretu z dnia 6.IX.1946 r., gdyż przylega do większego, liczącego przeszło 25 ha kompleksu lasów (za powyższym poglądem mogłyby przemawiać przepisy rozporządzenia z dnia 14.X.1947 r. - Dz. U. Nr 70, poz. 433) - w żadnym razie nie można by przyjąć, żeby akt nadania obejmujący działkę leśną był z tego powodu bezwzględnie nieważny. Przepis art. 3 powołanego dekretu zawiera wskazówkę dla władz rolnych, żeby nie włączać w zasadzie (poza wypadkami gospodarczo uzasadnionymi) większych kompleksów leśnych w skład funduszu ziemi przeznaczonego na osadnictwo. Przepis powyższy kształtuje więc pewne zasady polityki rolnej i leśnej Państwa, co nie może mieć jednak wpływu na ocenę konkretnego prawomocnego aktu nadania.Z tych przyczyn w sprawie niniejszej decydujące znaczenie ma ustalenie, jakie grunty były objęte aktem nadania z dnia 6.I.1948 r. Jeżeli bowiem aktem tym była objęta sporna działka, to akt powyższy, jako wiążący, decyduje o zakresie prawa własności powoda. Sądy nie są powołane do badania legalności aktów administracyjnych z wyjątkiem wypadków, gdy akt ten został wydany przez władzę oczywiście niewłaściwą, bez zachowania jakiejkolwiek procedury lub bez jakiejkolwiek podstawy prawnej, żaden zaś z tych wyjątkowych wypadków w sprawie niniejszej nie zachodzi.Trafnie również zarzuca rewizja, że Sąd Wojewódzki błędnie zastosował w sprawie art. 9 ustawy z dnia 12.III.1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz o uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (Dz. U. Nr 17, poz. 71).Przede wszystkim z przepisu powyższego, jak i z ustalonej jego wykładni wynika, że o przejęciu nieruchomości na własność Państwa orzeka właściwy organ administracji państwowej. Dopóki orzeczenia takiego nie ma - a w sprawie jest niesporne, że nie zostało nawet wszczęte żadne postępowanie w tym względzie - powód musi być uważany za właściciela gruntu w takim zakresie, w jakim wynika to z aktu nadania.Niezależnie od powyższego należy wskazać na błędny pogląd Sądu Wojewódzkiego, jakoby czynności powoda, takie jak wypasanie bydła, zbieranie gałęzi, a zwłaszcza dokonywanie wyrębu, nie były wyrazem jego władania działką leśną. Pismo okólne Ministerstwa Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia 9.VII.1959 r., na które powołał się Sąd Wojewódzki, a z którego zdaje się wynikać pogląd, że do koniecznych cech władania należy dokonywanie czynności zalesienia, nie może mieć, co jest oczywiste, charakteru wiążącego. Zresztą problematyka poruszona w powyższym piśmie okólnym mogłaby stać się aktualna tylko wówczas, gdyby część aktów władania w postaci wyrębu lasu była dokonywana przez powoda, a część w postaci zalesienia przez organy państwowe, wówczas bowiem mogłoby powstać pytanie, w czyim w istocie rzeczy władaniu znajduje się las. W danej sprawie pytanie powyższe jest nieaktualne, albowiem od 1957 r. organy leśne nie wykonują - jak się wydaje - żadnych aktów władania.W tym stanie rzeczy zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy i należy go uchylić (art. 384 k.p.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji powinien mieć na uwadze, co następuje:W świetle dotychczasowych ustaleń można uważać za niewątpliwe, że z mocy aktu nadania z dnia 6.I.1948 r. powód stał się właścicielem 7,9 ha (a raczej dokładnie 7,896 ha) gruntu. Sporne jest, które działki leśne wchodzą w skład gruntu nadanego oraz w których działkach pozwany dokonał wyrębu drewna i w jakiej ilości.Biorąc za punkt wyjścia znajdującą się w aktach kopię mapy katastralnej, dołączoną do opinii biegłego, oraz zaznaczone na niej trzy działki (1, 2 i 3), na których rośnie las, należy obecnie ustalić, które z tych działek wchodzą w skład 7,9 ha gruntu nadanego powodowi. Spór obecnie sprowadza się w istocie rzeczy tylko do działek nr 1 i 3, albowiem co do działki nr 2 pozwany przyznał w odpowiedzi na rewizję, że stanowi ona własność powoda. Biegły więc powinien się wypowiedzieć, czy również działki nr 1 i 3 bądź jedna z nich powinny być zaliczone do gospodarstwa powoda, tak by cały obszar ani nie był większy, ani mniejszy od 7,896 ha przyznanych powodowi aktem nadania i objętych regulacją z 1948 r.Sąd powinien ponadto ustalić, ile drewna pozwany wyrąbał z działki bądź działek powoda. Biegły, dokonując wyliczenia w tym względzie, "potrącił" z ilości drewna wyrąbanego na działce powoda drewno wyrąbane rzekomo przez powoda w lesie należącym do pozwanego. W związku z powyższym Sąd powinien mieć na uwadze, że pozwany ani nie zgłosił dotychczas zarzutu potrącenia, ani nie przytoczył twierdzeń faktycznych, które by taki zarzut usprawiedliwiały.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 9art. 2art. 3art. 384 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 17.07.2026.