II CR 97/71

WyrokIzba Cywilna1971-04-29

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wasilkowska (sprawozdawca). Sędziowie: F. Wesely, B. Łubkowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Antoniego C. przeciwko Skarbowi Państwa-Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w L. o odszkodowanie, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 7 stycznia 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 7.I.1971 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w L. kwotę 28.670 zł i rentę miesięczną po 562 zł, oddalając powództwo w pozostałej części.Sąd Wojewódzki ustalił, że w dniu 15.I.1969 r. powód uległ wypadkowi na drodze prowadzącej ze wsi L. do wsi N. na skutek oblodzenia drogi i nieposypania jej piaskiem. Droga ta zaliczana jest do dróg lokalnych i w dniu wypadku podlegała Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej, które wobec tego odpowiada za wypadek na mocy art. 34 ustawy z dnia 29.III.1962 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 20, poz. 90).Według dalszych ustaleń Sądu Wojewódzkiego powód doznał wieloodłamowego złamania trzonu kości piszczelowej i strzałkowej z przemieszczeniem odłamów kostnych i leczył się do lipca 1969 r., kiedy to zalecono mu chodzenie przy pomocy kul bez obciążenia kończyn. W październiku 1969 r. powód udał się w daleką podróż do ZSRR, gdzie w czasie jazdy samochodem ciężarowym doznał ponownego złamania chorej kończyny w miejscu poprzedniego złamania. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego powód nie powinien był udawać się w tak daleką drogę chodząc o kulach, i to bez uprzedniego zapytania lekarza.W chwili pierwszego wypadku w dniu 15.I.1969 r. powód był nietrzeźwy, a nawet nieco się chwiał. Przyczyniło się to do wypadku, gdyż człowiek trzeźwy mimo gołoledzi łatwiej utrzymuje równowagę.Powyższe okoliczności, tj. stan nietrzeźwości w chwili wypadku oraz lekkomyślne narażenie się powoda na nowy wypadek, co pogorszyło stan jego nóg, Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę na mocy art. 362 k.p.c. i uznał, że powód przyczynił się do powstania szkody w połowie.Powód jest obecnie inwalidą II grupy niezdolnym do pracy, przy czym nie da się określić, w jakim stopniu drugi wypadek przyczynił się do tego inwalidztwa. Dlatego też Sąd Wojewódzki przyjął, że stosownym zadośćuczynieniem dla powoda w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. byłaby kwota 40.000 zł, i dlatego na mocy art. 362 k.p.c. obniżył ją do 20.000 zł.Poza tym Sąd Wojewódzki przyjął, że powodowi przysługuje renta wyrównawcza za czas ubiegły w kwocie 17.340 zł, a po uwzględnieniu przyczynienia się - w kwocie 8.670 zł; ponadto przysługuje mu jeszcze renta bieżąca w wysokości po 562 zł miesięcznie. Przy wyliczeniu renty wyrównawczej Sąd Wojewódzki przyjął za punkt wyjściowy zarobki powoda przed wypadkiem w kwocie 2.460 zł miesięcznie oraz pobieraną przez niego rentę z ubezpieczenia społecznego.Od powyższego wyroku wniósł rewizję w części uwzględniającej powództwo pozwany Skarb Państwa, podnosząc zarzuty zarówno co do podstaw swej odpowiedzialności, jak i co do wysokości odszkodowania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.W myśl art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 29.III.1962 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 20, poz. 90) na odcinkach dróg publicznych o twardej nawierzchni, przechodzących przez obszary o zabudowie ciągłej lub skupionej poza miastami i osiedlami, obowiązek oczyszczania i usuwania z tych dróg błota i kurzu oraz obowiązek usuwania śniegu i lodu na pobocza ciąży na właścicielach albo na osobach (jednostkach) sprawujących zarząd przyległych do drogi nieruchomości. Jeżeli po obu stronach drogi przyległe nieruchomości należą do różnych osób lub do różnych jednostek sprawujących zarząd tymi nieruchomościami, to obowiązek powyższy obejmuje oczyszczenia dróg do połowy jezdni (art. 34 ust. 2). Do obowiązków natomiast gromadzkich rad narodowych należy czuwanie nad utrzymaniem czystości i porządku przez osoby do tego powołane; jedynie w uzasadnionych wypadkach gromadzkie rady narodowe organizują wywóz śniegu i lodu we własnym zakresie (art. 34 ust. 3).Z powyższych postanowień wynika, że obowiązek gromadzkich rad narodowych w stosunku do odcinków dróg przebiegających przez obszary o zabudowie ciągłej i skupionej ma charakter posiłkowy i sprowadza się w zasadzie do czuwania nad tym, aby właściciele albo osoby lub jednostki sprawujące zarząd przyległych do drogi nieruchomości oczyszczały te odcinki dróg z błota, kurzu, śniegu i lodu.W danej sprawie chodziło według ustaleń Sądu Wojewódzkiego o drogę lokalną o twardej nawierzchni, a według twierdzeń strony pozwanej zawartych już w odpowiedzi na pozew wypadek nastąpił na odcinku zabudowanym, na którym obowiązek usuwania śniegu i lodu należał do właścicieli (zarządów) przyległych nieruchomości.Na tle przepisów ustawy z dnia 22.IV.1959 r. o utrzymaniu czystości i porządku w miastach i osiedlach (Dz. U. Nr 27, poz. 167), która unormowała obowiązki właścicieli (zarządców) przyległych do nich nieruchomości oraz prezydiów rad narodowych w odniesieniu do miast i osiedli w sposób analogiczny jak omawiana wyżej ustawa o drogach publicznych w odniesieniu do dróg położonych poza miastami i osiedlami - orzecznictwo Sądu Najwyższego stale przyjmowało i przyjmuje, że sam fakt istnienia gołoledzi nie uzasadnia domniemania winy prezydium rady narodowej, polegającej na naruszeniu obowiązku nadzoru nad wykonywaniem swych powinności przez właścicieli (zarządców) nieruchomości, lecz konieczne jest jeszcze wskazanie konkretnych zaniedbań przy wykonywaniu nadzoru.Ta sama zasada odnosi się do odpowiedzialności gromadzkich rad narodowych na podstawie art. 34 ustawy o drogach publicznych. Do przyjęcia więc odpowiedzialności gromadzkiej rady narodowej na zasadzie art. 34 ust. 3 ustawy z dnia 29.III.1962 r. o drogach publicznych (Dz. U. Nr 20, poz. 9) nie wystarcza ustalenie, że dany odcinek drogi nie był oczyszczany ze śniegu i lodu, należy bowiem jeszcze wykazać, na czym mianowicie polegają zaniedbania w wykonywaniu nadzoru nad oczyszczaniem drogi przez właścicieli (zarządców) przyległych nieruchomości.W danej sprawie Sąd Wojewódzki ustaleń takich nie poczynił. W szczególności nie jest z tego punktu widzenia przydatne ustalenie, że "pozwany nie wyznaczył odpowiedniej osoby do posypywania drogi", obowiązek taki bowiem na gromadzkiej radzie narodowej nie spoczywał, gdyż ograniczał się on - jak to już wyżej wskazano - do sprawowania pieczy nad tym, by właściciele (zarządcy) przyległych nieruchomości wykonywali swe powinności wynikające z art. 34 ust. 1 i 2 ustawy.Nie można również odmówić słuszności pozostałym zarzutom rewizji.Jak wynika z opinii biegłego P., stopień trwałej utraty przez powoda zdolności do pracy wynosi 35% przy uwzględnieniu obu wypadków, a jeśli chodzi o pierwszy tylko wypadek, to wprawdzie biegły podkreślił, że rozdzielenie skutków obu wypadków jest "niemożliwe", jednakże ostatecznie wskazał, że w razie przyjęcia tylko pierwotnego złamania procent inwalidztwa wynosiłby ok. 15%.Przyjęcie w tych warunkach, że powód utracił całkowicie zdolność do pracy, sprzeczne jest z opinią biegłego nawet przy uwzględnieniu skutków obu wypadków, a tym bardziej przy przyjęciu jedynie pierwotnego złamania. Wprawdzie organy rentowe uznały powoda za inwalidę II grupy, jednakże z wyraźnym zaznaczeniem, że dotyczy to tylko okresu 1/2 roku, tj. okresu leczenia (akta rentowe).W tych okolicznościach zbyt wysokie jest przyjęcie za podstawę zadośćuczynienia kwoty 40.000 zł. Nie znajduje również dostatecznego uzasadnienia zasądzenie stałej renty wyrównawczej.Rewizja pozwanego zasadnie wreszcie podnosi, że przy przyjęciu za punkt wyjścia obliczenia odszkodowania skumulowanych skutków obu wypadków obniżenie odszkodowania ze względu na przyczynienie się powoda jest zbyt niskie. Przyczynienie to bowiem jest podwójne: i do samego powstania szkody (upojenie alkoholowe), i do jej zwiększenia (wyjazd w okresie leczenia w daleką podróż zagraniczną mimo istnienia bezwzględnych przeciwwskazań lekarskich, jak to stwierdził biegły). Jeśli chodzi przy tym o upojenie alkoholowe, to musiało ono być znacznego stopnia, skoro przed wypadkiem odmówiono powodowi z tego względu sprzedaży alkoholu w sklepie.Z tych przyczyn i na mocy art. 388 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powołane przepisy

art. 34art. 362 KPCart. 445 § 1 KCart. 34 ust. 1art. 34 ust. 2art. 34 ust. 3art. 388 § 1 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.