II CR 970/55
PostanowienieIzba Cywilna1956-08-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za szkodę wynikłą z kradzieży mienia pracownika, które znajdowało się w jego miejscu pracy, w sytuacji gdy pracownik zamknął to mienie w pomieszczeniu biurowym?Ratio decidendi
Pracodawca ponosi odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązku pieczy nad rzeczami pracownika wniesionymi do zakładu pracy w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych. Obowiązek ten wynika ze stosunku pracy i wymaga podwyższonej staranności, uwzględniającej szczególną troskę państwa o człowieka pracy. Domniemywa się winę pracodawcy, a ciężar dowodu spoczywa na nim. Samo zaopatrzenie pracownika w klucz od pokoju biurowego zamykanego na zwykły zamek nie zawsze stanowi należyte wykonanie tego obowiązku.Stan faktyczny
Pracownica Dyrekcji Okręgowej Poczty i Telekomunikacji padła ofiarą kradzieży futra i teczki skórzanej z pokoju biurowego, w którym pracowała. Kradzież miała miejsce w godzinach wieczornych, podczas jej chwilowej nieobecności usprawiedliwionej zajęciem służbowym. Pracownica zamknęła pokój na klucz przed opuszczeniem go. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo o odszkodowanie, uznając odpowiedzialność pracodawcy. Sąd Wojewódzki zmienił wyrok i oddalił powództwo, uznając, że szkoda wynikła z niedbalstwa pracownicy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i oddalił rewizję pozwanej od wyroku Sądu Powiatowego.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Grudziński (sprawozdawca). Sędziowie: B. Rejman, W. Simoni.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Janiny Z. przeciwko Dyrekcji Okręgowej Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu o 4.100 zł, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Generalnego Prokuratora PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 27 lipca 1954 r., zmienił zaskarżony wyrok i rewizję pozwanej od wyroku Sądu Powiatowego dla m. Wrocławia z dnia 24 listopada 1953 r. oddalił.Uzasadnienie faktyczneJanina Z., pracownica Dyrekcji Okręgowej Poczty i Telekomunikacji we Wrocławiu, poszukuje od tejże Dyrekcji sumy 4.100 zł tytułem odszkodowania za skradzione w lokalu biurowym futro i teczkę skórzaną. Kradzieży dokonano w godzinach pracy wieczorowej z pokoju, w którym powódka pracowała, w czasie jej chwilowej nieobecności, usprawiedliwionej zajęciem służbowym w innym pomieszczeniu.Sąd Powiatowy powództwo uwzględnił, wyrażając następujący pogląd:Zasady współżycia wymagają, "aby pracownik państwowy czy też przedsiębiorstwa państwowego, wykonywający swe czynności służbowe, miał pełną gwarancję, iż w związku ze swą służbą i w czasie tej służby nie poniesie uszczerbku, względnie że każda szkoda, która go spotka, zostanie wyrównana".W dalszym ciągu uzasadnienia Sąd Powiatowy stwierdza, że "pracownik musi mieć pewność, że gdy poświęca się pracy, pracodawca, tj. organ państwowy lub przedsiębiorstwo, w którym pracuje, troszczy się o bezpieczeństwo jego mienia, zdrowia i życia. Mowa tu oczywiście o mieniu, które pracownik w związku ze swą pracą posiada w zakładzie pracy".Zdaniem Sądu Powiatowego pozwana Dyrekcja nie uczyniła wszystkiego, co potrzebne i możliwe, aby uchronić pracowników przed kradzieżą. Stanowisko swoje w tej mierze Sąd Powiatowy uzasadnia tym, że Dyrekcja nie przedstawiła dowodów, czy drzwi wiodące na podwórze były zamknięte, czy też otwarte i czy zamknięte zostało okno, które otworzyli robotnicy w piwnicy, ułatwiając sobie w ten sposób pracę przy przenoszeniu rzeczy z podwórza. Szczególne środki zabezpieczenia były tym więcej, zdaniem Sądu, potrzebne, że w tym czasie "wyprowadzał się z gmachu jeden z urzędników pocztowych i że w związku z tym w budynku był wzmożony ruch". Braku należytej dbałości o mienie pracowników dowodzi nadto fakt, że drzwi wejściowe do pokojów nie były zaopatrzone w zamki tzw. "wertheimowskie", a tylko w zamki zwykłe. Zamki te nie dawały dostatecznego zabezpieczenia, czego dowodem jest fakt kradzieży futra powódki z pokoju przez nią zamkniętego na klucz.Podstawę prawną odpowiedzialności Dyrekcji upatruje Sąd Powiatowy w art. 134 k.z.Rozpoznawszy rewizję pozwanej, Sąd Wojewódzki w dniu 27 lipca 1954 r. zmienił wyrok Sądu Powiatowego i powództwo oddalił. Sąd Wojewódzki uznał, że nastąpiła obraza art. 134 k.z., nie można bowiem przyjąć, "by zaopatrzenie drzwi pokoi biurowych w zamki zwykłe zamiast wertheimowskich stanowiło uchybienie po stronie pracodawcy, jeżeli chodzi o zabezpieczenie odzieży pracowników". Kradzież popełniono w godzinach wieczornych, po zakończeniu normalnego urzędowania, gdy sytuacja co do zabezpieczenia przedmiotów stanowiących własność pracowników ulega zmianie wobec braku kontroli ze strony większej liczby osób zatrudnionych w zwykłym czasie pracy. Powódka powinna była, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, wziąć to pod uwagę i wychodząc z pokoju zabrać ze sobą futro lub powierzyć je opiece innej osoby. Skoro zaś tego nie uczyniła, ponosi skutki własnego niedbalstwa.W dniu 10 października 1955 r. wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Prokuratora Generalnego PRL z wnioskiem o uchylenie wyroków Sądów Wojewódzkiego i Powiatowego i przekazanie sprawy temu ostatniemu sądowi do ponownego rozpoznania.Skarżący twierdzi, że wyrok Sądu Wojewódzkiego został wydany z pogwałceniem istotnych przepisów prawa (bez wskazania jednak, o jakie przepisy chodzi) oraz narusza interes Państwa Ludowego związany z ochroną człowieka pracy w zakresie zapewnienia mu należytych warunków pracy.Rewizja nadzwyczajna zarzuca błędność poglądu Sądu Wojewódzkiego, że szkoda powstała wyłącznie wskutek niedbalstwa powódki. Zdaniem rewizji, skoro "powódka wychodząc z pokoju zamknęła drzwi pokoju na klucz przed dostępem osób niepowołanych, zabierając klucz z sobą, to należy przyjąć, że skoro gmach poczty był strzeżony przez strażnika, w danych warunkach zabezpieczyła ona w sposób wystarczający pozostawione w zamkniętym pokoju futro i teczkę przed kradzieżą i że nie ma danych do przerzucenia na nią odpowiedzialności za zaginięcie jej okrycia z zamkniętego pokoju, przy czym wbrew wywodowi Sądu Wojewódzkiego nie miała zatem istotnego znaczenia okoliczność, że pozostawienie futra i teczki w zamkniętym pokoju miało miejsce w porze wieczornej". Skarżący podnosi nadto, że Sąd Wojewódzki, jako rewizyjny, w każdym razie nie miał podstaw do wniosku o zmniejszonych warunkach bezpieczeństwa wymagających szczególnej ostrożności powódki, skoro "nie zostało wyjaśnione ani ustalone przez Sąd Powiatowy, na czym polegała zmiana warunków bezpieczeństwa i czy ze względu na wzmożony ruch obcych osób w gmachu, w związku z przenoszeniem się jednego z urzędników pocztowych do innego pomieszczenia, powódka powinna była zdawać sobie sprawę ze zmniejszenia stanu bezpieczeństwa i zagrożenia jej rzeczy w czasie ich pozostawienia nawet w zamkniętym pokoju". Skarżący zarzuca wreszcie, że w żadnym wypadku nie można było uznać, by wyłącznie zaniedbanie powódki przyczyniło się do szkody. Jeśli bowiem istotnie nastąpiło zmniejszenie się warunków bezpieczeństwa, pozwany obowiązany był również wzmóc czujność w ochronie mienia pracowników.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Przytoczone wyżej społeczno-polityczne przesłanki wyroku Sądu Powiatowego są w zasadzie trafne. Wyrokowi temu zarzucić jednak należy, że obrał błędną podstawę prawną odpowiedzialności pozwanej Dyrekcji. Strony łączył stosunek pracy i ewentualna odpowiedzialność pracodawcy kształtować się powinna w płaszczyźnie przepisów o odpowiedzialności umownej (por. orzeczenie z dnia 18 kwietnia 1952 r., C. 538/52, OSN 1953, poz. 28). Obowiązek zapewnienia pracownikowi zupełnego bezpieczeństwa jego rzeczy znajdujących się w związku z pracą w zakładzie pracy należy uznać w ustroju naszym za składowy element prawnego stosunku pracy (art. 1 p.o.p.c.). Jest to bowiem jeden spośród innych, spoczywających na pracodawcy obowiązków stworzenia pracownikowi odpowiednich warunków wykonywania pracy. Powyższe założenia sprawiają, że zagadnienie odpowiedzialności pracodawcy za rzeczy skradzione pracownikowi w zakładzie pracy rozstrzygnięte być powinno w ramach art. 239 k.z. Pracodawca odpowiada za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązku pieczy nad rzeczami pracownika wniesionymi przezeń w związku z pracą do zakładu pracy. Winę pracodawcy w myśl art. 239 k.z. domniemywa się i na nim spoczywa ciężar dowodu, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które nie odpowiada.O tym, jak powinna być w zakładzie pracy zorganizowana piecza nad mieniem pracownika, decydują okoliczności konkretnego wypadku.Wskazówki interpretacyjnej dla wypełnienia właściwą treścią pojęcia "staranności (...) wymaganej w danym stosunku prawnym" (art. 240 § 1 k.z.) poszukiwać należy w szczególnej trosce, jaką państwo nasze otacza człowieka pracy. Chodzi więc o podwyższoną granicę staranności.Nawiązując do sytuacji, jaką ustalił Sąd Powiatowy w sprawie niniejszej, należy zauważyć, że jeśli pracodawca nie zorganizował specjalnego miejsca do przechowywania odzieży pracowników, tym samym podjął zobowiązanie roztoczenia nad nią pieczy w pomieszczeniach, w których pracownicy są zatrudnieni. Samego zaopatrzenia pracownika w klucz od drzwi pokoju, zamykanych na typowy powszechnie używany zamek, z reguły nie można uznać za należyte wykonanie tego obowiązku.Ponieważ Sąd Powiatowy ustalił, że w pozwanej Dyrekcji taki właśnie tylko przyjęto sposób zabezpieczenia rzeczy znajdujących się w pokojach, a ustalenia tego rewizja nie podważa, nie kwestionując także ustaleń związanych z zagadnieniem ewentualnego przyczynienia się powódki do powstania szkody i wysokością tej szkody, Sąd Najwyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zmienił i rewizję oddalił. Nie pozostaje to w sprzeczności z art. 399 § 1 k.p.c., trafnie bowiem rewizja nadzwyczajna podkreśla, że wyrok Sądu Wojewódzkiego naruszył interes Państwa Ludowego związany z ochroną człowieka pracy w zakresie zapewnienia mu należytych warunków pracy.
Powiązane orzeczenia
- II PK 286/08 2009-06-24Czy pracownik ponosi odpowiedzialność materialną za szkodę w mieniu powierzonym, powstałą wskutek kradzieży przez nieznanych sprawców, w sytuacji gdy pracownik nie zachował należytej staranności w pieczy nad tym mieniem?
- II PK 151/11 2012-02-10Czy pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w mieniu powierzonym, jeśli szkoda powstała w wyniku kradzieży przez nieznanego sprawcę, a pracownik nie wykazał, że w żadnym zakresie nie zawinił powstaniu tej szkody, w s…
- I PK 304/03 2004-02-17Czy pracownik odpowiedzialny materialnie za powierzone mienie, które zostało skradzione przez nieznanych sprawców, ponosi odpowiedzialność za szkodę w takim zakresie, w jakim można mu zarzucić niewykonanie lub nienależyt…
- I PKN 114/97 1997-04-28Czy pracownik ponosi pełną odpowiedzialność materialną za szkodę w powierzonym mieniu, jeśli szkoda powstała w wyniku kradzieży, a pracodawca nie zapewnił odpowiednich warunków zabezpieczenia?
- II CR 897/57 1958-10-30Czy pracownik ponosi odpowiedzialność deliktową wobec pracodawcy za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, jeśli nie doszło do zamachu na powierzone mienie, a pracodawca sam przyczynił się do powsta…
Powołane przepisy
art. 134art. 1art. 239art. 240 § 1art. 399 § 1 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.