II PR 14/64

WyrokIzba Cywilna1964-03-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, polegające na podjęciu się wykonania pracy na własny rachunek przy wykorzystaniu pracowników pracodawcy i pobraniu należności za te prace bez wiedzy i zgody pracodawcy, uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że podjęcie się przez pracownika wykonania pracy na własny rachunek, przy wykorzystaniu zasobów pracodawcy (pracowników i czasu pracy) oraz pobranie za to należności bez wiedzy i zgody pracodawcy, stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W ocenie Sądu Najwyższego, dla ujemnej oceny postępowania pracownika podejmującego się bez zgody pracodawcy transakcji wchodzących w zakres przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony, obojętna jest okoliczność, czy pracodawca poniósł szkodę. Takie postępowanie uzasadnia rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r.
Stan faktyczny
Powód, pracownik Przedsiębiorstwa Robót Górniczych, podjął się wykonania prac montażowych wentylatora na rzecz Kopalni "K" na własny rachunek, zawierając umowę z Państwowym Ośrodkiem Maszynowym i pobierając za to wynagrodzenie. Prace te były wykonywane przy pomocy pracowników pozwanego Przedsiębiorstwa, opłacanych przez pozwanego, oraz w normalnym czasie pracy. Pozwane Przedsiębiorstwo rozwiązało z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o przywrócenie do pracy i odszkodowanie, uznając rozwiązanie umowy za uzasadnione.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes Z. Opuszyński. Sędziowie: M. Wilewski (sprawozdawca), S. Rejman.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka B. przeciwko Przedsiębiorstwu Robót Górniczych w W. o przywrócenie do pracy i odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 18 lipca 1963 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił roszczenie powoda o przywrócenie do pracy i 80.000 zł odszkodowania i ustalił, że rozwiązanie przez pozwane Przedsiębiorstwo z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych było uzasadnione. Sąd Wojewódzki ustalił, że powód był zatrudniony w Przedsiębiorstwie Robót Górniczych w W. na stanowisku sztygara zmianowego, przy czym w czasie od marca 1959 r. do 2 lipca 1959 r. pełnił obowiązki kierownika oddziału i w tym charakterze z ramienia pozwanego i przy pomocy jego robotników wykonywał roboty budowlane dla Kopalni i Elektrowni "K" w W. W czasie tych prac zaszła konieczność wykonania szybu wentylacyjnego. Wykonanie to zostało zlecone przez Kopalnię "K" Państwowemu Ośrodkowi Maszynowemu w Z., który z kolei zlecił zainstalowanie urządzeń wentylacyjnych powodowi i zawarł z nim umowę opiewającą na 13.500 zł wynagrodzenia za wykonanie tego zlecenia. Kwotę tę powód pobrał od Kopalni "K", która ponadto zapłaciła POM w Z. 47.000 zł za wykonanie u niej urządzeń wentylacyjnych: urządzenia te faktycznie zostały już w większości wykonane jeszcze przed zawarciem umowy z POM przez powoda i podległą mu ekipę roboczą - jako pracowników pozwanego Przedsiębiorstwa - w normalnym i przedłużonym czasie pracy. Robotnicy tej ekipy, którym powód wypłacił po 600 zł, zażądali od pozwanego wyrównania wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, a Kopalnia i Elektrownia "K" wystąpiła przeciwko pozwanemu w drodze postępowania arbitrażowego o zwrot 14.327 zł nadpłaconych za wykonanie urządzeń wentylacyjnych, które wykonał faktycznie powód za pośrednictwem POM w Z.Powód został uniewinniony w postępowaniu karnym z art. 286 § 2 k.k. za narażenie Kopalni "K" na szkodę w kwocie 14.327 zł.W dniu 2.VII.1959 r. pozwane Przedsiębiorstwo rozwiązało z powodem umowę o pracę bez wypowiedzenia za to, że podjął się on wykonania pracy montażowej wentylatora przy pomocy pracowników opłaconych przez pozwanego i pobrał dla siebie należności za te prace.Na podstawie tych ustaleń Sąd Wojewódzki ocenił postępowanie powoda jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, co uzasadniało rozwiązanie umowy o pracę z mocy art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18.I.1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11 z późniejszymi zmianami). Powód bezprawnie wypłacił kilku pracownikom wynagrodzenie za pracę po 600 zł w godzinach nadliczbowych, nie zawiadamiając nadto o tym fakcie pozwanego jako ich pracodawcy, jak również bezprawnie zawarł umowę zlecenia z POM w Z. na własny rachunek, lecz przy wykorzystaniu do tego celu pracowników pozwanego.Powód zaskarżył ten wyrok rewizją, zarzucając:1) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18.I.1956 r. przez niewłaściwą wykładnię tego przepisu2) sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału przez przyjęcie, że powód podpisał umowę z POM w Z. dnia 9.V.1959 r. na wykonanie demontażu, remontu i montażu wentylatora na rzecz Kopalni "K" bez wiedzy i zgody pozwanego, mimo że roboty te były wpisane do dziennika budowy nr 4 i 9, a inspektor nadzoru te wpisy kontrolował, roboty zaś były wykonywane na rzecz pozwanego, który z tego tytułu otrzymał zapłatę; ponadto pozwany z tego powodu nie poniósł żadnej straty;3) uchybienie procesowe z art. 271 k.p.c. mogące mieć wpływ na wynik sprawy - przez niedopuszczenie dowodu ze świadków zgłoszonych w 3 pismach powoda z dnia 2.XII.1959 r., 21.XII.1959 r. i 20.X.1960 r. a mianowicie Pawła B., inspektora nadzoru i inż. Adama G., przedstawiciela inwestora w Kopalni "K", mimo że powód podawał w tych pismach ważne okoliczności, na jakie mieli świadkowie ci zeznawać.Opierając się na tych podstawach rewizyjnych, powód wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i przywrócenie go do pracy oraz o zasądzenie na jego rzecz 21.576 zł z odsetkami zwłoki i kosztami procesu bądź też o zmianę wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Pozwane Przedsiębiorstwo wnosiło o oddalenie rewizji i zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizja jest bezzasadna, a w części odnoszącej się do zarzutu sprzeczności ustaleń niezgodna z własnymi zeznaniami powoda złożonymi w sprawie cywilnej i z dokumentami, znajdującymi się w aktach karnych II Kp 1338/61 Sądu Powiatowego w Z. Roboty bowiem przy demontażu, remoncie i montażu wentylatora były wykonywane nie tylko w godzinach nadliczbowych i w niedzielę, jak twierdzi powód, lecz również w normalnym czasie pracy, za który tak powód, jak i podlegli mu robotnicy pozwanego byli opłacani (zeznanie powoda). W ten sposób powód narażał na szkodę swego pracodawcę i demoralizował podległych sobie pracowników.W aktach karnych znajduje się podpisana przez powoda umowa zawarta 9.V.1959 r. pomiędzy nim a Państwowym Ośrodkiem Maszynowym w Z., dotycząca wykonania prac wentylacyjnych na sumę 13.500 zł. O umowie tej pozwane Przedsiębiorstwo nie wiedziało ani nie udzieliło zezwolenia na jej zawarcie, fakt zaś, że powód nie fałszował dziennika budowy i wpisywał doń wykonywane roboty przy montażu wentylatora, w niczym nie umniejsza jego winy, tj. zawarcia tej umowy, zwłaszcza że odpowiednie wpisy do dziennika budowy stanowiły nie tylko podstawę do rozliczeń pomiędzy pozwanym a Kopalnią "K", lecz również miały świadczyć o rodzaju i ilości pracy wykonywanej dla pozwanego, który świadczył w zamian stosowne wynagrodzenie. Zresztą prace zostały wykonane w znacznej części już w kwietniu i maju 1959 r., a wpisano je do dziennika budowy dopiero po zawarciu przez powoda umowy z POM. W tej mierze (jako też co do wiarygodności świadka S., rzekomo zawiadomionego przez powoda o dodatkowych robotach przy wentylatorze) ocena wiarygodności zeznań świadków należała do Sądu I instancji, Sąd zaś ten, dając wiarę zeznaniom S. i J., nie przekroczył granic zastrzeżonych mu przez art. 242 § 1 k.p.c.Powód zdaje się akcentować w rewizji jako istotną dla rozstrzygnięcia sprawy, a przeoczoną przez Sąd I instancji okoliczność, że pozwany nie poniósł szkody i że również w stosunku do niego nikt z pozwem nie wystąpił. Sąd I instancji jednak, powołując się na art. 9 rozporządzenia z 16.III.1928 r. o umowie o pracę prac. umysł., stanowiący o zakazie transakcji, i na wyjaśnienie Sądu Najwyższego (orzeczenie S.N. z 28.II.1950 r. ŁC. 50/50), którego tezę przytoczył - dostatecznie wyraźnie wypowiedział się, że dla ujemnej oceny postępowania pracownika podejmującego się bez zgody pracodawcy transakcji wchodzących w zakres przedsiębiorstwa, w którym jest zatrudniony, obojętna jest okoliczność, czy pracodawca poniósł szkodę.Jako niepoważny należy ocenić zarzut nierozważenia przez Sąd Wojewódzki sytuacji przymusowej powoda i nieświadomości z powodu braku okularów przy składaniu podpisu pod treścią podpisywanej z POM umowy. Powód przecież świadomie podejmował pieniądze w związku z tą umową (akta karne).Zarzut uchybień procesowych wtedy tylko może prowadzić do uchylenia wyroku, kiedy mogły one mieć wpływ na wynik sprawy (art. 371 § 1 pkt 4 k.p.c.). Bez wpływu jednak na ten wynik pozostaje okoliczność, którą miał stwierdzić świadek Paweł B., że z racji swojej funkcji inspektora nadzoru wydał on powodowi polecenie instalacji wentylatora. Pomijając już to, że inspektor nadzoru nie jest uprawniony do tego, by cokolwiek zlecać wykonawcy poza treścią umowy zawartej między wykonawcą a inwestorem, takie polecenie nie tłumaczyłoby jeszcze omówionego wyżej naruszenia przez powoda podstawowych obowiązków pracowniczych. Podobnie bez wpływu na wynik sprawy pozostaje niedopuszczenie dowodu ze świadka Adama G., który miał wyjaśnić (znane zresztą ze sprawy karnej i niniejszej okoliczności), kto budował wentylator, kiedy ta robota była wykonywana oraz kto pobierał pieniądze.W świetle więc prawidłowych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wyprowadzony przez ten Sąd wniosek o naruszeniu przez powoda podstawowych obowiązków pracowniczych jest trafny i uzasadniał rozwiązanie z powodem umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 2 dekretu z dnia 18.I.1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy (Dz. U. Nr 2, poz. 11 z późniejszymi zmianami).W piśmie procesowym z dnia 16.III.1964 r., skierowanym wprost do Sądu Najwyższego, powód twierdził, że oświadczenie woli pozwanego o rozwiązanie z nim umowy o pracę było nieważne, gdyż nie podawało przyczyny tego rozwiązania. Powód twierdził równocześnie, że pismo zawierające to oświadczenie woli zgubił, lecz dokładnie pamięta jego treść. Ponadto twierdził, że rada zakładowa nie wyraziła zgody na rozwiązanie z nim umowy o pracę.Twierdzenia te nie są wiarygodne i niczym nie zostały poparte. Gdyby istotnie tak było, jak twierdzi obecnie powód, który był w procesie zastąpiony przez adwokata, to niewątpliwie okoliczność ta byłaby zgłoszona już w początkowym stadium procesu i zostałaby należycie udokumentowana.Skoro więc zarzuty rewizyjne okazały się nieuzasadnione, Sąd Najwyższy z mocy art. 383 k.p.c. rewizję powoda oddalił i przyznał pozwanemu na podstawie art. 100 k.p.c. zwrot kosztów postępowania rewizyjnego.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 286 § 2 KKart. 2 ust. 1art. 271 KPCart. 242 § 1 KPCart. 9art. 371 § 1 pkt 4 KPCart. 383 KPCart. 100 KPC§ 2§ 1§ 1 pkt 4

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.