II PR 9/71

WyrokIzba Cywilna1971-03-03

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Stypułkowska (sprawozdawca). Sędziowie: W. Formański, J. Wasilewski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Józefa C. przeciwko Kopalni Węgla Kamiennego "K." w K. o odszkodowanie, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 31 października 1970 r.zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził na rzecz powoda od pozwanej Kopalni 5.850 zł z 8% od dnia 1 stycznia 1964 r.; w pozostałej części rewizję oddalił.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki, rozpoznając sprawę po raz pierwszy, w częściowym uwzględnieniu powództwa zasądził na rzecz powoda od pozwanej Kopalni 17.977 zł z tytułu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Wyrok ten na skutek rewizji obu stron został uchylony w części uwzględniającej powództwo o powyższą kwotę oraz w części oddalającej o kwotę 11.700 zł z tytułu odszkodowania za pozostawanie przez powoda bez pracy w związku z wadliwą treścią świadectwa pracy, sprawa zaś została przekazana w tym zakresie do ponownego rozpoznania.Sąd Wojewódzki, po ponownym rozpoznaniu sprawy, powództwo oddalił po ustaleniu, że w pozwanej Kopalni praca w godzinach nadliczbowych mogła być wykonana tylko na pisemne polecenie kierownika wydziału i za zgodą dyrektora Kopalni. Polecenie to łącznie z potwierdzeniem wykonania pracy w godzinach nadliczbowych stanowiło podstawę do wyliczenia przez księgowość pozwanej Kopalni należności za pracę wykonywaną w tych godzinach. Powód polecenia takiego nie otrzymywał i w czasie wykonywania pracy w pozwanej Kopalni nie domagał się wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Będąc zaś pracownikiem działu zatrudnienia i transportu, z ramienia których dokonywał kontroli absencji chorobowej pracowników oraz uiszczania przez pracowników należności za przejazd autobusami z miejsca zamieszkania do pracy, powinien był zdawać sobie sprawę z zasad obowiązujących w zakresie dyscypliny finansowej. Sporadyczny charakter tych czynności nie wymagał - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - ich wykonania poza normalnym czasem pracy, zwłaszcza że kierownik działu zatrudnienia polecił powodowi dokonywanie kontroli biletów w autobusach w czasie 8 godzin pracy, kontrola zaś chorych odbywała się w tym samym czasie.Sąd Wojewódzki uznał, że wydane powodowi zaświadczenie zwolnienia z pracy nie spełnia warunków świadectwa pracy, gdyż nie zostało podpisane przez dyrekcję Kopalni. Powód zaś jako pracownik działu zatrudnienia, powinien był o tym wiedzieć i powinien był zwrócić się do kierownika tego działu o jego sprostowanie. Niepodjęcie przez niego starań w tym zakresie stanowi zaniedbanie, którego konsekwencje obciążają powoda. Ponadto powód nie wykazał, żeby treść świadectwa pracy była przyczyną odmowy zatrudnienia go przez inne zakłady pracy, co uzasadnia oddalenie powództwa o 11.700 zł z tytułu odszkodowania za 6-miesięczny okres pozostawania bez pracy.Powód wnosi w rewizji o zmianę bądź uchylenie zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jego rzecz kwoty 29.677 zł.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.W myśl art. 24 ust. 2 i 3 rozp. o umowie o pracę pracowników umysłowych zakład pracy obowiązany jest na żądanie pracownika wydać mu niezwłocznie świadectwo pracy stwierdzające czas trwania pracy i rodzaj zatrudnienia, przy czym nie wolno umieszczać w nim uwag mogących utrudnić pracownikowi uzyskanie nowej pracy. Sąd Najwyższy, udzielając z mocy art. 389 k.p.c. wskazań, stwierdził, że przytoczenie w świadectwie pracy przyczyn zwolnienia z pracy przewidzianych w art. 2 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. o ograniczeniu dopuszczalności rozwiązywania umów o pracę bez wypowiedzenia oraz o zabezpieczeniu ciągłości pracy może utrudniać pracownikowi uzyskanie nowej pracy, a ponadto że sprzeczne z obowiązkiem niezwłocznego wydania świadectwa pracy jest odsyłanie pracownika do różnych komórek organizacyjnych zakładu w celu uzyskania niezbędnych podpisów lub sprostowania wadliwej treści świadectwa pracy, jeśli zgłosił się on do odpowiedniej komórki kadrowej. Niepodjęcie zaś przez pracownika żadnych starań w celu sprostowania wadliwej treści świadectwa pracy może mu być poczytane, w zależności od okoliczności sprawy, za przyczynienie się do szkody, jaką poniósł w związku z nieuzyskaniem lub opóźnieniem uzyskania pracy. Nałożony bowiem na zakład pracy obowiązek wydania pracownikowi świadectwa o właściwej treści, nie zwalnia pracownika od podjęcia starań w kierownictwie zakładu pracy, a zwłaszcza w organach związków zawodowych, w obronie swych praw.Wbrew tym wskazaniom Sąd Wojewódzki obciążył powoda w całości konsekwencjami wynikającymi z niewydania mu przez pozwaną kopalnię dokumentu odpowiadającego wymaganiom świadectwa pracy, przy czym Sąd ten wadliwości świadectwa pracy dopatrzył się jedynie w braku podpisu na nim przedstawiciela dyrekcji. Jeśli się zważy, że świadectwo sporządzone zostało przez komórkę kadrową powołaną do wykonywania tych czynności, to powyższy pogląd Sądu I instancji jest sprzeczny z cytowanymi wskazaniami Sądu Najwyższego.Sąd Wojewódzki nie ustosunkował się natomiast do umieszczonej w świadectwie pracy wzmianki o dyscyplinarnym zwolnieniu powoda (mimo że w myśl wskazań Sądu Najwyższego mogła ona utrudnić uzyskanie powodowi pracy), stwierdzając ponadto, że powód nie wskazał zakładu pracy, który odmówił mu zatrudnienia w następstwie przedstawienia przez niego wadliwego świadectwa pracy.Pogląd powyższy nie zasługuje na aprobatę. Spoczywający na pracowniku ciężar dowodu istnienia związku przyczynowego między wadliwą treścią świadectwa pracy a niemożnością uzyskania przez niego pracy nie może być rozumiany tylko w ten sposób, że jest on obowiązany do złożenia dokumentu stwierdzającego przyczynę odmowy jego zatrudnienia, gdyż zakłady pracy nie są zobowiązane do podawania motywów swych decyzji w tym względzie. O istnieniu bowiem tego związku przyczynowego mogą świadczyć takie okoliczności, jak podejmowanie przez pracownika bezskutecznych starań o pracę odpowiadającą jego możliwościom i kwalifikacjom oraz brak innych przeszkód w uzyskaniu pracy niż wynikające z wadliwej treści świadectwa pracy, które w sposób ewidentny mogło utrudnić jego ponowne zatrudnienie.Przytoczone zaś przez Sąd Wojewódzki okoliczności, mianowicie w postaci braku inicjatywy ze strony powoda w sprostowaniu wadliwej treści świadectwa pracy przy uwzględnieniu jego doświadczenia wynikającego z wykonywania funkcji kontrolnych z ramienia działu zatrudnienia pozwanej Kopalni, uzasadnia przypisanie powodowi przyczynienia się do szkody w rozmiarze 50%. Powoduje to zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda odszkodowania za pozostawanie bez pracy w wysokości połowy dochodzonej przez niego z tego tytułu kwoty, nie kwestionowanej przez strony (art. 390 § 1 k.p.c.). Nieuzasadnione natomiast są zarzuty skarżącego co do rozstrzygnięcia Sądu Wojewódzkiego o roszczeniach powoda z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Na podstawie obszernego postępowania dowodowego, obejmującego zeznania 16 świadków, powoda oraz dowód z akt sprawy karnej i cywilnej, jakie się toczyły przeciwko powodowi w związku z jego pracą w pozwanej Kopalni, Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że w Kopalni tej obowiązywała ściśle określona dyscyplina finansowa w zakresie udzielania zezwoleń i bieżącego rozliczania wynagrodzeń za godziny nadliczbowe.Powód jednak wymaganiom tym się nie podporządkowywał, zgłaszając roszczenia w tym przedmiocie z około dwuletnim opóźnieniem.Skarżący, nie kwestionując tych ustaleń, twierdzi jedynie, że zastosowanie wobec jego roszczeń rygorów dyscypliny finansowej stanowi formalistyczne potraktowanie sprawy, skoro w rzeczywistości wykonywał on pracę w godzinach nadliczbowych. Pogląd ten jest wadliwy, gdyż przestrzeganie zasad dyscypliny finansowej także w zakresie wynagrodzeń za pracę, podyktowanej względami na dobro ogólnonarodowej gospodarki, jest obowiązkiem nie tylko zakładu pracy, ale i pracownika, zwłaszcza takiego jak powód, który sprawował funkcje kontrolne w stosunku do innych pracowników.Skarżący nie podważył także tych ustaleń Sądu Wojewódzkiego, wedle których nie zachodziła potrzeba wykonywania zleconych powodowi czynności w godzinach nadliczbowych, skoro miały one charakter sporadyczny i mogły być wykonywane w każdym czasie. Powołani przez skarżącego świadkowie oraz sporządzane przez niego zapiski i raporty, mające potwierdzić fakt wykonywania przez niego tych czynności poza normalnymi godzinami pracy, nie podważają powyższych ustaleń Sądu Wojewódzkiego, gdyż nie stanowią dowodu na to, że istniała konieczność wykonywania ich w godzinach nadliczbowych oraz że pracodawca uważał ich wykonywanie w tym okresie za potrzebne.Z tych względów rewizja w omówionym wyżej zakresie, jako nieuzasadniona, podlega z mocy art. 387 k.p.c. oddaleniu.

Powołane przepisy

art. 24 ust. 2art. 389 KPCart. 2art. 390 § 1 KPCart. 387 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.