III CR 716/62

WyrokIzba Cywilna1963-10-08

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie wezwania komornika placówce produkcyjnej przedsiębiorstwa, która nie posiada biura w rozumieniu art. 148 k.p.c., jest skuteczne, jeśli zostało dokonane do rąk dozorcy budowy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że doręczenie wezwania komornika placówce produkcyjnej, która nie posiada biura w rozumieniu art. 148 k.p.c., nie jest skuteczne. Biuro w rozumieniu tego przepisu to dział pracy instytucji zajmujący się wysyłaniem i przyjmowaniem korespondencji, a lokalem biurowym jest miejsce, w którym ta praca jest wykonywana. Doręczenie do rąk dozorcy budowy, który nie należy do personelu biurowego, nie jest skuteczne, a przedsiębiorstwo nie ponosi odpowiedzialności za szkodę wynikłą z faktu, że taki pracownik nie przekazał pisma do właściwej komórki.
Stan faktyczny
Powodowie domagali się zasądzenia od pozwanej Spółdzielni kwoty pieniężnej, twierdząc, że nie dopełniła ona obowiązku potrąceń z wierzytelności przysługujących jej wobec dłużnika powodów na poczet należności alimentacyjnych. Pozwana Spółdzielnia twierdziła, że nie otrzymała zawiadomienia o zajęciu wierzytelności. Wezwanie komornika zostało doręczone w miejscu pracy dłużnika, który był majstrem na budowie, do rąk dozorcy budowy. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że doręczenie nie było skuteczne, ponieważ pozwana nie miała biura w miejscu doręczenia, a dozorca nie był pracownikiem biurowym.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Gross. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), M. Grudziński.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Karoliny T., Stanisława T. i Władysława T. przeciwko Spółdzielni Pracy Wodno-Inżynieryjnej w W. o 38.201 zł 31 gr, na skutek rewizji powodów od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 15 maja 1962 r.,oddalił rewizję.Uzasadnienie faktycznePowodowie wnosili o zasądzenie od pozwanej Spółdzielni Pracy Wodno-Inżynieryjnej w W. kwoty 38.231 zł twierdząc, że nie dopełniła ona obowiązku dokonywania potrąceń w celu zaspokojenia ich należności alimentacyjnych z wierzytelności przypadających od pozwanej Spółdzielni na rzecz dłużnika powodów - Mikołaja T.Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa twierdząc, że nie przyczyniła się do wyrządzenia szkody, gdyż nie otrzymała zawiadomienia o zajęciu wierzytelności.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 3.XII.1959 r. powództwo oddalił ustalając, że pozwana nie otrzymała zawiadomienia o obowiązku przekazywania powodom należności alimentacyjnych. Pozwana ma siedzibę w W., wezwanie zaś komornika zostało doręczone w J., gdzie zatrudniony był dłużnik Mikołaj T., który wezwanie to ukrył. W ten sposób pozwana nie dowiedziała się nigdy o obowiązku dokonywania potrąceń.Na skutek rewizji powodów Sąd Najwyższy uchylił powyższy wyrok i polecił ustalić, czy odcinek robót w J., kierowany przez dłużnika Mikołaja T., miał biuro i czy do biura tego zostało prawidłowo doręczone wezwanie dotyczące zajęcia wierzytelności. Sąd Najwyższy dodał, że gdyby wezwanie powyższe zostało prawidłowo doręczone w biurze pozwanej, to należałoby uznać je za skuteczne bez względu na to, czy T. przejął doręczone wezwanie i ukrył je przed pozwaną, za jego bowiem czyny pozwana ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 145 k.z.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 15.V.1962 r. powództwo oddalił. Sąd ustalił, że strona pozwana ma swoją siedzibę w W., gdzie mieści się zarząd i sekretariat. Pozwana prowadzi na terenie województwa w. i innych województw budowy, gdzie wyznaczone przez nią kierownictwo sporządza dokumentację robót, prowadzi listy obecności zatrudnionych tam robotników i ich karty pracy, nie ma tam natomiast sekretariatu (biura). Mikołaj T. był zatrudniony u pozwanej w charakterze majstra i nadzorował z jej ramienia budowę w J. Wezwanie komornika w trybie art. 638 k.p.c. zostało doręczone w J. do rąk niejakiego Z., będącego dozorcą budowy. Wezwania tego pozwana nigdy nie otrzymała (przejął je T. od Z.).W tych warunkach Sąd Wojewódzki uznał, że nie nastąpiło skuteczne doręczenie pozwanej wezwania komornika. Pozwana bowiem ani nie miała swego biura w J., ani też Z. nie należał do personelu biurowego (art. 148 k.p.c.). Brak przeto koniecznej przesłanki do uwzględnienia powództwa.W rewizji od powyższego wyroku powodowie wnoszą o jego zmianę i uwzględnienie powództwa, przy czym wskazują podstawy rewizyjne wymienione w art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W myśl art. 148 k.p.c. doręczenia korporacjom, stowarzyszeniom, spółkom i zakładom dokonywa się w lokalu biurowym do rąk którejkolwiek z osób uprawnionych do przyjmowania pism, a w razie niezastania takiej osoby - komukolwiek z personelu biurowego.W związku z powyższym przepisem oraz zgodnie z wyraźnymi wskazówkami zawartymi w poprzednim wyroku Sądu Najwyższego rozstrzygające znaczenie dla sprawy ma ustalenie, czy pozwana Spółdzielnia miała w J. swoje biuro, oraz czy do tego biura w sposób prawidłowy zostało doręczone wezwanie komornika w trybie art. 638 k.p.c.Pogląd strony skarżącej, dający się wydedukować z jej wywodów rewizyjnych, sprowadza się do tego, że za "biuro" instytucji, o jakiej mowa w art. 148 k.p.c., należy uważać każde miejsce, w którym zatrudnia ona swoich pracowników, a w każdym razie takie, w którym dokonuje się pewnych czynności pisarskich (dokumentacja robót, prowadzenie list obecności i kart pracy robotników).Powyższy pogląd należy uznać za błędny. Jego pierwsza część nie wymaga bliższego omówienia, jako oczywiście sprzeczna z treścią art. 148 k.p.c. Skoro bowiem ustawodawca wyraźnie mówi w art. 148 k.p.c. o lokalu "biurowym" i personelu "biurowym", to już z tych postanowień wynika, że różnicuje on zarówno miejsca, jak i rodzaje pracy i że skuteczność doręczenia uzależnia nie od tego, żeby nastąpiło ono w jakimkolwiek miejscu pracy i do rąk jakiegokolwiek pracownika, lecz od tego, żeby doręczenia dokonano w lokalu biurowym i do rąk pracownika uprawnionego do przyjmowania pism, a co najmniej - do rąk osoby zaliczonej do personelu biurowego.Nie można również zgodzić się z drugą częścią poglądu reprezentowanego w rewizji.Jest notoryczne, że szereg czynności o charakterze pisarsko-dokumentacyjnym sporządza się w wielu (praktycznie niemal wszystkich) działach pracy danej instytucji czy zakładu. Nawet w działach poświęconych bezpośrednio produkcji prowadzi się pewne minimum dokumentacji, jak np. wykazy wydanych narzędzi i surowców, listy obecności pracowników, karty pracy, z czego jednak nie wynika, żeby hala fabryczna była biurem. Szukając kryteriów odróżniających charakter czynności "biura" od innych działów instytucji czy przedsiębiorstwa, należy widzieć je przede wszystkim w tym, że biuro nastawione jest na utrzymywanie kontaktów zewnętrznych, a więc przede wszystkim na wysyłanie i otrzymywanie korespondencji. W biurze koncentruje się praca o charakterze administracyjnym (a nie produkcyjnym), polegająca m. in. na rejestrowaniu wysyłanych i otrzymywanych pism i na nadawaniu im właściwego biegu.Taki zakres pojęcia "biura" wynika z treści art. 148 k.p.c., który mówiąc o doręczeniu pism w lokalu biurowym do rąk osoby uprawnionej do przyjmowania pism, zakłada, że biuro jest miejscem, w którym przyjmuje się pisma i w którym z reguły znajduje się nawet osoba specjalnie w tym celu wyznaczona, a dopiero w razie jej braku można dokonać doręczenia innemu pracownikowi, jednakże również i w tym wypadku musi on należeć do personelu biurowego, przy czym doręczenie musi być dokonane w lokalu biurowym.W konsekwencji należy przyjąć, że biurem w rozumieniu art. 148 k.p.c. jest ten dział pracy instytucji lub przedsiębiorstwa, który zajmuje się wysyłaniem i przyjmowaniem korespondencji, a lokalem biurowym jest miejsce, w którym praca ta jest wykonywana. Tylko doręczenie dokonane w tym miejscu pracy (w lokalu biurowym) jest prawnie skuteczne.W danej sprawie Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że budowa prowadzona przez stronę pozwaną w J. ani nie była biurem, ani nie miała biura w rozumieniu art. 148 k.p.c. Była to placówka produkcyjna zatrudniająca kilku czy kilkunastu robotników i majstra nadzorującego roboty. Jedyne czynności o charakterze pisarskim tam prowadzone związane były z produkcją (dokumentacje robót, listy obecności, karty pracy). Placówka ta nie posiadała nawet lokalu, w którym można by przyjmować lub przechowywać korespondencję.Skarżący nie bez racji podnoszą, że instytucja może mieć biuro nie tylko w centrali, lecz również w placówkach terenowych, filiach, oddziałach itp. Powyższe odnosi się jednak przede wszystkim do placówek zorganizowanych w sposób trwały, a nie do placów budów, z natury rzeczy doraźnych i przejściowych. Nie można wprawdzie wyłączyć, że i budowa zwłaszcza o dużym zasięgu i o przewidywanym długim czasie trwania - może mieć własne biuro uprawnione do przyjmowania korespondencji z zewnątrz, jednakże sytuacja taka w sprawie niniejszej nie zachodzi. Strona pozwana prowadziła stosunkowo niewielkie roboty budowlano-wodne, rozrzucone w różnych punktach województwa w. oraz poza nim, i wykazała, że ograniczały się one do zadań ściśle produkcyjno-wykonawczych, z wyłączeniem administracji, która była sprawowana przez buro w W. Dowodów przeciwnych powodowie nie przeprowadzili.Sąd Wojewódzki trafnie ponadto przyjął, że gdyby nawet biuro w J. istniało, to doręczenie do rąk Z. byłoby wadliwe, gdyż był on dozorcą budowy i nie mógł być zaliczony do personelu biurowego.Nie można wreszcie podzielić poglądu skarżących, że pozwana Spółdzielnia odpowiada wobec nich za swych pracowników (Z. i T.), którzy otrzymanego wezwania nie przekazali do biura w W. Zgodnie z art. 145 k.z. ten, kto powierza wykonanie czynności podwładnemu, odpowiada za szkodę tylko wówczas, gdy została ona wyrządzona z winy podwładnego przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. W świetle zaś ustaleń Sądu Wojewódzkiego nie budzi wątpliwości, że czynności powierzone Z. i T. nie obejmowały przyjmowania korespondencji pod adresem Spółdzielni. Okoliczność więc, że nie nadali oni biegu otrzymanemu wezwaniu, nie może obciążać strony pozwanej.Należy ponadto zauważyć, że pogląd przeciwny byłby nie do przyjęcia z punktu widzenia właściwej organizacji pracy. Zakład pracy, ustanawiając komórkę organizacyjną, której zadaniem jest przyjmowanie w jego imieniu korespondencji przychodzącej z zewnątrz, bierze na siebie odpowiedzialność za jej prawidłowe funkcjonowanie i w razie doręczenia pisma w tej komórce (biurze) nie mógłby zasłaniać się niedbalstwem pracownika, który nie nadał pismu właściwego biegu. Nie można jednak rozszerzać powyższej odpowiedzialności na wypadki doręczenia pism poza lokalem biurowym pracownikowi nie uprawnianemu do jego przyjęcia. Zakład pracy, zatrudniający niejednokrotnie tysiące pracowników i składający się z kilkudziesięciu komórek organizacyjnych, nie byłby w stanie roztoczyć żadnej skutecznej kontroli nad tym, czy pismo wręczone komukolwiek z jego pracowników zostało przez tego ostatniego przekazane właściwej komórce. Odpowiedzialność przeto zakładu pracy, instytucji lub przedsiębiorstwa, która by sięgała tak daleko, jak chciałaby tego strona powodowa, nie znajdowałaby żadnego racjonalnego usprawiedliwienia.W tym stanie rzeczy i na zasadzie art. 383 k.p.c. Sąd Najwyższy rewizję oddalił.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 145art. 638 KPCart. 148 KPCart. 371 § 1 pkt 1art. 383 KPC§ 1 pkt 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.