III CRN 123/79

WyrokIzba Cywilna1979-08-10

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN H. Dąbrowski. Sędziowie SN: J. Majorowicz (sprawozdawca), Z. Wasilkowska.SentencjaSąd Najwyższy z udziałem Prokuratora Prokuratury Generalnej, M. Sławińskiej, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Haliny K. przeciwko Centralnemu Związkowi Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego - Biuro Handlu Zagranicznego "Locum" w W. o zapłatę na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z dnia 20 grudnia 1978 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy z dnia 11 lipca 1978 r. i sprawę przekazał wymienionemu Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW dniu 6.VIII.1975 r. między powódką a Biurem Handlu Zagranicznego "Locum" została zawarta umowa o dostarczenie mieszkania spółdzielczego w domu Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Wspólna Praca" w K. W umowie ustalono należność dla BHZ "Locum" w kwocie 4.700 dolarów USA, którą powódka zapłaciła.Po wykonaniu umowy przez BHZ "Locum" i dokonaniu przez Spółdzielnię Budowlano-Mieszkaniową "Wspólna Praca" rozliczenia bankowego jej zadania inwestycyjnego, Spółdzielnia ta, pismem z dnia 30.IX.1977 r., zawiadomiła powódkę, że na jej koncie jest nadpłata w łącznej kwocie 51.085 zł - w tym z tytułu wkładu budowlanego 47.138 zł oraz z tytułu ponadnormatywnego wyposażenia mieszkania 3.947 zł. Powyższa nadpłata powstała dlatego, że BHZ "Locum", w ramach przejętych na siebie zobowiązań finansowych związanych z uzyskaniem przez powódkę członkostwa Spółdzielni i prawa do mieszkania, przekazało na rzecz Spółdzielni z wymienionych tytułów większą sumę (203.500 zł) niż - jak się okazało po rozliczeniu kosztów budowy - wynosił wkład budowlany i koszt ponadnormatywnego wyposażenia mieszkania (148.962 + 3.452 zł razem 152.415 zł).W tym stanie faktycznym powódka żądała w pozwie zasądzenia od BHZ "Locum" kwoty 1.502 dolarów amerykańskich z odsetkami od dnia 30.IX.1977 r. tytułem "różnicy pomiędzy ceną kupna mieszkania a faktycznym jego kosztem wyliczonym przez Spółdzielnię". W toku procesu powódka osobiście i za pośrednictwem swego pełnomocnika oświadczyła, że wnosi o zasądzenie kwoty 51.000 zł, czyli sumy nadpłaty, tyle że płatnej w dolarach lub bonach PKO według przelicznika 43,29 zł za 1 dolar. Daje to - jej zdaniem - kwotę 1.180 dolarów, do której powódka ograniczyła swoje roszczenie.Strona pozwana nie uznała powództwa.Sąd Rejonowy wyrokiem z dnia 11.VII.1978 r. uwzględnił powództwo częściowo, nakazując pozwanemu, aby wydał powódce 1.023 dolarów, oraz orzekł o kosztach. Odnośnie do pozostałej części roszczenia (dochodzonego i cofniętego) Sąd nie wydał żadnego orzeczenia.Wyrok ten zaskarżyły obie strony.Rewizja pozwanego zawierała wniosek o zmianę wyroku i oddalenie powództwa ewentualnie o uchylenie go i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; natomiast powódka, zaskarżając wyrok "w części pozostawiającej bez rozpoznania powództwo o zasądzenie od dochodzonego roszczenia 8% odsetek", wnosiła o zmianę zaskarżonego orzeczenia "w części pomijającej powództwo o zasądzenie 8% odsetek" i o przyznanie żądanych odsetek od kwoty 1.023 dolarów, zasądzonej przez Sąd Rejonowy. Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 20.XII.1978 r. obie rewizje oddalił.Wyrok ten zaskarżył rewizją nadzwyczajną Minister Sprawiedliwości, wnosząc o uchylenie wyroku oraz wyroku Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy z dnia 11.VII.1978 r. i o przekazanie sprawy wymienionemu Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.Skarżący zarzuca powyższym wyrokom rażące naruszenie art. 3 § 2 i art. 232, art. 233 § 1, art. 325 i art. 326 § 3, art. 381 i art. 387 k.p.c. oraz art. 535 i nast. k.c.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma, jak trafnie podkreślono w rewizji nadzwyczajnej, ustalenie kwalifikacji prawnej umowy zawartej pomiędzy powódką a "Locum" - Biurem Handlu Zagranicznego Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego w Warszawie. Sąd Rejonowy uznał, że między stronami doszło do zawarcia umowy kupna-sprzedaży mieszkania. Wskazują na to m.in. sformułowania w uzasadnieniu wyroku, że roszczenie powódki jest co do zasady słuszne, ponieważ sprzedawca powinien pobierać cenę odpowiadającą wartości rzeczy, a ponadto powołanie jako podstawy prawnej art. 535 § 1 k.c. Sąd Wojewódzki zagadnieniem tym w ogóle się nie zajął. Jednakże należy wskazać, "że akceptował przyjętą przez Sąd I instancji kwalifikację prawną umowy". Trafnie zarzuca skarżący, że taka kwalifikacja prawna umowy stron musi budzić poważne zastrzeżenie w świetle samej treści umowy oraz charakteru, zadań i celów Biura Handlu Zagranicznego "Locum". Jak wynika z ogólnych warunków nabywania mieszkań i domów jednorodzinnych, wspomniane Biuro stanowi wyspecjalizowaną jednostkę, która umożliwia zainteresowanym osobom zwanym w cudzysłowie "nabywcami" uzyskanie mieszkań lub domów w spółdzielniach budownictwa mieszkaniowego na terenie Polski. Za ustaloną umownie wpłatą BHZ "Locum" zapewnia nabywcy mieszkanie lub dom jednorodzinny, dokonując czynności wymaganych do uzyskania przez nabywcę prawa do spółdzielczego mieszkania (domu jednorodzinnego), udziela wszelkich informacji o czynnościach, które nabywca obowiązany jest dokonać osobiście, udziela nabywcy pomocy przy związanych z nabyciem prawa do mieszkania (domu jednorodzinnego) czynnościach dokonywanych przez niego osobiście.W ramach tak zakreślonej działalności pozwane BHZ "Locum" zawarło w dniu 6.VIII.1975 r. z powódką umowę, w której zobowiązało się, że zgodnie ze zgłoszeniem nabycia mieszkania zapewnia jej nabycie w oznaczonym terminie mieszkania, bliżej w umowie określonego, w Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Wspólna Praca" oraz zapewnia równocześnie powódce uzyskanie członkostwa Spółdzielni (§ 1 umowy). W następnym paragrafie tej umowy określona została należność za mające być powódce dostarczone mieszkanie z zaznaczeniem, że wpłacenie przez nią określonej kwoty wyczerpuje ostatecznie rozliczenie stron związane z wykonaniem umowy. Równocześnie stwierdza się, że żadna ze stron nie będzie żądać ani uzupełnienia, ani zwrotu wpłat ustalonych w umowie - zarówno w całości, jak i w jakiejkolwiek części.W wykonaniu tej umowy BHZ "Locum" zwróciło się do Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Wspólna Praca" w K. o przyjęcie powódki w skład członków i przydzielenie jej określonego bliżej w umowie mieszkania, zaznaczając, że po otrzymaniu od Spółdzielni zawiadomienia o protokolarnym przejęciu mieszkania przez powódkę wpłaci Spółdzielni wszystkie należności na podstawie wystawionej przez Spółdzielnię noty. Wyżej wskazany charakter i zakres działalności BHZ "Locum", treść zawartej przez to Biuro umowy z powódką oraz pismo skierowane przez Biuro do Spółdzielni wskazują wyraźnie, że nie mamy tutaj do czynienia z umową kupna-sprzedaży, tak jak to przyjęły oba sądy. Istotą sprzedaży jest bowiem m.in. to, że sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność przedmiotu sprzedaży, choćby takiego, który ma powstać w przyszłości i nie stanowi własności sprzedawcy, jeżeli w chwili zawarcia umowy istniała obiektywna możliwość przeniesienia jego własności na nabywcę, po uprzednim nabyciu jej przez samego sprzedawcę.Jak trafnie podkreślono w rewizji nadzwyczajnej, w danym wypadku umowa stron nie zobowiązywała pozwanego i zobowiązywać nie mogła do przeniesienia na rzecz powódki własności mieszkania, a ściśle mówiąc - spółdzielczego prawa do lokalu wymienionego w umowie, z kilku przyczyn, m.in. dlatego, że dom, w którym znajdował się lub miał powstać ten lokal, nie stanowił i nigdy nie miał stać się własnością pozwanego. Stanowił on własność innego podmiotu - Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Wspólna Praca" i tylko na skutek odpowiedniej decyzji tej Spółdzielni powódka mogła nabyć prawo do wymienionego w umowie lokalu, treścią zaś zobowiązania pozwanego było jedynie to, że decyzja taka zostanie podjęta. Przedmiotem umowy było równocześnie zobowiązanie pozwanego do uzyskania dla powódki członkostwa Spółdzielni. Jest zaś oczywiste, że członkostwo w spółdzielni (jakiejkolwiek) nie może być przedmiotem sprzedaży (przez kogokolwiek).W świetle powyższych stwierdzeń należy uznać, że zawarta między nabywcą a Biurem Handlu Zagranicznego "Locum" umowa o dostarczenie mieszkania spółdzielczego nie jest umową sprzedaży, lecz umową o świadczenie określonych usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. Za trafny należy uznać również dalszy zarzut podniesiony w rewizji nadzwyczajnej, że wbrew stanowisku obu sądów zapłacona przez powódkę kwota 4.700 dolarów według umowy stron wcale nie miała być odpowiednikiem samej "wartości mieszkania", lecz stanowiła należność za całość przyjętych przez BHZ "Locum" zobowiązań określonych w umowie i w ogólnych warunkach nabywania mieszkań, akceptowanych przez powódkę w treści umowy i stanowiących jej składnik.Według tych warunków (część II p. 15) w zamian za wpłaconą kwotę pozwany przejął na siebie wszelkie zobowiązania finansowe związane z uzyskaniem przez powódkę członkostwa Spółdzielni i prawa do lokalu (a więc nie tylko zobowiązanie z tytułu wkładu), i to bez względu na wynik późniejszego rozliczenia zadania inwestycyjnego Spółdzielni, czyli bez względu na wysokość wkładu budowlanego. Oznacza to, że nie powódka, lecz wyłącznie BHZ "Locum" byłoby zobowiązane do uzupełnienia wkładu, gdyby się np. okazało po rozliczeniu kosztów budowy, że jej koszt, a tym samym wysokość wkładu, są wyższe od pierwotnie zakładanych i objętych kalkulacją przez pozwanego w czasie zawierania umowy z powódką. Poza tym powyższa należność obejmowała nie tylko to zobowiązanie, lecz także dalszą bezzwrotną opłatę określoną w "warunkach nabywania w przyśpieszonym trybie spółdzielczego prawa do lokali własnościowych".Podstawę prawną do określenia wysokości omawianej należności zawiera § 9 uchwały nr 301/73 Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1973 r. (nie publikowanej). Przepis ten w ust. 1 upoważnił m.in. Zarząd Centralnego Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego do wydania wytycznych dotyczących ustalenia cen towarów i usług w eksporcie wewnętrznym oraz polityki handlowej w tym zakresie, a w ust. 2 upoważnił m.in. dyrektora Biura Handlu Zagranicznego CZBHZ do ustalania dewizowych cen sprzedawanych towarów i świadczonych usług.Zgodnie z tą uchwałą w decyzji Prezydium Rządu z dnia 21.XII.1973 r. zobowiązano Centralny Związek BHZ do wydania wytycznych w sprawie zasad ustalania należności, o jakiej tu mowa, a dyrektora BHZ "Locum" - do ustalania na podstawie tych wytycznych jej wysokości zgodnie z opinią komisji wyceny mieszkań.Na podstawie tych aktów Zarząd Centralnego Związku BHZ postanowieniem nr 72 z dnia 20.II.1974 r. upoważnił Dyrektora Naczelnego BHZ "Locum" do dokonywania wyceny mieszkań i domów jednorodzinnych, nabywanych za jego pośrednictwem. Jednocześnie, jak wynika ze sprawy, a w szczególności z § 2 i 3 uchwały nr 3 Zarządu Centralnego Związku Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego z dnia 17 stycznia 1976 r. do tego dnia, a więc również w dacie zawierania umowy z powódką, obowiązywała uchwała nr 17 Zarządu tego Związku z dnia 26 marca 1974 r. w sprawie zasad wyceny mieszkań i rozliczeń finansowych BHZ "Locum". W aktach sprawy brak jest powyższej uchwały. Dla oceny zaś sprawy mogłaby ona mieć istotne znaczenie. Tylko bowiem w wypadku, gdyby ustalona w umowie należność została określona niezgodnie z zasadami tej uchwały, mogłaby ewentualnie wchodzić w grę odpowiedzialność strony pozwanej.Sąd Rejonowy nie zażądał omawianej uchwały nr 17 z dnia 26 marca 1974 r. i nie miał jej na uwadze, natomiast powołał się na późniejszą uchwałę nr 3 z dnia 17 stycznia 1976 r. Sąd Wojewódzki zaś milcząco to aprobował, jakkolwiek ta ostatnia uchwała, co wynika z jej treści - która zresztą wcale nie przesądza o zasadności stanowiska zajętego w wyroku - weszła w życie dopiero z dniem jej podjęcia, a zatem nie obowiązywała w dacie zawierania umowy przez strony. Stwierdzenie natomiast tego Sądu, że strona pozwana "w sposób wadliwy" obliczyła wysokość wkładu, jaki za powódkę zobowiązała się uiścić w Spółdzielni, jest dowolne, skoro nie przeprowadzono dowodu z aktu ustalającego zasady określenia ustalonej w umowie należności i nie miano go na uwadze przy rozstrzyganiu sprawy.Trafnie dalej podkreśla skarżący, że na tle dość ogólnie sformułowanej podstawy faktycznej powództwa rozróżnić trzeba dwa składniki roszczenia powódki. Pierwszy dotyczy zwrotu części zapłaconej kwoty z powodu braku ponadnormatywnego wyposażenia mieszkania. W wypadku ustalenia, że należność uiszczona przez powódkę obejmowała również koszt ponadnormatywnego wyposażenia mieszkania, którego powódka faktycznie nie otrzymała (co zresztą przyznała strona pozwana m.in. w piśmie procesowym z dnia 20.VII.1979 r., skierowanym do Sądu Najwyższego, wypłacając już z tego tytułu powódce określoną kwotę), to wówczas, gdyby okazało się w świetle dalszych ustaleń, że należność ta została ustalona niezgodnie z wytycznymi i zasadami, zasadne byłoby roszczenie powódki przeciwko BHZ "Locum" z tego tytułu z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy.Inaczej natomiast należy ocenić żądanie zwrotu nadpłaty z tytułu wkładu.Wprawdzie wobec braku umówionego wyposażenia powódka w świetle § 6 umowy mogła mieszkania nie przyjąć i żądać innego odpowiadającego w pełni wymaganiom umowy, a gdyby to nie nastąpiło - mogła żądać zwrotu w całości wpłaconej należności, jednakże skoro powódka tego nie uczyniła i mieszkanie określone w umowie przyjęła, a z tytułu braku wyposażenia - jak wyżej przedstawiono - może jej przysługiwać roszczenie o zwrot odpowiedniej części zapłaconej należności, przeto nie można mówić, że - gdy chodzi o zapewnienie powódce nabycia mieszkania - pozwany nie wykonał swego zobowiązania. Jeśliby więc w świetle wytycznych i zasad obowiązujących w dacie zawierania umowy, o jakich wyżej była mowa, ta część należności, jaka miała być przeznaczona na pokrycie wkładu budowlanego, została ustalona zgodnie z tymi wytycznymi i zasadami, brak byłoby podstawy do żądania zwrotu nadpłaty z omawianego tytułu do BHZ "Locum".W przeciwieństwie do braku ponadnormatywnego wyposażenia lokalu, co można było stwierdzić najpóźniej już w dniu sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego (15.IX.1975 r.), ostateczne rozliczenie z tytułu wkładu następuje dopiero po wykonaniu zadania inwestycyjnego Spółdzielni, co zazwyczaj ma miejsce po upływie dłuższego czasu od daty przydzielenia mieszkania. Tak było również w tym wypadku. Ani z umowy stron, ani z niczego innego nie wynika, by do tego czasu miała istnieć niepewność jej kontrahentów odnośnie do wysokości tej części należności, jaka była przeznaczona na pokrycie wkładu budowlanego. Przeciwnie, umowa stwierdzała, że po objęciu mieszkania przez powódkę umowę uważa się za wykonaną (§ 3) oraz że wpłacenie przez powódkę ustalonej należności wyczerpuje ostatecznie rozliczenia stron i żadna z nich nie będzie żądać ani uzupełnienia, ani zwrotu omawianej należności zarówno w całości, jak i w jakiejkolwiek części (§ 2).W wyniku uzyskania przez powódkę członkostwa i przydziału mieszkania powstał między nią a Spółdzielnią Budowlano-Mieszkaniową "Wspólna Praca" określony stosunek prawny, poddany przepisom ustawy z dnia 17 lutego 1961 r. o spółdzielniach i ich związkach. W świetle przepisów tej ustawy oraz pisma wymienionej Spółdzielni, stanowiska strony pozwanej i ogólnych warunków nabywania mieszkań przez BHZ "Locum" nie powinno budzić wątpliwości, że w ramach tego stosunku powódka może żądać zwrotu nadpłaty z tytułu wkładu. Jak wynika z powołanych ogólnych warunków, "Locum" przejęło na siebie "wszelkie zobowiązania finansowe" związane m.in. z uzyskaniem przez powódkę spółdzielczego prawa do lokalu, nie przejęło natomiast żadnych związanych z tym uprawnień. Oznacza to, że gdy po dokonaniu rozliczenia kosztów budowy okaże się, że wkład budowlany wynosi mniej niż kwota wpłacona na ten cel przez "Locum", prawo żądania zwrotu nadpłaty przysługuje członkowi Spółdzielni - w tym wypadku powódce - a nie BHZ "Locum", za którego pośrednictwem prawo to zostało nabyte. Roszczenie o zwrot tej nadpłaty - przy założeniu, że ustalona w umowie stron część należności, przeznaczona na pokrycie wkładu, została określona prawidłowo, zgodnie z obowiązującymi wytycznymi i zasadami (wyżej powołanymi) - nie może być dochodzone przeciwko "Locum". Nie powinno mieć znaczenia, że w wypadku - jak w tej sprawie - nabycia spółdzielczego prawa do lokalu za pośrednictwem BHZ "Locum" zapłata dla Spółdzielni kwoty wkładu nastąpiła przez "Locum" (w ramach jego stosunku ze Spółdzielnią) z należności uzyskanej od powódki w ramach stosunku łączącego te osoby; roszczenie bowiem o zwrot powyższej nadpłaty - z zastrzeżeniem, o jakim wyżej była mowa - powstało nie w ramach tego ostatniego stosunku i nie w czasie obowiązywania umowy stron, lecz już po jej wykonaniu, po rozliczeniu kosztów budowy przez Spółdzielnię i po powstaniu stosunku między tą Spółdzielnią a powódką oraz w ramach tego stosunku, tak jak w przypadku uzyskania mieszkania spółdzielczego w normalnym trybie, bez pośrednictwa BHZ "Locum" i zaistnienia nadpłaty wkładu.Sąd Wojewódzki przy ocenie sprawy nie miał na uwadze powyższych okoliczności ani też wynikających z nich wniosków, a do przedstawionych w rewizji strony pozwanej odpowiednich zarzutów i argumentów w ogóle się nie ustosunkował. Pogląd zaś tego Sądu, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy umową zawartą przez strony a rozliczeniem dokonanym przez Spółdzielnię, nie wyjaśnia podstawy prawnej zasądzenia świadczenia z omawianego tytułu od BHZ "Locum". W istocie brak jest takiej podstawy. Nie powinno bowiem budzić wątpliwości, że BHZ "Locum" nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania finansowe Spółdzielni wobec jej członków, które poza tym Spółdzielnia chce uregulować. Nawet z twierdzeń powódki wynika, że inne osoby, które również za pośrednictwem "Locum" nabyły mieszkania w tym samym domu i czasie tyle, że za opłatą uiszczoną w złotówkach, otrzymały od Spółdzielni zwrot nadpłat. Okoliczność, że powódka uiściła należność w dewizach, nie zmienia istoty rzeczy. O tym bowiem, kto jest obowiązany do zwrotu nadpłaty, rozstrzyga nie to, w jakich środkach płatniczych dokonano zapłaty, lecz to, kto jest stroną stosunku prawnego, w ramach którego powstało prawo do żądania jej zwrotu.Niezależnie od tych rozważań należy stwierdzić, że zasądzając świadczenie w dewizach sądy zastosowały przelicznik obowiązujący w kwietniu 1975 r. Jednakże umowa stron została zawarta w sierpniu 1975 r., a rozliczenie BHZ "Locum" ze Spółdzielnią dokonywane było później, po zawarciu umowy. Z niczego nie wynika, by wówczas obowiązywał przelicznik przyjęty przez Sąd. Również z niczego nie wynika, że ten przelicznik był stosowany w rozliczeniu "Locum" ze Spółdzielnią. Na tym tle zwraca także uwagę, że według przelicznika przytoczonego w twierdzeniach powódki, niewiele zresztą odbiegającego od przyjętego przez Sąd, przekazana przez "Locum" dla Spółdzielni suma 203.500 zł przedstawiałaby równowartość nieco powyżej 4.700 dolarów, przekraczałaby więc - choć minimalnie - całą należność strony pozwanej z tytułu umowy zawartej z powódką. Ze względu na składniki tej należności i sam charakter działalności handlowej pozwanego wydaje się to oczywiście niemożliwe. Tym samym stosowanie tego rodzaju przeliczników również może nasuwać zasadnicze wątpliwości.Z tych względów zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy należało uchylić i sprawę przekazać temu Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

Powołane przepisy

art. 3 § 2art. 232art. 233 § 1art. 325art. 326 § 3art. 381art. 387 KPCart. 535art. 535 § 1 KC§ 2§ 1§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.