III CRN 556/70

WyrokIzba Cywilna1971-03-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa dożywocia zawarta w celu pokrzywdzenia wierzyciela może zostać uznana za bezskuteczną wobec tego wierzyciela, jeśli pozwany nie wiedział o zamiarze pokrzywdzenia lub nie mógł się o tym dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dla uwzględnienia powództwa opartego na art. 527 § 1 k.c. konieczne jest wykazanie, że pozwany wiedział o działaniu dłużnika ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela lub mógł się o tym dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności. Sama wiedza o tym, że wierzyciel pracował w gospodarstwie i miał je otrzymać, nie jest wystarczająca do przyjęcia tej świadomości po stronie pozwanego, zwłaszcza gdy wierzyciel przez lata nie dochodził swoich praw. Ponadto, Sąd Najwyższy podkreślił, że osoba trzecia nie może skutecznie kwestionować zrzeczenia się przez dłużnika zarzutu przedawnienia, jeśli dłużnik skorzystał z tego uprawnienia osobiście.
Stan faktyczny
Powód domagał się uznania umowy dożywocia za bezskuteczną wobec niego, twierdząc, że została zawarta przez dłużniczkę (Helena F.) z pokrzywdzeniem jego wierzytelności wynikającej z wynagrodzenia za pracę. Pozwana (Józefa S.) nabyła gospodarstwo rolne od Heleny F. na podstawie umowy dożywocia. Sąd Powiatowy uznał umowę za bezskuteczną, opierając się na domniemaniu, że pozwana wiedziała o zamiarze pokrzywdzenia powoda. Sąd Wojewódzki utrzymał wyrok, uznając brak należytej staranności po stronie pozwanej. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone wyroki sądów niższych instancji i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Zygmunta B. przeciwko Józefie S. o uznanie umowy dożywocia za bezskuteczną na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 8 lipca 1970 r. - uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Krakowie z dnia 31 marca 1970 r. i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneHelena F. i pozwana w niniejszej sprawie Józefa S. zawarły w dniu 14 listopada 1968 r. w formie aktu notarialnego umowę o dożywocie, mocą której Helena F. przeniosła na Józefę S. własność gospodarstwa rolnego o łącznej powierzchni około 2,2 ha gruntu, Józefa S. zaś zobowiązała się w zamian za to zapewnić dożywotne utrzymanie Helenie F. i jej mężowi Wojciechowi F., ustanowić na rzecz małżonków F. dożywotnie użytkowanie wchodzących w skład gospodarstwa budynków mieszkalno-gospodarczych, uprawiać grunt o powierzchni 1 ha 50 a zgodnie z wolą zbywczyni oraz sprawić pogrzeb temu z małżonków, który umrze ostatni.W sprawie I C 300/69 Sądu Powiatowego w Krakowie Zygmunt B. zażądał zasądzenia od Heleny F. 70.000 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w wyżej wymienionym gospodarstwie. Helena F. przyznała istnienie po jej stronie zobowiązania, wobec czego Sąd Powiatowy bez przeprowadzenia postępowania dowodowego uwzględnił powództwo w całości wyrokiem z 15 IV 1969 r. Powołując się na ten prawomocny wyrok Zygmunt B. wystąpił przeciwko Józefie S. o uznanie za bezskuteczną w stosunku do niego czynności prawnej dokonanej przez nią z Heleną F. we wspomnianym akcie notarialnym oraz o nakazanie pozwanej, aby zezwoliła mu na przeprowadzenie egzekucji z wymienionych w tym akcie nieruchomości w celu zaspokojenia wierzytelności w kwocie 70.000 zł z odsetkami przysługującej mu wobec Heleny F.Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo w całości, uzasadniając takie rozstrzygnięcie sprawy tym, że powód osobiście od dzieciństwa, a później również ze swą żoną, aż do 1964 r. pracował na gospodarstwie F., którzy za tę pracę obiecywali przenieść na niego własność tego gospodarstwa. Skoro o tym porozumieniu mówiono na wsi - zdaniem Sądu Powiatowego - winna o nim wiedzieć również pozwana jako bliska sąsiadka F. Tymczasem przeniesienie własności całej nieruchomości na pozwaną czyniło Helenę F. niewypłacalną, czego świadomość miała zarówno Helena F., jak i pozwana.Sąd Wojewódzki oddalił rewizję pozwanej uznając, że wierzytelność powoda wynika z prawomocnego wyroku Sądu, a zarzut przedawnienia roszczeń o tyle jest chybiony, że w świetle art. 117 k.c. dłużnik może nie skorzystać z prawa powoływania się na przedawnienie. Ponadto okoliczności dotyczące powstania wierzytelności wskazują raczej na bezpodstawne wzbogacenie jako podstawę roszczeń powoda, a w takiej sytuacji przedawnienie roszczeń następuje z upływem 10-letniego terminu. Co do ustaleń w zakresie przesłanek z art. 527 § 1 k.c. Sąd Wojewódzki zajął stanowisko, że dla przyjęcia po stronie pozwanej należytej staranności należałoby wykazać, że pozwana przed zawarciem umowy dożywocia porozumiała się z powodem i uzyskała od niego informację, że zamierzona umowa nie narusza jego uzasadnionego interesu, co tym bardziej było konieczne, że - jak przyznała sama pozwana - F. zwrócili się przede wszystkim do powoda o objęcie ich gospodarstwa.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną, złożoną w ciągu 6-miesięcznego terminu przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c., w którym zarzucił rażące naruszenie art. 387 i 233 § 1 k.p.c. oraz art. 527 i nast. k.c., wnosząc o uchylenie tego wyroku oraz wyroku Sądu Powiatowego w Krakowie z 31.III.1970 r. i o oddalenie powództwa, ewentualnie o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył, co następuje:Rewizja nadzwyczajna zawiera przede wszystkim trafny zarzut określenia przez Sąd Powiatowy w sentencji wyroku czynności prawnej, sporządzonej w akcie notarialnym z 14 listopada 1968 r. jako "darowizny", co pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią tego aktu, z którego wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że była to umowa o dożywocie. Uchybienie to nie zostało skorygowane przez Sąd Wojewódzki, co powoduje sprzeczność między sentencją wyroku a jego uzasadnieniem, które jako podstawę prawną rozstrzygnięcia powołuje trafnie przepis art. 527 k.c. właściwy w wypadku umowy o dożywocie, podczas gdy w wypadku darowizny właściwą podstawą rozstrzygnięcia byłby przepis art. 528 k.c., przewidujący dalej idącą ochronę wierzyciela.Poza tym rewizja nadzwyczajna trafnie kwestionuje ustalenie Sądu Powiatowego, że pozwana wiedziała o tym, iż Helena F. przenosząc na nią własność gospodarstwa rolnego, działała ze świadomością pokrzywdzenia powoda jako wierzyciela, jak również stanowisko Sądu Wojewódzkiego, według którego pozwana nie dołożyła należytej staranności w kierunku wyjaśnienia, czy powodowi nie przysługuje wobec Heleny F. wierzytelność z tytułu pracy w jej gospodarstwie. Podstawowe dla wyniku sprawy ustalenie świadomości pozwanej działania przez Helenę F. z pokrzywdzeniem powoda oparł Sąd Powiatowy na wnioskowaniu, że skoro było wiadome we wsi, iż powód dlatego dojeżdżał z odległej o 4 km miejscowości do pracy w gospodarstwie P., iż miał otrzymać to gospodarstwo, to wiedziała o tym również pozwana, która jest najbliższą sąsiadką F. i pozostaje z nią "w bliskich kontaktach". Ze sformułowania tego nie jest jasne, czy zdaniem Sądu Powiatowego - pozwana była osobą będącą z F. w bliskim stosunku w rozumieniu art. 527 § 3 k.c., czy też wniosek tego Sądu opiera się na domniemaniu faktycznym (art. 231 k.p.c.).Rozpatrując pierwszą z tych możliwości należy stwierdzić, że stosownie do dyspozycji art. 527 § 3 k.c. dla przyjęcia przewidzianego w tym przepisie domniemania, iż pozwana wiedziała o działaniu przez Helenę F. ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela, niezbędne byłoby wykazanie pozostawania pozwanej z Heleną F. w bliskim stosunku. O takim bliskim stosunku nie świadczy - sama przez się - okoliczność zamieszkiwania pozwanej w najbliższym sąsiedztwie F., przy takim bowiem założeniu osobą będącą "w bliskim stosunku" byłby każdy sąsiad utrzymujący poprawne stosunki sąsiedzkie, nie taką zaś sytuację ma na myśli omawiany przepis. Za bliskością stosunku w rozumieniu tego przepisu nie przemawia też, w świetle dotychczas zebranego materiału dowodowego, powiązanie rodzinne, które z reguły wskazuje na stosunek bliski, strony umowy notarialnej pozostają bowiem w dalekim powinowactwie, wywodzącym się stąd, że pierwszy mąż Heleny F. zmarły zresztą w 1948 r., tj. w roku urodzenia powódki, był bratem jej dziadka. Bez wykazania konkretnymi dowodami brak jest w obecnym stanie sprawy podstawy do przyjęcia bliskiego stosunku wynikającego z więzów natury osobistej, trudno bowiem zakładać istnienie tego rodzaju więzów między pozwaną, liczącą w chwili sporządzenia aktu zaledwie 20 lat, a Heleną F. mającą w tym czasie znacznie ponad 70 lat. O stosunku bliskości nie świadczy wreszcie sam fakt przeniesienia na pozwaną własności gospodarstwa, poprzedzonego czteroletnią pracą rodziny pozwanej w tym gospodarstwie, ostatnio wymieniona okoliczność przemawia bowiem nie za bliskim stosunkiem, lecz za zaufaniem, jakim obdarzyła Hele na F. córkę swych najbliższych sąsiadów, udzielających jej kilkuletniej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa. W świetle powyższych okoliczności brak jest dostatecznego uzasadnienia do uznania pozwanej za będącą z Heleną F. w bliskim stosunku i tak też potraktował sprawę Sąd Wojewódzki, który w uzasadnieniu wyroku nie powołał się na przepis 3, lecz na § 1 art. 527 k.c.Rozważając więc sprawę w płaszczyźnie dyspozycji art. 527 § 1 k.c. należy przede wszystkim zauważyć, iż - stosownie do art. 6 k.c. - ciężar udowodnienia faktu, że pozwana wiedziała o działaniu F. ze świadomością pokrzywdzenia powoda albo mogła się o tym dowiedzieć przy dołożeniu należytej staranności, spoczywa na powodzie. Oznacza to, że w wypadku, gdy zawiodą środki dowodowe zastosowane przez Sąd z inicjatywy stron lub z urzędu, ujemne skutki nieudowodnienia tego faktu poniesie ostatnio powód.Wspomniane już okoliczności, które Sąd Powiatowy przytoczył, wcale nie są równoznaczne z wykazaniem, aby pozwana wiedziała o świadomości F. pokrzywdzenia powoda, nie dają też podstawy do dokonania takiego ustalenia w drodze domniemania faktycznego. Ze znanego we wsi faktu, że powód pracował w gospodarstwie F. i miał otrzymać to gospodarstwo, nie wynika z logiczną koniecznością wniosek, aby pozwana miała wiedzieć o tym, że powodowi przysługiwała wobec Heleny F. niezaspokojona wierzytelność, jak również o tym, że Helena F. sporządzając z pozwaną umowę dożywocia, działała ze świadomością pokrzywdzenia powoda. Wyprowadzając taki wniosek nie rozważył, Sąd Powiatowy dwóch istotnych okoliczności, mianowicie że powód jest siostrzeńcem, a więc dość bliskim krewnym F. (okoliczność bezsporna), oraz że przez okres czterech lat nie ujawniał swych pretensji w stosunku do F., chociaż musiał wiedzieć, iż przez ten okres gospodarstwem zajmował się ojciec i inni członkowie rodziny pozwanej, mógł się więc liczyć, mając na uwadze wiek F. i jej drugiego męża, że ten stosunek zostanie utrwalony w odpowiedniej formie prawnej. Sąd Wojewódzki zasadnie nie przyjął w uzasadnieniu swego wyroku koncepcji Sądu Powiatowego, że pozwana wiedziała o świadomości pokrzywdzenia powoda, jednakże bez dostatecznej ku temu podstawy dopatrzył się po stronie pozwanej braku należytej staranności. Podniesiona przez ten Sąd okoliczność, że pozwana wiedziała o tym, iż F. w pierwszym rzędzie zwrócili się do powoda o objęcie gospodarstwa, w powiązaniu z faktem, że zaprzestał on pracy w tym gospodarstwie i przez okres czterech lat nie ujawniał swych pretensji, mogła też - przeciwnie niż to przyjął Sąd Wojewódzki - utwierdzić pozwaną w przekonaniu, że zrezygnował on z przejęcia gospodarstwa wobec uciążliwej umowy dożywocia. Znajomość przez pozwaną faktu udzielania przez powoda Helenie F. pomocy w prowadzeniu jej gospodarstwa nie uzasadniała - sama przez się - przypuszczenia, że mogą po jego stronie istnieć niezaspokojone roszczenia z tytułu świadczonej pracy, gdy się uwzględni, że chodziło o świadczenia między stosunkowo bliskimi krewnymi. Dlatego też okoliczność ta nie uzasadnia w sposób dostatecznie przekonywujący stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że pozwana nie dołożyła należytej staranności przez zaniedbanie upewnienia się u powoda, czy zamierzono umowa dożywocia nie narusza jego usprawiedliwionych interesów.Już przytoczone wyżej okoliczności, wskazujące na to, że w toku postępowania nie zostały wykazane przesłanki, niezbędne do udzielenia powodowi w procesie przeciwko pozwanej ochrony przewidzianej w art. 529 k.c., usprawiedliwiają wniosek rewizji nadzwyczajnej o uchylenie zaskarżonych wyroków i przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania. Ponieważ jednak uchylenie tych wyroków nie wyłącza możliwości uzyskania dalszych materiałów dowodowych i ustalenia, w oparciu o całokształt sprawy, przesłanki, o której mowa w art. 527 § 1 k.c. (in fine), wymagają rozważenia również dalsze zarzuty rewizji nadzwyczajnej."W świetle stanowiska Heleny F. zajętego zarówno w sprawie I C 300/69, jak i w niniejszym procesie, brak. jest podstawy do kwestionowania ustalenia, że Helena F. działała ze świadomością pokrzywdzenia powoda. Rewizja nadzwyczajna też, poza zakwestionowaniem tego; ustalenia, nie przytacza argumentów mogących je pod-; ważyć, samo zaś współdziałanie Heleny F. w niniejszym procesie z powodem, u którego mieszka ona od 1969 r. nie przesądza jeszcze o tym, że powodowi nic się od niej nie należy z tytułu świadczonej pracy.Pogląd wyrażony w rewizji nadzwyczajnej, że wyrok w sprawie I C 300/69 nie pozbawia pozwanej możliwości podnoszenia zarzutów przeciwko wierzytelności powoda, stwierdzonej tym wyrokiem, jest zbieżny ze stanowiskiem zajętym przez Sąd Wojewódzki orzekający w sprawie. Zdaniem Sądu Najwyższego nie jest natomiast uzasadniony wyrażony w rewizji nadzwyczajnej pogląd, że pozwana może w niniejszym procesie podnosić skutecznie zarzut, że Sąd Powiatowy zasądzając prawomocnie kwotę dochodzoną przez powoda od Heleny F. w sprawie I C 300/69, pominął przepisy o przedawnieniu. W odniesieniu do tej części roszczenia, która mogła ulec przedawnieniu jeszcze w okresie obowiązywania przepisów ogólnych prawa cywilnego, Helena F. jako pozwana w ostatnio wymienionej sprawie nie podniosła zarzutu przedawnienia. Jeżeli zaś chodzi o tę część roszczenia, która mogła ulec przedawnieniu już w czasie obowiązywania kodeksu cywilnego to w oświadczeniu Heleny F., przyznającym bez zastrzeżeń dochodzoną przez powoda należność, a nawet więcej, i stwierdzającym że powód "całe życie u niej pracował", mógł Sąd Powiatowy dopatrzyć się zrzeczenia się przez Helenę F. korzystania z zarzutu przedawnienia.Wniosek taki potwierdza całkowicie stanowisko zajęte przez Helenę F. w jej zeznaniach, złożonych w niniejszym procesie. Przewidziana w art. 117 § 2 k.c. możliwość zrzeczenia się przez dłużnika korzystania z przedawnienia jest jego uprawnieniem osobistym, jeżeli więc dłużnik skorzystał z tego uprawnienia, osoba trzecia, będąca stroną pozwaną w procesie o uznanie za bezskuteczną w stosunku do niej czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli, nie może skutecznie kwestionować zrzeczenia się przez dłużnika korzystania z przedawnienia.Nie znajduje również Sąd Najwyższy podstawy do uwzględnienia zarzutu rewizji nadzwyczajnej, że Sąd orzekający w sprawie I C 300/69 bezkrytycznie zasądził całe dochodzone roszczenie, bez ustalenia rozmiaru i rzeczywistej wartości pracy powoda. Wyrok w tej sprawię nie jest zaskarżony rewizją nadzwyczajną, jako zaś prawomocny wiąże - w myśl art. 365 § 1 k.p.c. - inne sądy, uchyla się więc spod kontroli w niniejszej sprawie,'; Wprawdzie pozwana, nie podważając samego wyroku,: mogłaby w niniejszej sprawie powoływać się na wszelkie okoliczności mogące uzasadniać brak krzywdzenia: powoda, jednak rewizja nadzwyczajna nie zarzuca, by brak pokrzywdzenia został w tym procesie wykazany i nie przytacza argumentów dla podważenia stanowiska:Sądów orzekających, które w materiale sprawy nie dopatrzyły się podstaw do kwestionowania wierzytelności powoda.Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 422 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 117 KCart. 527 § 1 KCart. 421 § 2 KPCart. 387art. 527art. 527 KCart. 528 KCart. 527 § 3 KCart. 231 KPCart. 6 KCart. 529 KCart. 117 § 2 KC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 27.07.2026.