III CZP 100/91
UchwałaIzba Cywilna1991-10-17
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Skarb Państwa, w świetle przepisów o ochronie środowiska i prawa łowieckiego, może być uznany za hodującego zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym w rozumieniu art. 431 k.c., co skutkowałoby jego odpowiedzialnością za szkody przez nie wyrządzone na podstawie tego przepisu?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w obecnym stanie prawnym i społecznym, postępująca ingerencja człowieka w środowisko naturalne oraz rozwój technik ochrony zwierząt pozwalają na uznanie, że zwierzęta dzikie żyjące na wolności pozostają pod takim nadzorem i w takiej zależności od człowieka, że odnosi się do nich pojęcie zwierzęcia chowanego w rozumieniu art. 431 k.c. W związku z tym, osoby poszkodowane przez takie zwierzęta mogą dochodzić odszkodowania na podstawie tego przepisu, a nie tylko na podstawie art. 417 k.c. Skarb Państwa nie może być jednak uznany za chowającego zwierzęta w rozumieniu art. 431 k.c., gdyż odpowiedzialność ta spoczywa na podmiotach sprawujących bezpośrednią pieczę nad zwierzętami, np. zarządcach obwodów łowieckich.Stan faktyczny
Powód dochodził odszkodowania za zagryzienie przez wilki 12 sztuk owiec. Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo, uznając brak legitymacji biernej pozwanych oraz brak podstaw do zastosowania art. 431 k.c., ponieważ szkoda została wyrządzona przez zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym. Sąd Wojewódzki, powziąwszy wątpliwości co do odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez zwierzęta dzikie żyjące na wolności, przedstawił zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że Skarb Państwa nie może być uznany za hodującego zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym w rozumieniu art. 431 k.c., a odpowiedzialność ta spoczywa na podmiotach sprawujących bezpośrednią pieczę nad zwierzętami.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie powództwa Mariana F. przeciwko 1) Kołu Łowieckiemu przy Nadleśnictwie w L., 2) Okręgowemu Zarządowi Lasów Państwowych w K., 3) Skarbowi Państwa reprez. przez Wojewodę w K. o zapłatę po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w K., postanowieniem z dnia 30 czerwca 1991 r., I Cr 123/91 do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 kpc:"Czy w świetle obowiązków i uprawnień wynikających, w zakresie ochrony zwierząt leśnych żyjących w stanie wolnym, z ustawy z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (tekst jedn. Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197 z późn. zm.) oraz ustawy z 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. Nr 3, poz. 6 z późn. zm.) - Państwo może być uznane za hodującego zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym, jak np. wilki w rozumieniu art. 431 kc, co w konsekwencji skutkuje odpowiedzialność Państwa za szkody wyrządzone przez te zwierzęta (niezależnie od przypadków wynikających z art. 44 ust. 1 Prawa łowieckiego), czy też odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez tę zwierzynę (niezależnie od przypadków określonych w art. 44 ust. 1 Prawa łowieckiego) opiera się tylko na podstawie art. 417 kc?" podjął uchwałę jak wyżej.Uzasadnienie faktyczneW sprawie z powództwa Mariana F. przeciwko Kołu Łowieckiemu przy Nadleśnictwie w L., Okręgowemu Zarządowi Lasów Państwowych w K. i Skarbowi Państwa - Wojewodzie w K. o zapłatę 9 000 000 zł tytułem odszkodowania za zagryzienie przez wilki 12 sztuk owiec na terenie prowadzonej przez powoda owczarni, Sąd Rejonowy w L. wyrokiem z 29 grudnia 1990 r. oddalił powództwo, upatrując brak legitymacji biernej po stronie pozwanego Koła Łowieckiego i Okręgowego Zarządu Lasów Państwowych, oraz uznając za nie wykazanie, iżby Wojewoda w K. dopuścił się uchybień w zakresie prawidłowej gospodarki łowieckiej. Zdaniem jego w sprawie nie może też znaleźć zastosowania art. 431 § 1 kc, ponieważ szkoda została wyrządzona przez zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym, a nie przez zwierzęta chowane, jak tego wymaga cytowany przepis.Rozpoznającemu rewizję powoda Sądowi Wojewódzkiemu w K. nasunęły się poważne wątpliwości odnośnie do odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez zwierzęta leśne żyjące w stanie wolnym, co skłoniło go do przedstawienia Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego przytoczonego na wstępie.Źródłem wątpliwości, jakie nasunęły się Sądowi Wojewódzkiemu, jest to, czy w obecnym stanie intensyfikacji ochrony środowiska, którego elementem są także zwierzęta w stanie wolnym żyjące dziko, a stanowiące obiekt działalności Państwa mającej na celu ich ochronę i zapewnienie warunków rozwoju i bytowania, a nadto stanowiącej przedmiot działalności handlowej, pojęcie zwierzęcia chowanego w rozumieniu art. 431 kc może być nadal definiowane jako przeciwstawne pojęciu zwierzyny w stanie wolnym. Jego zdaniem postęp w dziedzinie ochrony zwierzyny dzikiej żyjącej na wolności powinien być sprzężony z postępem w udzielaniu ochrony prawnej osobom, którym zwierzyna wyrządziła szkodę, a stosownym instrumentem może być odmienna od dotychczas przyjętej wykładnia art. 431 kc.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Zawarte w hipotezie art. 431 § 1 i 2 kc pojęcie zwierzęcia nigdy nie budziło wątpliwości. W szczególności nie kwestionowano nigdy, że obejmuje ono tak zwierzęta domowe, jak i dzikie. Jedynie w drodze wyjaśnienia niejasnego zwrotu "ten kto chowa" doszło do ścieśnienia zakresu tego pojęcia do zwierząt domowych i dzikich, ale takich, które nie żyją na wolności, oraz wyeliminowania z niego zwierząt dzikich żyjących na wolności.U podstaw wykładni art. 431 kc wyłączającej szkody wyrządzone przez zwierzęta dzikie żyjące na wolności z zasięgu odpowiedzialności odszkodowawczej, opartej na domniemaniu winy, leży definicja, według której chowającym zwierzę jest ten, kto dla własnej korzyści przez dostarczenie schronienia i utrzymania objął pieczę nad zwierzęciem nie dla celów przemijających, lecz na pewien czas, a zaważył na niej, jak należy domniemywać, ukształtowany doświadczeniem pokoleń pogląd o niemożności sprawowania władztwa nad dzikimi zwierzętami, chyba że zostaną one schwytane, jak również współistniejący pogląd, że cechy biologiczne niektórych gatunków dzikich zwierząt, np. wilka, nie predestynują ich do chowu. Przeciwstawianie pojęć chowu pojęciu hodowli w rozumieniu ustawy z 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i Prawie łowieckim (tekst jedn. Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197 z późn. zm.), było już tylko jego konsekwencją. Jednakowoż rozumowanie wyłączające z hipotezy art. 431 kc zwierzynę dziką w stanie wolnym, a oparte na przeciwstawieniu wymienionych pojęć, nie jest logicznie bezbłędne, ponieważ zachodzi między nimi co najmniej stosunek przecinania się.Interpretacja przepisu prawa nie ma waloru niezmienności, nie jest mu raz na zawsze, aż do czasu jego zmiany, podporządkowana. Mając bowiem na celu wyjaśnienie znaczenia przepisu, jest dokonywana na miarę stanu wiedzy i wyobraźni oraz w określonych warunkach społeczno-gospodarczych. Tymczasem kwestionowana wykładnia datuje się od drugiej połowy lat 60, a w okresie ćwierćwiecza, jakie od tego czasu upłynęło, rzeczywistość, w której ona funkcjonuje, uległa przeobrażeniu.Postępujący rozwój urbanizacji, intensyfikacji gospodarki rolnej i leśnej sprawił, że człowiek wkroczył na obszary zajmowane przez zwierzęta dzikie, a uzbrojony w nowoczesną technikę i chemię ma możność oddziaływania na świat zwierząt dzikich w czasie i przestrzeni, bez konieczności, jak niegdyś, bezpośredniego z nimi kontaktu. Od jego woli i świadomości ekologicznej zależą nie tylko warunki ich bytowania, lecz wręcz ich istnienie. Zmieniona relacja między człowiekiem a światem zwierzęcym wymaga innej optyki tego świata postrzeganego niegdyś jako nieokiełznany element przyrody, którego cechą charakterystyczną jest, że ze swej natury władztwu człowieka poddany być nie może inaczej, niż przez schwytanie pojedynczych jego okazów. Taki pogląd został też ostatnio wyrażony w motywach wyroku Sądu Najwyższego z 10 maja 1991 r., II CR 50/91 w sprawie o odszkodowanie za zagryzione przez wilki owce. W sprawie tej przyjęto, że unormowaną ustawą z 17 czerwca 1969 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i Prawie łowieckim, hodowlę i ochronę zwierzyny łownej w połączeniu z możliwościami technicznymi człowieka pozwala uznać zwierzynę łowną żyjącą na wolności za pozostającą pod takim nadzorem i w takiej zależności od człowieka, że odnosi się do niej pojęcie zwierzęcia chowanego w rozumieniu art. 431 kc.Ustawa z 31 stycznia 1980 r. o ochronie i kształtowaniu środowiska (Dz. U. Nr 3, poz. 6 z późn. zm.) w art. 33 pkt 1 definiuje ochronę świata roślinnego i zwierzęcego jako racjonalne korzystanie z jego zasobów oraz ich odtwarzanie w sposób zapewniający utrzymanie równowagi przyrodniczej. Jeżeli jej przepisy nie mają być pustymi, sądzić należy, że Państwo, do którego zadań należy tak pojęta ochrona, dysponuje stosownymi instrumentami nie tylko prawnymi, ale i technicznymi do realizacji swych funkcji eksploatatorskich i kreacyjnych. Świadczy o tym preambuła cytowanej ustawy, w której uznaje się za niezbędne zharmonizowanie rozwoju sił wytwórczych, nauki i techniki z potrzebami ochrony środowiska. Stanowi to dalszy argument za twierdzeniem, że w dobie obecnej świat zwierząt popadł w całkowitą zależność od człowieka, który przejął nad nim w całości pieczę.Nie ma żadnych względów, dla których ochrona zwierząt łownych z ustawy z 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i Prawie łowieckim (tekst jedn. Dz. U. z 1973 r. Nr 33, poz. 197 z późn. zm.) miałaby być odmiennie traktowana, skoro wspomniana ustawa jest niczym innym, jak jednym z aktów normatywnych, do których art. 5 pkt 1 ustawy o ochronie środowiska odwołuje się generalnie jako do ujmujących zadania związane z ochroną środowiska, tyle że realizowane w odniesieniu do jednego z jego elementów, jakim jest w myśl art. 1 pkt 2 ostatnio cytowanej ustawy świat zwierzęcy. W tym aspekcie widziana hodowla zwierząt dzikich łownych (art. 5 ustawy z 1959 r.), przez którą należy rozumieć (art. 1 pkt 3) planowe kierowanie rozwojem zwierzostanu wymagające, jak wskazują elementy łowieckiego planu hodowlanego (art. 20), ustalenia gatunków i ilości tych zwierząt, wykonywania zabiegów hodowlanych i ochronnych niezbędnych dla poprawienia warunków ich bytowania, a w szczególności dokarmiania jej (art. 37 pkt 2), a wykonywana dla korzyści gospodarczych, nie odbiega w istotny sposób od pojęcia chowu w rozumieniu art. 431 kc. To, że w szczegółach różnić się musi od chowu zwierząt na terenach zamkniętych, nie jest istotne. Tak samo bowiem różni się chów zwierząt domowych od chowu zwierząt w ogrodach zoologicznych. Natomiast istniejąca niewątpliwie różnica w stopniu nadzoru, jaki jest możliwy nad zwierzętami dzikimi, jest zagadnieniem wkraczającym w dziedzinę ekskulpacji hodującego te zwierzęta. Podnieść też należy, że wkroczenie przez człowieka na obszary bytowania dzikiej zwierzyny, przyniosło zwiększone zagrożenie nie tylko dla niej, o czym była mowa poprzednio, ale także z jej strony dla człowieka.Tymczasem, co słusznie podnosi Sąd Wojewódzki, za progresją instrumentów prawnych służących ochronie świata zwierzęcego jako elementu środowiska naturalnego, w jakim żyje człowiek, nie nadąża relatywnie ochrona jego praw podmiotowych. Wprawdzie ochrona środowiska i racjonalne jego kształtowanie służy naczelnemu celowi, jakim jest nie zagrożony byt człowieka, jednakowoż nie można nie dostrzec, że rodzi to priorytet funkcji interesu ogólnego w stosunku do funkcji interesu indywidualnego chronionego prawami podmiotowymi, a w konsekwencji prowadzi do dyskryminacji określonego kręgu osób, których interesy w wyniku działalności służącej ochronie środowiska zostały naruszone, oraz do uprzywilejowania podmiotów realizujących tę działalność.Taka wykładnia art. 431 kc, pozbawiająca osoby poszkodowane przez dzikie zwierzęta żyjące na wolności możności poszukiwania ochrony prawnej na jego podstawie, a zatem bez potrzeby nastręczającego na ogół trudności dowodzenia winy osobie, przeciwko której roszczenie jest skierowane, a nadto pozbawiająca je dobrodziejstwa uzyskania naprawienia szkody, gdy wymagają tego zasady współżycia nawet w sytuacjach, w których pozwany wykaże okoliczności uzasadniające ekskulpację, nie da się pogodzić z aktualnie istniejącym porządkiem prawnym. Zmiany, jakie w ostatnim okresie nastąpiły w sferze politycznej, społecznej i gospodarczej, oraz towarzyszący im proces reformowania kodeksu cywilnego, czego wyrazem jest ustawa z 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321), wprowadzająca równość podmiotów w zakresie udzielania im ochrony prawnej, czynią ją sprzeczną z obowiązującymi zasadami i systemem wartości. Jednakowoż wyjaśnić trzeba, że Skarb Państwa za chowającego zwierzynę uznanym być nie może. Jest on wprawdzie personifikacją Państwa w obrocie cywilnym (art. 34 kc w brzmieniu nadanym ustawą z 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny) i jest podmiotem praw i obowiązków, które dotyczą mienia państwowego nie należącego do innych państwowych osób prawnych, ale art. 431 kc przypisuje odpowiedzialność nie temu, komu względem zwierzęcia służy prawo, lecz temu, kto zwierzę chowa, kto sprawuje nad nim pieczę. Chowającymi będą zatem podmioty wymienione w art. 19 ustawy z 17 czerwca 1959 r., a w szczególności zarządca lub dzierżawca obwodu łowieckiego.z tych względów przedstawione zagadnienie prawne rozstrzygnięto jak w sentencji uchwały.
Powiązane orzeczenia
- II CR 203/77 1977-07-20Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wyrządzone człowiekowi przez dzikie zwierzęta łowne, w sytuacji gdy osoby zobowiązane do ochrony zwierzyny zaniedbały swoje obowiązki?
- I CR 360/66 1966-06-17Czy Skarb Państwa odpowiada za szkodę wyrządzoną przez dzikiego kozła na terenie lasu stanowiącego ośrodek wypoczynkowy, na podstawie przepisów o odpowiedzialności za zwierzęta lub przepisów ustawy o ochronie zwierząt ło…
- III CZP 120/07 2007-12-07Czy Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkody inne niż określone w art. 46 ust. 1 Prawa łowieckiego, wyrządzone przez zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną?
- III CSK 41/16 2017-02-16Czy Skarb Państwa, reprezentowany przez Wojewodę, ponosi odpowiedzialność na podstawie art. 417 k.c. za szkodę na osobie wynikłą z ataku dzikiego zwierzęcia na terenie miasta, w sytuacji gdy istniała wiedza o obecności d…
- I CKN 1212/99 2000-09-07Czy brak przepisu ustawy o ochronie przyrody, który wprost przewidywałby odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez określony gatunek zwierzęcia objętego ochroną gatunkową, wyłącza możliwość dochodzenia o…
Powołane przepisy
art. 391 kpcart. 431 kcart. 44 ust. 1art. 417 kcart. 431 § 1 kcart. 431 kc.art. 431 § 1art. 33 pkt 1art. 5 pkt 1art. 1 pkt 2art. 5art. 1 pkt 3
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.