III KR 158/72

WyrokIzba Cywilna1972-10-13

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia I. Kazimierczak (sprawozdawca). Sędziowie: J. Dankowski, K. Grzebuła.Prokurator Prokuratury Generalnej: dr F. Prusak.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Franciszka G., oskarżonego z art. 200 § 1 k.k., oraz Anny W., oskarżonej z art. 215 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 16 marca 1972 r.1) zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej oskarżonej Anny W. w ten sposób, że wymierzoną jej karę grzywny złagodził do 5.000 zł,2) w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 16 marca 1972 r. między innymi skazani zostali:1) oskarżony Franciszek G. z art. 200 § 1 k.k. z zastosowaniem art. 36 § 2 i 3 oraz 40 § 2 k.k. na kary 4 lat pozbawienia wolności, 35.000 zł grzywny i pozbawienia praw publicznych na okres 3 lat, za to, że w okresie od początku 1961 r. do kwietnia 1970 r. w P. jako brygadzista magazynu przypraw nr 14 Wytwórni Wędlin Zakładów Mięsnych w P., fałszując specyfikacje rozchodowe jelit, przez dopisywanie większej liczby wydanych jelit, a następnie podrabiając podpisy osób potwierdzających odbiór jelit zagarnął co najmniej 84.700 metrów bieżących jelit naturalnych o wartości co najmniej 89.450 zł, za których ochronę z racji pełnionej funkcji był odpowiedzialny;2) oskarżona Anna W. z art. 215 § 1 k.k. z zastosowaniem art. 36 § 2 i 3 oraz 40 § 2 k.k. na karę 1 roku i 10 miesięcy pozbawienia wolności, 15.000 zł grzywny i pozbawienia praw publicznych na okres 2 lat za to, że w P., działając w ciągłości czynu, wspólnie i w porozumieniu ze Zbigniewem W., jako pracownik magazynu ubocznych artykułów ubojowych nr 16 w Zakładach Mięsnych w P. przyjęła - za zawyżenie na specyfikacjach uzysku kości technicznych - od pracowników działu rozbioru tychże Zakładów - Tadeusza K. i Wojciecha N. w okresie od stycznia 1963 r. do maja 1967 r. co najmniej 768 kg wędlin o wartości co najmniej 30.720 zł, wiedząc o tym, że wędlina ta uzyskana została za pomocą przestępstwa na szkodę wymienionych Zakładów Mięsnych; a) od oskarżonego Franciszka G. zasądzono na podstawie art. 363 § 1 k.p.k. na rzecz Zakładów Mięsnych - Rzeźnia w P. 89.450 zł z 8% od 1 maja 1970 r. oraz na rzecz Skarbu Państwa kwotę 2.090 zł tytułem wpisu stosunkowego od zasądzonego odszkodowania, b) na podstawie art. 73 § 1 k.k. oskarżonej Annie W. warunkowo zawieszono wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności.Opisany wyrok zaskarżony został rewizjami wniesionymi przez oboje oskarżonych.I. Rewizja obrońcy oskarżonego Franciszka G., wnosząc o zmianę wyroku przez skazanie za przestępstwo określone w art. 199 § 1 k.k. i wymierzenie łagodniejszej kary, sprowadza się do zarzutów:1) obrazy prawa materialnego przez skazanie za przestępstwo określone w art. 200 § 1 k.k., podczas gdy na oskarżonym nie ciążył obowiązek ochrony i zabezpieczenia powierzonego mienia,2) wadliwości ustaleń faktycznych przez niesłuszne ustalenie wysokości zagarniętego mienia, zwłaszcza na podstawie wyjaśnień samego oskarżonego,3) rażącej niewspółmierności kary.II. Rewizja obrońcy oskarżonej Anny W., wnosząc o zmianę wyroku i uniewinnienie albo o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, sprowadza się do zarzutów:1) wadliwości ustaleń faktycznych przez niesłuszne przyjęcie wielkości i watrości mienia uzyskanego w przestępny sposób, jak również tego, że mienie to pochodziło z kradzieży, co było wynikiem nienależytego rozważenia zeznań świadka obrony i wyjaśnień oskarżonej;2) rażącej niewspółmierności kary przez nienależyte rozważenie dobrej opinii i stanu majątkowego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do oskarżonego Franciszka G.Rewizja jego nie jest zasadna.Co do zarzutu wadliwości ustaleń należy zauważyć, że nie jest kwestionowany sam fakt zagarnięcia mienia; polemika sprowadzona jest do kwestii wysokości ustalonego zagarnięcia oraz postaci przestępstwa.Sąd Wojewódzki uznał, że oskarżony Franciszek G. zagarnął co najmniej 84.700 metrów bieżących jelit naturalnych, o wartości co najmniej 89.450 zł. Dla potwierdzenia tych ustaleń nie bez znaczenia jest prawie dziewięcioletni okres działalności oskarżonego Franciszka G. Niezależnie od tego trzeba stwierdzić, że podstawą dowodową ustaleń sądu były zarówno wyjaśnienia oskarżonego Franciszka G., jak i specyfikacje rozchodowe z lat 1965-1969. Z zeznań świadka Jana P., dokonującego analizy zapisów tychże specyfikacji, wynika, że zapisy te były fałszowane, natomiast świadkowie Jerzy B., Maria S., Zdzisław D. i inni stwierdzili wprost podrobienie ich podpisów na tych dokumentach. Sam oskarżony zresztą potwierdził te fakty, mimo że wyjaśnienia jego były zmienne, a w śledztwie wysokość zagarnięcia określał nawet do 100.000 zł. W uzasadnieniu wyroku sąd przedstawił obliczenia wysokości zagarnięcia w poszczególnych latach. Z wyjaśnień oskarżonego Franciszka G., złożonych na rozprawie, wynika, że przyznaje się do zagarnięcia 8.000 metrów bieżących jelit w latach 1961-1964, w latach 1965-1970 zaś - 15.884 metrów bieżących tychże jelit naturalnych.Wyjaśnieniom tym sąd pierwszej instancji zasadnie nie dał wiary. Jest to liczba nie dorównująca nawet liczbie jelit nabytych od oskarżonego przez współoskarżonych Piotra S. i Jana D., a wiadomo przecież, że od oskarżonego nabywały jelita także inne osoby. Nadmienić należy, że współoskarżeni Piotr S. i Jan D. nie zaskarżyli wyroku skazującego, a więc ustalenia ich dotyczące i rzutujące na zakres zagarnięcia dokonanego przez oskarżonego Franciszka G. są już nie do podważenia.Okazuje się zatem, że ustalenia dotyczące zakresu zagarnięć sąd pierwszej instancji trafnie oparł na wyjaśnieniach oskarżonego Franciszka G. złożonych w śledztwie, z których wynika potwierdzenie zagarnięcia co najmniej 76.700 metrów bieżących jelit; znajduje to też potwierdzenie zarówno w specyfikacjach rozchodowych, jak i ustaleniach pokontrolnych. Późniejsze odwoływanie tych wyjaśnień i ograniczenie zakresu zagarnięcia nie zasługuje na wiarę.Oskarżony Franciszek G. obciążające wyjaśnienia składał przed organami MO i prokuratorem przez okres kilku dni, posługując się dokumentacją rozchodową jelit. Wyłączyć zatem należy, aby wyjaśnienia te były składane w chwilach niedyspozycji psychicznych albo fizycznych lub też pod wpływem osób trzecich.W związku z podniesionym zarzutem obrazy art. 200 § 1 k.k. należy przypomnieć, że z ustaleń sprawy wynika, iż oskarżony był zatrudniony w charakterze brygadzisty magazynu Wytwórni Wędlin Zakładów Mięsnych w P., a do jego obowiązków należało między innymi pobieranie i wydawanie jelit oraz prowadzenie dokumentacji rozchodów i przychodów. Z akt personalnych wynika, że oskarżony Franciszek G. był materialnie odpowiedzialny za powierzone mu stanowisko pracy, i w tym zakresie otrzymywał dodatek funkcyjny. Z istotą zaś zajmowanego stanowiska i sprawowanej funkcji wiąże się obowiązek ochrony i zabezpieczenia powierzonego mienia. Wbrew sugestiom rewizji prowadzenie dokumentacji nie polegało jedynie "na wpisaniu do leżącej na stole i ogólnie dostępnej specyfikacji pobranej liczby jelit". Takie stawianie sprawy jest uproszczeniem działalności osób odpowiedzialnych za ochronę mienia. Zgodnie z ustalonym orzecznictwem, do przyjęcia kwalifikacji prawnej z art. 200 § 1 k.k. wystarcza stwierdzenie, że sprawca sprawował funkcję, z której wynikał obowiązek ochrony, przechowania, zabezpieczenia lub nadzoru mienia społecznego. Kwestia zaś materialnej odpowiedzialności za mienie nie ma tu istotnego znaczenia, gdyż ważną rzeczą jest, czy sprawca zarządza mieniem społecznym, czy jest odpowiedzialny za jego ochronę lub przechowanie w związku z zajmowanym stanowiskiem lub funkcją.Oskarżony musiał być świadomy tej odpowiedzialności, skoro podpisał w 1967 r. zobowiązanie starannego ochraniania, właściwego zabezpieczenia oraz prawidłowego gospodarowania majątkiem powierzonym jego pieczy na podstawie umowy o pracę. Wprawdzie zobowiązanie to złożone zostało dopiero w 1967 r., ale nie zmienia to istoty rzeczy, skoro oskarżony wcześniej już spełniał te same obowiązki i ciążyła na nim odpowiedzialność za powierzone mienie w tych samych granicach.W tym stanie rzeczy przyjęta przez sąd pierwszej instancji kwalifikacja jest adekwatna do ustalonego stanu faktycznego.Nie jest także trafny zarzut rażącej surowości kary. Argumenty rewizji, jakoby oskarżony ulegał wpływom środowiska, a demoralizacja jego była współmierna do stopnia świadomości oskarżonego, stoją w rażącej sprzeczności z wiekiem oskarżonego, jego doświadczeniem życiowym, pełnioną funkcją oraz stażem zawodowym i osobowością.Oczywiste przecież jest, że właśnie działalność oskarżonego nadawała środowisku określony charakter, co może być poczytane z kolei za wpływ jego na inne osoby.Rozmiar przestępnej działalności oskarżonego, straty materialne i stopień zawinienia oskarżonego wskazują, że orzeczona kara nie może być uznana za surową. Dobre opinie, stan zdrowia i warunki rodzinne zostały w dostatecznym stopniu uwzględnione na korzyść oskarżonego w zakresie orzeczenia o karze.Z tych względów wyrok w części dotyczącej oskarżonego Franciszka G. należało utrzymać w mocy.Sąd Najwyższy jednak zauważa, że sąd pierwszej instancji wadliwie określił wysokość wpisu stosunkowego na kwotę 2.090 zł od zasądzonego w trybie art. 363 § 1 k.p.k. odszkodowania na rzecz Zakładów Mięsnych - Rzeźnia w P. Wskazana wyżej kwota odpowiada wysokością wpisowi częściowemu, który jednak w danej sprawie nie miał zastosowania, gdyż odszkodowanie zasądzono z urzędu (art. 363 § 1 k.p.k.), a nie z tytułu wniesionego powództwa. W istocie rzeczy należało pobrać wpis stosunkowy w wysokości 4.883 zł.Opisane uchybienie sąd pierwszej instancji może usunąć w trybie art. 13 ustawy z dnia 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 24, poz. 110).II. Co do oskarżonej Anny W.Prawidłowe ustalenia zawarte w uzasadnieniu wyroku nie dają podstawy do przyjęcia, jakoby nieprawidłowo ustalono wartość mienia uzyskanego w przestępny sposób. Uwzględnić trzeba, że oskarżona Anna W. potwierdziła na rozprawie fakty otrzymania od Tadeusza K. i Wacława N. wędlin. Słusznie jednak sąd nie dał wiary tym wyjaśnieniom w części określającej częstotliwość oraz liczbę kilogramów otrzymywanych wędlin. Z zeznań bowiem świadków Tadeusza K. i Wacława N. złożonych w śledztwie wynika, że dostarczali oni między innymi oskarżonej Annie W. wędliny w zamian za fikcyjne przyjmowanie określonej liczby kości technicznych.Z uzasadnienia wyroku wynika, że przy ustalaniu wartości tego mienia sąd nie przyjął określonej przez świadka Tadeusza K. liczby 592 kg wędlin, lecz opierając się na zeznaniach świadka Wacława N. potwierdzonych zeznaniami świadka Feliksa T. (który zresztą został zawnioskowany przez samą oskarżoną), przyjęto liczbę 768 kg wędlin o wartości 30.720 zł. U podstaw tego obliczenia leży zestawienie dostaw 8 kg wędlin na tydzień (miesięcznie 32 kg) z całym okresem dokonywania przestępstwa (od stycznia 1963 r. do maja 1967 r.).Podkreślić w tym miejscu należy, że rewizja wysuwa błędne sugestie, jakoby okres przestępnego działania oskarżonej Anny W. był krótszy, a zatem i zakres zagarnięcia węższy, skoro z zeznań świadka Wacława N. wynika, iż trybownia była czynna do kwietnia 1966 r. Świadek Wacław N. stwierdził, że on pracował w trybowni do kwietnia 1966 r. Jeżeli natomiast wziąć pod uwagę to, że świadek Tadeusz K. pracował w trybowni nadal aż do maja 1967 r., a przypisany oskarżonej okres przestępnego działania kończy się również w maju 1967 r., a ponadto to - co wynika z ustaleń - że oskarżona przyjmowała wędliny zarówno od świadka Wacława N., jak i świadka Tadeusza K., to nie widać żadnych podstaw, aby liczbę kilogramów i wartość przyjętych przez oskarżoną wędlin obniżać.Nie przemawiają również na korzyść oskarżonej zeznania świadka Feliksa T., gdyż jego zastępstwo nie ogranicza się do 14 dni, jak sugeruje rewizja, lecz do wszystkich nieobecności oskarżonego Michała W. w okresie 3 lat, w ciągu których przyjął od pracowników trybowni około 450 kg wędlin, a więc taką liczbę, która nie czyni liczby wskazanej przez świadka Wacława N. nieprawdopodobną, a wprost przeciwnie - czyni ją realną. W tych zatem warunkach - zważywszy ponadto, że oskarżony Michał W. skazany na podstawie tych samych dowodów za przestępstwo popełnione wspólnie z oskarżoną Anną W. nie zaskarżył wyroku - Sąd Najwyższy nie znalazł żadnych podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych i prawnych dotyczących oskarżonej Anny W.Złagodzenie kary grzywny zostało dokonane przez Sąd Najwyższy z powodu ujawnienia nowego dowodu, nie znanego sądowi pierwszej instancji, a mianowicie na rozprawie rewizyjnej ustalono, że oskarżona obecnie jest rencistką i pobiera 1.561 zł renty. Jej sytuacja materialna zatem znacznie się pogorszyła i należało tę okoliczność uwzględnić przy wymiarze kary grzywny, aby nie doprowadzić do sytuacji nieuchronnego odbycia kary zastępczej.Z tych wszystkich względów orzeczono jak wyżej.

Powołane przepisy

art. 200 § 1 KKart. 215 § 1 KKart. 36 § 2art. 363 § 1 KPKart. 73 § 1 KKart. 199 § 1 KKart. 13§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 23.07.2026.