III KR 189/76

WyrokIzba Cywilna1976-08-10

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia R. Kryże. Sędziowie: W. Komorniczak (sprawozdawca), A. Żylewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Strzałkowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Józefa C., Janusza B. i Józefa P., oskarżonych z art. 200 § 1 i art. 202 § 1 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Słupsku z siedzibą w Sławnie z dnia 29 marca 1976 r.zmienił zaskarżony wyrok w ten tylko sposób, że ustalił, iż oskarżony Józef C., działając w sposób przypisany mu przez sąd pierwszej instancji oraz w warunkach art. 25 § 2 k.k., zagarnął na szkodę Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w L. wyroby mleczarskie i opakowania wartości co najmniej 13.000 zł, i za to na podstawie i art. 202 § 1, art. 36 § 3 w związku z art. 58 i k.k. skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności i 15.000 zł grzywny (...); na podstawie art. 73 i 74 k.k. wykonanie kar pozbawienia wolności wymierzonych oskarżonym Januszowi B., Michałowi B. i Henrykowi P. warunkowo zawiesił na okres 2 lat; w pozostałych zaskarżonych częściach utrzymał wyrok w mocy (...).Uzasadnienie prawne(...) Po rozważeniu wszystkich zarzutów rewizyjnych Sąd Najwyższy uznał, że są one w części zasadne.Trafny jest pogląd obrońcy oskarżonego Józefa C., że sąd pierwszej instancji nie miał wystarczających dowodów na przypisanie oskarżonemu zagarnięcia przetworów mleczarskich wartości 94.439 zł. Sąd Wojewódzki, dokonując ustaleń w tym zakresie, uwzględnił jako podstawowy dowód przyznanie się oskarżonego w śledztwie i na rozprawie.Przyznanie się oskarżonego jest istotnym dowodem w sprawie. Przyznanie się oskarżonego, który w stopniu znacznym ma ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania swym postępowaniem, powinno być rozważane przez sąd z wyjątkową wnikliwością i przyjmowane jako dowód ze szczególną ostrożnością.Nie może stanowić wystarczającego dowodu przyznanie się takiego oskarżonego, jeżeli zawiera ono niejasności i wewnętrzne sprzeczności.Biegli psychiatrzy stwierdzili u oskarżonego Józefa C. encefalopatię i ograniczoną poczytalność w stopniu bardzo znacznym.Biegły psycholog stwierdził ponadto u niego zanik pamięci, obniżoną jej trwałość oraz podatność oskarżonego na sugestię. Okoliczności te powinny skłonić sąd do potraktowania wyjaśnień oskarżonego z wyjątkową ostrożnością.Wyjaśnienia tego oskarżonego, uznane przez sąd pierwszej instancji za wiarygodne, nie są jednolite, przeciwnie zawierają wiele sprzeczności w odniesieniu do faktów dla sprawy istotnych. Sprzeczności występują zarówno w treści poszczególnych wyjaśnień, jak i przy porównaniu jednych wyjaśnień z innymi. W treści poszczególnych wyjaśnień jaskrawe różnice występują wtedy, gdy oskarżony ten mówi o wartości zagarniętego mienia w poszczególnych wypadkach i o wartości mienia zagarniętego łącznie.Na przykład w wyjaśnieniu złożonym przed oficerem MO oskarżony ten podał, że sam zagarnął około 263 litrów śmietany wartości 1.572 zł i 150 litrów śmietany wartości 3.480 zł, a z oskarżonym Mieczysławem P. 300 litrów wartości około 10.800 zł. Jednocześnie mówiąc o ogólnej wartości zagarniętych wyrobów mleczarskich, oskarżony twierdził, że wynosiła ona 98.456 zł, z czego dla siebie zatrzymał około 30.000 zł.Podobne sprzeczne w treści wyjaśnienia złożył oskarżony ten przed prokuratorem. Najpierw twierdził, że miesięcznie sprzedawał 4 konwie po 30 litrów, czyli razem około 840 litrów, i za śmietanę przekazaną Janowi K. i Piotrowi M. otrzymał 7.000 zł, ponadto sprzedał 12 transporterów, czyli 8 litrów śmietany, za co otrzymał 450 zł; 1.500 zł otrzymał za śmietanę sprzedaną w 10 konwiach, a otrzymaną od Mieczysława P., i 700 zł za śmietanę w butelkach otrzymaną również od Mieczysława P. Mówiąc natomiast o ogólnej wartości zagarniętej śmietany, oskarżony twierdził, że wynosiła ona wielokrotnie więcej, bo około 90.000 zł, z czego osobiście otrzymał 30.000 zł.Na rozprawie oskarżony przyznał się do zagarnięcia śmietany wartości około 90.000 zł, gdy mówił o poszczególnych zagarnięciach, łączna wartość śmietany była wielokrotnie mniejsza.Sprzeczności występują również pomiędzy poszczególnymi wyjaśnieniami.Na rozprawie oskarżony twierdził, że wartość zagarniętej śmietany wyniosła 90.000 zł, w śledztwie - że 101.000 lub 98.000 zł, podając jednocześnie na rozprawie, że zagarnął 400 litrów śmietany, której wartość nie mogła być większa niż 13.600 zł, gdyby uwzględnić nawet cenę najwyższą po 34 zł za 1 litr.Sąd pierwszej instancji nie zwrócił dostatecznej uwagi na te sprzeczności i przyjmując, że przyznanie się oskarżonego jest dowodem niewątpliwym, uznał je za podstawę do ustalenia, że zagarnął on przetwory mleczarskie wartości 94.439 zł.W motywach wyroku sąd pierwszej instancji przedstawił na ten temat argumentację nieprzekonującą. Uznając, że oskarżony miał w bardzo znacznym stopniu ograniczoną poczytalność oraz zaniki pamięci, jednocześnie Sąd ten stwierdził, że właśnie wyjaśnienia tego oskarżonego mogą stanowić podstawę do ustaleń. Na dowód tego Sąd ten przytacza fakty poszczególnych zagarnięć śmietany, które są wyraźnie mniejsze od wartości wyrażonej w kwocie 94.439 zł.Z uzasadnienia wyroku wynika, że od oskarżonego Mieczysława P. oskarżony Józef C. przyjął 300 litrów śmietany wartości 10.200 zł oraz 150 litrów śmietany 18-procentowej wartości 3.480 zł. Niezależnie od tego oskarżony Józef C. przekazał konwojentowi Franciszkowi B. 4 kosze śmietany w butelkach wartości 696 zł oraz przyjął od Eugeniusza Z. 12 koszy śmietany wartości 2.088 zł. Wynika z tego, że oskarżony Józef C. przyznał się do konkretnych faktów zagarnięcia śmietany wartości 16.464 zł. Jest to wartość śmietany zbliżona do tej, którą według ustaleń tego Sądu wynieśli konwojenci.Wymienione w uzasadnieniu wyroku dalsze partie śmietany, w liczbie 3.400 litrów śmietany konwiowej i 3.280 litrów śmietany 18-procentowej, które miały być zagarnięte przez oskarżonego Józefa C., zostały podane ogólnie, bez ustalenia konkretnych faktów, i chociażby z tego tylko powodu budzą one zastrzeżenia.Zastrzeżenia te pogłębiają się, skoro się uwzględni okoliczność, trafnie ustaloną przez Sąd, że wszelkie nadwyżki towarowe oskarżony Józef C. sprzedawał za pośrednictwem konwojentów Zygmunta K., Andrzeja M., Janusza B. i Henryka P. Wynikałoby z tego, że oskarżony Józef C. tyle zagarnął śmietany, co rozprowadzili konwojenci, plus te ilości, które oskarżony skonsumował bezpośrednio.Z ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że konwojenci Zygmunt K. i Janusz B. brali udział w zagarnięciu śmietany wartości 7.584 zł, a konwojenci Andrzej M. i Janusz B. - 8.376 zł, natomiast wartość przetworów mleczarskich skonsumowana przez oskarżonego wyniosła 1.691 zł. Niezależnie od tego oskarżony Józef C. przekazał konwojentowi Zdzisławowi B. w celu sprzedaży śmietanę wartości 696 zł.Gdyby więc przyjąć za podstawę wyliczeń te ilości śmietany, które wywieźli konwojenci, wartość ta nie byłaby wyższa niż 16.656 zł, a z przetworami skonsumowanymi przez oskarżonego nie przekroczyłaby kwoty 18.347 zł.Wynika z tego, że pomiędzy wartością zagarniętej śmietany i rozprowadzonej przez konwojentów a wartością śmietany ustaloną na podstawie ogólnych wyjaśnień oskarżonego Józefa C. powstała duża różnica, wyrażająca się w kwocie 77.975 zł, której sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił.Należy podkreślić, że pewne ilości śmietany konwojenci otrzymali bezpośrednio od oskarżonego Mieczysława P. i sprzedali je z pominięciem oskarżonego Józefa C. Wartość tej śmietany sąd pierwszej instancji ustalił na 5.670 zł.Uwzględniając ponadto śmietanę wartości 174 zł sprzedaną oskarżonemu Józefowi C. na pokrycie niedoboru, Sąd Najwyższy przyjął, że wartość mienia społecznego zagarniętego przez oskarżonego Józefa C. wynosi co najmniej 13.000 zł.Wobec uznania, że oskarżony Józef C. zagarnął mienie społeczne wartości co najmniej 13.000 zł, a nie 94.439 zł, jak to przyjął sąd pierwszej instancji, Sąd Najwyższy wymierzył oskarżonemu kary 2 lat pozbawienia wolności i 15.000 zł grzywny, uznając, iż kary te są współmierne do stopnia winy oskarżonego i jego możliwości finansowych, są również współmierne do kar wymierzonych innym oskarżonym, spełnią więc swoją rolę zarówno w zakresie wychowania oskarżonych, jak i środowiska, w którym oskarżony przebywa i pracuje.Jako okoliczność szczególnie łagodzącą przy wymiarze kary pozbawienia wolności Sąd Najwyższy uwzględnił ograniczoną w bardzo znacznym stopniu poczytalność oskarżonego Józefa C. (...).

Powołane przepisy

art. 200 § 1art. 202 § 1 KKart. 25 § 2 KKart. 202 § 1art. 36 § 3art. 58art. 73§ 1§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.