III KR 246/71
WyrokIzba Cywilna1972-03-01
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Mioduski (sprawozdawca). Sędziowie: J. Matysiak, A. Górski.Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Antoniego B., oskarżonego z art. 225 § 2 d.k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońcę i prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu-Ośrodek w Kaliszu z dnia 24 sierpnia 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przyjmując, że w czynie zarzucanym oskarżonemu mieszczą się znamiona przestępstwa z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r., postępowanie karne umorzył na podstawie art. 5 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151); kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki w Poznaniu-Ośrodek w Kaliszu uznał Antoniego B. za winnego tego, że dnia 6 lipca 1967 r. w Ł., przewidując możliwość zabicia człowieka i godząc się na to, w stanie nietrzeźwym, mając w znacznym stopniu ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem i działając pod wpływem silnego i usprawiedliwionego wzruszenia, kilkakrotnie uderzył Henryka C. w głowę kątownikiem metalowym długości 54 cm o wadze 65 dkg i spowodował u niego złamanie czaszki z ubytkiem kostnym i wylew krwi do mózgu, w następstwie czego Henryk G. zmarł w szpitalu w K. w dniu 7 lipca 1967 r., tj. za winnego przestępstwa z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r.Na zasadzie art. 5 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) Sąd Wojewódzki tymże wyrokiem postępowanie karne przeciwko Antoniemu B. umorzył.Od wyroku Sądu pierwszej instancji wnieśli rewizje obrońca oskarżonego i prokurator.Rewizja obrońcy domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego, albowiem działał on w obronie przed groźną, niebezpieczną dla życia i zdrowia oskarżonego napaścią ze strony Henryka G., co uzasadnia zastosowanie w sprawie art. 21 § 1 k.k. z 1932 r.Na zasadzie art. 5 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151) Sąd Wojewódzki tymże wyrokiem postępowanie karne przeciwko Antoniemu B. umorzył.Od wyroku Sądu pierwszej instancji wnieśli rewizje obrońca oskarżonego i prokurator.Rewizja obrońcy domaga się zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego, albowiem działał on w obronie przed groźną, niebezpieczną dla życia i zdrowia oskarżonego napaścią ze strony Henryka G., co uzasadnia zastosowanie w sprawie art. 21 § 1 k.k. z 1932 r.Rewizja prokuratora podnosi zarzut rażącej niewspółmierności kary i domaga się zmiany zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonemu za przypisany mu czyn z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r. kary pozbawienia wolności znacznie przewyższającej 2 lata, a dopiero potem złagodzenie jej na mocy amnestii. Rewizja podnosi, że oskarżony w barze pierwszy uderzył Henryka G. butelką w głowę, wobec czego następne działania Henryka G. stanowiły odwet. Nienaganny dotychczas tryb życia oskarżonego i znaczny upływ od popełnienia czynu nie powinny stanowić podstawy do tak łagodnego potraktowania oskarżonego, który "targnął się na najwyższe dobro człowieka, jakim jest jego życie". Zdaniem rewizji prokuratora budzi wątpliwości ustalenie Sądu, jakoby oskarżony w chwili czynu działał w stanie ograniczonej poczytalności, ale gdyby nawet przyjąć to ustalenie za słuszne, to także wówczas kara wymierzona oskarżonemu powinna przekraczać 2 lata pozbawienia wolności.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:1. Rewizja obrońcy jest niezasadna, albowiem prawidłowe ustalenia zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie dają podstawy do przyjęcia, jakoby oskarżony, uderzając Henryka G. parokrotnie metalowym kątownikiem w głowę, działał w stanie obrony koniecznej.Sąd trafnie ustalił, że Henryk G., zadawszy oskarżonemu kilka ciosów pięścią w twarz i w głowę, pchnął Antoniego B. w kierunku stojących w wagonie łóżek ze słowami: "Teraz, Antek, idź spać".Oskarżony, który od ciosów Henryka G. świadomości nie utracił i słyszał wypowiedziane do niego słowa "Teraz idź spać", mógł rozumieć je, łącznie z popchnięciem go w stronę łóżek, tylko w ten sposób, że Henryk G. uważa rozrachunek z oskarżonym (z tytułu uderzenia go przez oskarżonego w barze butelką) za zakończony i że nie zamierza dalej oskarżonego atakować. Jeżeli więc oskarżony po krótkiej chwili wyskoczył spoza łóżek, podbiegł do Henryka G. i niespodziewanie uderzył go parokrotnie metalowym kątownikiem w głowę, to działanie oskarżonego miało charakter odwetu, a nie obrony przed bezprawnym zamachem, który już został zakończony. Działanie przedsięwzięte w celu odwzajemnienia doznanej krzywdy, gdy osobie poprzednio zaatakowanej dalsze niebezpieczeństwo już nie zagraża, nie mieści się w granicach ani art. 21 k.k. z 1932 r., ani art. 22 obowiązującego kodeksu karnego.2. Argumenty podniesione w rewizji prokuratora nie przekonują, jakoby Sąd Wojewódzki dopuścił się uchybienia przez umorzenie postępowania w sprawie na podstawie przepisu art. 5 pkt 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii. Od strony formalnej biorąc, za chybiony uznać wypada zarzut niewspółmierności kary podniesiony w sprawie, w której żadnej kary nie wymierzono, gdyż postępowanie umorzono z mocy amnestii. Należało przeto mówić raczej o obrazie art. 3 pkt 1 ustawy amnestyjnej, który to przepis za podstawę umorzenia postępowania karnego przyjmuje przesłankę, że kara, jaką należałoby orzec za czyn zarzucony, ulegałaby darowaniu na mocy art. 3 tejże ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.Przechodząc do porządku nad tą usterką formalną rewizji prokuratora, stwierdzić wypada, że ocena Sądu pierwszej instancji co do kary, jaką należałoby orzec za czyn zarzucony oskarżonemu Antoniemu B., nie zawiera błędu. Prokurator nie kwestionuje, że oskarżony dopuścił się czynu w stanie silnego wzburzenia wywołanego bezlitosnym zmaltretowaniem go przez wykorzystującego swą przewagę fizyczną Henryka H. To wzburzenie (silne wzruszenie w rozumieniu art. 225 § 2 k.k. z 1932 r.) trafnie Sąd Wojewódzki uznał za usprawiedliwione. W myśl art. 225 § 2 k.k. z 1932 r. każde silne wzruszenie, chociażby nawet nie usprawiedliwione okolicznościami, uzasadniało przyjęcie uprzywilejowanej kwalifikacji zabójstwa. Jeżeli jednak silne wzruszenie sprawcy było w znacznym stopniu usprawiedliwione, to okoliczność ta ma istotne znaczenie dla wymiaru kary w sensie korzystnym dla oskarżonego, i przy ustawowym zagrożeniu od 6 miesięcy do 10 lat pozbawienia wolności przemawiać może za wymiarem kary w dolnych rejonach tego zagrożenia. A jeśli do tego dodać, że oskarżony ze względu na organiczne uszkodzenie centralnego układu nerwowego oraz stan nietrzeźwości miał w chwili czynu zdolność rozumienia jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem w znacznym stopniu ograniczoną, a więc że w tych warunkach Sąd Wojewódzki miał możność - w myśl art. 18 § 1 i art. 59 § 1 lit. c) k.k. z 1932 r. - wymierzenia oskarżonemu kary nawet poniżej minimum ustawowego zagrożenia przewidzianego w art. 225 § 2 k.k. z 1932 r., to nie można dopatrzyć się błędu w założeniu tegoż Sądu, że kara, jaką należałoby wymierzyć oskarżonemu (gdyby nie wchodziła w grę amnestia z 1969 r.), nie przekraczałaby 2 lat pozbawienia wolności.Również nienaganny dotychczas tryb życia oskarżonego przemawia za trafnością stanowiska Sądu. Argument rewizji prokuratora, że "oskarżony targnął się na najwyższe dobro człowieka, jakim jest jego życie", należy uznać za chybiony, gdyż kwalifikacja czynu z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r. taki właśnie i tylko taki zamach ma w swym założeniu, wobec czego ten rodzaj zamachu nie może stanowić okoliczności obciążającej. Nie ma też podstaw do kwestionowania opinii biegłych psychiatrów z Instytutu Psychoneurologicznego w P., stwierdzających u oskarżonego ograniczoną poczytalność w chwili czynu.3. Trafnemu rozstrzygnięciu nadał Sąd Wojewódzki wadliwą formę, przypisując oskarżonemu w wyroku przestępstwo z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r. i uznając oskarżonego za winnego tego przestępstwa. Obowiązujące przepisy postępowania nie przewidują takiej postaci wyroku, żeby w odniesieniu do określonego czynu był on jednocześnie i uznający winę, i umarzający postępowanie. Umorzenie postępowania na zasadzie art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii nie jest równoznaczne ze skazaniem, aczkolwiek mieści w sobie założenie, iż są podstawy do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się zarzuconego mu czynu. Naprawiając więc z urzędu błąd natury formalnej, jakiego dopuścił się Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku, należało wyrok ten uchylić i przyjmując, że w czynie zarzuconym oskarżonemu mieszczą się znamiona przestępstwa z art. 225 § 2 k.k. z 1932 r. postępowanie karne umorzyć na mocy art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.
Powołane przepisy
art. 225 § 2art. 225 § 2 KKart. 5 pkt 1art. 21 § 1 KKart. 21 KKart. 22art. 3 pkt 1art. 3art. 18 § 1art. 59 § 1art. 5 ust. 1§ 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.