III KR 278/73
WyrokIzba Cywilna1973-11-22
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Dankowski (spr.).Sędziowie SN: W. Komorniczak, A. Michalczyk (delegowany).SentencjaSąd Najwyższy w Warszawie Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 1973 r. sprawy Witolda J. oskarżonego z art. 201 k.k. z powodu rewizji wniesionej przez Prokuratora od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu z dnia 19 grudnia 1972 r. sygn. V K 20/71utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, a kosztami związanymi z rewizją wniesioną przez Prokuratora obciąża Skarb Państwa.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu wyrokiem z dnia 19 grudnia 1972 r. sygn. V K 20/71, uniewinnił Witolda J. od zarzutu popełnienia przestępstwa określonego w art. 201 k.k., a polegającego na tym, że w okresie od 1 stycznia 1968 r. do 30 czerwca 1970 r. w Toruniu, jako prywatny rzemieślnik produkował masowe tablice informacyjno-ostrzegawcze w zakresie PHP metodą półprzemysłową, polegającą na użyciu szablonów i wałka, a następnie za pośrednictwem Rzemieślniczej Spółdzielni Zaopatrzenia i Zbytu w Toruniu wprowadzał w błąd uspołecznionych odbiorców co do wartości i ceny tych tablic, powołując się w sporządzonych fakturach powykonawczych na Dział I Cennika Zbytu Nr 322-Z/65, zał. do Zarządzenia Państwowej Remisji Cen Nr 34/66 z dnia 8 II 1966 r., przewidującego ceny za tablice wykonywane ręcznie i w niewielkich ilościach, stanowiące wyroby rzemiosła najwyższej jakości, zamiast na Dział XIV tego Cennika, w wyniku czego z tytułu zawyżenia cen za dostarczone tablice wyłudził z Przedsiębiorstwa Poszukiwań Naftowych w Zielonej Górze, Przedsiębiorstwa Obrotu Produktami Naftowymi w Lublinie, Bydgoskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego w Bydgoszczy, Orzechowskich Zakładów Przemysłu Sklejek w Orzechowie, Miejskiego Przedsiębiorstwa Remontowo-Budowlanego w Inowrocławiu oraz 872 innych jednostek gospodarki uspołecznionej kwotę 1.884.802 zł, z której uzyskał dla siebie co najmniej 1.147.150 zł.Od tego wyroku wniósł rewizję Prokurator, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku, przez wyrażenie poglądu, iż dowody ujawnione na rozprawie nie wskazują na zamiar wyłudzenia przez Witolda J. kwoty powołanej w akcie oskarżenia.Rewizja zawiera wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Oskarżony J. określał ceny na swoje produkty według Działu I Cennika Zbytu Nr 322-Z/65, stosując współczynnik zmniejszający owe ceny. W sprawie zastało ustalone, że oskarżony powinien był określać ceny według Działu XIV wspomnianego Cennika. Byłyby to ceny niższe. Problem sprowadza się do tego, czy oskarżony wiedział, że stosuje ceny według niewłaściwego Działu i czy chciał stosować ceny niewłaściwe oraz czy wiedział, że wprowadza inne osoby w błąd albo wyzyskuje ich błąd lub niezdolność do należytego podejmowania przedsiębranego działania i czy chciał tego. Elementy przedmiotowe oszustwa (taką formę zagarnięcia zarzuca się oskarżonemu) muszą się bowiem mieścić w świadomości sprawcy i muszą być objęte jego wolą. Sprawca nie tylko musi chcieć uzyskać korzyść majątkową, lecz musi także chcieć w tym celu użyć określonego sposobu działania lub zaniechania. Jeżeli jeden z tych elementów nie jest objęty świadomością, nie ma oszustwa i jeśli któregoś z nich sprawca nie chce, lecz tylko się nań godzi, również nie ma oszustwa. Oszustwo może być przestępstwem popełnionym tylko umyślnie z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym, obejmującym cel i sposób działania. Jeżeliby zatem oskarżany J. nawet nie miał pewności, który Dział Cennika powinien stosować i w związku z tym wystawiał kontrahentem ceny obliczone według Działu dlań korzystniejszego, nie ukrywając oczywiście sposobu ich obliczenia, to w wypadku, gdy ceny te zostały przez kontrahentów zaakceptowane, nie można by działania oskarżonego traktować jako zagarnięcia. W takiej sytuacji mogłaby natomiast wchodzić w rachubę odpowiedzialność cywilna. Sąd Wojewódzki prawidłowo ustalił, że brak jest podstaw, by twierdzić, iż skarżony wiedział, że oblicza ceny według niewłaściwego Działu Cennika. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest w tym zakresie bardzo szczegółowe i w pełni przekonujące. Do zespołu przytoczonych tam argumentów nie sposób dorzucić nowych, gdyż żadna istotna okoliczność nie została przez Sąd Wojewódzki pominięta, a wszystkie one znajdują oparcie w ujawnionym materiale dowodowym. Na tle argumentacji Sądu Wojewódzkiego nie przekonują zastrzeżenia wysunięte w rewizji wniesionej przez Prokuratora. W szczególności nietrafny jest zarzut, że już sam sposób i rozmiar produkcji wskazywały na to, iż ceny powinny były być kalkulowane według Działu XIV, nie zaś według Działu I Cennika. W związku ze wspomnianym zarzutem, należy stwierdzić, że przecież cała wątpliwość zasadzała się na tym, czy właśnie z uwagi na metodę produkcji, jaką stosował oskarżony i na rozmiar produkcji trzeba było stosować Dział I, czy też XIV. Całe postępowanie dowodowe prowadzone było z uwzględnieniem tej kwestii, od której zresztą w ogóle zawisł problem. W rewizji podnosi się, że oskarżony jako człowiek stosunkowo inteligentny nie mógł mieć trudności w interpretacji cennika, a interpretacja prowadziła do wniosku, iż ze względu na sposób produkcji należało ceny na produkt obliczać według Działu XIV. Takie twierdzenie jest rezultatem zignorowania niekwestionowanego przecież ustalenia, że wątpliwości interpretacyjne (stosować Dział I, czy XIV) mieli bardzo liczni producenci, posługujący się analogiczną metodą produkcji (świadek R. - pracownik WKC - (...) - "w 1969 r. była lawina pytań, który Dział stosować"), a także pracownicy kompetentnych instytucji, takich jak PKC, WKC, Milicji Obywatelskiej i innych (patrz dowody cytowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku). W rewizji nie twierdzi się, że osoby te były mniej inteligentne, niż oskarżony, ani że działały w złej wierze. "Skoro zaś one nie wiedziały, które ceny są prawidłowe, brak podstaw, by twierdzić, że wiedział oskarżony. W rewizji podnosi się, że w gruncie rzeczy oskarżony w ogóle nie stosował żadnego z Działów Cennika, lecz przyjmował ceny dowolne. Jest to oparte na jednym zdaniu zamieszczonym w opinii wydanej przez biegłego R., który jednak tej tezy nie rozwija i nie uzasadnia (...). Byłby to argument rzeczywiście nader poważny, gdyby nie fakt, że ta dowolność polegała na pomniejszaniu cen wynikających z Działu I o współczynnik korygujący, określony w części ogólnej cennika.Skoro zatem oskarżony przyjmował jako punkt wyjścia swojej kalkulacji zasady wynikające z Działu I, nie wiedząc, że jest to nieprawidłowe, to faktu, iż obniżał ceny tak obliczone, nie można tłumaczyć na jego niekorzyść przez traktowanie ich jako dowolnych.Oskarżony, powołując się w swoich ofertach na cennik, nie wskazywał Działu, według którego zamierzał obliczać ceny. Z tej okoliczności nie można jednak wyprowadzać wniosku, że chciał wprowadzić w błąd kontrahentów lub ich błąd wyzyskać. Przeczy temu jawność metody obliczeń należności przedstawionej do zapłaty. Kontrahenci i kontrolerzy mieli wgląd w rachunki oskarżonego i sprawdzając zgodnie z obowiązkiem wyliczenie, mogli je zaakceptować lub odrzucić. Sąd Wojewódzki ustalił, że jakość wytworów produkowanych przez oskarżonego była dobra. Prokurator nie podważa w rewizji tego ustalenia. Znajduje ono oparcie w zeznaniach wielu świadków - odbiorców dużych partii towaru (...). W związku z tymi dowodami słusznie zarówno Sąd Wojewódzki, jak i Prokurator nie przywiązali wagi do opinii biegłego B., kwestionującej wspomnianą jakość, skoro przedmiotem badań przez tego "biegłego było zaledwie dwadzieścia tablic spośród wielu tysięcy wyprodukowanych przez oskarżonego. Powołanie się w rewizji na grypsy jako na dowód winy jest niezrozumiałe, ponieważ ich treść nie upoważnia do wysnuwania jakichkolwiek wniosków w tej materii.Wziąwszy to wszystko pod uwagę, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, którym oskarżony został uniewinniony.
Powołane przepisy
art. 201 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.