III KR 44/75

WyrokIzba Cywilna1975-08-26

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia W. Komorniczak (sprawozdawca). Sędziowie: J. Dankowski, T. Bocheńska.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Flasiński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Bernarda S., oskarżonego z art. 199 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k., z powodu rewizji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 7 grudnia 1974 r.uchylił wyrok w części zaskarżonej i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu.Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Poznaniu wyrokiem z dnia 7 grudnia 1974 r. na podstawie art. 199 § 1, art. 36 § 3 k.k., uwzględniając art. 58 k.k., skazał Bernarda S. na karę 2 lat pozbawienia wolności i 10.000 zł grzywny za to, że w okresie od dnia 12 grudnia 1966 r. do dnia 27 lipca 1971 r. na terenie byłych powiatów C. i D., jako technik budowlany, działając czynem ciągłym zagarnął kwotę 35.252,55 zł na szkodę Międzykółkowej Bazy Maszynowej w K., Kółka Rolniczego w K., Przedsiębiorstwa Państwowych Gospodarstw Rolnych w W., Rolniczego Zespołu Spółdzielczego w S. oraz Kółka Rolniczego w S. w ten sposób, że wprowadzając w błąd władze budowlane i inwestora dokonał niedozwolonej adaptacji zunifikowanego projektu wylęgarni drobiu na projekt podstawowy kwaszarni kapusty dla Kółka Rolniczego w K., a ponadto zawyżył rachunki za opracowane dokumentacje projektowo-kosztorysowe dla wskazanych wyżej jednostek gospodarki uspołecznionej, stosując stawki wynagrodzenia niezgodne z obowiązującymi cennikami, i pobierał dwukrotnie należności za tę samą pracę (...).Od tego wyroku wniósł rewizję obrońca oskarżonego, podnosząc w niej zarzut obrazy art. 2 § 1 pkt 2 i art. 3 § 1 i 3 k.p.k. wskutek skazania oskarżonego na podstawie jedynego dowodu z opinii biegłych, mimo że biegli byli niekonsekwentni, wiele razy zmieniali swoje stanowisko w sprawie, nie uwzględniali całej sporządzonej dokumentacji, co spowodowało, iż opinia biegłych nie zasługuje na zaufanie i nie może stanowić podstawy do uznania winy oskarżonego, oraz zarzut błędnego przyjęcia, że oskarżony działał w zamiarze zagarnięcia mienia społecznego, gdy w rzeczywistości stosowanie innego cennika było wynikiem uwzględnienia odpowiedniego zarządzenia, a fałszowanie rachunków, stanowiąc odrębne przestępstwo, nie może być dowodem na istnienie zamiaru przywłaszczenia w odniesieniu do innego czynu, i wnosząc o uniewinnienie oskarżonego albo o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy uznał, że rewizja obrońcy oskarżonego Bernarda S. jest zasadna, gdyż zaskarżony wyrok ma wady zarówno w części odnoszącej się do ustalenia wielkości zagarniętych kwot, jak i w części dotyczącej uzasadnienia, że oskarżony działał w zamiarze zagarnięcia mienia społecznego.Mimo powtórnego rozpoznania sprawy sąd pierwszej instancji wadliwie ustalił wartość zagarniętego mienia, nie odliczając od kwot wymienionych w poszczególnych rachunkach, wystawionych przez oskarżonego, pozycji dotyczących należności podatkowych, które nie były wypłacane oskarżonemu.Ustalając wartość zagarniętego mienia przez wystawianie zawyżonych rachunków za wykonane prace na rzecz jednostki gospodarki uspołecznionej, nie należy uwzględniać tych kwot, które zostały potrącone z tytułu należnego podatku, a więc nie zostały wypłacone wykonawcy przedmiotowych prac.Zagarnięcie mienia społecznego polega na wyjęciu tego mienia z jednostki gospodarki uspołecznionej przez kradzież, przywłaszczenie albo wyłudzenie i włączenie go do majątku jednostki gospodarki nie uspołecznionej.Jeżeli więc część wyłudzonych kwot nie przeszła we władanie sprawcy, gdyż została przekazana do innej jednostki gospodarki uspołecznionej z tytułu podatku, to ta kwota należnego podatku przeszła tylko we władanie innej jednostki gospodarki uspołecznionej, nie została natomiast wyłączona z całości mienia społecznego i nie zwiększyła majątku jednostki gospodarki nie uspołecznionej (...).Z przeglądu rachunków wystawionych przez oskarżonego wynika, że znaczne kwoty zostały z nich potrącone z tytułu podatku i nie zostały oskarżonemu wypłacone, a sąd, ustalając wysokość zagarniętych przez oskarżonego kwot, nie uwzględnił tej okoliczności. Sąd nie uwzględnił również tej okoliczności zasądzając odszkodowanie na podstawie art. 363 § 1 k.p.k. na rzecz pokrzywdzonych jednostek gospodarki uspołecznionej.Ustalając zamiar oskarżonego Bernarda S. wyłudzenia od jednostek gospodarki uspołecznionej poszczególnych kwot, sąd pierwszej instancji oparł się na następujących przesłankach, oskarżony:- stosował nie obowiązujący cennik,- dwukrotnie zaliczył należności,- miał duże doświadczenie, nie mógł się więc pomylić,- sfałszował 18 rachunków.Z wyjątkiem przesłanki drugiej, dotyczącej podwójnego zaliczenia należności za wykonaną pracę w kwocie 440 zł, pozostałe przesłanki mogą stanowić tylko luźne poszlaki niewystarczające jako dowody do przypisania oskarżonemu winy, że działał on w bezpośrednim zamiarze wyłudzenia mienia społecznego.Trzeba bowiem zwrócić uwagę na to, że sami biegli, specjaliści przedmiotu, ustalając zawyżone kwoty zajmowali odmienne, różniące się poważnie stanowiska. Biegły Jan S. wyliczył wysokość nadpłat przy projektowaniu kwaszarni na 31.373 zł, a przy projektowaniu innych budów - na 125.509 zł.Akt oskarżenia zarzucał oskarżonemu Bernardowi S. wyłudzenie 176.246 zl.Biegli Bronisław K. i Zdzisław M. wyliczyli nadpłatę przy projektowaniu kwaszarni na 13.237 zł, a przy projektowaniu innych budów na 72.519 zł.Przy powtórnym rozpoznaniu sprawy prokurator, opierając się na jednolitych wyliczeniach wszystkich trzech biegłych, zarzucił oskarżonemu Bernardowi S. zagarnięcie kwoty 49.500 zł, a sąd w wyroku przypisał mu zagarnięcie 35.252 zł.Wynika z tego, że proces ustalania elementów przedmiotowych zarzucanego oskarżonemu Bernardowi S. przestępstwa nie był łatwy, biegli zmieniali swój pogląd co do poszczególnych zawyżeń i korygowali opracowane poprzednio na ten temat opinie.Z opinii biegłych wynika, że kilka rachunków zawierało niższe kwoty od tych, które się oskarżonemu należały, a sąd pierwszej instancji nie ustosunkował się do tej okoliczności.Biegli w uzupełniających opiniach przedstawiali sądowi różne przyczyny, które miały wpływ na zawyżenie poszczególnych zależności w przedstawionych przez oskarżonego rachunkach.W uzasadnieniu wyroku - wbrew wymaganiom zawartym w przepisie art. 372 § 1 k.p.k. - sąd pierwszej instancji nie wypowiedział się, które z wymienionych w opinii przyczyn uznaje za zawinione przez oskarżonego i na jakiej czyni to podstawie. Wymagania tego przepisu nie zostały spełnione, sąd bowiem w uzasadnieniu stwierdził, że przypisał oskarżonemu winę tylko w tych wypadkach, gdzie zawyżenie rachunków nie było niczym uzasadnione albo było jaskrawe lub gdy pobrano podwójnie należność. Tylko ta ostatnia przesłanka jest konkretna i jeżeli nie była wynikiem pomyłki, to może stanowić podstawę do uznania winy zagarnięcia 440 zł. Pozostałe są ogólnikowe i pozbawione konkretnej treści.W sprawie o proste zagarnięcie mienia społecznego wina oskarżonego jest często oczywista i nie wymaga wnikliwego uzasadnienia. W wypadkach nietypowych, gdy wyłudzenie następuje przez zawyżanie należności za wykonane prace, sąd ma obowiązek nie tylko dokładnego ustalenia wielkości kwot zawyżonych, ale również winy oskarżonego, same zawyżenia bowiem mogą być często wynikiem nieznajomości przepisów, cenników, wskaźników albo też różnej ich interpretacji. Dotyczy to również sprawy Bernarda S. Ponownie rozpoznając sprawę na podstawie dotychczas zebranych dowodów - stosując przepis art. 391 k.p.k. - sąd powinien zbadać wnikliwie przyczyny zawyżeń poszczególnych kwot i ustalić w tym zakresie winę oskarżonego.

Powołane przepisy

art. 199 § 1 KKart. 58 KKart. 199 § 1art. 36 § 3 KKart. 2 § 1 pkt 2art. 3 § 1art. 363 § 1 KPKart. 372 § 1 KPKart. 391 KPK§ 1§ 3§ 1 pkt 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.