III PR 105/77
WyrokIzba Cywilna1977-09-16
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN T. Szymanek.Sędziowie SN: E. Berutowicz, E. Brzeziński (spr.).Protokolant: R. Bzowska.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu w dniu 16 września 1977 r. sprawy z powództwa Henryka Z. przeciwko Kopalni Barytu "Boguszów" w Boguszowie-Gorcach o odszkodowanie na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Wałbrzychu z siedzibą w Świdnicy z dnia 27 maja 1977 r. sygn. akt I C 149/76rewizję oddala.Uzasadnienie faktyczneJest niesporne, że powód (urodzony 12 lutego 1915 r.) w okresie od 24 marca 1956 r. do 7 stycznia 1961 r. pracował w pozwanej Kopalni na stanowisku górnika - rębacza. Powód twierdzi, że w związku ze złymi warunkami pracy nabawił się choroby zawodowej - pylicy, a ponadto w 90% utracił wzrok. W styczniu 1961 r. powód uznany został za inwalidę III grupy z powodu choroby zawodowej. Na podstawie ugody pozasądowej z dnia 9 lutego 1968 r. Kopalnia wypłaciła mu 8.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania, a ponadto wypłacała do dnia 12 lutego 1970 r., tj. do ukończenia przezeń 55 roku życia, rentę uzupełniającą po 1.000 zł miesięcznie. Ogółem Kopalnia wypłaciła powodowi 108.000 złotych. We wspomnianej ugodzie powód zrzekł się wobec Kopalni dalej idących roszczeń.Decyzją Komisji ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia w K. z dnia 18 lipca 1974 r. powód został zaliczony do II grupy inwalidów przy utracie zdrowia w 75%.W pozwie, wniesionym do sądu w dniu 25 czerwca 1975 r. w niniejszej sprawie, powód domagał się zasądzenia od Kopalni 32.000 zł tytułem jednorazowego odszkodowania oraz dalszej renty uzupełniającej, płatnej od dnia 25 czerwca 1972 r., twierdząc, że ugoda z dnia 9 lutego 1968 r. jest nieważna.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił.Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, roszczenia powoda o jednorazowe odszkodowanie, jako zgłoszone po 15 latach od zaprzestania pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia, uległy przedawnieniu przewidzianemu w art. 442 k.c. Roszczenia natomiast o podwyższenie w trybie art. 907 § 2 k.c. - renty ustalonej w ugodzie z dnia 9 lutego 1968 r. nie mogą być uwzględnione, skoro w dacie pozwu renty tej strona pozwana nie miała już obowiązku świadczyć. Strony ustaliły ugodą czas trwania świadczeń rentowych na okres zamknięty do dnia 12 lutego 1970 r. i tylko w tym zakresie został usunięty między stronami stan niepewności. I z innych zresztą względów również roszczenia powoda - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - nie są uzasadnione. W roku 1968 renta powoda z ZUS-u wynosiła 1.824 zł wraz z dodatkiem dla niepracujących w kwocie 320 zł. Powód był wówczas inwalidą III grupy i nie pracował dodatkowo. W roku poprzedzającym zawarcie ugody, tj. w roku 1967, przeciętne zarobki rębaczy przodowych wynosiły 3.672 zł netto, zaś dochód rzeczywisty powoda, po zawarciu ugody, w tym okresie, wynosił 2.928 zł (1.824 zł renta ZUS plus 1.000 zł renty z ugody plus 104 zł deputat węglowy), co przy przyjęciu możliwości zarobkowych powoda na kwotę 1.000 zł mies. i odliczeniu dodatku dla niepracujących w kwocie 320 zł od renty ZUS wyrównało powodowi szkodę w zarobkach w całej pełni. W latach następnych, tj. od 1968 r. do 1970 r., szkoda powoda liczona w odniesieniu do przeciętnych zarobków rębaczy występowała już wyraźnie, nie może jednak być wyrównana wobec przedawnienia roszczeń okresowych za okres dalszy niż 3 lata wstecz od wniesienia pozwu. Roszczenie powoda o podwyższenie renty uzupełniającej, zgłoszone w dniu 25 czerwca 1975 r., jako roszczenie okresowe, uwzględnione być mogło tylko za okres od 25 czerwca 1972 r. Powód przepracował faktycznie przy pracy górniczej 8 lat, 4 miesiące i 19 dni, zaś zwolniony został z pracy u pozwanej z dniem 7 stycznia 1961 r. Gdyby nie choroba zawodowa, powód pracowałby u pozwanej nadal i w czerwcu 1972 r. miałby przepracowanych faktycznie 19 lat i ok. 10 miesięcy. Praca na dole, górnicza, faktycznie wykonywana (z wyłączeniem np. urlopów) liczy się do uprawnień emerytalnych półtorakrotnie, a taką pracę powód przede wszystkim wykonywał, stąd w czerwcu 1972 r. miałby już zaliczonych 25 lat pracy górniczej, gdyż co najmniej 1/2 tego okresu zaliczona byłaby półtorakrotnie i wobec ukończenia wcześniej 55 lat życia, co najmniej od czerwca 1972 r. przebywałby na emeryturze. Powód podlegałby bowiem rygorom zawartym w piśmie Pierwszego Zastępcy Ministra Górnictwa i Energetyki z dnia 12 sierpnia 1971 r. (znak SPZN-Pr/1980/71) nakazującym zwalnianie i przenoszenie na emerytury górników, którzy ukończyli 55 lat i mają 25 lat pracy górniczej za sobą. W roku 1972 zarobki górników wynosiły przeciętnie 5.152 zł i powód takie, a nie wyższe zarobki osiągałby mając już przekroczone 55 lat życia, zaś emerytura powoda od 1972 r. wynosiłaby 2.602 zł, a w latach 1975-1980 wynosić powinna od 2.777 zł do 3.652 zł. Renta powoda od 1972 r. do 1977 r. wynosiła 2.052 zł miesięcznie w okresie inwalidztwa III grupy, zaś od 5 sierpnia 1974 r. wobec przejścia do II grupy inwalidów - 2.598 zł, a w latach 1974-1977 od 2.721 zł do 2.968 zł. Różnice więc są niewielkie, szczególnie przy przyjęciu, że powód, jako inwalida III grupy, w latach 1972-1974 częściowo zachował zdolność do pracy, a nie ukończył jeszcze sześćdziesięciu lat życia.W rewizji powód domaga się uchylenia powyższego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania.Rewizja nie zawiera jednak uzasadnionych podstaw i wymaga, z mocy art. 387 k.p.c., oddalenia.Czyn niedozwolony, jako zdarzenie prawne, rodzi obowiązek odszkodowawczy sprawcy szkody, ale roszczenia majątkowe poszkodowanego związane z tym obowiązkiem ulegają przedawnieniu z upływem terminów przewidzianych w przepisie art. 442 k.c. Zawinione wywołanie uszczerbku na zdrowiu pracownika stanowi, z reguły, przestępstwo, za którego skutki majątkowe odpowiada zakład pracy. Roszczenia majątkowe poszkodowanego o naprawienie wynikającej stąd szkody ulegają więc przedawnieniu z upływem lat dziesięciu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442 § 2 k.c.). Przedawniają się w ten sposób wszystkie roszczenia majątkowe poszkodowanego: i te, które są już wymagalne i te, które dotyczą wypłaty świadczeń okresowych, a także szkód mogących ujawnić się dopiero w przyszłości. Okoliczność, że niektóre szkody mogą wystąpić później, pozostaje bez wpływu na bieg tego, dziesięcioletniego przedawnienia. Po upływie dziesięciu lat od daty przestępstwa poszkodowany, w zasadzie, nie może skutecznie domagać się od sprawcy szkody, wzgl. osoby, która za sprawcę ponosi odpowiedzialność, żadnych świadczeń odszkodowawczych. Odstępstwa od tej zasady mają charakter wyjątków i nie podlegają wykładni rozszerzającej. Stosownie do przepisu art. 123 § 1 pkt 2 k.c. bieg przedawnienia przerywa się przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje. Przerwa przedawnienia dotyczy jednak, w takim przypadku, tych tylko roszczeń i w takim zakresie, w jakim zostały uznane.W niniejszej sprawie jest niesporne, że czyn niedozwolony, z którego powód wysnuwa swoje roszczenia, zdarzył się przed dniem 7 stycznia 1961 r., wszelkie więc roszczenia majątkowe powoda wobec Kopalni, wynikające z tego czynu, uległy - w zasadzie - przedawnieniu nie później niż 7 stycznia 1971 r. Uznanie przez Kopalnię części roszczeń powoda, dokonane w ugodzie pozasądowej z dnia 9 lutego 1968 r., przerwało bieg przedawnienia tylko w takim zakresie, w jakim roszczenia te zostały uznane, a więc m.in. z ograniczeniami czasowymi do dnia 12 lutego 1970 r. Roszczenia powoda, dotyczące późniejszego okresu, nie zostały przez stronę pozwaną uznane, a ponieważ w stosunku do nich nie doszło do przerwania biegu przedawnienia także w żaden inny sposób, należy uznać za odpowiadający prawu końcowy wniosek Sądu Wojewódzkiego, zawarty w zaskarżonym wyroku, że powództwo w niniejszej sprawie, zmierzające do realizacji przedawnionych roszczeń, nie mogło odnieść skutku.Sytuacji tej nie mogłoby zmienić na korzyść powoda uznanie ugody stron z dnia 9 lutego 1968 r. za nieważną. Gdyby bowiem okazało się, że ugoda ta jest rzeczywiście nieważna, oznaczałoby to zarazem, że w ogóle nie doszło do uznania przez pozwaną Kopalnię roszczeń powoda, nawet w tym zakresie, w jakim Kopalnia je zaspokoiła, a więc że bieg przedawnienia roszczeń powoda nie został przerwany również w tym, ograniczonym zakresie. Nie można bowiem równocześnie przypisywać ugodzie nieważności i skuteczności prawnej w zakresie dalej idącym niż jej treść. Uznanie roszczeń w rozumieniu przepisu art. 123 § 1 ust. 2 k.c. jest przejawem woli uznającego i nie może być zastąpione zasadami współżycia społecznego.Zebrany zaś w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że pozwana Kopalnia kiedykolwiek uznała roszczenia powoda bez ograniczeń czasowych i przedmiotowych, w szczególności zaś tych roszczeń, których powód dochodzi w niniejszej sprawie. W sytuacji takiej, skoro już z tej przyczyny rewizja nie mogła odnieść skutku, bezprzedmiotowe okazują się pozostałe zarzuty rewizyjne. Zauważyć wszelako należy, że wywody rewizji oparte na założeniu, że powód pracowałby w pozwanej Kopalni, jako górnik, także po ukończeniu 55 roku życia, są i merytorycznie bezzasadne, skoro z zebranego w sprawie materiału dowodowego (por. k. 40, 92 i 107) wynika, że pozwana Kopalnia po 1970 r. nie zatrudniała i nadal nie zatrudnia górników mających ukończony 55 rok życia.
Powołane przepisy
art. 442 KCart. 907 § 2 KCart. 387 KPCart. 442 § 2 KCart. 123 § 1 pkt 2 KCart. 123 § 1 ust. 2 KC§ 2§ 1 pkt 2§ 1 ust. 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.