IV CR 358/61

PostanowienieIzba Cywilna1962-02-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie administracyjne o przejęciu na własność Państwa warsztatu, które nie obejmowało nieruchomości, na której warsztat był zlokalizowany, wyłącza możliwość dochodzenia przez właścicieli nieruchomości roszczeń odszkodowawczych od spółdzielni zajmującej lokale na tej nieruchomości?
Ratio decidendi
Nie, orzeczenie administracyjne o przejęciu na własność Państwa warsztatu, które nie obejmowało nieruchomości, na której warsztat był zlokalizowany, nie wyłącza możliwości dochodzenia przez właścicieli nieruchomości roszczeń odszkodowawczych od spółdzielni zajmującej lokale na tej nieruchomości. Właściciele nadal są właścicielami nieruchomości i mogą dochodzić roszczeń związanych z jej własnością, zwłaszcza po wejściu w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r., która uregulowała kwestie własności majątku objętego przymusowym zarządem państwowym.
Stan faktyczny
Powodowie, małżonkowie K., domagali się zasądzenia od Spółdzielni Pracy w P. czynszu najmu za lokale zajmowane przez spółdzielnię na nieruchomości stanowiącej ich współwłasność. Wcześniej warsztat zlokalizowany na tej nieruchomości został przejęty na własność Państwa, jednak sama nieruchomość nie przeszła na własność Państwa. Spółdzielnia wnosiła o odrzucenie pozwu, twierdząc, że spór został już prawomocnie rozstrzygnięty. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, a Sąd Najwyższy oddalił rewizję spółdzielni.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję pozwanej Spółdzielni Pracy w P.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia H. Dąbrowski. Sędziowie: W. Formański, K. Piasecki (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Jadwigi K. i Leona K. przeciwko Spółdzielni Pracy w P., na skutek rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 3 stycznia 1961 r., rewizję oddalił.Uzasadnienie faktycznePowodowie, małżonkowie Jadwiga i Leon K., domagali snę zasądzenia od Spółdzielni Pracy w P. kwoty 44.871,60 zł wraz z 8 % z tytułu czynszu najmu.Uzasadniając swe żądania, powodowie powołali się na to, że wprawdzie orzeczeniem Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości został przejęty na własność Państwa warsztat Leona K., jednakże nie przeszła na własność Państwa nieruchomość, na której zlokalizowany jest wspomniany warsztat. Powodowie są współwłaścicielami tej nieruchomości. Orzeczenie to jest prawomocne.Strona pozwana wnosiła o odrzucenie pozwu twierdząc, że spór o odszkodowanie z tytułu bezumownego użytkowania wspomnianej nieruchomości został już prawomocnie rozstrzygnięty w drodze sądowej na niekorzyść powodów.Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo w całości, powołując się w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia na cytowane już wyżej orzeczenie Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia 20 października 1959 r.; w świetle tego orzeczenia powodowie nie utracili własności nieruchomości, w której pozwana Spółdzielnia zajmuje lokale.Sąd Wojewódzki uznał za nietrafny zarzut powagi rzeczy osądzonej stwierdzając, że poprzedni spór dotyczył innego okresu i rozstrzygany był według innego stanu prawnego.Od powyższego wyroku wniosła rewizję pozwana Spółdzielnia, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji albo zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, rozpoznając sprawę na skutek tej rewizji, zważył, co następuje:Skarżący w rewizji, podobnie jak w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji, zarzuca, że pozew podlega odrzuceniu ze względu na prawomocne osądzenie sprawy.Zarzut ten w stosunku do powoda Leona K. jest nieuzasadniony. Zarzut ten polega na nieporozumieniu.W poprzednim procesie Sądy (wyrok Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu sygn. akt II C 1229/55, wyrok Sądu Najwyższego sygn. 4 CR 44/56) ustaliły w motywach - w związku z żądaniem tego powoda (przed wejściem w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. - Dz. U. Nr 11, poz. 37) - że państwowym zarządem przymusowym została objęta także nieruchomość, na której jest zlokalizowany warsztat powoda. Na tej tylko podstawie żądanie powoda K. z tytułu użytkowania przez powodową Spółdzielnię nieruchomości stanowiącej współwłasność powoda nie zostało uwzględnione - zgodnie z przyjętą w orzecznictwie Sądu Najwyższego wykładnią przepisów dekretu z dnia 16 grudnia 1918 r. o przymusowym zarządzie państwowym.Wspomniane orzeczenia ustalały więc tylko w uzasadnieniu to, że powód nie może dochodzić swych żądań odszkodowawczych w związku z ustanowieniem państwowego zarządu przymusowego. Nie zawierały natomiast - jak to twierdzi skarżąca - rozstrzygnięcia, że powód utracił własność nieruchomości na skutek ustanowienia nad nią przymusowego zarządu państwowego. Takie żądanie - wbrew temu, co utrzymuje skarżąca - nie było w ogóle przedmiotem procesu i rozstrzygnięcia; zresztą nie było do niego zupełnie podstaw w przepisach dekretu z 1918 r. o państwowym zarządzie przymusowym, stosownie do których ustanowienie takiego zarządu powodowało jedynie ograniczenia w zakresie uprawnień właścicieli. Zagadnienia własności majątku, w stosunku do którego został ustanowiony zarząd przymusowy, zostały uregulowane dopiero w ustawie z dnia 25 lutego 1958 r. Na mocy właśnie tej ustawy Przewodniczący Komitetu Drobnej Wytwórczości wydał orzeczenie, z którego treści wynika, że własność nieruchomości powoda nie przeszła na własność Państwa. W stosunku do powoda powyższe orzeczenie oznacza, że jest on właścicielem tej nieruchomości, a strona pozwana nie nabyła żadnych względem tej nieruchomości uprawnień. W stosunku zaś do Sądów orzeczenie to oznacza, że ze względu na to, iż jest to orzeczenie administracyjne, wiąże ono Sądy rozstrzygające niniejszą sprawę.Również poglądu skarżącej reprezentowanego w rewizji, że poprzednie orzeczenia sądowe, mające charakter konstytutywny, wiązały władzę administracyjną, nie można uznać za prawnie uzasadniony. Wydany w poprzedniej sprawie wyrok był wyrokiem oddalającym powództwo. Już choćby z tego względu nie można w żadnym wypadku mówić o jego charakterze konstytutywnym, wyrok bowiem oddalający powództwo, bez względu na jego charakter (o świadczenie, ustalenie czy ukształtowanie), nie ma w żadnym wypadku charakteru wyroku konstytutywnego. Wprawdzie każdy wyrok oddalający powództwo ma znaczenie wyroku ustalającego negatywnie, jednakże treść takiego ustalenia negatywnego musi być określana na podstawie i tylko w granicach rozstrzygnięcia o roszczeniu procesowym. W poprzedniej sprawie roszczeniem procesowym, które było przedmiotem procesu, nie było wcale, jak już o tym była wyżej mowa, roszczenie ani o ustalenie prawa własności nieruchomości, ani o jej wydanie. Wyrok więc oddalający powództwo o zasądzenie roszczenia odszkodowawczego nie mieścił w sobie żadnego negatywnego ustalenia, mianowicie ustalenia, że powód nie jest właścicielem nieruchomości. Co więcej, rozstrzygając zagadnienie wstępne niezbędne dla rozstrzygnięcia poprzedniego procesu, Sądy słusznie nie miały żadnych wątpliwości co do tego, że zarówno powód, jak i jego żona są właścicielami tej nieruchomości, żądania zaś ich nie mogły być uwzględnione tylko ze względu na ograniczenia własności wynikające z faktu ustanowienia przymusowego zarządu państwowego nad ich nieruchomością.Poza tym nie można także znaleźć żadnych argumentów prawnych dla aprobowania stanowiska skarżącej, jakoby treść orzeczenia Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości zależała od uprzedniego prejudycjalnego rozstrzygnięcia sądu. Bez względu bowiem na to, jakiej treści byłoby orzeczenie sądowe, władza administracyjna mogła samodzielnie rozstrzygnąć wszelkie zagadnienia prawne związane z przejęciem czy nie przejęciem na własność Państwa majątku na podstawie cytowanej ustawy z dnia 25 lutego 1958 r.Powyższy zarzut powagi rzeczy osądzonej jest tak samo nietrafny w stosunku do powódki Jadwigi K. Postępowanie w sprawie z jej powództwa o zasądzenie odszkodowania za używanie nieruchomości przez pozwaną Spółdzielnię zostało umorzone na podstawie art. 13 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. (postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu II C 619/58, postanowienie Sądu Najwyższego 4 CR 1062/58). Umorzenie postępowania w tym trybie nie wiązało władzy administracyjnej i nie mogło przesądzać kwestii możliwości wydania przez tę władzę orzeczenia stwierdzającego, że nieruchomość, której współwłaścicielką jest powódka, nie przeszła na własność Państwa.Orzeczenie więc Przewodniczącego Komitetu Drobnej Wytwórczości z dnia 20 października 1959 r. stworzyło, w porównaniu z sytuacją wynikającą ze wspomnianego postanowienia o umorzeniu postępowania, nowy "stan prawny" i z jego też uwzględnieniem powinien być rozstrzygany obecny proces, w którym powodami są małżonkowie K.Rewizja skarżącej nie może być uwzględniona także z innych względów.W sprawie aktualne jest (w związku z zarzutami skarżącej) zagadnienie, czy wyłączenie spod przejęcia na własność Państwa na podstawie art. 9 cytowanej ustawy z dnia 15 lutego 1958 r. nieruchomości oznacza tylko to, że powodowie są nadal właścicielami tej nieruchomości, bez możności realizowania wszystkich uprawnień, jakie wynikają z prawa własności (art. 28 prawa rzeczowego), czy też dochodzenie roszczeń będących przedmiotem niniejszego sporu podlega takim ograniczeniom, jakie były aktualne w czasie obowiązywania dekretu z 1918 r. o państwowym zarządzie przymusowym.W związku z tym należy wyjaśnić, że z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. ograniczenia, które wiązały się z faktem ustanowienia państwowego zarządu przymusowego, przestały istnieć w tych wszystkich wypadkach, gdy na mocy ostatecznego orzeczenia administracyjnego wydanego na podstawie tej ustawy składnik majątku objęty przymusowym zarządem państwowym nie przeszedł na własność Państwa. Taka sytuacja istnieje, gdy chodzi o nieruchomość powodów. W tych więc warunkach mogą oni dochodzić obecnie w drodze sądowej roszczeń związanych z własnością tej nieruchomości.Z tą kwestią wiąże się także dalsze zagadnienie, a mianowicie, czy powodowie mogą dochodzić niniejszych roszczeń od daty uprawomocnienia się orzeczenia władzy administracyjnej, tj. od dnia 20 października 1959 r., czy też od daty wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. Nie ulega wątpliwości, że roszczeń tego rodzaju, jakie są przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej, nie można żądać za okres poprzedzający wejście w życie wspomnianej ustawy. Wniosek taki wynika z przepisów art. 8 ust. 1 i art. 10 cytowanej ustawy.Gdyby momentem, od którego można było dochodzić w trybie sądowym tych roszczeń, miała być data wydania orzeczenia administracyjnego, musiałoby to albo wynikać z samej ustawy, albo z istoty decyzji administracyjnej. Ustawa nie daje na to pytanie odpowiedzi.Gdyby orzeczenie administracyjne miało charakter konstytutywny, roszczeń tych można by było w zasadzie dochodzić dopiero od daty jego uprawomocnienia się. Takiego charakteru jednak nie ma orzeczenie z dnia 20 października 1959 r., przynajmniej w części stwierdzającej, że nieruchomość powodów nie przechodzi na własność Państwa. Orzeczenie powyższe ma więc w tym zakresie charakter wyłącznie deklaratywny, czyli stwierdza, że w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. nie było podstaw do przejęcia nieruchomości powodów na własność Państwa. Dlatego też Sąd Wojewódzki prawidłowo również uwzględnił powództwo za cały okres sporu, tj. od dnia 8 marca 1958 r.Nie można również uwzględnić wniosku skarżącej o zawieszenie postępowania w instancji rewizyjnej. Zawieszenia postępowania nie może uzasadniać okoliczność, że strona pozwana jest niezadowolona z orzeczenia administracyjnego i w związku z tym wystąpiła z wnioskiem o jego uchylenie w trybie nadzorczym. Orzeczenie, którego uchylenia strona pozwana domaga się w trybie nadzwyczajnym, jest prawomocne i z jego uwzględnieniem musi nastąpić rozstrzygnięcie sprawy niniejszej. Żaden z przepisów kodeksu postępowania cywilnego nie uzasadnia takiej podstawy zawieszenia postępowania w pierwszej instancji, w instancji zaś rewizyjnej przepis art. 390 § 1 k.p.c. wyłącza w każdym wypadku zawieszenie postępowania ze względu na to, że orzeczenie sądu zależy od uprzedniego prejudycjalnego rozstrzygnięcia władzy administracyjnej. Niedopuszczalne jest również uchylenie zaskarżonego wyroku tylko po to, żeby sąd pierwszej instancji zawiesił postępowanie i czekał na zmianę orzeczenia kwestionowanego przez skarżącą. Uchylenie bowiem wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy są podstawy do przyjęcia, że sąd pierwszej instancji dopuścił się takich uchybień, które uzasadniają wniosek rewizyjny o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.W tym stanie rzeczy, skoro rewizja pozwanej Spółdzielni okazała się nieuzasadniona, należało na podstawie art. 383 k.p.c. orzec jak w sentencji wyroku.Orzeczenie o kosztach procesu jest konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia co do rewizji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 13art. 9art. 28art. 8 ust. 1art. 10art. 390 § 1 KPCart. 383 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 24.07.2026.