IV CR 441/77
WyrokIzba Cywilna1977-11-17
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN J. Krajewski (sprawozdawca). Sędziowie SN: K. Piasecki, A. Mally.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Mirosława S. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu "Polmozbyt" w K. o wydanie nowego samochodu i zapłatę, na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach z dnia 27 czerwca 1977 r.,oddalił rewizję i zasądził od pozwanego na rzecz powoda 2.200 zł tytułem kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneZaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki zobowiązał pozwane przedsiębiorstwo do wydania powodowi w miejsce wadliwego wolnego od wad samochodu osobowego oraz zasądził na jego rzecz kwotę 18.136 zł tytułem kary umownej za zwłokę w okresie usuwania usterek pojazdu.Sąd ten ustalił, że w dniu 19.VII.1975 r. powód nabył w pozwanym przedsiębiorstwie samochód osobowy za kwotę 167.700 zł. W okresie gwarancji ujawniło się szereg wad, a w szczególności: korozja nadwozia, wyciekanie oleju, uszkodzenie panewki, odkształcenie resoru, wibracja kierownicy. Wobec odmowy usunięcia wad przez autoryzowaną stację obsługi w miejscu zamieszkania powód był zmuszony dziewięciokrotnie dokonywać napraw w innych stacjach obsługi podległych sprzedawcy. Ponieważ jednak naprawy te nie doprowadziły do usunięcia wad, powód zwrócił się do sprzedawcy z interwencją. Na skutek tej interwencji, w której uznano zasadność skargi, pozwane przedsiębiorstwo zleciło stacji obsługi w O. dokonanie napraw i pismem z dnia 30.VII.1976 r. powiadomiło powoda o usunięciu usterek i wezwało go do odbioru pojazdu. W piśmie tym wyjaśniono ponadto, że nie usunięto wad w karoserii, gdyż w tym zakresie cofnięto mu gwarancję ze względu na mechaniczne uszkodzenie drzwi w toku eksploatacji.Powód odmówił jednak odbioru samochodu, gdyż jego zdaniem usterki nie zostały usunięte.Na podstawie opinii biegłego J.P. Sąd Wojewódzki ustalił, iż w dniu wyznaczonym do odbioru samochód posiadał następujące usterki: stukanie układu wydechowego w podłogę, stuki w silniku, drganie obwodowe koła kierownicy, wycieki oleju na połączeniu silnika ze skrzynią biegów, nadmierne grzanie się obudowy przekładni głównej w tylnym moście, korozja nadwozia. W tym zakresie Sąd Wojewódzki nie podzielił odmiennej opinii biegłego R.P., według którego samochód nadawał się do eksploatacji, uzasadniając negatywną ocenę nieprzeprowadzeniem przez tego biegłego próby jazdy oraz nieobjęciem badaniem wycieku oleju. Na podstawie zaś opinii biegłego J.S. Sąd ten przyjął, iż nie było podstaw do cofnięcia gwarancji w odniesieniu do nadwozia.Na podstawie tych ustaleń Sąd Wojewódzki uznał, iż powód może domagać się wydania nowego samochodu, skoro pozwany odmawia usunięcia wad. Ma on również prawo domagania się zapłaty za nieuzasadniony przestój samochodu i kosztów związanych z przejazdem do innych stacji.Powyższy wyrok zaskarżyło pozwane przedsiębiorstwo, zarzucając wadliwość ustaleń co do nieusunięcia usterek oraz naruszenie art. 577 k.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W przypadku gdy sprzedany przedmiot wykazuje w okresie gwarancji wady powstałe z przyczyny tkwiącej w tej rzeczy, sprzedawca, jeśli nie uważa za stosowne dostarczenia rzeczy wolnej od wad, ma stosownie do art. 577 k.c. obowiązek usunięcia tych wad. Okoliczność, że wady takie w okresie gwarancji istniały, jest w sprawie bezsporna. Problem zatem sprowadza się do rozważenia, czy dostrzeżone usterki zostały usunięte.Zarzut rewizji błędnych ustaleń w tym zakresie należy uznać za niezasadny. W szczególności oparcie ustaleń o nieusunięciu wad na opinii biegłego J.P. i niepodzielenie w tym zakresie opinii biegłego R.P. nie podważa prawidłowości dokonanej oceny. Skoro bowiem Sąd Wojewódzki w sposób przekonywający uzasadnił, dlaczego negatywnie ocenił opinię tego rzeczoznawcy, zarzut sprzeczności dokonanych ustaleń z zebranym w sprawie materiałem dowodowym nie zachodzi, i to tym bardziej, że strona pozwana nie wysuwa konkretnych zastrzeżeń ani co do fachowości, ani co do rzetelności ekspertyzy J.P. Prawidłowa jest również ocena co do bezpodstawności cofnięcia gwarancji odnośnie do nadwozia. Okoliczność bowiem, że drzwi zostały uszkodzone w toku eksploatacji, nie zmienia faktu, iż korozja istnieje w innych miejscach nadwozia, a pozwany nawet nie twierdzi, aby była ona następstwem uszkodzeń mechanicznych. Zasady rzetelności w obrocie sprzeciwiają się wykorzystywaniu przez sprzedawcę wadliwości eksploatacyjnych do uchylania się od odpowiedzialności za ewidentne wady produkcyjne. Trzeba przy tym podkreślić, iż podstawę cofnięcia według uzasadnienia decyzji stanowiło niezgłoszenie wady. Stwierdzenie to jest nawet subiektywnie nieprawdziwe, skoro przyjęcie reklamacji z dnia 26.VI.1976 r. zostało pokwitowane pod firmową pieczątką przedsiębiorstwa, a brak podstaw do przyjęcia, aby powód posłużył się pieczątką w sposób nielegalny.W sytuacji zatem, gdy samo przedsiębiorstwo stwierdziło wysoce niewłaściwy stosunek stacji obsługi do uzasadnionych żądań powoda, gdy kierownik tej stacji nie wykazał zainteresowania zakresem i jakością wykonanych napraw nawet na wezwanie dokonującego oględzin biegłego, gdy stacja zagubiła książeczkę gwarancyjną powoda i uniemożliwiła z tego względu kontrolę napraw, gdy wreszcie w sprawie zostały wydane dwie przeciwstawne opinie, obowiązkiem "Polmozbytu" było dokładne zbadanie skargi nabywcy. Uznanie mimo tych okoliczności za jedynie wiążącą opinii własnych rzeczoznawców nie może być wystarczające. Nie można natomiast czynić powodowi zarzutu nieuzasadnionej odmowy odebrania samochodu w sytuacji, gdy powołany przez sąd biegły stwierdza nienadawanie się pojazdu do eksploatacji.Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 577 k.c. Za trafny należy uznać pogląd, iż według brzmienia powołanego przepisu wybór świadczenia, a zwłaszcza obowiązek wydania nowego samochodu, przysługuje sprzedawcy. Nie można jednak przyjąć, aby uregulowanie to miało charakter bezwzględny w tym rozumieniu, iż nabywcy nigdy nie przysługuje prawo żądania wymiany wadliwego przedmiotu. Stanowisko takie pozostawałoby w sprzeczności z postulatem ochrony usprawiedliwionych interesów nabywcy i obowiązkami sprzedawcy dostarczenia produktu właściwej jakości. Mogą się bowiem zdarzać sytuacje, że na skutek wad fabrycznych rzecz nigdy nie będzie prawidłowo funkcjonować. Nie można zaś ujemnych konsekwencji tego stanu rzeczy przerzucać na nabywcę i zmuszać go do posługiwania się rzeczą wadliwą.Trzeba mieć wreszcie na uwadze, że przy odmowie dokonania naprawy przez autoryzowaną stację obsługi "Polmozbyt" powód bez narażenia się na utratę gwarancji nie może oddać samochodu innemu zakładowi naprawczemu niż wymieniony w gwarancji.Aczkolwiek zatem według art. 577 k.c. wybór świadczenia w formie dostarczenia rzeczy wolnej od wad przysługuje udzielającemu gwarancji, to jednak uregulowanie to nie wyłącza w pewnych wypadkach uprawnienia nabywcy do żądania wymiany dostarczonego przedmiotu na inny, wolny od wad.Zachodzi to w szczególności w przypadku, gdy na skutek wad fabrycznych rzecz nie może prawidłowo funkcjonować, sprzedawca zaś odmawia ich usunięcia, a oddanie rzeczy do naprawy innemu zakładowi niż określony w umowie grozi utratą gwarancji.Z tych przyczyn orzeczono jak w sentencji (art. 387 k.p.c.).
Powołane przepisy
art. 577 KCart. 387 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.