IV CR 478/55
PostanowienieIzba Cywilna1955-05-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zobowiązany z tytułu umowy o dożywocie, powołując się na zasady współżycia społecznego, może domagać się obniżenia umówionego wymiaru świadczeń w naturze, zwłaszcza w kontekście obowiązkowych dostaw produktów rolnych na rzecz Państwa?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że art. 3 przepisów ogólnych prawa cywilnego może stanowić podstawę obrony dłużnika przed roszczeniem, ale nie konstruować samoistnych roszczeń o obniżenie świadczeń z tytułu dożywocia. Zastosowanie tego przepisu wymaga ustalenia szczególnych przyczyn, takich jak niemożność zaspokojenia koniecznych potrzeb rodziny po potrąceniu podatków i obowiązkowych dostaw, przy czym zmniejszenie świadczeń może dotyczyć tylko okresów uzasadnionych, a dłużnik nie może przerzucać na wierzyciela skutków nieprawidłowej gospodarki. Uzyskanie przez powoda nadmiernych korzyści bez pracy, wbrew zasadom współżycia społecznego w Państwie Ludowym, mogłoby przemawiać za zastosowaniem art. 3, jednak wymaga to dokładnych ustaleń faktycznych.Stan faktyczny
Powód zbył gospodarstwo rolne na rzecz pozwanych, zobowiązując się do świadczeń wzajemnych w postaci zapłaty i dostarczania określonych produktów rolnych ("wymiaru"). Powód dochodził wydania produktów rolnych za określony okres lub zapłaty ich równowartości. Pozwani domagali się oddalenia powództwa, argumentując, że ich zobowiązania należy obliczać według cen z czasu zawarcia umowy, a nadto że żądanie powoda jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego ze względu na trudną sytuację gospodarczą pozwanych i ich obowiązkowe dostawy dla Państwa. Sąd Powiatowy oddalił powództwo, podzielając stanowisko pozwanych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu w Gnieźnie do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Franciszka G. przeciwko Antoniemu R. i Marii R. o wydanie produktów względnie o zapłatę, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Powiatowego w Gnieźnie z dnia 10 listopada 1954 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Powiatowemu w Gnieźnie do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktyczneKontraktem notarialnym z dnia 19 marca 1949 r. powód zbył na rzecz pozwanych gospodarstwo rolne, obejmujące obszar około 28 ha, bez inwentarza żywego i martwego. Świadczenia wzajemne pozwanych polegały na jednorazowej zapłacie kwoty 200.000 zł (dawnych) oraz obowiązku dokonywania na rzecz powoda świadczeń w naturze (dostarczaniu tzw. "wymiaru"). Powód żądał w danej sprawie nakazania pozwanym "wydania powodowi tytułem wymiaru za czas od dnia 8 lutego 1953 r. do dnia 26 września 1953 r. 15,5 q żyta, 3 q jęczmienia, 2 q pszenicy, 16 kg masła, 17 mendli jaj i 247 1 mleka pełnego, a w razie niemożności wydania - zapłacenia równowartości według cen rynkowych w kwocie 4.298 zł 75 gr oraz zapłacenia dalszej kwoty 211 zł 17 gr tytułem zwrotu kosztów leczenia powoda.Pozwani żądali oddalenia powództwa. Zarzucili, że przez zapłacenie powodowi kwoty 3.850 zł 45 gr oraz dostarczenie 5 kg masła i 5 mendli jaj zaspokoili roszczenie powoda, gdyż do ich zobowiązania ma zastosowanie dekret z dnia 27 lipca 1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych (Dz. U. Nr 45, poz. 332), że powód niesłusznie domaga się równowartości 10,5 q żyta jako ekwiwalentu za mieszkanie oraz że wobec zaszłych zmian gospodarczych po zawarciu umowy przez strony całkowite wykonanie zobowiązań pozwanych w naturze lub w równowartości według cen wolnorynkowych doprowadziłoby do ruiny gospodarczej pozwanych, a przyniosłoby nadmierne korzyści powodowi wbrew zasadom współżycia społecznego.Sąd Powiatowy oddalił powództwo podzielając stanowisko pozwanych, że wartość świadczeń pozwanych przy zastosowaniu przepisów dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. należy obliczyć według czasu zawarcia umowy. Niezależnie od tego stwierdzenia Sąd Powiatowy przyjął, że - nawet przy wyjściu z innego założenia - żądanie powoda jest "sprzeczne z zasadami współżycia społecznego". W tym zakresie Sąd ustalił, że "wartość wymiaru według obecnych cen wolnorynkowych wyniosłaby znacznie więcej jak 20.000 zł", że powód liczy 70 lat, a utrzymywana przezeń żona lat 58, że mają sześcioro dzieci w wieku 24-43 lat, wszystkie "samodzielne", że powód otrzymuje rentę inwalidzką w kwocie 40 zł miesięcznie, że pozwani przed dniem 14 marca 1949 r. nie posiadali własnego gospodarstwa, ojciec pozwanego był chłopem małorolnym (2 ha), pozwani mają czworo dzieci nieletnich w wieku 3-14 lat. W dalszym ciągu Sąd Powiatowy ustalił, że "na gospodarstwie są również rodzice pozwanej oraz siostra pozwanej Anna M., że pozwani nie zatrudniali ani też nie zatrudniają sił najemnych", że mają tylko 2 konie i 2 krowy, że "w roku 1953 pozwani wywiązali się z obowiązkowych dostaw wobec Państwa w całości". Mając na uwadze te ustalenia Sąd Powiatowy doszedł do wniosku, że "w danych warunkach pozwani na skutek niezawinionych okoliczności znaleźli się w stosunkowo trudnych warunkach gospodarczych i nie mogą realizować w pełni zobowiązań wobec powoda. Mając obowiązek dostaw dla Państwa muszą w pierwszym rzędzie te obowiązki wykonać. Powód w związku z umową z dnia 14 marca 1949 r., gdyby ona była całkowicie realizowana, znalazłby się w nadzwyczaj korzystnym położeniu materialnym i nie pracując w ogóle w gospodarstwie ciągnąłby z niego znacznie większe korzyści, niż pracujący na gospodarstwie pozwani i ich rodzina. Należności uregulowane przez pozwanych w zupełności zaspokajają potrzeby powoda i jego żony".Rozpoznając rewizję powoda Sąd Wojewódzki na podstawie art. 388 k.p.c. przekazał Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia pytanie prawne:1."Czy przepisy o obowiązkowych dostawach produktów rolnych przez rolników na rzecz Państwa usprawiedliwiają zmianę zakresu praw i obowiązków, ustanowionych w umowach o dożywocie, a w szczególności, czy zobowiązany z tytułu dożywocia może z powołaniem się na art. 3 przep. og. pr. cyw. domagać się obniżenia umówionego wymiaru?"2."W wypadku odpowiedzi twierdzącej na pytanie przytoczone w punkcie 1, w jakich granicach może nastąpić obniżenie umówionego wymiaru, czy tylko w granicach analogicznych do art. 13 ust. 1 dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. o zaciąganiu nowych i określaniu wysokości nie umorzonych zobowiązań pieniężnych bez względu na obszar obciążonej nieruchomości i na mniej lub bardziej intensywny sposób gospodarowania zobowiązanego?"Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy przejął sprawę do rozpoznania we własnym zakresie i zważył, co następuje:Już w orzeczeniu IV CR. 395/55 z dnia 7 maja 1955 r. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że art. 3 przep. og. pr. cyw. może stanowić tylko podstawę obrony dłużnika przed skierowanym do niego roszczeniem, natomiast z istoty rzeczy nie nadaje się do konstruowania samoistnych roszczeń dłużnika, w szczególności o obniżenie świadczeń z tytułu dożywocia. W danej sprawie pozwani ograniczyli się do takiej obrony, należy więc uznać ją za dopuszczalną w zasadzie.O ile chodzi o zasadność obrony tego rodzaju, to jej przesłanki w podobnej sytuacji zostały wyjaśnione we wskazanym w powyższym orzeczeniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1953 r., I C. 468/53 ("Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izby Cywilnej i Izby Karnej" z 1954 r., zeszyt III, poz. 59). W szczególności w wyroku tym stwierdzono, że dla zastosowania w rozważanej sytuacji art. 3 przep. og. pr. cyw. musiałyby być ustalone szczególne przyczyny uzasadniające je, że zmniejszenie roszczeń powoda mogłoby nastąpić dopiero wtedy, gdyby pozwani przy największych swych staraniach o dochodowość gospodarstwa i dochody z pracy poza gospodarstwem mogli uzyskać tylko takie dochody, że po potrąceniu podatków i obowiązkowych dostaw pozostałoby za mało na zaspokojenie koniecznych potrzeb ich i ich dzieci, że zmniejszenie mogłoby dotyczyć tylko tych okresów, w których byłoby ono usprawiedliwione i że pozwani nie mogliby przerzucać na powoda skutków swej nieoględnej gospodarki lub braku pracowitości i troski o jak największą produkcję albo nagromadzenie się nie usprawiedliwionej zaległości w świadczeniach.Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą podziela powyższy pogląd, przy czym na tle szczególnych okoliczności sprawy konieczne są następujące wyjaśnienia uzupełniające:Pozwani twierdzili, że powód, który był właścicielem około 28-hektarowego kułackiego gospodarstwa rolnego, przy zbyciu go w 1949 r. na rzecz pozwanych zapewnił sobie nie tylko jednorazową wypłatę kwoty 200.000 zł (dawnych), lecz także szczególnie wysokie świadczenia "wymiarowe". W zestawieniu dołączonym do pisma z dnia 10 stycznia 1955 r. pozwani równowartość roczną tych świadczeń według cen wolnorynkowych obliczają na kwotę 31.501 zł. Sąd Powiatowy nie poczynił w tym względzie żadnych dodatkowych ustaleń, a tylko ogólnikowo przyjął, że "wartość ta wyniosłaby znacznie więcej, jak 20.000 zł", nie podając podstawy tego zupełnie nieścisłego ustalenia. Należy podkreślić, że do akt nie została nawet złożona umowa stron z dnia 24 marca 1949 r., określająca wysokość "wymiaru". Dokładne ustalenia w tym zakresie są jednak konieczne. Gdyby się bowiem okazało, że powód rzeczywiście zapewnił sobie w umowie świadczenia rażąco wysokie, niekonieczne dla zaspokojenia normalnych potrzeb utrzymania jego własnego i żony, to okoliczność ta przy spełnieniu równoczesnym przesłanek dotyczących pozwanych, o których poprzednio była mowa, mogłaby w sposób szczególny przemawiać za zastosowaniem art. 3 przep. og. pr. cyw. W każdym razie trzeba by uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w Państwie Ludowym uzyskanie przez powoda w formie "wymiaru", a więc bez pracy, ewentualnie znacznie wyższego dochodu, niż byłby on w danym okresie osiągalny przy własnym prowadzeniu gospodarstwa.Okoliczność, że pozwani, którzy, jak wynika z ustaleń Sądu Powiatowego, byli poprzednio "biedakami", od 1949 r. mają duże około 28-hektarowe gospodarstwo rolne, w którym nie zatrudniają sił najemnych, nie wyłącza sama przez się możności zastosowania art. 3 przep. og. pr. cyw. Państwo Ludowe jest szczególnie zainteresowane w możliwie największym rozwoju produkcji rolnej we wszystkich gospodarstwach rolnych bez względu na ich obszar i gdyby rzeczywiście powód, jak twierdzą pozwani, bezwzględnym ściąganiem w pełnej wysokości wygórowanych i niekoniecznych w tych rozmiarach dla utrzymania własnego i żony świadczeń wymiarowych rujnował gospodarkę pozwanym i coraz bardziej utrudniał im wywiązanie się z obowiązku dostaw dla Państwa, to przemawiałoby to również za przyjęciem, że powód dopuszcza się "nadużycia prawa" w rozumieniu art. 3 przep. og. pr. cyw. Sąd Powiatowy jednak, nie mając na uwadze wszystkich wyżej wskazanych zasad, nie poczynił dokładnych ustaleń co do prawdziwości powyższych twierdzeń pozwanych, między innymi nie podał Sąd Powiatowy żadnych podstaw swego ogólnikowego ustalenia, że "pozwani na skutek niezawinionych okoliczności znaleźli się w stosunkowo trudnych warunkach gospodarczych". Nasuwa się między innymi potrzeba zaciągnięcia wywiadu we właściwych prezydiach rad narodowych co do jakości i dochodowości gospodarstwa pozwanych, co do prawidłowości prowadzonej przez nich gospodarki, co do opłacanych przez nich podatków i dostaw obowiązkowych, wywiązywania się pozwanych z tych obowiązków itp. Ewentualnie może zajść też potrzeba wezwania w dalszym postępowaniu sądowym biegłego.O ile chodzi o omawiany w pytaniu Sądu Wojewódzkiego art. 13 dekretu z dnia 27 lipca 1949 r., to nie może on znaleźć w sprawie zastosowania nawet w drodze analogii. Norma ta dotyczy tylko określonych świadczeń pieniężnych z tytułu alimentów i rent dożywotnich i ma na uwadze zmianę ich wysokości w związku ze zmianą siły nabywczej pieniądza. W danej sprawie powód dochodzi świadczeń nie pieniężnych, a równowartości według cen wolnorynkowych tylko wtórnie na zasadzie art. 246 k.z. (por. wyżej cytowane orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1953 r.), przy czym problematyka zachodząca w sprawie jest zupełnie odmienna.Należy też wyjaśnić, że zastosowanie także dalszych przepisów dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. ze strony Sądu Powiatowego było nietrafne. Przepisy te odnoszą się tylko do zobowiązań pieniężnych, a nie do zobowiązań w naturze z tytułu dożywocia, które zresztą i na przyszłość mogą być w tej formie ustalane (art. 3 ust. 1 lit. b) dekretu). Z powodu wyżej wskazanych uchybień zaskarżony wyrok nie może być utrzymany w mocy, a sprawa musi być przekazana do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- IV CSKP 68/21 2021-09-29Czy umowa dożywocia, w której strony postanowiły, że potrzeby mieszkaniowe zbywcy zaspokajało będzie dalsze, na tych samych warunkach, dożywotnie korzystanie z mieszkania, którego własność nabył pozwany, a koszty eksploa…
- I CR 427/80 1980-12-11Czy sąd może rozwiązać umowę o dożywocie na żądanie zobowiązanego (nabywcy nieruchomości), gdy dożywotnikiem nie jest zbywca nieruchomości, a jeśli tak, to czy konieczne jest współuczestnictwo zbywcy i dożywotnika w proc…
- II CR 94/69 1969-02-18Czy sąd może, wbrew woli dożywotnika, zmienić uprawnienia wynikające z umowy o dożywocie na dożywotnią rentę, jeśli dożywotnik żąda rozwiązania umowy?
- III CZP 31/75 1975-08-05Czy przepis art. 913 § 2 k.c. stosuje się odpowiednio do rozwiązania stosunku prawnego dożywocia, który powstał z mocy prawa na podstawie art. 8 ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw…
- II CK 91/03 2004-03-17Czy rozwiązanie umowy o dożywocie jest dopuszczalne po zbyciu nieruchomości obciążonej dożywociem przez zobowiązanego?
Powołane przepisy
art. 388 KPCart. 3art. 13 ust. 1art. 13art. 246art. 3 ust. 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 26.07.2026.