IV K 310/60

WyrokIzba Cywilna1962-02-09

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku ustalenia ojcostwa, sąd może nadać dziecku nazwisko ojca, jeśli dziecko jest pełnoletnie i nie złożyło takiego wniosku?
Ratio decidendi
Sądowe ustalenie ojcostwa nie skutkuje automatycznym nadaniem dziecku nazwiska ojca. Zmiana nazwiska wymaga odrębnego wniosku dziecka lub jego matki. W przypadku pełnoletności dziecka, taki wniosek nie może być uwzględniony, zgodnie z wytycznymi Sądu Najwyższego.
Stan faktyczny
Pełnoletni powodowie Józef i Arkadiusz S. domagali się ustalenia, że zmarły Józef S. jest ich ojcem. Matka powodów utrzymywała stosunki z Józefem S. w okresie koncepcyjnym, a powodowie urodzili się w czasie, gdy ich matka była stanu wolnego. Sąd Powiatowy ustalił ojcostwo i nadał powodom nazwisko ojca. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną kwestionując nadanie nazwiska.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej nadania nazwiska, uchylając ustęp nadający powodom nazwisko ojca.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Dobesz.Sędziowie: P. Ławacz (sprawozdawca), M. Mleczko.Prokurator: H. Furmankiewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Wojciecha B. oskarżonego z art. 230 § 1 k.k., po rozpoznaniu założonej przez oskarżonego rewizji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krakowie z dnia 1 marca 1960 r., na podstawie art. 375, 384 pkt 3 k.p.k.zmienił zaskarżony wyrok w orzeczeniu o karze w ten sposób, że wykonanie wymierzonej oskarżonemu kary warunkowo zawiesił na okres 3 lat (...).Sąd Wojewódzki w Krakowie wyrokiem z dnia 1 marca 1960 r. uznał oskarżonego Wojciecha B. za winnego tego, że w K., powożąc dwukonnym wozem bez zachowania należytej ostrożności oraz z nadmierną szybkością, najechał na znajdującą się na skraju drogi dwuletnią Małgorzatę G., która w następstwie licznych złamań kości sklepienia i podstawy czaszki, zmiażdżenia płatów ciemiennych i potylicznych mózgu oraz innych obrażeń zmarła, i na podstawie art. 230 § 1 k.k. skazał go za to na jeden rok i sześć miesięcy więzienia. Ponadto Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz powódki cywilnej Józefy G. tytułem powództwa cywilnego kwotę 500 złotych z odsetkami i kosztami procesu.Od tego wyroku założył rewizją obrońca oskarżonego z wnioskiem o uchylenie wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, niezależnie zaś od tego - o warunkowe zawieszenie wykonania kary.Rewizja zarzuciła wyrokowi:1) obrazę art. 339 § 1 lit. a) k.p.k. przez nierozważenie, że przepisy o ruchu pojazdów konnych (rozporządzenie z dnia 26 czerwca 1924 r. - Dz. U. Nr 61, poz. 611 z późniejszymi zmianami) zezwalają na poruszanie się pojazdów konnych poboczem, a nie tylko twardą powierzchnią, w wyniku czego Sąd dopuścił się obrazy § 14 tegoż rozporządzenia, albowiem oskarżony jechał prawidłowo, bliżej środka drogi, a nie bliżej rowu;2) bezpodstawne ustalenie przez Sąd, że oskarżony jechał z nadmierną szybkością, aczkolwiek stosownie do cytowanego wyżej rozporządzenia szybkość pojazdu konnego na drodze prostej, bez przeszkód, bez, ruchu ulicznego, nie jest ograniczona, oskarżony zaś nie jechał z maksymalną szybkością, skoro po wypadku szybkość zwiększył;3) błędne i bezpodstawne przyjęcie przez Sąd, że spożycie przez oskarżonego alkoholu miało wpływ na upośledzenie jego sprawności psychomotorycznej, skoro z wyliczenia rewizji wynika, iż stężenie alkoholu we krwi oskarżonego w chwili wypadku nie przekraczało 0,3‰;4) błędne przyjęcie przez Sąd, że oskarżony nie zachował w czasie jazdy należytej ostrożności, skoro po wypadku nie ustalono, jakie warunki widoczności miał oskarżony oraz czy mógł on zobaczyć dziecko, a także czy mógł odpowiednio reagować i przeciwdziałać wypadkowi;5) bezpodstawne oparcie ustaleń na zeznaniach świadków Janiny Z. i Krystyny K., które nie mogły obserwować momentu najechania na dziecko z powodu przeszkód w widoczności i których zeznania nie są wiarygodne, wskutek czego rewizja wysuwa wniosek, że było nieodzowną rzeczą dokonanie wizji lokalnej celem ustalenia, czy świadkowie ci mogli obserwować zajście, jak również celem ustalenia szerokości mostka, odległości, jaką dziecko przebiegło od domu, oraz tego, czy matka dziecka mogła je w tych warunkach dogonić;6) wymierzenie oskarżonemu rażąco surowej kary, skoro oskarżony nie był pod działaniem alkoholu, a wypadek był wynikiem nie jakichś rażących zaniedbań, lecz brakiem nadzoru nad dzieckiem; ponadto wiek oskarżonego (powyżej 63 lat), jego niekaralność oraz pozytywne opinie uzasadniają wniosek rewizji o warunkowe zawieszenie wykonania kary.Sąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:1) Rewizja bezpodstawnie zarzuca naruszenie przez Sąd I instancji przepisu § 14 rozporządzenia z dnia 26 czerwca 1924 r. (Dz. U. Nr 61, poz. 611 z późniejszymi zmianami). Z treści tego przepisu jasno wynika, że ruch pojazdów konnych powinien w zasadzie odbywać się po twardej nawierzchni drogi; odstępstwo od tej zasady dotyczy takiej drogi, która ma miękkie, letnie tory. Z akt sprawy, a w szczególności z załączonych do akt sprawy zdjęć fotograficznych miejsca wypadku i protokołu oględzin nie wynika, żeby na drodze znajdował się letni tor, skoro zaś oskarżony jechał poboczem drogi w odległości około 1 metra od rowu przydrożnego, to Sąd Wojewódzki bezbłędnie mógł przyjąć, że oskarżony naruszył obowiązujące przepisy o ruchu pojazdów na drogach publicznych.2) Rewizja pomija okoliczność, że oskarżony jechał drogą przez wieś, przy której to drodze znajdowały się zamieszkałe budynki, a więc musiał liczyć się z możliwością, że ktoś wybiegnie na drogę. Szybkość pojazdu konnego może być nieograniczona w takich tylko warunkach, gdy nie zagraża bezpieczeństwu innych użytkowników drogi, natomiast w wypadku niniejszym oskarżony powinien był dostosować szybkość do warunków lokalnych. Świadkowie w tej kwestii zeznali: Janina Z.: "furmanka jechała pędem"; Krystyna K.: "jechał oskarżony szybko, konie z górki leciały". Na podstawie zeznań świadków mógł Sąd ustalić, że oskarżony w chwili wypadku jechał z nadmierną szybkością.3) Z ustalonej praktyki sądowej wynika, że przekroczenie tzw. "progu trzeźwości" następuje z chwilą, gdy we krwi znajduje się przeszło 0,5‰ alkoholu. Z okoliczności tej nie wynika jednak wniosek, żeby mniejsza procentowa zawartość alkoholu we krwi w ilości np. 0,3‰ w ogóle nie miała żadnego ujemnego wpływu na organizm ludzki, a w szczególności żeby nie osłabiała sprawności psychomotorycznej prowadzącego pojazd. Wysnute w tej kwestii wnioski Sądu, wbrew wywodom rewizji, nie mogą być uznanie za błędne.4) Oskarżony, jak to trafnie ustalił zaskarżony wyrok, jechał w danych warunkach z nadmierną szybkością, a nade wszystko nie obserwował należycie toru drogi, skoro, jak sam twierdzi, nie zauważył wybiegającego z furtki dziecka. Dziecko, wybiegając z zagrodzonego siatką terenu, przebiegło przez mostek i skręciło na pobocze drogi, którą przebiegło jeszcze około jednego metra. Oskarżony mimo to dziecka nie zauważył. Dziecko znajdowało się na poboczu drogi blisko rowu, a więc w miejscu służącym do przejścia dla pieszych. Gdyby oskarżony zwracał należytą uwagę na drogę albo gdyby jechał twardą nawierzchnią drogi, wówczas do wypadku by nie doszło. Jadąc poboczem drogi, oskarżony musiał liczyć się z trudnością manewrowania ciężkim pojazdem parokonnym, powinien był zatem szybkość pojazdu tak zmniejszyć, żeby móc ominąć przeszkodę na swej drodze. Z tego względu należy podzielić jako trafne stanowiska Sądu I instancji, które przyjęło za ustalone, że oskarżony nie zachował w czasie jazdy należytej ostrożności.5) Sąd Wojewódzki rozważył wniosek obrony, złożony na rozprawie sądowej, o dokonanie wizji lokalnej, jednakże wniosku tego nie uwzględnił i stanowisko swoje w tym względzie należycie uzasadnił. Jeśli zważyć, że w aktach sprawy znajduje się szkic sytuacyjny miejsca wypadku, uzupełniony protokołem oględzin miejsca wypadku, a ponadto załączono do szkicu zdjęcia fotograficzne, które dokładnie odtwarzają lokalne warunki miejsca, gdzie nastąpił wypadek - mógł Sąd prawidłowo i słusznie uznać, że przeprowadzenie wizji lokalnej nie było konieczne.Prawidłowa ocena wiarogodności zeznań świadków Janiny Z. i Krystyny K. znajduje się pod ochroną art. 9 k.p.k., rewizja zaś nie przytacza takich konkretnych zarzutów, które podważyłyby wiarogodność tych świadków.Wymierzonej oskarżonemu kary, orzeczonej poniżej średniego ustawowego wymiaru, nie można uznać za rażąco surową w rozumieniu art. 384 pkt 2 k.p.k.Natomiast biorąc pod uwagę wiek oskarżonego (64 lata), stan jego zdrowia określony w świadectwie lekarskim dra G. z dnia 7 grudnia 1961 r. złożonym na rozprawie rewizyjnej, dotychczasową niekaralność oskarżonego oraz fakt nienależytej opieki nad dzieckiem, które zdołało wybiec samotnie na publiczną drogę, co w znacznym stopniu przyczyniło się do spowodowania wypadku - Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że przytoczone wyżej okoliczności dają dostateczną podstawę do przypuszczenia, iż oskarżony mimo niewykonania kary nie popełni nowego przestępstwa i że sam wyrok skazujący będzie dla niego dostateczną przestrogą na przyszłość.Z tego względu uznać należy, że w tej sprawie zachodzą wystarczające przesłanki do zastosowania wobec oskarżonego dobrodziejstwa z art. 61 k.k.Z przytoczonych więc względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji wyroku.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 230 § 1 KKart. 375art. 339 § 1art. 9 KPKart. 384 pkt 2 KPKart. 61 KK§ 1§ 14

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 19.07.2026.