IV KR 248/71

WyrokIzba Cywilna1971-12-03

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Kubec (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Nyczaj, W. Sutkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Lipiński.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy Antoniego Ł., Konstantego T. i Stanisława F., oskarżonych z art. 1 pkt 1 w związku z art. 5 § 2 i art. 7 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377), z powodu rewizji założonych przez wszystkich oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 19 czerwca 1971 r.,1) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok w części skazującej oskarżonych Antoniego Ł. i Konstantego T. (...);2) w części dotyczącej oskarżonego Stanisława F. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, ze uniewinnił tego oskarżonego od zarzucanego mu czynu (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Białymstoku z dnia 19 czerwca 1971 r. Antoni Ł., Konstanty T. Stanisław F. zostali skazani na podstawie art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) - przy zastosowaniu art. 5 § 1 i 2 oraz art. 7 lit. a) tegoż dekretu - na kary po 5 lat i jeden miesiąc pozbawienia wolności, z pozbawieniem praw publicznych na 3 lata, za to, że idąc na rękę władzy państwa niemieckiego, jako funkcjonariusze policji niemieckiej, wspólnie z żandarmami i innymi policjantami: 1) Antoni Ł. i Konstanty T. w lecie 1943 r. w pobliżu miejscowości N. brali udział w akcji skierowanej przeciwko partyzantom, w wyniku której zostało zabitych dwóch partyzantów radzieckich, a 2) Stanisław F. w czerwcu 1944 r. w B. brał udział w konwojowaniu, a następnie w rozstrzelaniu czterech obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali ujęci przez żandarmów i policjantów, a następnie rozstrzelani na cmentarzu żydowskim.Wyrok ten zaskarżyli rewizjami wszyscy oskarżeni.Oskarżony Antoni Ł. - zarzucając w rewizji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez przyjęcie, że oskarżony Antoni Ł. brał udział w akcji przeciwko partyzantom, w wyniku której dwóch partyzantów zostało zabitych, jakkolwiek w rzeczywistości zabici zostali dwaj osobnicy prawdopodobnie współpracujący z okupantem, a oskarżony w niczym nie przyczynił się do ich śmierci (art. 387 pkt 3 k.p.k.) - wnosił o zmianę wyroku przez uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie zaś o uznanie, że w zachowaniu się oskarżonego można dopatrzyć się co najwyżej znamion nieudolnego usiłowania, i o odstąpienie od wymierzenia kary na zasadzie art. 12 § 2 k.k.Oskarżony Konstanty T. - zarzucając w rewizji błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez ustalenie, że Konstanty T. brał udział w zabiciu dwóch partyzantów radzieckich, którzy zginęli przy moście na rzece N., jakkolwiek zabitymi byli dwaj mężczyźni współpracujący z okupantem, który to błąd miał wpływ na treść wyroku - wnosił o zmianę wyroku przez uniewinnienie oskarżonego.Oskarżony Stanisław F., zarzucając w rewizji m.in.:1) na podstawie przepisu art. 387 pkt 1 k.p.k. - obrazę art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) przez przyjęcie, że udział nie uzbrojonego policjanta w konwoju prowadzącym Żydów na stracenie wypełnia znamiona przestępstwa art. 1 pkt 1 dekretu sierpniowego,2) na podstawie przepisu art. 387 pkt 3 k.p.k. - błędną ocenę stanu faktycznego, która miała wpływ na treść orzeczenia przez to, że Sąd wyraził pogląd, iż oskarżony Stanisław F. mógł uczestniczyć w konwoju będąc uzbrojony - wnosił o uchylenie wyroku i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub o zmianę wyroku przez uniewinnienie oskarżonego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizje oskarżonych Antoniego Ł. i Konstantego T. nie są zasadne.Wbrew wywodom rewizji obaj oskarżeni brali udział w akcji policyjnej skierowanej przeciwko partyzantom. Wynika to w szczególności z wyjaśnień obu oskarżonych, którzy na rozprawie przyznali, że zaopatrzeni w broń i amunicję wraz z innymi uzbrojonymi żandarmami i policjantami brali udział w obławie na partyzantów, w wyniku której dwóch mężczyzn zostało zabitych. Z ujawnionych na rozprawie wcześniejszych wyjaśnień oskarżonego Antoniego Ł. wynika, że wiedział on o tym, iż bierze udział w obławie na partyzantów, i że na rozkaz zaczął strzelać przed siebie w kierunku mostu. Twierdzenie tego oskarżonego, że strzelając w kierunku mostu zmierzał do tego, by partyzanci znajdujący się koło mostu mieli czas się wycofać, nie zmienia istoty rzeczy.Również nie ma istotnego znaczenia fakt, że oskarżony Konstanty T. w czasie wspomnianej akcji nie strzelał, bo - jak twierdził na rozprawie - "zadekował się", skoro, jak sam przyznał, miał w czasie tej akcji broń i amunicję, a owo "zadekowanie się" polegało na tym, ze udał się na lewą stronę skrzydła uzbrojonego oddziału i tam leżał w czasie strzelania, w wyniku którego dwie osoby zostały zabite.Tego rodzaju postawa obu oskarżonych, którzy mieli świadomość tego, że biorą udział w akcji zmierzającej do zabójstwa i w akcji tej byli uzbrojeni, stanowi "udział w dokonywaniu zabójstw" w rozumieniu art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r., ponieważ - zgodnie z ustalonym już orzecznictwem Sądu Najwyższego (por. m.in. OSNKW zesz. 11 z 1965 r., poz. 133; OSN z 1948 r., z III, poz. 85; OSN z 1949 r. z. I, poz. 17) przez wzięcie udziału w dokonywaniu zabójstw rozumie się nie tylko bezpośrednie przyczynienie się do śmierci, ale również takie działanie, które stanowi pewną pomoc lub poparcie dla bezpośrednich sprawców.Zarzut, jakoby zabicie w omawianej akcji mężczyźni nie byli partyzantami, nie ma - wobec treści art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. - znaczenia, skoro w przepisie tym jest mowa o braniu udziału w dokonywaniu zabójstw osób spośród ludności cywilnej albo osób wojskowych lub jeńców wojennych.Niemniej jednak należy stwierdzić, że ustalenie Sądu, iż zabici mężczyźni byli partyzantami, znajduje oparcie w materiale dowodowym, a w szczególności w ujawnionych na rozprawie zeznaniach z rozprawy świadka Aleksandra M. i Dymitra M., którzy zeznali, że w czasie akcji w rejonie N. w pobliżu mostu zginęli dwaj partyzanci, a oskarżony Antoni Ł. przyznał, że była to właśnie ta akcja, w której brał on udział.Wreszcie w związku z zarzutem podniesionym na rozprawie rewizyjnej, jakoby nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 57 k.k. dawało dalej idące możliwości aniżeli art. 59 k.k. z 1932 r., należy stwierdzić, że pogląd ten jest błędny. Artykuł 59 § 1 lit. a) k.k. z 1932 r. zezwala bowiem na wymierzenie - zamiast przewidzianej w art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz. U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377) absolutnej kary śmierci - kary powyżej 5 lat pozbawienia wolności, a więc kary w granicach od 5 lat i jednego miesiąca, gdy tymczasem art. 57 § 3 pkt 1 k.k. w wypadku zbrodni zezwala na wymierzenie kary pozbawienia wolności nie niższej od jednej trzeciej dolnej granicy zagrożenia, co - przy przyjęciu możliwości wymierzenia za przestępstwo zagrożone karą śmierci kary 25 lat pozbawienia wolności (art. 30 § 3 k.k.) - dawałoby podstawę do wymierzenia kary nie niższej od 8 lat i 4 miesięcy. W tych warunkach zgodnie z zasadą przewidzianą w art. 2 § 1 k.k. Sąd Wojewódzki słusznie uznał - przy nadzwyczajnym złagodzeniu kary - kodeks obowiązujący poprzednio za względniejszy dla sprawcy od nowego.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy zaskarżony wyrok w odniesieniu do oskarżonych Antoniego Ł. i Konstantego T. utrzymał w mocy.Za słuszną natomiast należało uznać rewizję oskarżonego Stanisława F. Z wyjaśnień jego wynika, że widział, jak prowadzono 4 Żydów z aresztu gminnego, że prowadzących było "może z ośmiu", że Niemiec kazał mu dołączyć, gdy wracał po warcie do domu bez karabinu, że żandarmi szli za Żydami, a policjanci za żandarmami, że Niemcy z Żydami poszli na cmentarz i tam ich rozstrzelali, policjanci zaś pozostali przed cmentarzem w odległości od nich około 50 metrów.Obrona oskarżonego, że był on wówczas bez broni, znalazła potwierdzenie w zeznaniach świadków Aleksandra Ż i Stanisławy Ż. W szczególności ten ostatni świadek zeznał, że zauważyła Stanisława F. z tyłu bez broni i że ją to nawet zdziwiło, dlaczego szedł bez broni, i to z tyłu.Dołączenie się nie uzbrojonego policjanta na rozkaz Niemca do grupy uzbrojonych policjantów i żandarmów, którzy prowadzili Żydów na miejsce stracenia, nie może być uznane za wzięcie udziału w dokonaniu ich zabójstwa w rozumieniu art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. Taka bowiem postawa oskarżonego - w przeciwieństwie do uzbrojonych policjantów - nie stanowiła żadnej pomocy ani poparcia dla żandarmów, którzy rozstrzelali Żydów.Zachowanie się oskarżonego Stanisława F., mogłoby być uznane co najwyżej za działanie "w inny sposób", o którym mowa w art. 2 tegoż dekretu, jednakże ściganie takich czynów zostało przez ustawę z dnia 27 kwietnia 1956 r. o amnestii wyłączone (art. 8 ust. 1 pkt 1).Z tych względów należało oskarżonego Stanisława F. od zarzutu popełnienia zbrodni określonej w art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31 sierpnia 1944 r. uniewinnić.

Powołane przepisy

art. 1 pkt 1art. 5 § 2art. 7art. 5 § 1art. 387 pkt 3 KPKart. 12 § 2 KKart. 387 pkt 1 KPKart. 57 KKart. 59 KKart. 57 § 3 pkt 1 KKart. 30 § 3 KKart. 2 § 1 KK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.