IV KR 28/71

WyrokIzba Cywilna1971-03-29

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Kafarski (sprawozdawca). Sędziowie: W. Sutkowski, Z. Durkiewicz.Prokurator Prokuratury Generalnej: Z. Ramos.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 29 marca 1971 r. sprawy Józefy W., oskarżonej z art. 201 k.k., z powodu rewizji założonej przez prokuratora, powoda cywilnego i oskarżoną od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 13 października 1970 r.uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał temuż Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneJózefa W. została oskarżona o popełnienie przestępstwa określonego w art. 201 k.k. a polegającego na tym, że w czasie od 1 stycznia 1967 r. do 7 października 1969 r. w O., jako starsza księgowa miejscowej apteki podległej Zarządowi Aptek w L., przywłaszczyła sobie kwotę 228.235,71 zł na szkodę Wydziału Zdrowia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w L. w ten sposób, że w specyfikacjach kredytowych, na podstawie których Wydział Zdrowia przekazywał dopłaty za lekarstwa wydane na podstawie recept osobom ubezpieczonym, wykazywała wyższe kwoty niż należało, a po uznaniu nimi apteki wycofywała je w postaci lekarstw lub pieniędzy z utargów, które miała odprowadzać za pośrednictwem poczty do banku na rzecz Zarządu Aptek w L., fałszując zapisy w kontrolkach sprzedaży, asygnatach i raportach kasowych.Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 13 października 1970 r. uznał oskarżoną Józefę W. za winną tego, że w czasie od 1 stycznia 1967 r. do 7 października 1969 r. w O., jako księgowa miejscowej apteki podległej Zarządowi Aptek w L., w celu przysporzenia korzyści majątkowej innej osobie przekroczyła swoje uprawnienia w ten sposób, że w zestawieniach specyfikacji kredytowych, na podstawie których Wydział Zdrowia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w L. przekazywał dopłaty za leki wydane osobom ubezpieczonym, wykazywała wyższe kwoty od figurujących na receptach, a po uznaniu nimi apteki umożliwiła wycofanie nadwyżek w postaci leków lub pieniędzy wartości 228.208,81 zł, przez co działała na szkodę tegoż Zarządu Aptek w L. Czyn ten został zakwalifikowany z art. 246 § 2 k.k., oskarżona zaś na podstawie tego przepisu oraz przy zastosowaniu art. 36 § 3 i 40 § 2 k.k. została skazana na 4 lata pozbawienia wolności, 20.000 zł grzywny i na pozbawienie praw na okres 3 lat. Ponadto Sąd Wojewódzki pozostawił bez rozpoznania powództwo cywilne wytoczone przez Zarząd Aptek w L. o zasądzenie 249.478 zł z ustawowymi odsetkami od dnia zgłoszenia powództwa.Wyrok ten zaskarżył prokurator, powód cywilny i oskarżona.Rewizja prokuratora zarzuca błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez oparcie wyroku na sprzecznych i nieprawdziwych wyjaśnieniach oskarżonej Józefy W. oraz na sprzecznych i nieobiektywnych zeznaniach świadka Henryka K. i pominięcie - jako wiarygodnych - innych obiektywnych dowodów świadczących o przywłaszczeniu przez oskarżoną Józefę W. pieniędzy, których zagarnięcie ukrywała przez fałszowanie dokumentacji aptecznej.W konkluzji rewizja prokuratora wnosi o zmianę zaskarżonego wyroku przez uznanie Józefy W. za winną przywłaszczenia kwoty 228.235,71 zł i wymierzenie jej na zasadzie art. 201 k.k. surowszej kary pozbawienia wolności, orzeczenie kar dodatkowych oraz zasądzenie odszkodowania na rzecz Zarządu Aptek w L.Rewizja powoda cywilnego zarzuca:1) niesłuszne pozostawienie przez Sąd powództwa bez rozpoznania z powołaniem się na niemożność dokładnego ustalenia odszkodowania w wysokości niewątpliwej;2) nierozważenie należyte wszystkich dowodów wskazujących na to, że zagarnięcia dopuściła się oskarżona Józefa W., i w konsekwencji - niesłuszne pozostawienie powództwa cywilnego bez rozpoznania.W konkluzji rewizja powoda wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku w części dotyczącej pozostawienia powództwa cywilnego bez rozpoznania i zasądzenie od Józefy W. na rzecz Zarządu Aptek w L. kwoty 228.235,71 z 8% od daty wniesienia powództwa do dnia zapłaty wraz z kosztami procesu.Rewizja oskarżonej Józefy W. zaskarżyła wyrok w części dotyczącej orzeczenia o karze i wnosząc o jego zmianę przez złagodzenie kary pozbawienia wolności i grzywny, zarzuciła obrazę przepisów art. 3 § 1, art. 4 § 1, 357 i 372 § 2 k.p.k., a w następstwie tego - wymierzenie kary rażąco niewspółmiernej do stopnia jej zawinienia i stopnia niebezpieczeństwa społecznego czynu przez nią rzeczywiście dokonanego przy jednoczesnym uwzględnieniu tego, że przypisanego jej przestępstwa dopuściła się w celu przysporzenia korzyści majątkowej innej osobie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki w wyniku analizy materiału dowodowego ujawnionego na rozprawie zajął stanowisko, że brak jest przekonywających dowodów do przypisania oskarżonej czynu zarzucanego jej aktem oskarżenia, przy czym stwierdził między innymi, że "stanowczo wyłączyć tego nie można" i że "nie wyłączone jest też, że oskarżona mogła przywłaszczyć część pieniędzy, które otrzymywała od Jana i Franciszki N. w celu wpłacenia za pośrednictwem urzędu pocztowego na konto Zarządu Aptek w L.". Sąd przyjął także, że "nie można też w sposób zdecydowany odrzucić, że czynu tego dopuściła się sama oskarżona lub w porozumieniu z osobami innymi". Sąd dał zatem wyraz stanowisku, że przeciwko oskarżonej Józefie W. przemawiają dowody świadczące przeciw niej jako sprawcy zarzuconego jej przestępstwa, lecz uznał jednocześnie, że nie są one przekonywające. W takiej sytuacji zachodziła konieczność - zgodnie z obowiązkiem dociekania prawdy (art. 3 § 1 k.p.k.) - wyjaśnienia wszystkich okoliczności, które mogły prowadzić do osiągnięcia tego celu.Dowodem o poważnym znaczeniu w sprawie jest oświadczenie napisane osobiście przez oskarżoną Józefę W. bezpośrednio po ujawnieniu nadużyć. Sąd odczytał to oświadczenie i wysłuchał wyjaśnienia oskarżonej, w jakich warunkach zostało ono złożone, lecz na wniosek obrońcy postanowił w końcowym fragmencie przewodu sądowego odczytać dowody pisemne zgłoszone w akcie oskarżenia do odczytania z wyjątkiem oświadczenia znajdującego się na karcie 2 (art. 158 k.p.k.). W kontekście z dalszym stwierdzeniem tego postanowienia ("powyższe dowody ujawnić") jest oczywiste, że Sąd mimo odczytania tego dowodu postanowił go nie zaliczać w poczet materiału dowodowego i nie ujawnić go.Na tle przedstawionego wyżej stanowiska Sądu Wojewódzkiego powstaje potrzeba rozważenia, czy wyjaśnienie pisemne oskarżonego dotyczące zarzucanego mu czynu należy do dokumentów, które wolno odczytać na rozprawie na podstawie art. 339 § 2 k.p.k.Przepis ten nie może być interpretowany w oderwaniu od treści art. 334, 337 i 338 k.p.k. Te ostatnie przepisy regulują dopuszczalność odczytywania protokołów zawierających wyjaśnienia oskarżonych i zeznania świadków.Wobec tego że przepisy te stanowią odstępstwo od zasady bezpośredniości, muszą one być interpretowane ściśle. Prowadzi to do wniosku, że protokoły przesłuchania oskarżonego i świadków - zarówno złożone w postępowaniu przygotowawczym jak i przed sądem - mogą być odczytane na rozprawie jedynie wtedy, gdy zachodzą warunki wskazane w cytowanych wyżej przepisach.Ponieważ dopuszczalność odczytywania protokołów przesłuchania oskarżonych i świadków została uregulowana w sposób wyczerpujący w art. 334, 337 i 338 k.p.k., przeto protokoły przesłuchania tych osób nie należą do kategorii dokumentów, o których mówi art. 339 § 2 k.p.k.Oświadczenie pisemne oskarżonego, które zostało złożone w toczącym się postępowaniu karnym dla celów tego postępowania, stanowi dokument mający zastąpić protokół jego przesłuchania, dlatego też ze względu na ten charakter nie należy do kategorii dokumentów, które wolno odczytywać na rozprawie na podstawie art. 339 § 2 k.p.k.Za przedstawionym poglądem przemawia ponadto treść art. 158 k.p.k., który stanowi, że dowodu z wyjaśnień oskarżonego lub z zeznań świadków nie wolno zastępować treścią pism i zapisków.Przepisu tego nie można interpretować w ten sposób, że złożone w postępowaniu karnym i sporządzone przez oskarżonego dla celów tego postępowania oświadczenia pisemne mogą być na podstawie art. 339 § 2 k.p.k. odczytane na rozprawie, gdyż tego rodzaju wykładnia przekreślałaby cel, dla którego został wprowadzony zakaz zawarty w art. 158 k.p.k.W związku z dotychczasowymi rozważaniami powstaje dalsze zagadnienie. Sprowadza się ono mianowicie do kwestii, jakie znaczenie w toczącym się postępowaniu karnym ma oświadczenie pisemne oskarżonego złożone w tym postępowaniu, sporządzone specjalnie dla jego celów.Otóż takie oświadczenie, jeśli dotyczy okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia o zarzucie, stanowi informację o dowodzie i ze względu na ten charakter nakłada na organ, przed którym toczy się postępowanie, obowiązek przesłuchania oskarżonego co do okoliczności, o których jest mowa w oświadczeniu.Obowiązek ten Sąd Wojewódzki w niniejszej sprawie częściowo wykonał, gdyż w związku ze złożonym oświadczeniem przesłuchał oskarżoną, ale przesłuchanie to było niewyczerpujące.Okoliczności podane w tym fragmencie wyjaśnień oskarżonej miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż oskarżona podała, że w oświadczeniu pisemnym przyznała się do zagarnięcia kwoty 8.000 zł podając zarazem, z jakich przyczyn doszło do tego jej przyznania się.Ze względu na wskazaną treść tej części wyjaśnień oskarżonej stanowiły one dowód, który Sąd Wojewódzki wobec treści art. 357 k.p.k. miał obowiązek rozważyć. Rozważenie takie byłoby jednak przedwczesne przed wyjaśnieniem istotnych okoliczności związanych z tą częścią wyjaśnień oskarżonej. W szczególności należało wyjaśnić w drodze przesłuchania oskarżonej, w jakich okolicznościach doszło do złożenia oświadczenia na piśmie. Okoliczności wskazane przez oskarżoną wymagały również przesłuchania osoby, która odebrała od oskarżonej oświadczenie pisemne. W szczególności należało osobę tę przesłuchać dla ustalenia treści przeprowadzonej wtedy z oskarżoną rozmowy co do sposobu zaboru pieniędzy i leków.Potrzebne będzie również wyjaśnienie - w związku z twierdzeniem oskarżonej Józefy W., że oświadczenie napisała na prośbę świadka Jana N. - czy miała ona możliwość porozumienia się z nim, skoro przyznała przed Sądem, że napisała go "bezzwłocznie po ujawnieniu przez inspektora Grażynę S. fałszowania dokumentacji".Podobnie potrzebne było przesłuchanie w charakterze świadka dyrektora Zarządu Aptek w L. na okoliczność złożonego przed nim przez oskarżoną wyjaśnienia przyczyn stwierdzonych fałszowań w specyfikacjach kredytowych i sposobu wybierania nadwyżek.Przeprowadzenie tych dodatkowych dowodów w związku z rolą oskarżonej w ustalonym mechanizmie działania może ewentualnie prowadzić do odmiennych wniosków od tych, do których doszedł Sąd, analizując niepełny materiał dowodowy.II. Fakt fałszowania przez oskarżoną Józefę W. specyfikacji kredytowych nie jest przez nią kwestionowany, przy czym - jak twierdziła - rzekomo nie zdawała sobie sprawy z tego, do czego to fałszowanie zmierzało. Sąd słusznie uznał, że wyjaśnienie oskarżonej w tym fragmencie jest niewiarygodne, jeśli się uwzględni "posiadane przez nią wykształcenie (ukończyła Technikum Ekonomiczne), 8-letni staż pracy w aptece na stanowisku księgowej i wyrobienie życiowe".Z tak przyjętego ustalenia Sąd nie wyciągnął jednak właściwych wniosków - w zakresie oceny prawnej czynu oskarżonej - nawet w świetle przyjętych przez Sąd ustaleń. Jeśli bowiem się uwzględni, że oskarżona Józefa W. wiedziała, dla jakich celów wypracowuje nadwyżkę uznaniową, wpisując fałszywe wartości do specyfikacji kredytowej, co Sąd przyjmuje za udowodnione, to logiczny płynie stąd wniosek, że była świadoma tego, że nadwyżki te ma wycofać kierownik apteki, takie zaś działanie oskarżonej wypełnia już elementy co najmniej pomocnictwa (jeśli nie współsprawstwa) do zagarnięcia mienia apteki.Niezależnie od powyższego spostrzeżenia, trzeba jeszcze podnieść, że Sąd nie rozważył należycie tych okoliczności, które wskazują jednak na oskarżoną Józefę W. jako na sprawcę zagarnięcia mienia apteki. Zapisywanie odpowiednich cyfr do poszczególnych pozycji specyfikacji kredytowej związane było z dodatkowymi trudnościami rachunkowo-technicznymi dla oskarżonej, sporządzającej te specyfikacje. Z porównania zestawień kredytowych oryginałów i kopii wynika, że globalna suma uwzględniająca te dopisane kwoty wpisywana była również do odpisu. Taka manipulacja stwarzała dla oskarżonej dodatkowe przeszkody i wymagała czujnej uwagi (vide przykładowo specyfikacje, oryginały i kopie za czas od 1 stycznia 1967 r. do 16 sierpnia 1967 r., teczka specyfikacji nr 1). Rodzi się w związku z tym pytanie, czy wiarygodne jest twierdzenie oskarżonej, że dokonywała tych skomplikowanych manipulacji na polecenie kierownika apteki tylko dlatego, żeby nie stracić pracy. Jeżeli się zważy, że oskarżona zadawała sobie tego rodzaju "trud" przez trzy lata, przy czym mogła się od tych uciążliwości uwolnić łatwo przez zgłoszenie o tym inspektorom dokonującym kontroli - czego nie uczyniła, gdyż przykre skutki ponosiłby wtedy tylko świadek Jan N., a oskarżona nie byłaby zagrożona utratą pracy - to może stąd płynąć wniosek, że nie obawa o utratę pracy, ale możność osiągnięcia korzyści powodowały oskarżoną przy przestępczych fałszowaniach pozycji w specyfikacjach kredytowych. Okoliczności tych Sąd nie rozważył, przyjmując nawet, że oskarżona robiła wrażenie, iż nie wie, jak się tłumaczyć, aby wykazać przez to, że nie miała nic wspólnego z zagarnięciem powstałego w aptece niedoboru. Na podstawie jakich przesłanek Sąd doszedł do takiego wniosku, bliżej nie uzasadniono, aczkolwiek równie dobrze można zakładać, że zdenerwowanie i przygnębienie oskarżonej, jakie Sąd zaobserwował, wynikało z jej przeświadczenia o trudności obronienia się przed zarzutem zagarnięcia, w którym rzeczywiście uczestniczyła.Podstawowe zagadnienie w sprawie sprowadza się do tego, czy oskarżona Józefa W. przez świadome fałszowanie poszczególnych wpisów w specyfikacjach kredytowych miała możność wycofywania z apteki materiałów farmaceutycznych bądź gotówki. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej, że fałszując specyfikacje kredytowe, nie czyniła tego w celu przywłaszczenia sobie pieniędzy i lekarstw, ale w końcowym fragmencie uzasadnienia przyjął również, że jest niewiarygodne, aby oskarżona nie zdawała sobie sprawy z tego, do czego prowadziło fałszowanie przez nią specyfikacji kredytowych. Skoro Sąd doszedł do takiego wniosku, to na tle ustalonego mechanizmu dokumentowania zaszłości utargowych i przekazywania gotówki na pocztę powinien był rozważyć w związku z podjętym przez oskarżoną trudem dokonywania fałszywych wpisów i wyliczeń, czy nie miała ona w tym interesu własnego w postaci zatrzymania dla siebie części gotówki otrzymywanej od świadka Jana N. w celu dokonania wpłaty na poczcie.Świadek Jan N. zeznał przed sądem, że wręczał oskarżonej kwoty utargowe bez pokwitowania i nie sprawdzał z dowodem wpłaty. Takie postępowanie było wygodne dla obu stron i dawało oskarżonej pełną możliwość zatrzymywania dowolnych kwot, a nieprowadzenie przez Jana i Franciszka N. kontroli utargów i przekazywanie oskarżonej Józefie W. dziennego utargu bez pokwitowania ze zleceniem dopasowania zapisów poszczególnych pozycji utargowych do globalnej sumy dziennego utargu - stwarzało możliwość swobodnego wycofywania materiałów bądź gotówki również przez kierownika apteki.III. Postępowanie przeciwko oskarżonemu Janowi N. zostało przez prokuraturę prawomocnie warunkowo umorzone o przestępstwo z art. 246 § 3 k.k.Umorzenie to nastąpiło co najmniej przedwcześnie.Ustalenia dokonane przez prokuraturę w sprawie Jana N. nie wiążą Sądu w sprawie niniejszej ze względu na płynący a contrario argument z art. 4 § 2 k.p.k. Dlatego też sąd w sprawie niniejszej, dla prawidłowej oceny działania oskarżonej Józefy W., jest uprawniony do ustalenia i oceny roli Jana N. w sposób odmienny, niż to nastąpiło w postanowieniu warunkowo umarzającym przeciwko niemu postępowanie karne.IV. Zasadnicze znaczenie dla ustaleń co do zagarnięcia ma opinia biegłego Henryka S. Biegły ten stwierdził w swoich wyjaśnieniach, że analiza dowodów prowadzi do wniosku, iż nadwyżki towarowe powstałe w wyniku niesłusznego uznania apteki były wycofywane w formie gotówki pochodzącej z nie ewidencjonowanej sprzedaży leków. W opinii "ostatecznej" tego biegłego znajduje się odmienne stwierdzenie, a Sąd na rozprawie nie wyjaśnił tych sprzeczności, aczkolwiek biegły powoływał się na swoje opinie pisemne.Uznając za trafne stwierdzenie, że nadwyżka powstała w wyniku działania oskarżonej była wycofywana w formie gotówki, nieobojętne będzie bliższe wyjaśnienie możliwości kontrolowania przez oskarżoną powstałej nadwyżki przy uwzględnieniu faktu braków poważniejszych niedoborów okresowych, co przemawia za synchronizacją tworzonych przez oskarżoną nadwyżek z wartościami wycofywanymi. Jeśli się uwzględni, że fałszywe wpisy poszczególnych pozycji dokonywane były przez oskarżoną Józefę W. tylko na oryginałach, te zaś były przesyłane do Zarządu Aptek, to wobec wycofywania kwot bez powodowania manka może być ewentualnie zasadny wniosek, że globalna różnica musiała być przez oskarżoną odpowiednio rejestrowana dla pamięci bądź też podawana do wiadomości kierownikowi apteki, skoro jej nie przekraczano.Ponieważ wyjaśnienie i rozważenie wszystkich wskazanych okoliczności nasuwa potrzebę dodatkowych przesłuchań i ewentualnych dodatkowych wyjaśnień ze strony biegłego, przeto zachodzi potrzeba uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w innym składzie, albowiem dodatkowe ustalenia mogą mieć wpływ na treść wyroku (...).

Powołane przepisy

art. 201 KKart. 246 § 2 KKart. 36 § 3art. 3 § 1art. 4 § 1art. 3 § 1 KPKart. 158 KPKart. 339 § 2 KPKart. 334art. 357 KPKart. 246 § 3 KKart. 4 § 2 KPK

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 21.07.2026.