IV KR 71/72
WyrokIzba Cywilna1972-05-18
Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Szczepański. Sędziowie: Z. Kubec (sprawozdawca), W. Sutkowski.Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Kubicki.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 maja 1972 r. sprawy Zbigniewa G., Mariana W. i Antoniego H., oskarżonych z art. 227 § 1 i 2 k.k., z powodu rewizji założonych przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z dnia 31 grudnia 1971 r.,1. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że:a) co do wszystkich oskarżonych, na zasadzie art. 2 § 1 k.k. przyjął: kwalifikację prawną przypisanych im czynów z art. 12 m.k.k., jako podstawę pozbawienia praw publicznych - art. 49 § 2 m.k.k. i jako podstawę wymierzenia grzywny - art. 42 § 2 k.k. z 1932 r., a ponadto co do oskarżonego Antoniego H. jako podstawę orzeczenia nadzoru ochronnego - art. 62 § 1 k.k.,b) wymierzoną oskarżonemu Marianowi W. karę pozbawienia wolności złagodził do 3 lat, zaliczając na jej poczet okres tymczasowego aresztowania od dnia 21 października 1969 r. do 25 września 1970 r. i od 31 grudnia 1971 r.;2. w pozostałych zaskarżonych częściach wyrok ten utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneSąd Wojewódzki w Rzeszowie wyrokiem z dnia 31 grudnia 1971 r. uznał oskarżonych Zbigniewa G., Antoniego H. i Mariana W. za winnych tego, że w okresie od marca 1968 r. do marca 1969 r. w U. i innych miejscowościach, działając w przestępstwie ciągłym, przy czym Antoni H. po odbyciu kary 1 roku pozbawienia wolności do dnia 8 czerwca 1967 r. za zagarnięcia mienia społecznego, przerabiali banknoty jedno- i dwudolarowe, nadając im wyższą, studolarową wartość nominalną i tak przerobione wprowadzili w obieg za pośrednictwem oskarżonego Mariana W., wyłudzając w ten sposób: od Jana N. 24.000 zł, Michała L. 10.000 zł, Janiny K. 20.000 zł oraz Ireny i Edwarda N. 16.000 zł, a uzyskaną gotówkę dzielili między siebie, przy czym w podziale kwoty 16.000 zł za sprzedanie podrobionych banknotów dolarowych Irenie i Edwardowi N. nie brał udziału oskarżony Zbigniew G., tj. przestępstwa z art. 227 § 1 i § 2 k.k. i art. 205 § 1 k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k. i 58 k.k., a względem oskarżonego Antoniego H. ponadto z art. 60 § 1 k.k., i za to na zasadzie art. 227 § 1 k.k. w związku z art. 58 m.k.k., a ponadto w stosunku do oskarżonego Antoniego H. na zasadzie art. 227 § 1 k.k. w związku z art. 60 § 1 k.k. i 58 k.k. skazał:1) oskarżonego Zbigniewa G. - na karę 4 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 36 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu Zbigniewowi G. karę grzywny w kwocie 15.000 zł, którą zamienił w razie nieuiszczenia w terminie na 5 miesięcy zastępczej kary pozbawienia wolności. Na zasadzie art. 40 § 1 pkt 3 k.k. orzekł wobec tegoż oskarżonego pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat;2) oskarżonego Antoniego H. - na karę 5 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 36 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu Antoniemu H. karę grzywny w kwocie 15.000 zł, którą zamienił w razie nieuiszczenia w terminie na 5 miesięcy zastępczej kary pozbawienia wolności. Na zasadzie art. 40 § 1 pkt 3 k.k. orzekł wobec oskarżonego Antoniego H. pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat, a na podstawie art. 62 § 1 k.k. orzekł wobec tegoż oskarżonego nadzór ochronny na okres 3 lat;3) oskarżonego Mariana W. - na karę 4 lat pozbawienia wolności. Na podstawie art. 36 § 3 k.k. wymierzył oskarżonemu Marianowi W. karę grzywny w kwocie 15.000 zł, którą zamienił w razie nieuiszczenia w terminie na 5 miesięcy zastępczej kary pozbawienia wolności. Na zasadzie art. 40 § 1 pkt 3 k.k. orzekł wobec oskarżonego pozbawienie praw publicznych na okres 3 lat.Wyrok ten zaskarżyli rewizjami obrońcy wszystkich oskarżonych.Rewizja obrońcy oskarżonego Zbigniewa G. zarzuca:1) obrazę przepisów prawa materialnego przez przypisanie oskarżonemu Zbigniewowi G. przestępstwa przewidzianego w art. 227 § 1 i 2 k.k. i art. 205 § 1 k.k., jakkolwiek wobec braku dostatecznych dowodów winy oskarżonego powinien być on uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu czynu;2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku na skutek niesłusznego oparcia się przez Sąd - przy ocenie winy oskarżonego - na wyjaśnieniach współoskarżonego Mariana W., które to wyjaśnienia są bezpodstawnym pomówieniem oskarżonego;3) obrazę art. 3 § 1 i 3 oraz 4 i 357 k.p.k. przez nienależyte rozważenie zebranego materiału dowodowego, w tym zwłaszcza wyjaśnień Mariana W. i zeznań Edwarda N., oraz przez nieuwzględnienie wszystkich występujących w sprawie wątpliwości na korzyść oskarżonego;4) rażącą niewspółmierność kary w stosunku do przypisanego oskarżonemu czynu przestępnego.Podnosząc te zarzuty rewizja wnosi: a) o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego od zarzutu aktu oskarżenia lub b) o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania bądź c) o znaczne złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności.Rewizja obrońcy oskarżonego Antoniego H. zarzuca:1) błędną ocenę okoliczności faktycznych przyjętych za podstawę wyroku i będącą następstwem nienależytego rozważenia przez Sąd całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego;2) wymierzenie oskarżonemu zbyt surowej kary w stosunku do stopnia jego zawinienia.Rewizja wnosi: a) o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego bądź o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania albo b) o zmianę zaskarżonego wyroku przez wymierzenie oskarżonemu niższej kary, odpowiadającej jego ewentualnemu zawinieniu.Rewizja obrońcy oskarżonego Mariana W. zarzuca Sądowi Wojewódzkiemu, że:1) obraził art. 2 § 1 k.k. przy ocenie prawnej czynu oskarżonego, stosując niesłusznie przepis art. 227 § 1 i 2 k.k w związku z art. 205 § 1 k.k. i art. 10 k.k. zamiast art. 12 m.k.k.;2) błędnie przyjął, że oskarżony Marian W. brał udział w przerabianiu dolarów, co miało wpływ na treść wyroku;3) nie oparł się na całokształcie dowodów przy ustaleniu, czy oskarżony Marian W. był znany organom ścigania przed dniem 22 lipca 1969 r., w związku z czym nie zastosował wobec oskarżonego przepisów ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii (Dz. U. Nr 21, poz. 151), zwłaszcza art. 3 pkt 1 i art. 5 pkt 1 tejże ustawy, nie ustosunkował się do obrony oskarżonego, że powinien on skorzystać z przywileju przewidzianego w art. 8 pkt 3 ustawy amnestyjnej, oraz wymierzył oskarżonemu rażąco surową karę, nie rozważając jednocześnie możliwości zastosowania wobec niego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 57 § 2 pkt 1 k.k.Rewizja wnosi: a) o zmianę wyroku Sądu Wojewódzkiego w stosunku do oskarżonego Mariana W. przez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa przewidzianego w art. 12 § 1 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 192), tzw. m.k.k., i wymierzenie mu z mocy tego przepisu kary, która na podstawie przepisów ustawy o amnestii z dnia 21 lipca 1969 r. uległaby darowaniu bądź też b) o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania lub przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiego do ponownego rozpoznania.Ponadto na wypadek nieuwzględnienia powyższych wniosków rewizja wnosi dodatkowo o nadzwyczajne złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary na podstawie art. 57 § 2 i 3 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:I. Co do rewizji obrońcy oskarżonego Zbigniew S.Rewizja nie jest zasadna.Na wstępie należy podkreślić, że pierwszy zarzut tej rewizji, tj. obrazy prawa materialnego przez skazanie oskarżonego z art. 227 § 1 i 2 k.k. mimo braku dostatecznych dowodów winy, został wadliwie sformułowany. Skoro bowiem czyn przypisany wypełnia dyspozycję art. 227 k.k., to zarzut ten może być zrozumiany jedynie jako zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku skazującego. Ale nawet tak rozumiany zarzut, jak również pozostałe zarzuty, nie jest słuszny. Jak bowiem wynika z motywów zaskarżonego wyroku, Sąd Wojewódzki - wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji - rozważył wnikliwie wszystkie dowody i okoliczności mogące mieć znaczenie dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, przy czym uznając oskarżonego za winnego zarzucanego mu czynu, oparł się przede wszystkim na wyjaśnieniach współoskarżonego Mariana W. złożonych w czasie śledztwa i rozprawy sądowej, w których, przedstawiając przebieg działalności przestępczej oskarżonego Zbigniewa G., opisał on dokładnie jego rolę i udział w przerabianiu banknotów dolarowych (przez nadanie im wartości nominalnej) i wprowadzeniu ich w obieg.Wprawdzie rewizja, kwestionując poczynione przez Sąd ustalenia co do winy oskarżonego, usiłuje wykazać, że "wyjaśnienia oskarżonego Mariana W. są tylko złośliwymi pomówieniami" złożonymi w celu poprawienia jego sytuacji procesowej, jednakże wywodów autora rewizji w tym zakresie, opartych jedynie na przypuszczeniach, nie można uznać za zasadne, skoro Sąd Wojewódzki na podstawie analizy całokształtu wyjaśnień składanych przez oskarżonego Mariana W. oraz bezpośrednich wrażeń odniesionych w toku rozprawy doszedł do przekonania, iż wyjaśnienia tej części obciążającej współoskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H. odpowiadają prawdzie i zajęte w tym względzie stanowisko logicznie i przekonywająco uzasadnił. Jak słusznie w szczególności stwierdził Sąd Wojewódzki, wyjaśnień oskarżonego Mariana W. - wbrew odmiennym sugestiom autora rewizji - nie można uznać za gołosłowne pomówienie oskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H., ponieważ wskazane w wyjaśnieniach Mariana W. fakty i okoliczności znalazły w znacznej mierze potwierdzenie w wynikach przewodu sądowego, w tym zwłaszcza w zeznaniach świadków Jana N., Janiny K., Ireny N., Eugeniusza N., Michała L., Olgi S., Stanisława S., Edwarda N., Edwarda K. i Michała W., co przemawia za wiarygodnością tych wyjaśnień.W tych warunkach wyjaśnienia oskarżonego Mariana W. w powiązaniu z całokształtem ujawnionych w sprawie dowodów i okoliczności, prawidłowo rozważonych i ocenionych w motywach zaskarżonego wyroku, dają w pełni podstawę do uznania oskarżonego Zbigniewa G. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu przestępnego.O kwalifikacji prawnej czynu będzie mowa w związku z rewizją oskarżonego Mariana W., który postawił zarzut obrazy art. 2 § 1 k.k. W związku z tym podniesiony przez oskarżonego Zbigniewa G. zarzut rażącej niewspółmierności kary będzie również omówiony w końcowej części wyroku.II. Co do rewizji obrońcy oskarżonego Antoniego H.Rewizja nie jest zasadna.Wywody rewizji sprowadzają się w istocie rzeczy do polemiki z ustaleniami Sądu wynikającymi z realizacji jego uprawnień do swobodnej oceny dowodów. Rewizja bowiem, kwestionując słuszność dokonanej przez Sąd oceny wartości dowodowej wyjaśnień oskarżonego Mariana W., usiłuje wykazać, że wbrew odmiennemu przekonaniu Sądu orzekającego wyjaśnienia te nie zasługują na wiarę, przy czym na poparcie swego stanowiska powołuje się na okoliczności bądź należycie przez Sąd rozważone, bądź nie znajdujące dostatecznego potwierdzenia w wynikach przewodu sądowego.Za dowolny w szczególności uznać należy pogląd autora rewizji, jakoby wyjaśnienia oskarżonego Mariana W. były jedynie gołosłownymi pomówieniami "nie znajdującymi oparcia w jakichkolwiek innych dowodach", skoro przytoczone w tych wyjaśnieniach fakty znalazły w znacznej mierze potwierdzenie w zeznaniach świadków Jana N., Janiny K., Edwarda N., Olgi S. i Stanisława S. (co do wprowadzenia do obiegu podrobionych banknotów dolarowych) oraz w zeznaniach Władysława L., Michała L. i Mieczysława T. (co do utrzymywania przez oskarżonego Mariana W. bliskich kontaktów towarzyskich z oskarżonymi Zbigniewem G. i Antonim H.), co przemawia za wiarygodnością wyjaśnień oskarżonego Mariana W. także w części obciążającej pozostałych współoskarżonych.Dokonanej przez Sąd Wojewódzki oceny wartości dowodowej wyjaśnień oskarżonego Mariana W. nie może podważyć wysunięta w rewizji hipoteza, "że fałszowanie dolarów miało miejsce w K. i oskarżony Marian W. tam otrzymywał takie dolary, które przywoził następnie do U.", ponieważ oparta jest ona jedynie na przypuszczeniach nie znajdujących żadnego uzasadnienia w wynikach przewodu sądowego. Bezpodstawne jest również powoływanie się autora rewizji na zeznania złożone przez Czesława S. na rozprawie sądowej w dniu 19 października 1970 r. (w rewizji błędnie wymieniono datę 20 października 1971 r.) w sprawie IV K 37/70, w których podał, że oskarżony Marian W. oferował mu sprzedaż dolarów i prosił o wskazanie osób, które miałyby zamiar dolary zakupić, skoro zeznania te nie zostały ujawnione podczas postępowania sądowego w sprawie IV K 51/71, a ponadto przytoczone przez świadka Czesława T. okoliczności, wskazujące na prawidłowość poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych, nie wyłączają prawdomówności oskarżonego Mariana W. w części dotyczącej stwierdzenia, że oskarżony Antoni H. uczestniczył w podrabianiu banknotów dolarowych oraz podawał mu nazwiska osób, którym powinien zaproponować nabycie tych banknotów.W tych warunkach odmienny pogląd autora rewizji co do wiarygodności wyjaśnień oskarżonego Mariana W. sprowadza się w istocie rzeczy do kwestionowania uprawnień Sądu do swobodnej oceny dowodów.O kwalifikacji prawnej czynu będzie mowa w związku z rewizją oskarżonego Mariana W., kwestionującą prawidłową kwalifikację, a o wymiarze kary - po omówieniu tej kwestii.III. Co do rewizji obrońcy oskarżonego Mariana W.Rewizja jest zasadna tylko częściowo.Wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji Sąd Wojewódzki rozważył wnikliwie wszystkie dowody i okoliczności mające istotne znaczenie dla oceny winy oskarżonego, przy czym dokonując ustaleń faktycznych oparł się przede wszystkim na wyjaśnieniach samego oskarżonego złożonych w toku śledztwa przed prokuratorem w dniu 23 października 1969 r., a uznanych za wiarygodne z przyczyn wskazanych w motywach zaskarżonego wyroku. W wyjaśnieniach tych oskarżony Marian W. przyznał, że w niektórych wypadkach uczestniczył wspólnie z oskarżonymi Zbigniewem G. i Antonim H. w przerabianiu jednodolarowych banknotów USA (podnoszono ich wartość nominalną do 100), sprzedając je następnie osobom wskazanym przez oskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H. oraz partycypując w podziale uzyskanych dochodów. Wprawdzie oskarżony podczas dalszych przesłuchań przeprowadzonych w czasie postępowania przygotowawczego i sądowego zmienił treść tych wyjaśnień oświadczając, iż nie brał udziału w fałszowaniu banknotów dolarowych ani też nie widział, aby czynności tego rodzaju były dokonywane przez oskarżonych Mariana G. i Antoniego H., jednakże Sąd Wojewódzki wyjaśnienia oskarżonego w tej części, po wnikliwym ich rozważeniu na tle całokształtu ujawnionych w sprawie okoliczności uznał za niewiarygodne i zajęte w tej kwestii stanowisko należycie uzasadnił.W tych warunkach przytoczone w wyjaśnieniach oskarżonego fakty w powiązaniu z całokształtem ujawnionych na rozprawie dowodów - a zwłaszcza z zeznaniami Andrzeja J., który stwierdził, że oskarżony Marian W. skupował jedynie jednodolarowe banknoty najlepiej nadające się do podrobienia, z wynikami rewizji przeprowadzonej w mieszkaniu oskarżonego, w czasie której odnaleziono 11 banknotów jednodolarowych i 11 butelek tuszu w różnych kolorach, oraz z zeznaniami świadka Mieczysława B., któremu oskarżony zwierzył się, iż odnaleziony w jego mieszkaniu tusz dostarczył mu znany z podrabiania banknotów dolarowych Roman P. - stanowią dostateczny materiał dowodowy do przypisania oskarżonemu zarzucanego mu czynu przestępnego.Zauważyć przy tym należy, że gdyby nawet przyjąć - stosownie do wyrażonego w rewizji poglądu - że oskarżony nie podrabiał osobiście banknotów dolarowych, to okoliczność ta nie mogłaby podważyć bytu przypisanego mu przestępstwa, albowiem, jak to trafnie podkreślił Sąd Wojewódzki, przy zespołowym podrabianiu pieniędzy i wprowadzaniu ich do obrotu sprawca nie musi dokonywać osobiście wszystkich czynności związanych z podrabianiem pieniędzy, wystarczy natomiast, że zgodnie z podziałem ról dokonuje on tylko niektórych czynności (zaopatrywania wspólników w banknoty jednodolarowe i w środki chemiczne służące do podrabiania pieniędzy itp.), posiadając jednocześnie świadomość tego, że uczestniczy wraz z innymi osobami w przestępczej działalności, której celem jest osiąganie nielegalnych dochodów przez podrabianie pieniędzy i wprowadzanie ich do obrotu.Za bezpodstawne również należy uznać wywody rewizji zmierzające do wykazania, że organa MO dowiedziały się o przestępczej działalności oskarżonego przed dniem 15 lipca 1969 r., w związku z czym oskarżony powinien skorzystać z dobrodziejstwa przepisów ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii. Sąd Wojewódzki bowiem, po dokładnym rozważeniu tego zagadnienia w motywach zaskarżonego wyroku, ustalił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a zwłaszcza zeznań świadków Ireny N. i Edwarda N., że organa MO uzyskały wiadomość od tych świadków o przestępczej działalności oskarżonego Mariana W. w końcowych dniach sierpnia lub z początkiem września 1969 r., a zatem w dniu wejścia w życie ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii oskarżony nie był znany organom powołanym do ścigania przestępstw. Za prawidłowością poczynionych przez Sąd ustaleń w tym względzie przemawiają również znajdujące się w aktach sprawy dokumenty procesowe, z których wynika, że pierwsze czynności śledcze zmierzające do wyświetlenia przestępczej działalności oskarżonego Mariana W. podjęły organa MO w dniu 21 października 1969 r. (postanowienie o wszczęciu dochodzenia, protokół rewizji w mieszkaniu Mariana W.). W tej sytuacji brak jest podstaw do zastosowania wobec oskarżonego ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii.Wbrew odmiennemu twierdzeniu rewizji oskarżony nie może również skorzystać z dobrodziejstwa art. 8 ust. 2 i 3 cytowanej ustawy, skoro nie spełnił warunków w tym przepisie przewidzianych, a w szczególności po wejściu w życie ustawy o amnestii nie zgłosił się do organu powołanego do ścigania przestępstw i nie ujawnił ani swej dotychczasowej działalności przestępczej, ani też osób, które z nim współdziałały. Jak wynika z akt sprawy, oskarżony Marian W. zatrzymany został w dniu 21 października 1969 r. w U. przez organa MO pod zarzutem podrabiania banknotów dolarowych, a następnie przesłuchany na tę okoliczność przyznał się jedynie do sprzedania dwóch sfałszowanych banknotów 100-dolarowych Edwardowi N., które podrobione zostały przez oskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H., zaprzeczając jednocześnie, aby poza Edwardem N. zbywał takie banknoty także innym osobom.W tych warunkach zarówno częściowe tylko przyznanie się do winy przez oskarżonego podczas przesłuchania w dniu 21 października 1969 r., jak i uzupełnienie tych wyjaśnień w toku dalszych przesłuchań nie może być uznane za odpowiadające warunkom przewidzianym w art. 8 § 2 ustawy z dnia 21 lipca 1969 r. o amnestii zgłoszenie się do organów ścigania w celu ujawnienia przestępstwa, skoro organa te wiedziały już na podstawie informacji uzyskanych od osób pokrzywdzonych oraz na podstawie dowodu osobistego przekazanego organom MO przez świadka Jana N. o przestępczej działalności oskarżonego, a oskarżony w czasie składania wyjaśnień nie ujawnił całej prawdy, przedstawiając niepełny obraz swej działalności.W świetle powyższych rozważań oraz trafnych motywów zaskarżonego wyroku, opartych na wnikliwej analizie zebranego w sprawie materiału dowodowego, poczynione przez Sąd ustalenia co do winy oskarżonego należy uznać za prawidłowe.IV. Odrębnego omówienia wymaga podniesiony przez oskarżonego Mariana W., a mający znaczenie również dla pozostałych oskarżonych, zarzut obrazy art. 2 § 1 k.k.Sąd Wojewódzki przyjął kwalifikację prawną z art. 227 § 1 i 2 k.k. Przyjęcie tej kwalifikacji prawnej nastąpiło z obrazą art. 2 § 1 k.k., ponieważ w tej konkretnej sprawie dawny przepis art. 12 § 1 m.k.k. jest dla oskarżonego Mariana W. względniejszy, przede wszystkim dlatego, że przepis ten przewiduje zagrożenie od 6 miesięcy pozbawienia wolności, a przepis art. 227 § 1 k.k. od 3 lat. W sytuacji gdy wchodzi w rachubę, ze względu na rozmiary przestępczej działalności, wymierzenie kary kilku, a nie kilkunastu lat pozbawienia wolności, tak istotna różnica w dolnych ustawowych progach zagrożenia nie może pozostać bez wpływu na wymiar konkretnej kary.Poza tym art. 12 § 1 m.k.k. należało uznać w tej sprawie za względniejszy również dlatego, że przerabianie pieniędzy i puszczanie ich w obieg w myśl art 12 § 1 m.k.k. stanowi jedno przestępstwo, gdy tymczasem według kodeksu karnego może stanowić dwa odrębne przestępstwa. Wprawdzie zarówno podrabianie pieniędzy przewidziane w art. 227 § 1 k.k. jak i puszczenie ich w obieg przewidziane w art. 227 § 2 k.k. godzą w te same dobra prawne, co mogłoby przemawiać za przyjęciem konstrukcji współukaranego czynu następnego, jak to miało miejsce pod rządem dawnego prawa (art. 12 § 1 m.k.k.), jednakże fakt, że przestępstwo wieloodmianowe określone w art. 12 § 1 m.k.k. zostało podzielone na dwa odrębne przestępstwa określone w art. 227 § 1 k.k. i w art. 227 § 2 k.k., oraz fakt, że podrabianie pieniędzy jest karane niezależnie od celu (w przeciwieństwie do przewidzianego w tym samym rozdziale w art. 229 § 1 k.k. przerabiania urzędowych znaków, które karane jest tylko wtedy, podobnie jak przerabianie dokumentów przewidziane w art. 265 § 1 k.k., gdy zostało dokonane w celu użycia lub puszczenia w obieg), dają podstawę do przyjęcia, iż w zależności od konkretnej sytuacji przerabianie pieniędzy, a następnie puszczenie ich w obieg może stanowić dwa odrębne przestępstwa.Ponieważ udział oskarżonego Mariana W. w podrabianiu banknotów jednodolarowych na 100-dolarowe, czym głównie zajmowali się współoskarżeni Zbigniew G. i Antoni H., był nieznaczny, natomiast bardzo aktywny był jego udział w puszczaniu tych przerobionych banknotów w obieg, nie można co do oskarżonego Mariana W. przyjąć, że puszczenie przezeń pieniędzy w obieg, co było jego głównym zadaniem w podjętej we trójkę działalności przestępczej, stanowi czyn następny współukarany, ani też przyjąć, że nieznaczny jego udział w przerabianiu dolarów stanowi czyn uprzedni współukarany, bo zbrodnia z art. 227 § 1 k.k. nie może być uznana za czyn współukarany na skutek skazania za występek z art. 227 § 2 k.k.Z tych względów Sąd Najwyższy, stosownie do treści art. 2 § 1 k.k., przyjął co do oskarżonego Mariana W. oraz co do pozostałych oskarżonych kwalifikację prawną przypisanych im czynów z art. 12 § 1 m.k.k.V. Jeśli chodzi o wspólny wszystkim rewizjom zarzut rażącej surowości kar, to Sąd Najwyższy uznał go za słuszny jedynie w odniesieniu do oskarżonego Mariana W., mając na względzie to, że tylko on jeden przyznał się do winy, częściowo pokrył szkodę, a przez wskazanie współsprawców przestępstwa przyczynił się do wyjaśnienia sprawy. Na złagodzenie kary wpłynęło również przyjęcie dawnej ustawy jako względniejszej, co uczyniło zarazem bezprzedmiotowym wniosek o nadzwyczajne złagodzenie kary na podstawie art. 57 k.k., który do ustawy dawnej nie może mieć zastosowania.Natomiast zarzut rażącej surowości kar wymierzonych pozostałym oskarżonym należało uznać za bezzasadny. Wprawdzie Sąd Najwyższy zastosował w stosunku do oskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H. również dawną ustawę jako względniejszą, jednakże nie znalazł podstaw do złagodzenia im kar dlatego, że właśnie zastosowanie art. 12 § 1 m.k.k., przewidującego zagrożenie od 6 miesięcy, sprawiło, iż wymierzone im kary można uznać za współmierne, gdy tymczasem skazanie na podstawie art. 227 § 1 k.k., przewidującego zagrożenie od 3 lat, dawałoby podstawę do uznania tych kar za łagodne w stopniu rażącym.Uznając zarzut rażącej surowości kar co do oskarżonych Zbigniewa G. i Antoniego H. za bezzasadny, Sąd Najwyższy miał na względzie okoliczności przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a przede wszystkim pasożytniczy tryb życia obu oskarżonych, a co do oskarżonego Antoniego H. - działanie w warunkach recydywy.Przyjęcie kwalifikacji prawnej przypisanych wszystkim oskarżonym czynów z art. 12 § 1 m.k.k. pociągnęło za sobą konieczność zmiany podstawy prawnej pozbawienia praw publicznych na art. 49 § 2 m.k.k., a podstawy wymierzenia grzywny - z art. 42 § 2 k.k. z 1932 r.
Powołane przepisy
art. 227 § 1art. 2 § 1 KKart. 12art. 49 § 2art. 42 § 2 KKart. 62 § 1 KKart. 205 § 1 KKart. 10 § 2 KKart. 60 § 1 KKart. 227 § 1 KKart. 58art. 36 § 3 KK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026.